Zarżnąć zwierzaka ?

23.06.03, 12:30
Taki jeden gołąb szwęda się po moim parapecie sępiąc (o dziwo !), za jakąś
paszą. No i ja raz się zlitowałem i cos mu tam na dziób rzuciłem, ten znowu
się pojawił i coraz śmielej i z rosnącą ufnością do mej ręki pozywnej
podchodzic zaczął. I tak mnie naszło jedno pytanie, czy jak go bym teraz
zarżnął, tego gołębia, który mi zaufał, to etycznie bym postąpił czy nie. No
dajmy na to, że głodny byłbym. Jak kto z gołebiem ma problem to niech sobie
w to miejsce kurczę jakieś wcisnie, które analogicznie obdarzyłoby mnie
zaufaniem. Tak mam przeczucie ze lepiej kupić byłoby jakiegoś kuraka
zarżniętego już,który mi nigdy nie ufał, to i nie miał co wymagac polubownego
zachowania z mej strony ani o żadną zdrade, nieuczciwość, itp. Cenione przez
ludzi duperele, mnie posadzić by nie mógł.

Jak Ci się zdaje, moralnie to tak postąpić byłoby?
    • alfika Re: Zarżnąć zwierzaka ? 23.06.03, 12:37
      pastwa napisał:

      >
      > Jak Ci się zdaje, moralnie to tak postąpić byłoby?

      Mi się zdaje, że jakbyś był głodny, to ostatecznie mógłbyś zjeść porcję tego
      gołębia. Najwyżej zostałbyś ogruchany.

      Mało etycznym było by zatłuc stworzenie które Ci zaufało, ba! - mało etyczne
      było by zatłuc cokolwiek, czego zatłuc wcale nie trzeba.
      Ja czasem karmię takiego małego kundelka i rozzuchwalił się na tyle, że co rano
      domaga się mojego towarzystwa podczas porannego załatwiania potrzeb -
      wywnioskowałam stąd, ze mi przychodzi do łóżka i warczy, że mam wstawać...

      Mam nadzieje, że Twój gołąb nie będzie namawiał Cię do latania.
      Pozdrawiam!
      • pastwa Re: Zarżnąć zwierzaka ? 23.06.03, 12:44
        No niby tak, ale jesli ja go o to zaufanie nie prosiłem,jedynie on sam sobie je
        wyrobił w swym gołebim sercu, to moze j jestem ok. A moze to ze ja wiem jak on
        se mysli ten gołab, uniemozliwia mi tłumaczenie ze ja nie chciałem...

        pozdrawiam również
        • alfika Re: Zarżnąć zwierzaka ? 23.06.03, 12:52
          pastwa napisał:

          > No niby tak, ale jesli ja go o to zaufanie nie prosiłem,jedynie on sam sobie
          je
          >
          > wyrobił w swym gołebim sercu, to moze j jestem ok. A moze to ze ja wiem jak
          on
          > se mysli ten gołab, uniemozliwia mi tłumaczenie ze ja nie chciałem...
          >
          > pozdrawiam również

          Chciał, nie chciał - stało się. Jak zarżniesz ptaka, to on już dobrze nie
          pomyśli. A z drugiej strony - jak Ty wiesz, co on mysli, to może i on wie, co
          Ty myślisz. I teraz przylatuje z drżeniem serca gołębiego, wypatrując narzędzia
          zbrodni, ale ciągnie go do Ciebie, bo Cię po prostu szczerze pokochał i w
          gruncie rzeczy wie, że go nie zarżniesz?...
          No, bo może Ty naprawdę jesteś ok? :)))
          Kto wie, co taki gołąb wie...
    • Gość: filut Re: Zarżnąć zwierzaka/przyjaciela ? IP: *.crowley.pl 23.06.03, 13:10
      pastwa napisał:

      ..... czy jak go bym teraz zarżnął, tego gołębia, który mi zaufał, to etycznie
      bym postąpił czy nie.........

      Zamiast myśleć o etyce, pomyśl o tym jak mało w życiu spotyka się istot
      przyjaznych. Niech by i opierzonych.
      Zarżnął byś przyjaciela??!! Nawet będąc głodnym? Chiba ni!
      Pozdrawiam
      Fil
    • fnoll Re: Zarżnąć zwierzaka ? 23.06.03, 14:03
      to zależy

      jeśli od początku oswajałeś to zwierzę z intencją zapewnienia sobie podręcznego
      źródła świeżego mięska - to ubicie gołębia jest jak najbardziej moralnie w porzo

      ale jeśli oswajałeś go bezinteresownie, po koleżeńsku, i pewnego dnia z kumpla
      robisz sobie kanapkę - o! to już jest niemoralne


      z tego co napisałeś gdybyś teraz ubił gołębia - postąbiłbyś niemoralnie

      trzeba było o tym zawczasu pomyśleć


      bo konsekwencja jest nieocenioną wartością


      pzdr

      fnoll
      • Gość: cygne Re: Zarżnąć zwierzaka ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 16:06
        fnoll napisał:

        > to zależy
        >
        > jeśli od początku oswajałeś to zwierzę z intencją zapewnienia sobie
        >podręcznego źródła świeżego mięska - to ubicie gołębia jest jak najbardziej
        >moralnie w porzo

        "Oswajanie z intencją " jest moralne? Gdyby gołab znał intencje zapewne nie
        dałby sie oswoić, nie zaufałby i nie zostałby kumplem.
        Jest tak samo niemoralne jak wersja poniżej - z punktu widzenia gołębia rzecz
        jasna.



        > ale jeśli oswajałeś go bezinteresownie, po koleżeńsku, i pewnego dnia z
        kumpla
        > robisz sobie kanapkę - o! to już jest niemoralne
        > z tego co napisałeś gdybyś teraz ubił gołębia - postąbiłbyś niemoralnie
        > trzeba było o tym zawczasu pomyśleć
        > bo konsekwencja jest nieocenioną wartością
        >
        >
        > pzdr
        >
        > fnoll
        • fnoll Re: Zarżnąć zwierzaka ? 23.06.03, 16:52
          Gość portalu: cygne napisał(a):

          > "Oswajanie z intencją " jest moralne? Gdyby gołab znał intencje zapewne nie
          > dałby sie oswoić, nie zaufałby i nie zostałby kumplem.
          > Jest tak samo niemoralne jak wersja poniżej - z punktu widzenia gołębia rzecz
          > jasna.

          jest moralne: nie mylmy zwierząt z ludźmi - gołąb nie ma "punktu widzenia"
          którym mógłby objąć intencje swego karmiciela, stąd cały moralny punkt
          ciężkości spoczywa na człowieku, gołąb jest tu li tylko potencjalną zwierzyną
          łowną, którą można moralnie - lub nie - potraktować

          robienie sobie z kumpla śniadania wyrządza szkodę "ludzkiemu kręgosłupowi
          moralnemu" - bo skoro dziś zjadłeś pierzastego kumpla, jutro możesz się posunąć
          do zjedzenia takiego niepierzastego i to z płaskimi paznokciami

          taka "labilność uczuciowa" jest czymś niemoralnym

          kumpel to kumpel, jedzenie to jedzenie - i tego trzymać się należy, to jest
          moralne

          a nie powiesz mi chyba, że hodowla zwierząt jest niemoralna? a gdzie kończą te
          zwierzęta? no w naszych brzuchach :) chyba, że ktoś jest wegetarianinem - ale
          do odrębna kwestia, to już moralność z upgrade'm


          pzdr

          fnoll
          • Gość: cygne Re: Zarżnąć zwierzaka ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 20:58
            fnoll napisał:

            > > jest moralne: nie mylmy zwierząt z ludźmi - gołąb nie ma "punktu widzenia"
            > którym mógłby objąć intencje swego karmiciela, stąd cały moralny punkt
            > ciężkości spoczywa na człowieku, gołąb jest tu li tylko potencjalną zwierzyną
            > łowną, którą można moralnie - lub nie - potraktować

            Użyłam wyrażenia "punkt widzenia" w przenosni oczywiście, pamietajac akutar o
            przypadku, który opisuje autor watku, Ty zas generalizujesz i oczywiscie w
            takim układzie masz racje.
            Hodowla zwierząt nie jest niemoralna.
            Jak myslisz na jakiej zasadzie gołąb moze byc kumplem? Czy tylko liczy sie to
            czym gołab jest dla człowieka, a w drugą strone to juz nie działa?
            Jaka jest różnica między "przyjaźnią" człowieka z psem, a np. z gołębiem?
            I to i to - istota żywa. Różnica tylko w traktowaniu tych istot przez człowieka,
            w postrzeganiu roli jaka maja dla Niego spełniać.

            Żeby nie rozmydlać, chodziło mi tylko o Twoje stwierdzenie "oswoić w celu
            zapewnienia sobie świeżego mięska.."
            Chyba na tym forum czytałam kiedys jak ktoś deklarował, ze nawet za góry złota
            nie oddałby swojego psa do schroniska gdyby przed takim wyborem został
            postawiony.
            Nie jestem zwolenniczką fanatycznego wielbienia zwierzat, uważam, ze jest to
            przejaw pewnego rodzaju egoizmu człowieka, dlatego wierność psa jest dla mnie
            tyle samo warta, co ufność owego gołębia jedzącego prawie z reki człowieka.
            Intencje nie maja wtedy znaczenia.
            Oczywiscie nie musisz sie ze mna zgadzać :))
            pozdr.




            > robienie sobie z kumpla śniadania wyrządza szkodę "ludzkiemu kręgosłupowi
            > moralnemu" - bo skoro dziś zjadłeś pierzastego kumpla, jutro możesz się
            posunąć
            >
            > do zjedzenia takiego niepierzastego i to z płaskimi paznokciami
            >
            > taka "labilność uczuciowa" jest czymś niemoralnym
            >
            > kumpel to kumpel, jedzenie to jedzenie - i tego trzymać się należy, to jest
            > moralne
            >
            > a nie powiesz mi chyba, że hodowla zwierząt jest niemoralna? a gdzie kończą
            te
            > zwierzęta? no w naszych brzuchach :) chyba, że ktoś jest wegetarianinem - ale
            > do odrębna kwestia, to już moralność z upgrade'm
            >
            >
            > pzdr
            >
            > fnoll
            • fnoll Re: Zarżnąć zwierzaka ? 24.06.03, 12:41
              Gość portalu: cygne napisał(a):

              > Nie jestem zwolenniczką fanatycznego wielbienia zwierzat, uważam, ze jest to
              > przejaw pewnego rodzaju egoizmu człowieka, dlatego wierność psa jest dla mnie
              > tyle samo warta, co ufność owego gołębia jedzącego prawie z reki człowieka.
              > Intencje nie maja wtedy znaczenia.
              > Oczywiscie nie musisz sie ze mna zgadzać :))

              myślę, że jesteśmy całkiem zbieżni - zjedzenie kogoś, kogo się w swym sercu
              traktowało jako przyjaciela, ciesząc się jego zaufaniem, jest niemoralne

              gdy natomiast ta sama ufność ma li tylko wyraz praktyczny, by "mięsko trzymało
              się zagrody i nie bodło", to nie ma znaczenia, że cielak nam ufa gdy prowadzimy
              go na pastwisko

              pewnego dnia pójdzie pod nóż, bo po to jest hodowany

              nieufne z natury zwierzęta hoduje się zaś po prostu w klatkach, na piękne
              futrzane płaszcze...

              o boże, i znowu mam ochotę zostać wegetarianine, a właśnie jestem po
              kiełbasie... jak tak człowiek wybiegnie myślami do rzeźni, to jeść się
              odechciewa

              siemka

              fnoll
    • gitman Re: Zarżnąć zwierzaka ? 23.06.03, 15:26
      zabij to co kochasz ...
      :)))
    • sdfsfdsf Re: Zarżnąć zwierzaka ? 23.06.03, 17:00
      nie bede sie silil na mile gesty i piekne slowa, moja ocena zalezy od tego czy
      zaprosisz mnie na ten obiad (golebia jeszcze nie probowalem), wiec jak bedzie?
    • kobietapijanadupasprzedana Rżnij Walenty ! 24.06.03, 22:27
      pastwa napisał:

      > Taki jeden gołąb szwęda się po moim parapecie sępiąc (o dziwo !), za jakąś
      > paszą. No i ja raz się zlitowałem i cos mu tam na dziób rzuciłem, ten znowu
      > się pojawił i coraz śmielej i z rosnącą ufnością do mej ręki pozywnej
      > podchodzic zaczął. I tak mnie naszło jedno pytanie, czy jak go bym teraz
      > zarżnął, tego gołębia, który mi zaufał, to etycznie bym postąpił czy nie. No
      > dajmy na to, że głodny byłbym. Jak kto z gołebiem ma problem to niech sobie
      > w to miejsce kurczę jakieś wcisnie, które analogicznie obdarzyłoby mnie
      > zaufaniem. Tak mam przeczucie ze lepiej kupić byłoby jakiegoś kuraka
      > zarżniętego już,który mi nigdy nie ufał, to i nie miał co wymagac polubownego
      > zachowania z mej strony ani o żadną zdrade, nieuczciwość, itp. Cenione przez
      > ludzi duperele, mnie posadzić by nie mógł.
      >
      > Jak Ci się zdaje, moralnie to tak postąpić byłoby?


      Rżnij.
      Większość ludzi to wszawi hipokryci.
      Całują bowiem w kudłaty pysk swojego pieska czy kotka,i bez mrugnięcia okiem
      wyjmując z lodówki "wędlinkę" - biorą współudział w mordowaniu innych zwierząt
      którym natura niestety poskąpiła urody np. swiń.
      Tak więc rżnij Walenty.
      Smacznego.
      • ginger_beer Re: Rżnij Walenty ! 24.06.03, 22:53
        kobietapijanadupasprzedana napisał:

        > Rżnij.
        > Większość ludzi to wszawi hipokryci.
        > Całują bowiem w kudłaty pysk swojego pieska czy kotka,i bez mrugnięcia okiem
        > wyjmując z lodówki "wędlinkę" - biorą współudział w mordowaniu innych
        > zwierząt którym natura niestety poskąpiła urody np. swiń.

        Każde zwierze ma swoją rolę do odegrania. Kot jest do głaskania, a świnia do
        jezdzenia. Jak chcesz, to możesz odwrócić te role.
        A co do hipokryzji, to nie zapominaj, że w przyrodzie dominuje wzajemne
        zżeranie, a nie głaskanie czy całowanie i nic na to nie poradzisz...
        • kobietapijanadupasprzedana Re: Rżnij Walenty ! 27.06.03, 18:39
          ginger_beer napisał:


          > Każde zwierze ma swoją rolę do odegrania. Kot jest do głaskania, a świnia do
          > jezdzenia.

          Zmyślasz.
          Twoja gładka teoryjka bierze w łeb,
          bo wystaw sobie, iż milionom ludzi na świecie świnie
          /i inne zwierzęta/ nie są w ogóle potrzebne do jedzenia.

          /wegetarianie/


          Jak chcesz, to możesz odwrócić te role.
          > A co do hipokryzji, to nie zapominaj, że w przyrodzie dominuje wzajemne
          > zżeranie, a nie głaskanie czy całowanie i nic na to nie poradzisz...
          >

          :)

          Mów za siebie.
          Miliony ludzi po prostu żyje bez rozlewu krwi.

          /wegetarianie/


          • ginger_beer Re: Rżnij Walenty ! 28.06.03, 14:46
            kobietapijanadupasprzedana napisał:

            > ginger_beer napisał:
            >
            > > Każde zwierze ma swoją rolę do odegrania. Kot jest do
            > > głaskania, a świnia do jezdzenia.
            >
            > Zmyślasz.
            > Twoja gładka teoryjka bierze w łeb, bo wystaw sobie,
            > iż milionom ludzi na świecie świnie /i inne zwierzęta/
            > nie są w ogóle potrzebne do jedzenia.

            Pewnemu procentowi mężczyzn do uprawiania seksu nie jest
            potrzebna kobieta, ale ja z tego nie wyciągałbym daleko
            idącego wniosku, że druga płeć nie jest na Ziemii
            potrzebna...

            > > A co do hipokryzji, to nie zapominaj, że w przyrodzie
            > > dominuje wzajemne zżeranie, a nie głaskanie czy
            > > całowanie i nic na to nie poradzisz...
            >
            > Mów za siebie.
            > Miliony ludzi po prostu żyje bez rozlewu krwi.

            A miliardy nie.
            Co do tych milionów, to pamiętaj, że jest ich świadomy
            wybór, a nie decyzja natury. Natura zrobiła nas
            wszystkożernymi, więc mięsko w naszym jadłospisie jest
            jak najbardziej na miejscu.
            Powiedz kanibalom, że są hipokrytami, bo zżerają jednych
            ludzi, a kochają się z innymi. Na pewno szczerze się
            ubawią...
            • kobietapijanadupasprzedana Re: Rżnij Walenty ! 28.06.03, 19:03
              ginger_beer napisał:

              > kobietapijanadupasprzedana napisał:
              >
              > > ginger_beer napisał:
              > >
              > > > Każde zwierze ma swoją rolę do odegrania. Kot jest do
              > > > głaskania, a świnia do jezdzenia.
              > >
              > > Zmyślasz.
              > > Twoja gładka teoryjka bierze w łeb, bo wystaw sobie,
              > > iż milionom ludzi na świecie świnie /i inne zwierzęta/
              > > nie są w ogóle potrzebne do jedzenia.
              >
              > Pewnemu procentowi mężczyzn do uprawiania seksu nie jest
              > potrzebna kobieta, ale ja z tego nie wyciągałbym daleko
              > idącego wniosku, że druga płeć nie jest na Ziemii
              > potrzebna...


              Głupawe porównanie.
              Onanista przecież nikogo nie krzywdzi, niczyjej krwi nie przelewa, a nawet
              rezygnuje z przelewania krwi /dziewic :)/, natomiast mięsożerca i owszem krew
              przelewa i cierpienie niepotrzebne /!/ zadaje.

              >
              > > > A co do hipokryzji, to nie zapominaj, że w przyrodzie
              > > > dominuje wzajemne zżeranie, a nie głaskanie czy
              > > > całowanie i nic na to nie poradzisz...
              > >
              > > Mów za siebie.
              > > Miliony ludzi po prostu żyje bez rozlewu krwi.
              >
              > A miliardy nie.

              :)

              Ocywiście.
              Bo mądre i moralne są tylko jednostki ,
              a tzw.masy zawsze były, są i będą durne, tudzież oporne dla światłej mysli.

              :)



              > Co do tych milionów, to pamiętaj, że jest ich świadomy
              > wybór, a nie decyzja natury. Natura zrobiła nas
              > wszystkożernymi, więc mięsko w naszym jadłospisie jest
              > jak najbardziej na miejscu.

              Chrzanisz.
              Człowiek jest roslinożercą, o czym świadczą:

              - chwytliwe palce przystosowane do zrywania owoców, a nie szpony jak u wilka ,
              lwa itp.

              -szczęki przystosowane do ruchów żujących /na boki/ a nie jak np.u psa tylko z
              góry na dół,

              - długi przewód pokarmowy / taki jaki maja roślinożercy/

              - naturalny pociąg i wydzielanie slinki na widok misy pełnej owoców a nie na
              widok zakrwawionego kawałka mięsa.

              ... zwierze najbardziej do nas podobne -goryl jest 100 % jaroszem.





              > Powiedz kanibalom, że są hipokrytami, bo zżerają jednych
              > ludzi, a kochają się z innymi. Na pewno szczerze się
              > ubawią...
              >



              Pieprzę kanibali.
              Co to ma w ogóle do rzeczy ?
              Kiedyś to była norma, teraz dla przeciętnego /cywilizowanego/ człeka kanibalizm
              jest obrzydliwy, podobnie jak dla wegetarian zabijanie i zjadanie zwierzat...
              Bo wegetarianie są o krok do przodu przed ciemnym motłochem .
              Podobnie jak my się teraz dziwimy ,że były kiedyś czasy kiedy ludzie zjadali
              ludzi tak kiedyś ludzie bedą sie dziwili ,że były czasy kiedy ludzie pożerali
              zwierzęta ...

              Ale Ty pewnie tego nie kumasz ...

              :)





              • ginger_beer Re: Rżnij Walenty ! 28.06.03, 21:06
                kobietapijanadupasprzedana napisał:

                > > Pewnemu procentowi mężczyzn do uprawiania seksu nie jest
                > > potrzebna kobieta, ale ja z tego nie wyciągałbym daleko
                > > idącego wniosku, że druga płeć nie jest na Ziemii
                > > potrzebna...
                >
                > Głupawe porównanie.

                Wzorowałem się na Tobie...

                > Onanista przecież nikogo nie krzywdzi, niczyjej krwi nie przelewa, a nawet
                > rezygnuje z przelewania krwi /dziewic :)/, natomiast mięsożerca i owszem
                > krew przelewa i cierpienie niepotrzebne /!/ zadaje.

                Propaguj zatem wegetarianizm razem z onanizmem, ale nie zarzucaj hipokryzji
                ludziom, którzy wolą żyć zgodnie ze swą naturą.
                Dodam jeszcze, że miałem na myśli gejów, bo onaniści zwykle chcą, ale nie mają
                okazji robić tego z kobietą, a poza tym ja bym walenia gruchy nigdy nie nazwał
                seksem. :-))

                > Ocywiście.
                > Bo mądre i moralne są tylko jednostki ,
                > a tzw.masy zawsze były, są i będą durne, tudzież oporne dla światłej mysli.

                I musisz z tą świadomością żyć... To trudne, prawda? Uważasz się pewnie za
                kogoś lepszego. Oświeconego, cywilizowanego. Jest Ci z tym lepiej? Czujesz się
                szczęśliwszy? Czytając Twoje wpisy szczerze w tą wątpię. To ja już wolę swojego
                schaboszczaka... :-))

                > Człowiek jest roslinożercą, o czym świadczą:
                >
                > - chwytliwe palce przystosowane do zrywania owoców, a nie szpony jak u
                > wilka , lwa itp.
                >
                > -szczęki przystosowane do ruchów żujących /na boki/ a nie jak np.u psa tylko
                > z góry na dół,
                >
                > - długi przewód pokarmowy / taki jaki maja roślinożercy/
                >
                > - naturalny pociąg i wydzielanie slinki na widok misy pełnej owoców a nie na
                > widok zakrwawionego kawałka mięsa.
                >
                > ... zwierze najbardziej do nas podobne -goryl jest 100 % jaroszem.

                Gówno prawda drogi kolego (przepraszam, ale znów wziąłem przykład z Ciebie).
                Kto Cię uczył biologii? Człowiek jest wszystkożercą, a świadczą o tym:

                - chwytliwe palce przystosowane do zrywania owoców lub trzymania narzędzi (w
                tym broni służącej do polowań)

                - szczęki przystosowane do ruchów żujących /na boki/ a nie jak np.u psa tylko
                z góry na dół. A także kły i siekacze, których nie mają np. krowy i inne
                zwierzaki roślinożerne. Ząbki te służą do rozprawiania się z mięsem.

                - dość długi przewód pokarmowy. Pewnie dłuższy niż u drapieżników, ale krótszy
                niż u zwierząt typowo roślinożernych jak wspomniana już krowa. Masz może drugi
                żołądek?

                - naturalny pociąg i wydzielanie slinki na widok pięknie wysmażonego kawałka
                mięska i na jego zapach. Przynajmiej ja tak mam. Ale to reakcja wyuczona, jak u
                psa Pawłowa, więc argument raczej słaby na poparcie każdego ze stanowisk...

                - konieczność zapewnienia organizmowi aminokwasów występujących jedynie w
                białkach zwierzęcych.

                > > Powiedz kanibalom, że są hipokrytami, bo zżerają jednych
                > > ludzi, a kochają się z innymi. Na pewno szczerze się
                > > ubawią...
                >
                > Pieprzę kanibali.

                Oni robiliby pewnie to samo z Tobą zanim by Cię zjedli. :-))

                > Co to ma w ogóle do rzeczy ?

                To był przyczynek do kwestii ludzkiej hipokryzji. Pojęcie hipokryzji wymyślili
                ludzie tacy jak Ty, którzy czuja się lepsi od innych, bardziej oświeceni i
                którzy lubią wytykać innym pozorne sprzeczności w ich zachowaniu. Czy sądzisz,
                że kanibale uważają się za hipokrytów? Myśli, że mają w ogóle takie słowo w
                swoim słowniku? :-))))

                > Kiedyś to była norma, teraz dla przeciętnego /cywilizowanego/ człeka
                > kanibalizm jest obrzydliwy, podobnie jak dla wegetarian zabijanie i zjadanie
                > zwierzat...

                Ach więc rozmawiamy jednak o normach????? A ja myślałem, że o naturalnym
                porządku rzeczy. Normy mają bowiem to do siebie, że obowiązuja wtedy, gdy się
                na to zgodzą wszyscy zainteresowani, a prawa natury obowiazują z grubsza
                zawsze.

                > Bo wegetarianie są o krok do przodu przed ciemnym motłochem.
                > Podobnie jak my się teraz dziwimy ,że były kiedyś czasy kiedy ludzie zjadali
                > ludzi tak kiedyś ludzie bedą sie dziwili ,że były czasy kiedy ludzie pożerali
                > zwierzęta ...

                Życzę Ci tego tym szczerzej, że wiem, iż takich czasów raczej nie dożyjesz...

                > Ale Ty pewnie tego nie kumasz ...

                Oczywiście. Jestem częścią tego ciemnego motłochu, który zjada swą codzienną
                porcję mięska bez wyrzutów sumienia. I z rozbawieniem obserwuje tych, którzy
                jak pies ogrodnika sami nie zjedzą i innym obrzydzają. :-))
                Kiedy ludzie przestaną jeść mięso, wtedy będą już tylko zabijać siebie
                nawzajem. Pięknie będzie, prawda? Zwłaszcza, ze nie będziemy się nawzajem
                zjadać...

                Pozdrawiam i EOT (cokolwiek odpowiesz, bo czytać już nie będę...)
                • kobietapijanadupasprzedana Do hipokryty ginger_beer -a ... 29.06.03, 16:37
                  ginger_beer napisał:

                  ) kobietapijanadupasprzedana napisał:
                  )
                  ) ) ) Pewnemu procentowi mężczyzn do uprawiania seksu nie jest
                  ) ) ) potrzebna kobieta, ale ja z tego nie wyciągałbym daleko
                  ) ) ) idącego wniosku, że druga płeć nie jest na Ziemii
                  ) ) ) potrzebna...
                  ) )
                  ) ) Głupawe porównanie.
                  )
                  ) Wzorowałem się na Tobie...
                  )

                  :))))

                  Mądry człek daje mądre porównania, a głupek jak sama nazwa wskazuje.











                  ) ) Onanista przecież nikogo nie krzywdzi, niczyjej krwi nie przelewa, a nawet
                  )
                  ) ) rezygnuje z przelewania krwi /dziewic :)/, natomiast mięsożerca i owszem
                  ) ) krew przelewa i cierpienie niepotrzebne /!/ zadaje.
                  )
                  ) Propaguj zatem wegetarianizm razem z onanizmem, ale nie zarzucaj hipokryzji
                  ) ludziom, którzy wolą żyć zgodnie ze swą naturą.


                  Wiem ze prawda kole w oczki ...wiem .... :)))








                  ) Dodam jeszcze, że miałem na myśli gejów,
                  bo onaniści zwykle chcą, ale nie mają
                  ) okazji robić tego z kobietą, a poza tym ja bym walenia gruchy nigdy nie
                  nazwał
                  ) seksem. :-))
                  )

                  Zamotałeś się w swoje głupie porównania, co mnie zresztą nie dziwi ... :)









                  ) ) Ocywiście.
                  ) ) Bo mądre i moralne są tylko jednostki ,
                  ) ) a tzw.masy zawsze były, są i będą durne, tudzież oporne dla światłej mysli
                  ) .
                  )
                  ) I musisz z tą świadomością żyć... To trudne, prawda? Uważasz się pewnie za
                  ) kogoś lepszego. Oświeconego, cywilizowanego. Jest Ci z tym lepiej? Czujesz
                  się
                  ) szczęśliwszy?


                  Jak możesz w ogóle o to pytać ? :)
                  Oczywiście ,że czuję się lepiej nie mając tak jak ty rąk zbroczonych krwią.
                  Przenajświętsze Słowo Honoru !

                  :)))






                  Czytając Twoje wpisy szczerze w tą wątpię. To ja już wolę swojego
                  )
                  ) schaboszczaka... :-))
                  )



                  Schaaaboszczaaaaka ...pieprzone eufemizmy, kurwa go mać.
                  Wolisz mieć krew na łapskach, powiedz raczej.










                  ) ) Człowiek jest roslinożercą, o czym świadczą:
                  ) )
                  ) ) - chwytliwe palce przystosowane do zrywania owoców, a nie szpony jak u
                  ) ) wilka , lwa itp.
                  ) )
                  ) ) -szczęki przystosowane do ruchów żujących /na boki/ a nie jak np.u psa tyl
                  ) ko
                  ) ) z góry na dół,
                  ) )
                  ) ) - długi przewód pokarmowy / taki jaki maja roślinożercy/
                  ) )
                  ) ) - naturalny pociąg i wydzielanie slinki na widok misy pełnej owoców a nie
                  ) na
                  ) ) widok zakrwawionego kawałka mięsa.
                  ) )
                  ) ) ... zwierze najbardziej do nas podobne -goryl jest 100 % jaroszem.
                  )
                  ) Gówno prawda drogi kolego (przepraszam, ale znów wziąłem przykład z Ciebie).
                  ) Kto Cię uczył biologii? Człowiek jest wszystkożercą, a świadczą o tym:
                  )
                  ) - chwytliwe palce przystosowane do zrywania owoców lub trzymania narzędzi (w
                  ) tym broni służącej do polowań)
                  )
                  ) - szczęki przystosowane do ruchów żujących /na boki/ a nie jak np.u psa
                  tylko
                  ) z góry na dół. A także kły i siekacze, których nie mają np. krowy i inne
                  ) zwierzaki roślinożerne. Ząbki te służą do rozprawiania się z mięsem.
                  )
                  ) - dość długi przewód pokarmowy. Pewnie dłuższy niż u drapieżników, ale
                  krótszy
                  )
                  ) niż u zwierząt typowo roślinożernych jak wspomniana już krowa. Masz może
                  drugi
                  ) żołądek?
                  )


                  Bredzisz jak potłuczony.
                  Czy goryl /zwierzę najbardziej podobne pod względem budowy ciała do człowieka/
                  ma drugi żołądek ? A jego dieta jest w 100 % roslnnna.Bez drugiego żołądka
                  chłopczyku niedouczony.

                  :)



                  ) - naturalny pociąg i wydzielanie slinki na widok pięknie wysmażonego kawałka
                  ) mięska i na jego zapach. Przynajmiej ja tak mam. Ale to reakcja wyuczona, jak
                  u
                  )

                  Kurcze ...
                  Ale masz cięko kapujacą łepetynę ... :)
                  Mówiłem o produktach naturalnych a nie przetworzonych czyli o talerzu owoców
                  prosto z drzewa /banany, pomarańcze ,winogrona ,jabłka, gruszki,brzoskwinie
                  itp /i o talerzu pełnym zakrwawionego mięsa.

                  A pytanie brzmi :
                  Na widok której tacy poleci /normalnemu człowiekowi/ slinka ?

                  Pytanie oczywiście retoryczne ... :)))






                  ) psa Pawłowa, więc argument raczej słaby na poparcie każdego ze stanowisk...
                  )
                  ) - konieczność zapewnienia organizmowi aminokwasów występujących jedynie w
                  ) białkach zwierzęcych.


                  Pieprzysz na potęgę.
                  Jakby tak bylo,to miliony ludzi, którzy żyją i mają się świetnie powinno już
                  dawno nie żyć ... Tymczasem we wspaniałym zdrowiu dożywają oni sędziwego
                  wieku ,a np. eskimości jedzący prawie wyłącznie produkty pochodzenia
                  zwierzęcego rzadko dożywają 50-tki. Powalaja ich choroby degeneracyjne
                  np.miazdżyca .





                  )
                  ) ) ) Powiedz kanibalom, że są hipokrytami, bo zżerają jednych
                  ) ) ) ludzi, a kochają się z innymi. Na pewno szczerze się
                  ) ) ) ubawią...



                  Mam w dupie zabawianie kanibali ... :)))
                  Kanibale są to niepełnosprawne umysłowo ogniwa pośrednie pomiędzy takimi jak ty
                  mięsojadami a małpoludami .

                  A hierarchia rozwoju człowieka / stopień rozwoju moralności i intelektu / jest
                  taka:

                  1- wegetarianie /najwyższa moralność i intelekt/
                  2- mięsojady
                  3- kanibale
                  4- małpoludy



                  ) )
                  ) ) Pieprzę kanibali.
                  )
                  ) Oni robiliby pewnie to samo z Tobą zanim by Cię zjedli. :-))
                  )
                  ) ) Co to ma w ogóle do rzeczy ?
                  )
                  ) To był przyczynek do kwestii ludzkiej hipokryzji. Pojęcie hipokryzji
                  wymyślili
                  ) ludzie tacy jak Ty, którzy czuja się lepsi od innych, bardziej oświeceni i
                  ) którzy lubią wytykać innym pozorne sprzeczności w ich zachowaniu.


                  :)))

                  E tam ...
                  Ja nie czuję się lepszy.
                  Ja po prostu EWIDENTNIE jestem lepszy !
                  Bo nie mam krwi na rękach.
                  A ty masz.
                  Amen.






                  Czy sądzisz,
                  ) że kanibale uważają się za hipokrytów? Myśli, że mają w ogóle takie słowo w
                  ) swoim słowniku? :-))))

                  Pieprze kanibali oraz ich słowniki ... :)



                  )
                  ) ) Kiedyś to była norma, teraz dla przeciętnego /cywilizowanego/ człeka
                  ) ) kanibalizm jest obrzydliwy, podobnie jak dla wegetarian zabijanie i zjadan
                  ) ie
                  ) ) zwierzat...
                  )
                  ) Ach więc rozmawiamy jednak o normach????? A ja myślałem, że o naturalnym
                  ) porządku rzeczy. Normy mają bowiem to do siebie, że obowiązuja wtedy, gdy się
                  ) na to zgodzą wszyscy zainteresowani, a prawa natury obowiazują z grubsza
                  ) zawsze.
                  )

                  Co ty wiesz k.... o naturalnym porządku ? :)
                  Naturalny porządek to człowiek jedzący żywność która nie krwawi, nie krzyczy
                  przy zabijaniu. Naturalny krajobraz to zielone ogrody pełne owoców i warzyw ,a
                  nie cuchnące i trujące fabryki śmierci pt. fermy chodowlane.

                  :)







                  ) ) Bo wegetarianie są o krok do przodu przed ciemnym motłochem.
                  ) ) Podobnie jak my się teraz dziwimy ,że były kiedyś czasy kiedy ludzie zjada
                  ) li
                  ) ) ludzi tak kiedyś ludzie bedą sie dziwili ,że były czasy kiedy ludzie pożer
                  ) ali
                  ) ) zwierzęta ...
                  )
                  ) Życzę Ci tego tym szczerzej, że wiem, iż takich czasów raczej nie dożyjesz...
                  )
                  ) ) Ale Ty pewnie tego nie kumasz ...
                  )
                  ) Oczywiście. Jestem częścią tego ciemnego motłochu, który zjada swą codzienną
                  ) porcję mięska bez wyrzutów sumienia.


                  Żeby miec wyrzuty sumienia ...trzeba mieć sumienie ! :))))


                  / o co ciebie nie podejrzewam /

                  :)))






                  I z rozbawieniem obserwuje tych, którzy
                  ) jak pies ogrodnika sami nie zjedzą i innym obrzydzają. :-))
                  ) Kiedy ludzie przestaną jeść mięso, wtedy będą już tylko zabijać siebie
                  ) nawzajem.


                  Ciekawy tok myslenia ... :)))
                  Za dużo słoniny i kaszanki chyba zeżarłeś ...:))))






                  Pięknie będzie, prawda? Zwłaszcza, ze nie będziemy się nawzajem
                  ) zjadać...
                  )
                  ) Pozdrawiam i EOT (cokolwiek odpowiesz, bo czytać już nie będę...)
                  )

                  :)))

                  Nie wierzę .
                  Na pewno to czytasz, ale się nie przyznasz, jak to mają w zwyczaju drobni
                  hipokryci ...


                  • ziemiomorze Do wegetarianina kobiety 29.06.03, 20:46
                    kobietapijanadupasprzedana napisał:
                    > A hierarchia rozwoju człowieka / stopień rozwoju moralności i intelektu /
                    jest
                    >
                    > taka:
                    >
                    > 1- wegetarianie /najwyższa moralność i intelekt/
                    > 2- mięsojady
                    > 3- kanibale
                    > 4- małpoludy

                    Mam wrazenie, zes sie lekko zagalopowal.
                    Wegetarianie najwyzsza moralnosc? Bo co, miesa nie jedza? A reszta spraw
                    sumienia? O ile wiem, wegetarianinem byl Hitler, ktory za wzor moralnosci
                    uchodzic nie moze.
                    O intelekt juz nie mam sily pytac :-)

                    ziemiomorze
                    • kobietapijanadupasprzedana Do ledwie żywego żywiołu pt. ziemiomorze ... 29.06.03, 22:59
                      ziemiomorze napisała:

                      > kobietapijanadupasprzedana napisał:
                      > > A hierarchia rozwoju człowieka / stopień rozwoju moralności i intelektu /
                      >
                      > jest
                      > >
                      > > taka:
                      > >
                      > > 1- wegetarianie /najwyższa moralność i intelekt/
                      > > 2- mięsojady
                      > > 3- kanibale
                      > > 4- małpoludy
                      >
                      > Mam wrazenie, zes sie lekko zagalopowal.
                      > Wegetarianie najwyzsza moralnosc? Bo co, miesa nie jedza? A reszta spraw
                      > sumienia?

                      :)

                      A tak właśnie.
                      Najwyższa, najwyzsza ... :)
                      A na pewno już wyższa niz u mięsojadów.
                      Mówię oczywiście o wegetarianach z przyczyn etycznych, a nie zdrowotnych, bo to
                      inna bajka. A wrażliwość na cierpienie zwierząt idzie w parze z wrażliwością w
                      ogóle, tak jak analogicznie brak tejże wrażliwości to na ogół brak wrazliwości
                      w ogóle.










                      O ile wiem, wegetarianinem byl Hitler, ktory za wzor moralnosci
                      > uchodzic nie moze.



                      He,he,he !
                      Hitler został jaroszem pod koniec zycia pod wpływem zaleceń lekarzy.
                      Nie z pobudek moralnych, a z pobudek zdropwotnych. Zdrowotnych powtarzam.
                      Natomiast i owszem wcinali mięcho rzeżnicy w stylu :

                      Timur, Dżyngis Khann, Stalin ,Husein ,Been Laden, Miloszewicz itd,itd itd ...

                      Natomiast najsłynniejsi wegetarianie to kwiat ludzkości :

                      - Leonardo da Vinci,
                      -Platon,
                      -Sokrates ,
                      -Seneka,
                      -Tołstoj,
                      -Plutarch,
                      -Lamartine,
                      -Schopenchauer,
                      -Rousseau,
                      -Goethe,
                      J.B. Shaw ,
                      -R. Emerson ,
                      -F. Kawka,
                      -Gandhi,
                      -Diogenes,
                      -M.de Montaigne,
                      -Shelton,
                      -A.Einstein,
                      -Maria Pawlikowska Jasnorzewska ,






                      > O intelekt juz nie mam sily pytac :-)
                      >


                      Bieeeeeeeedaaaaaaaactwo ... :)
                      Nie masz siły intelektualnej jak mniemam ...
                      Nadmiar kaszanki czy golonki ?


                      :)))








                      > ziemiomorze

                      • ziemiomorze Re: Do ledwie żywego żywiołu pt. ziemiomorze ... 29.06.03, 23:28
                        kobietapijanadupasprzedana napisał:
                        > > Wegetarianie najwyzsza moralnosc? Bo co, miesa nie jedza? A reszta spraw
                        > > sumienia?
                        > Najwyższa, najwyzsza ... :)
                        > A na pewno już wyższa niz u mięsojadów.
                        > Mówię oczywiście o wegetarianach z przyczyn etycznych, a nie zdrowotnych, bo
                        to
                        >
                        > inna bajka. A wrażliwość na cierpienie zwierząt idzie w parze z wrażliwością
                        w
                        > ogóle, tak jak analogicznie brak tejże wrażliwości to na ogół brak
                        wrazliwości
                        > w ogóle.

                        Podejrzewam - popraw mnie, jesli sie myle - ze wegetarianin moze byc
                        zlodziejem, lapowkarzem albo rozbojnikiem.

                        > Hitler został jaroszem pod koniec zycia pod wpływem zaleceń lekarzy.
                        > Nie z pobudek moralnych, a z pobudek zdropwotnych. Zdrowotnych powtarzam.
                        > Natomiast i owszem wcinali mięcho rzeżnicy w stylu :
                        >
                        > Timur, Dżyngis Khann, Stalin ,Husein ,Been Laden, Miloszewicz itd,itd itd ...
                        >
                        > Natomiast najsłynniejsi wegetarianie to kwiat ludzkości :
                        >
                        > - Leonardo da Vinci,
                        > -Platon,
                        > -Sokrates ,
                        > -Seneka,
                        > -Tołstoj,
                        > -Plutarch,
                        > -Lamartine,
                        > -Schopenchauer,
                        > -Rousseau,
                        > -Goethe,
                        > J.B. Shaw ,
                        > -R. Emerson ,
                        > -F. Kawka,
                        > -Gandhi,
                        > -Diogenes,
                        > -M.de Montaigne,
                        > -Shelton,
                        > -A.Einstein,
                        > -Maria Pawlikowska Jasnorzewska ,

                        Tak bardzo probujesz przekonac innych, ze wegetarianie sa lepsi, ze mam
                        wrazenie, iz tak naprawde probujesz to udowodnic sobie.

                        Fajnie jest mowic 'Schopenhauer, Platon i ja' ?

                        > Bieeeeeeeedaaaaaaaactwo ... :)
                        > Nie masz siły intelektualnej jak mniemam ...
                        > Nadmiar kaszanki czy golonki ?

                        Dlaczego zalozyles, ze jestem po przeciwnej stronie barykady?
                        Ton Twoich postow, bedacy mieszanina dziwnie bunczucznej pewnosci siebie i
                        oleju roslinnego oraz Twoj wulgarny nick jakos slabo popieraja Twoje tezy.

                        Wiec - jak niejedzenie miesa z przyczyn ideolo wplywa na podwyzszenie intelektu?
                        Naprawde jestem ciekawa

                        ziemiomorze
                        • kobietapijanadupasprzedana Re: Do ledwie żywego żywiołu pt. ziemiomorze ... 30.06.03, 07:14
                          ziemiomorze napisała:


                          >
                          > Podejrzewam - popraw mnie, jesli sie myle - ze wegetarianin moze byc
                          > zlodziejem, lapowkarzem albo rozbojnikiem.



                          Jestem na 100 % pewien, że odsetek wymienionych przez Ciebie patologii u
                          wegetarian /którzy są nimi z przyczyn etycznych /jest nieporównanie niższy niż
                          u mięsojadów, bo powtarzam, wrażliwość na cierpienie zwierząt idzie w parze z
                          wrażliwością i wysoką moralnością w ogóle.


                          > > Natomiast najsłynniejsi wegetarianie to kwiat ludzkości :
                          > >
                          > > - Leonardo da Vinci,
                          > > -Platon,
                          > > -Sokrates ,
                          > > -Seneka,
                          > > -Tołstoj,
                          > > -Plutarch,
                          > > -Lamartine,
                          > > -Schopenchauer,
                          > > -Rousseau,
                          > > -Goethe,
                          > > J.B. Shaw ,
                          > > -R. Emerson ,
                          > > -F. Kawka,
                          > > -Gandhi,
                          > > -Diogenes,
                          > > -M.de Montaigne,
                          > > -Shelton,
                          > > -A.Einstein,
                          > > -Maria Pawlikowska Jasnorzewska ,
                          >
                          > Tak bardzo probujesz przekonac innych, ze wegetarianie sa lepsi, ze mam
                          > wrazenie, iz tak naprawde probujesz to udowodnic sobie.


                          Nie.
                          To Ty tak bardzo probujesz przekonac innych, ze mięsojady nie są gorsi, ze mam
                          wrazenie, iz tak naprawde probujesz to udowodnic sobie.

                          :))))

                          > Fajnie jest mowic 'Schopenhauer, Platon i ja' ?
                          >

                          :)

                          A fajnie, wiesz ...
                          Bo w ogóle, bardzo fajnie jest równać do pierwszej ligi,
                          a nie wlec się w ogonie z najgorszymi i najgłupszymi ...
                          A powiedz, skąd u Ciebie to poczucie niższości ?
                          Schopenhauer i Platon byli zwykłymi ludżmi.
                          Nie żadnymi bogami.

                          :)))



                          > > Bieeeeeeeedaaaaaaaactwo ... :)
                          > > Nie masz siły intelektualnej jak mniemam ...
                          > > Nadmiar kaszanki czy golonki ?
                          >



                          > Dlaczego zalozyles, ze jestem po przeciwnej stronie barykady?
                          > Ton Twoich postow, bedacy mieszanina dziwnie bunczucznej pewnosci siebie i
                          > oleju roslinnego oraz Twoj wulgarny nick jakos slabo popieraja Twoje tezy.
                          >


                          Założyłem to sądząc po tonie Twoich postow, bedacym mieszanina dziwnie
                          bunczucznej pewnosci siebie i smalcu oraz Twoj wulgarny i dziwaczny nick jakos
                          slabo popieraja Twoje tezy.



                          > Wiec - jak niejedzenie miesa z przyczyn ideolo wplywa na podwyzszenie
                          intelektu
                          > ?

                          To nie tak.
                          Ludzie o wyższym od przeciętnej stopniu intelektu wybierają wegetarianizm.
                          Wybierają niezbrukane od krwi ręce.
                          Jarzysz ?

                          :)


                          > Naprawde jestem ciekawa
                          >
                          > ziemiomorze


                          ps.
                          A moj nick jest wyrazem mej osobowosci, wiary w wolność jednostki
                          i mych naukowych badań nad pijanymi kobietami ...



                          :)
                          • ziemiomorze Re: Do ledwie żywego żywiołu pt. ziemiomorze ... 30.06.03, 10:21
                            kobietapijanadupasprzedana napisał:

                            mysle, ze moglibysmy tak dlugo odbijac pileczke
                            ale nie mam ochoty - nie widze pola do dialogu, jedynie proby impertynencji - a
                            to za malo i mnie niespecjalnie kreci

                            bez odbioru
                            z.
                            • kobietapijanadupasprzedana Re: Do ledwie żywego żywiołu pt. ziemiomorze ... 30.06.03, 14:25
                              ziemiomorze napisała:

                              > kobietapijanadupasprzedana napisał:
                              >
                              > mysle, ze moglibysmy tak dlugo odbijac pileczke
                              > ale nie mam ochoty - nie widze pola do dialogu, jedynie proby impertynencji -
                              a
                              >
                              > to za malo i mnie niespecjalnie kreci
                              >
                              > bez odbioru
                              > z.


                              A może zmień dietę ...
                              Bo wiecznie albo nie masz ochoty, albo siły ...
                              Buchachachachachacha !!!


                              ps.

                              Gwoli ścisłości ...
                              Ja nie odbijałem zadnej piłeczki.
                              Ja pobiłem Ciebie.

                              /argumentami/



              • esta_pen Re: Rżnij Walenty ! 29.06.03, 22:30
                kobietapijanadupasprzedana napisał:

                > ginger_beer napisał:
                >
                > > kobietapijanadupasprzedana napisał:
                > >
                > > > ginger_beer napisał:
                > > >
                > > > > Każde zwierze ma swoją rolę do odegrania. Kot jest do
                > > > > głaskania, a świnia do jezdzenia.
                > > >
                > > > Zmyślasz.
                > > > Twoja gładka teoryjka bierze w łeb, bo wystaw sobie,
                > > > iż milionom ludzi na świecie świnie /i inne zwierzęta/
                > > > nie są w ogóle potrzebne do jedzenia.
                > >
                > > Pewnemu procentowi mężczyzn do uprawiania seksu nie jest
                > > potrzebna kobieta, ale ja z tego nie wyciągałbym daleko
                > > idącego wniosku, że druga płeć nie jest na Ziemii
                > > potrzebna...
                >
                >
                > Głupawe porównanie.
                > Onanista przecież nikogo nie krzywdzi, niczyjej krwi nie przelewa, a nawet
                > rezygnuje z przelewania krwi /dziewic :)/, natomiast mięsożerca i owszem
                krew
                > przelewa i cierpienie niepotrzebne /!/ zadaje.
                >
                > >
                > > > > A co do hipokryzji, to nie zapominaj, że w przyrodzie
                > > > > dominuje wzajemne zżeranie, a nie głaskanie czy
                > > > > całowanie i nic na to nie poradzisz...
                > > >
                > > > Mów za siebie.
                > > > Miliony ludzi po prostu żyje bez rozlewu krwi.
                > >
                > > A miliardy nie.
                >
                > :)
                >
                > Ocywiście.
                > Bo mądre i moralne są tylko jednostki ,
                > a tzw.masy zawsze były, są i będą durne, tudzież oporne dla światłej mysli.
                >
                > :)
                >
                >
                >
                > > Co do tych milionów, to pamiętaj, że jest ich świadomy
                > > wybór, a nie decyzja natury. Natura zrobiła nas
                > > wszystkożernymi, więc mięsko w naszym jadłospisie jest
                > > jak najbardziej na miejscu.
                >
                > Chrzanisz.
                > Człowiek jest roslinożercą, o czym świadczą:
                >
                > - chwytliwe palce przystosowane do zrywania owoców, a nie szpony jak u
                wilka ,
                > lwa itp.
                >
                > -szczęki przystosowane do ruchów żujących /na boki/ a nie jak np.u psa tylko
                z
                > góry na dół,
                >
                > - długi przewód pokarmowy / taki jaki maja roślinożercy/
                >
                > - naturalny pociąg i wydzielanie slinki na widok misy pełnej owoców a nie na
                > widok zakrwawionego kawałka mięsa.
                >
                > ... zwierze najbardziej do nas podobne -goryl jest 100 % jaroszem.
                >
                >
                >
                >
                >
                > > Powiedz kanibalom, że są hipokrytami, bo zżerają jednych
                > > ludzi, a kochają się z innymi. Na pewno szczerze się
                > > ubawią...
                > >
                >
                >
                >
                > Pieprzę kanibali.
                > Co to ma w ogóle do rzeczy ?
                > Kiedyś to była norma, teraz dla przeciętnego /cywilizowanego/ człeka
                kanibalizm
                >
                > jest obrzydliwy, podobnie jak dla wegetarian zabijanie i zjadanie zwierzat...
                > Bo wegetarianie są o krok do przodu przed ciemnym motłochem .
                > Podobnie jak my się teraz dziwimy ,że były kiedyś czasy kiedy ludzie zjadali
                > ludzi tak kiedyś ludzie bedą sie dziwili ,że były czasy kiedy ludzie pożerali
                > zwierzęta ...
                >
                > Ale Ty pewnie tego nie kumasz ...
                >
                > :)

                ej! ja tak!
                • kobietapijanadupasprzedana Re: Rżnij Walenty ! 30.06.03, 07:16
                  esta_pen napisał:


                  >
                  > ej! ja tak!


                  Miodeczek.
                  /ze smalczykiem /

                  :)))
    • komandos57 Re: Zarżnąć czy zerznac? 25.06.03, 13:19
      Mam pudelka.Mozesz go zerznaz a nastepnie zarznac!Mialas juz sex ze zwierzetami?
    • Gość: cija Re: Zarżnąć zwierzaka ? IP: *.kraksystem.pl / 192.168.1.* 27.06.03, 22:17
      Czy smakował by ci ten gołąbek? Jeśli tak, to byłoby to etyczne wg ciebie i nie
      zawracałbyś sobie głowy wyrzutami sumienia, ale roztkliwiałbyś sie nad
      rozkoszami podniebienia. Ty nie zarżnąłbyś tego gołąbka. Ja tez nie. Pozdrawiam
    • syrenka23 Re: Zarżnąć zwierzaka ? 29.06.03, 23:15
      pastwa napisał:

      > Taki jeden gołąb szwęda się po moim parapecie sępiąc (o dziwo !), za jakąś
      > paszą. No i ja raz się zlitowałem i cos mu tam na dziób rzuciłem, ten znowu
      > się pojawił i coraz śmielej i z rosnącą ufnością do mej ręki pozywnej
      > podchodzic zaczął. I tak mnie naszło jedno pytanie, czy jak go bym teraz
      > zarżnął, tego gołębia, który mi zaufał, to etycznie bym postąpił czy nie. No
      > dajmy na to, że głodny byłbym. Jak kto z gołebiem ma problem to niech sobie
      > w to miejsce kurczę jakieś wcisnie, które analogicznie obdarzyłoby mnie
      > zaufaniem. Tak mam przeczucie ze lepiej kupić byłoby jakiegoś kuraka
      > zarżniętego już,który mi nigdy nie ufał, to i nie miał co wymagac polubownego
      > zachowania z mej strony ani o żadną zdrade, nieuczciwość, itp. Cenione przez
      > ludzi duperele, mnie posadzić by nie mógł.
      >
      > Jak Ci się zdaje, moralnie to tak postąpić byłoby?

      Kto ocala jedno zycie, ocala caly swiat. Ocal ten kawalek swiata, chyba lepiej
      byc bohaterem niz morderca..? :))) I pamietaj, potega wymaga odpowiedzialnosci,
      a wieksza sztuka jest uchronic slabszego, tchorzostwem wykorzystac jego
      slabosc, tak jak silny zneca sie nad dzieckiem, to tylko jego tchorzostwo. Nie
      pytaj o moralnosc, zapytaj siebie czy jestes malym tchorzem, czy potrafisz
      wykorzystac czyjas slabosc (czyli niewinnosc i slabosc golebia tutaj) czy tez
      moze jestes dumny rozumny czlowiek, ktory wie, ze potega wymaga
      odpowiedzialnosci. Trudno uszanowac czlowieka, ktory pastwi sie nad mrowkami bo
      to w sumie kazdy potrafi; szanuje sie czlowieka, ktory mimo swej sily okaze
      milosierdzie i rozsadek :)))
Pełna wersja