Dziura emocjonalna:(

18.07.07, 11:05
Witam,
musze sie wygadać, bo zwariuje. Moze od początku. Jesteśmy parą od 4 lat. Od
dwóch lat mieszkamy razem, miesiąc temu wzielismy ślub. Wydawało mi się, że
jesteśmy szcześcliwą parą. Co prawda mało mieliśmy dla siebie czasu. On
pracował na zmiany, a ja na 2 etaty. Finansowo nie stoimy zle. Kupiliśmy i
urządziliśmy mieszkanie, ostatnio nowy samochód. Miesiąc temu zrezygnowała z
pracy na drugi etat. Doszłam do wniosku, ze trzeba pomysleć o rodzinie, o
związku. I tu zaczyna się problem. Nagle okazalo się, ze dzieli nas ogromna
przepaść emocjonalna, bo nie umiemy spędzać ze sobą wolnego czasu. On siada
do komputera, a ja najczęsciej biorę się za gazetę, albo ksiązkę. Poradźcie
co robic? Może macie jakieś pomysly, jak to naprawić? Najgorsza jest ta
świadomość, że dążąc do zaspokojenia potrzeb materialnych, straciliśmy coś
tak ważnego. Jak to odzyskać? Już wstępnie rozmawiałamz męzem, ale nie wiem,
czy to coś zmieni.Pozdrawiam.
    • shangri.la Re: Dziura emocjonalna:( 18.07.07, 11:09
      A jak spędzaliście wolny czas przez ostatnie dwa lata?
      • martchen Re: Dziura emocjonalna:( 18.07.07, 11:16
        Najczęsciej mieliśmy dla siebie tylko weekendy. Wtedy albo spotykalismy się ze
        znajomowymi, albo jezdziliśmy odwiedzać rodzicow. No i urlop raz w roku. Tak
        naprawdę nigdy nie było tyle wolnego czasu, żeby spędzić go na jakimś wspólnym
        hobby.Jestem przerażona:(
        • shangri.la Re: Dziura emocjonalna:( 18.07.07, 11:26
          Cóż, przykre że przez dwa lata nie zdołaliście znaleźć żadnych wspólnych
          zainteresowań wypełniając czas wolny banalnymi rozmowami w koleżeńsko-rodzinnym
          gronie zamiast budować poczucie bliskości i więż, którą można było w tym czasie
          najpełniej stworzyć.
          Nic jednak straconego.....
          Pewnego wieczoru zaproponuj wspólne czytanie książki lub scrabble, karty lub
          buszowanie po necie w poszukiwaniu ciekawych miejsc na wspólne wakacje.
          I pamiętaj, że zbudowanie ciepła domowego ogniska, to Twoja rola.
          Na niego nie możesz zbytnio pod tym względem liczyć. Jemu jest
          najprawdopodobniej wygodnie w układzie jaki nieświadomie pozwoliłaś sobie stworzyć.
          Powodzenia:)
          • martchen Re: Dzieki 18.07.07, 12:09
            dzieki bede się starała.
        • pani.misiowa Re: Dziura emocjonalna:( 18.07.07, 14:56
          nie ma sie co lamac, wszystko przed toba
          nie spodziewaj sie gwaltownych zmian, tu bedzie dzialac zasada malych krokow

          na poczatku mojego obecnego zwiazku dzielilo nas 300 km i widywalismy sie tylko
          w weekendy, spedzalismy je na rozne sposoby- widujac sie ze znajomymi, jadac do
          rodzinki na niedzielny obiad, kino itepe
          ale oprocz tego staralismy sie (oboje) by spedzic jakis czas tylko we dwoje-
          szlismy na spacer, wybieralismy wspolnie jakis film do obejrzenia w domu
          (najlepiek komedie- bo sie wspolnei smiejecie- albo horror- bo mozesz sie wtedy
          wtulic w ukochanego0
          balam sie ze gdy zamieszkamy razem, bedzie nam trudno sie przyzwyczaic i ze
          bedzie wlasnie taka hmm pustka
          jednak nic z tych rzeczy, okazalo sie ze umiemy sobie swietnie zorganizowac
          czas, wspolnie i osobno
          umiemy ze soba rozmawiac, bardzo nas zblizylo wspolne urzadzanie mieszkania gdy
          razem wybieralismy plytki, panele, kolory scian itepe
          dalej lazimy na spacerki, wymyslamy jakies wyprawy weekendowe za miasto,
          jezdzimy razem na rowerach
          nie gadamy tylko o ksiazkach i polityce- on nie interesuje sie ksiazkami, a ja
          malo co polityka

          zacznij stopniowo, powoli wciagac jego w swoje zycie
          idzcie razem gdzies na spacer, albo do kina/ teatru tylko we dwoje, razem
          ugotujcie sobie sobotnia kolacje- nawet nie wiesz jak to zbliza!
          moze banal, ale znajdzcie jakies wspolne hobby- np basen, czy fotografia
          do dziela, na bank cos wymyslisz
    • synvilla Re:Wszystkiego sie nie ma w zwiazku 18.07.07, 22:00
      On, jak doczytalam pracuje na dwie zmiany. Jest pewnie zmeczony, nie pomyslalas
      o tym?
      I czy warto z malych problemow robic duze.
      Niektorzy bardzo sobie cenia samotnosc we dwoje, nawet chwilowe oddalenie
      emocjonalne jest potrzebne chocby dlatego, ze pozwala zebrac sily do dalszego
      ciagniecia "wozka we dwoje".Poza tym chroni przed wypaleniem emocjonalnym.Dla
      wspolnoty proponuje wspolne hobby, np. wypad do jakiegos historycznego miejsca
      chocby raz w miesiacu.Itepe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja