martchen
18.07.07, 11:05
Witam,
musze sie wygadać, bo zwariuje. Moze od początku. Jesteśmy parą od 4 lat. Od
dwóch lat mieszkamy razem, miesiąc temu wzielismy ślub. Wydawało mi się, że
jesteśmy szcześcliwą parą. Co prawda mało mieliśmy dla siebie czasu. On
pracował na zmiany, a ja na 2 etaty. Finansowo nie stoimy zle. Kupiliśmy i
urządziliśmy mieszkanie, ostatnio nowy samochód. Miesiąc temu zrezygnowała z
pracy na drugi etat. Doszłam do wniosku, ze trzeba pomysleć o rodzinie, o
związku. I tu zaczyna się problem. Nagle okazalo się, ze dzieli nas ogromna
przepaść emocjonalna, bo nie umiemy spędzać ze sobą wolnego czasu. On siada
do komputera, a ja najczęsciej biorę się za gazetę, albo ksiązkę. Poradźcie
co robic? Może macie jakieś pomysly, jak to naprawić? Najgorsza jest ta
świadomość, że dążąc do zaspokojenia potrzeb materialnych, straciliśmy coś
tak ważnego. Jak to odzyskać? Już wstępnie rozmawiałamz męzem, ale nie wiem,
czy to coś zmieni.Pozdrawiam.