mam juz dość

20.07.07, 18:35
Witam, wychowywała mnie mama, tak się ułożyło że teraz mieszkam z moją córką
(nastolatka) również z mamą. Dobija mnie wszystkim, nigdy z niczego się nie
cieszy, każdą moją porażkę rozpamiętuje i rozmawia o niej godzinami. Mówi, że
nie może sobie z tym wszystkim poradzić (swoje problemy zdrowotne), a co ja
mam zrobić wszystko na mojej głowie. Koszmar, gdy mówię że chciałabym
jakiegoś wsparcia, a nie narzekania, to słyszę że trzeba było sobie inaczej
ułożyć życie i że wiedziałam ile mama już przeszła. Ale czy jeśli już tak się
ułożyło, że nadal mieszkamy razem, nie mogę liczyć na jakąś odrobinę
optymizmu? Niestety, na razie nie mam możliwości wyprowadzenia się.
    • asidoo Re: mam juz dość 20.07.07, 19:15
      Ja też mam dość. Boli mnie kręgosłup i lewa noga cała. Brzuch mi dokucza i
      przytyłam 16 kg. Co robić. Jeszcze trzeba wytrwać prawie 3 mce.
    • asidoo Re: mam juz dość 21.07.07, 15:09
      To było na temat, bo ja też mam dość. Noga mi spuchła, jestem obolała i tyję na
      wodzie prawie samej a każdy mówi "uroki ciąży".
      Myślałam, że zrozumiałaś, że ja też mam dość tylko czegoś innego.

      Mam wyrzuty sumienia, że nie odżywiam dziecka a lekarz mi nie wierzy, że ja
      prawie nie jem. Rano kanapka a potem tylko pół obiadu albo jeszcze jedną kanapkę
      i np jabłko albo arbuza.
      Na dodatek rodzina na mnie naciska, żebu załatwić sobie cesarskie cięcie. A ja
      nie chcę, bo znajoma miała śmierć kliniczną po cc. Na dodatek to dopiero 7 miesiąc.
      • 13kotek13 Re: mam juz dość 21.07.07, 17:26
        asidoo, nie bierz cesarki, podobno to ma wiecej wad niz zalet. Ja zaluje
        jednego, ze nie wzielam zastrzyku zewnatrzoponowego, bolalo totalnie, nigdy tego
        nie zapomne, pomimo, ze kazda kobieta, ktora rodzila zapewnia mnie, ze tak bedzie :)

        Andersenko, moj tata to osoba, ktora ma swoj zestaw zlotych mysli, jedna z nich
        jest to, ze porazki dzieci sa wiekszymi porazkami rodzicow. Twoja mama przezywa
        Twoja sytuacje, mamy juz takie sa. Moja tez wiecznie jest niezadowolona, wiesz
        co ja wtedy robie? Nie wdaje sie w dyskusje, nie napedzam, niech sobie kobieta
        marudzi, ja sie wylaczam, to dziala, przestaje w koncu ciagnac niewygodny dla
        mnie watek.
    • synvilla Re: Koszmarem jest mieszkanie 22.07.07, 08:25
      pod wspolnym dachem z mama.
      I tak bedzie jak dlugo bedziecie razem.
    • mskaiq Re: mam juz dość 22.07.07, 09:21
      Twoja Mama ma bardzo wiele problemow, Ona zyje narzekaniem, nie ma w Niej ani
      pogody ani radosci. Jesli chcesz to zmienic przynos jej radosc i pogode. Nie
      rozmawiaj o negatywnych rzeczach, staraj sie rozmawiac o tym co sprawia Ci
      radosc, o tym co mogloby Ja ucieszyc.
      Jesli uda sie Ci zmienic Jej nastroj na pozytywny to bedzie odpowiadala
      pozytywnie, wtedy otrzynasz Jej wsparcie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • luka76 Re: mam juz dość 22.07.07, 14:59
        Droga Andersenko jak to czytam to tak jak bym czytala i sobie i swojej mamie. Ta
        kobieta jest wprost zaprogramowana na negatyw, ciagle zle, zle i zle . Wszytko
        co dobre przesiewa przez jakies "sito" i zostaje na wierzchu to co zle.To wprost
        niewiarygodne jak mozna tak sobie "obrzydzac " wlasne zycie. Tyle co ja ja
        napocieszalam, dawalam przyklady starszych kobiet, ktore sa samotne, chore,ktore
        przeszly straszne rzeczy w zyciu - nic nie pomaga- ona ma najgorzej i juz. Jedno
        ci moge poradzic - wogole z nia nie dyskutuj jak zaczyna "stara spiewke" - to
        albo zmieniaj temat albo po prostu wychodz - to sa osoby ktore sa tzw."wampirami
        energetycznymi" "pija z ciebie energie" one sie tym zywia. Musisz przyjac taka
        postawe abys nie zachorowala i zyla swoim zyciem. Pozdrawiam.
        • andersenka Re: mam juz dość 22.07.07, 17:03
          Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, wiem że trzeba do tego wszystkiego podejść
          z dużą dozą optymizmu, że będzie lepiej. Kocham mamę, ale nieraz jest bardzo
          ciężko. Zaciskam zęby i staram się być miła, ale pewne sytuacje są tak
          niezrozumiałe dla mnie.
          pozdrawiam wszystkich, luka76 trzymaj się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja