Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( chore...

07.08.07, 17:53
Wczoraj siedzialam na necie i szukalam telefonu dla siebie. Postanowilam
zobaczyc jeszcze raz jeden i weszlam w historie.I tutaj omal nie zemdlalam...
Moj facet gdy spalam ogladal strony porno.Ale najgorsze chyba to ze probowal
wyszukac jakies nocne kluby czy burdele w Pradze... wpisywal w wyszukiwarke
slowa typu holky w pradze, nimfomanki itp. Jessu jestem zalamana.
Tymbadziej,ze onm pracuje z Czeszkami wozi je do pracy,one czesto organizuja
imprezy on jezdzi gdy mnie nie ma.Zawszeje podziwial, ich urode itp.Nawet
kiedys taka jeda zaciagla go za swoj garaz na imprezie ale twierdzi,ze
rozmawiali o jej prolemach.Zawsze wierzylam zaufanie do niego miala
wysokie...a teraz??? jestem zalamana...On planowal wyjzad do Pragi do
burdelu...:(((
Sam sie przyznal gdy wskazalam mu te stronki... nawet bezczelnie probowal
klamac ze to dla kumpla szukal na to ja ze kolega internet posiada i dwie rece
tez. To zmienil wersje,ze obaj mieli jechac.Gdy napisalam do owego kolegi
wyszlo,ze kolega nie ma nic z tym wsplnego..i wtedy facet sie przyznal,ze sam
szukal,nie wie dlaczego... tak wyszlo itp.
Jessu my wczesniej uprawailismy seks po czym on idzie i odpala strony porno i
szuka panienek w Pradze???
to jest chore....!!!!
Plakac mi sie chce...:(((
Czuje je sie obdarta z godnosci i gorsza od dziw... z internetu..:(
    • blackisblack Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:05
      wyluzuj mała
      ciesz się że holky oglądał
      masz przynajmniej normalnego chłopa w domu
      • anika-na Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:10
        to,ze ogladal to nic. Chodzi o to,ze planowal wyjazd do Pragi pod moja
        nieobecnosc:((i szukajac burdeli w necie wiadomo w jaim celu.
        Teraz sie zastanawiam nad tymi czeszkami od niego z pracy....Eh.. zaufanie
        stracilam...trzeba bedzie zaknczyc zwiazek..

        o do normalnosci blackislack to troche malo normalne aby zaraz po seksie facet
        lecial i szkal dziw... w buredlu...:(( i do tego seks nie byl wcale ani krotki
        ani nudny..ale chyba tylko dla mnie...
        'widocznie musze byc gorsza od tych panienek ...:(((
        • asidoo Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:36
          To, że gościu ma zrypany beret nie oznacza, ze jesteś gorsza od kogokolwiek. To
          tylko o nim źle świadczy. Zrobisz co uznasz za słuszne ale się nie dołuj, że
          niby z tobą coś jest nie tak.
          • blackisblack Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:46
            zrypany beret? a co to?
            i gdzie sie tak mówi?
            gdzie ty się chowałaś?
            albo pracujesz na zmywaku asidusi
            • asidoo Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:48
              Też masz zrypany beret, więc się nie dziw co to.
              To inaczej pusta mózgownica.
              • blackisblack Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:51
                aaa pusta
                to jaka jest twoja?;D
          • anika-na Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:06
            asidoo napisała:

            > To, że gościu ma zrypany beret nie oznacza, ze jesteś gorsza od kogokolwiek. To
            > tylko o nim źle świadczy. Zrobisz co uznasz za słuszne ale się nie dołuj, że
            > niby z tobą coś jest nie tak.

            musialo byc ze mna cos nie tak skoro woli ,,takie,, panny:(((
            • asidoo Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:10
              Z tobą może być wszystko ok.
              Przypomnij sobie jak J.F. Kennedy zdradził elegancką i mądrą żonę z M. Monroe -
              narkomanką i chyba żadnym przykładem inteligencji, od żony zaś nie ładniejszą...
              (myślę, że na równym poziomie jeśli chodzi o urodę).
          • sankanda Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 20:33
            hahaha :)))) zrypany beret ! dobre :)))
        • anika-na Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:36
          A I dodam, ze kolega owszem planowal wyjazd do Pragi ale w celu robienia
          zdjec.Jest fotografem.
          Zdziwilsie troszke,bo ja wczesnej wsciekla wyslalam mu serie smsow i zwymyslalam
          go jak moze namawoac mojego faceta na burdel. On zdziwiony i teraz jak
          pogadalismy sam sie zdziwil jak jakikolwiek facet moze informowac swoja kobiete
          o czms takim...

          dla mnie t chore.Rzygac mi sie chce i jest mi niedobrze. Jestesmy ze soba juz
          dlugo razem mieszkamy a on o seksie zemna siada na komputer szuka burdelu... nie
          mam slow.
          Musze byc totalna katastrofa w lozku ze szuka zaspkojenia dalej:((( i jeszcze
          taksie zastanawiajac ostatnio jak przyjechalam z urlopu troszke zmienil technike
          na lepsza w seksie... tak nagle.... czyli wiem, cos sie musialo wydarzyc jak
          mnie nie bylo ostatnio:((((
          byc moze teraz sie doszukuje ale mam gonitwe mysli:(((
          • szarylemur Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 18:45
            wiekszosc facetow oglada porno. znaczna tez czesc korzysta z burdeli. jesli nie
            masz ochoty zeby robil to twoj facet, powiedz mu o tym stanowczo. i nie doluj sie!
            • anika-na Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:03
              nie masz ochoty..........

              Czy dla Was facet ktory lazi po burdelach to zwyczanjosc?? pozwalacie mezom na
              zdrady???przeciez moze cos zlapac????jesli nie masz ochoty..to nie ktore kobiety
              maja na to ochote??? nie rozumiem... dla mnie to nagorsze...dla mi do
              zrozumienia ze woli tanie dziw,... jak mnie...
              Pozwalacie na to??? Sorki ale piszecie o tym tak lekko jakby co najmiej facet
              kupowal gry komputeowe.. dzisis to zboczenie dla mnie:((

              Ja swoj zwiazek koncze nie bede potrafia tak zyc...z mysla ze bylejaka tania
              kur... rozbierajaca sie w necie jest lepsza ode mnie i facet zamiast ogladac
              mnie woli je...
              Moze dla Was to normalne nie dla mnie;/
              • asidoo Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:07
                Przecież napisałam, że moim zdaniem to dureń. Myślisz, ze chciałabym być z durniem?
                • blackisblack Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:09
                  dwa durnie w jednym domu to jak dwa grzyby w barszczu
                  • anika-na Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:11
                    nie rozumiem Twojego podejscia....jesli Twoj mąż szlaja sie po burdelach badz
                    facet, dla Ciebie jest to normalne to Twoja sprawa... ale nie obrazaj nikogo
                    tutaj za swoje poglady...
                • anika-na Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:09
                  Asidoo akurat nie Ciebie mialam na mysli chodzi mi o dwie wypowiedzi,gdzie
                  dziewczyny pislaly,ze to normalne....

                  dla mnie nie jest to normalnoscia...tosz o chore
                  • 13kotek13 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:32
                    Moja siostre spotkala identyczna sytuacja, jej mezczyzna szperal po takich
                    stronach, tyle, ze szukal tych panienek w naszym miescie. Gdy o to zapytala,
                    odpowiedzial jedynie, ze nie potrzebuje platnego seksu, ze tak to sobie
                    przegladal, dlugo z nim nie wytrzymala, narodzily sie watpliwosci.
                    Moj przyjaciel stwierdzil, ze mezczyzni wchodza na takie strony z ciekawosci, ja
                    jednak mysle, ze to cos wiecej.
                    To nie Twoja wina, ze on wszedl na te strony, to wina jego chorych fantazji,
                    gwarancji nie masz, ze robil to wczesniej,badz ostrozna i nie obwiniaj siebie.
                    • anika-na Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:35
                      zadzwonil do mnie i to samo powiedzial..-
                      ,,to nie Twoja wina, to moje chore fantazje.. jest mi glupio in sam nie wiem co
                      mam ci napisac.Wcale nie jestes od nich gorsza to moja wina..,,

                      i co ja mam zrobic...????:((((jestem zalamana...
                      • 13kotek13 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 19:39
                        No widzisz, mezczyzni widocznie tak maja. Bedziesz musiala sie z tym oswoic i
                        podjac decyzje, gdy emocje opadna, tak najlepiej. Teraz jestes rozgoryczona,jest
                        Tobie przykro, to minie, a wtedy zastanow sie czego dalej chcesz.
                      • nangaparbat3 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 21:57
                        anika-na napisała:

                        > zadzwonil do mnie i to samo powiedzial..-
                        > ,,to nie Twoja wina, to moje chore fantazje.. jest mi glupio in sam nie wiem co
                        > mam ci napisac.Wcale nie jestes od nich gorsza to moja wina..,,
                        >
                        > i co ja mam zrobic...????:((((jestem zalamana...

                        Co masz zrobić?
                        Uwierzyc mu.
                        Nie jestes od nich gorsza i to nie Twoja wina.
              • szarylemur Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 08.08.07, 01:30
                wiesz to, ze faceci naprawde lubia porno - to jest calkowicie normalne - znaczy
                : takich co lubia porno jest wystarczajaco wielu aby te fascynacje uznac za
                norme statystyczna, za nic wyjatkowego ani szokujacego.
                facet rozgranicza uczucia od pozadania, dlatego wielki cyc wygrywa czesto z
                elegancja, inteligencja czy innymi " wyzszymi wartosciami".
                mysle ze dobrze sie stalo, ze odkrylas te strony z burdelem, dobrze ze mu o tym
                powiedzialas.
                na fantazje wplywu nie masz, na czyny - owszem.
                czasem zamiast ambitnej ksiazki warto poczytac pisma dla mezczyzn, chocby po to
                by wiedziec czym karmi sie ich wyobraznie i ambicje.
                pamietam taki jeden piekny artykul porownujacy koszta numerku z prostytutka i
                stala dziewczyna... szokujace? prawie jak wojna na drugim koncu swiata...
                • ja_adam Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 08.08.07, 06:46
                  Nic nie rozumiesz i to jest odpowiedź
                • vivian.darkbloom jest różnica miedzy oglądaniem a wizytą 08.08.07, 12:08
                  to, że faceci oglądaja strony porno to rzeczywiscie nic
                  nadzwyczajnego.
                  Ale jest różnica miedzy oglądaniem a planowaniem wizyty w burdelu,
                  będąc w stałym zwiazku. to już normalne (i etyczne)nie jest.
    • ala.l Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 20:15
      lepiej spytaj chlopa,
      dlaczego nie mowi Ci o swoich pragnieniach,w zamian tego szuka ich spelnienia u
      prostychkrotek?

      • synvilla Re: Moze porozmawiaj z nim. 07.08.07, 21:39
        Moze twoja szczera rozmowa z nim pozwoli mu dorosnac?
        • shachar Re: Moze porozmawiaj z nim. 07.08.07, 21:51
          raczej nie, ale co ja tam wiem...

          a na marginesie, maly jest pozytek z eleganckiej pani w lozku, tak
          mniemam, dlatego to porownanie zony jfk i maryliny niezbyt udane.
          • synvilla Re: Moze porozmawiaj z nim. 07.08.07, 21:57
            Szczesliwi ktorzy takich problemow nie znaja:=)))

            Albo maja to za soba.
    • solaris_38 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 07.08.07, 22:47
      jak facet tak lubi to niech tak ma
      :)
      nie ma w tym nic chorego

      ale jesli chciałby mieć z tobą bliskość uczuciową i jakiś kontakt emocjonalny to
      chyba powinien powiedzieć ci o swoich upodobaniach

      takie upodobania uprawiane osobo pogłębiają osobność i niestety grożą zarazeniem
    • psychoguru Problem osobowosci 07.08.07, 23:06
      anika-na napisała:

      > to jest chore....!!!!
      > Plakac mi sie chce...:(((
      > Czuje je sie obdarta z godnosci i gorsza od
      dziw... z internetu..:(

      I tu widac ze problem w twoim zwiazku: to TWOJA
      slaba osobowosc i podporzadkowanie sie
      manipulacyjnemu facetowi. Dlatego TY sie
      obwiniasz i zastanawiasz co w TOBIE jest felerne
      ze on po seksie z toba planuje jeszcze wypad do
      burdelu. A osoba z silna osobowoscia i poczuciem
      wlasnej godnosci po prostu wystawialaby facetowi
      walizki za drzwi.

      Twoj facet po prostu WYCZUL ze wszystko ujdzie
      mu bezkarnie i moze sobie robic co chce.

      Jedyna mozliwosc ustawienia zwiazku z osobami
      ktore manipuluja i oszukuja to jasne ustalenie
      regul i konsekwencji: Jedno kretactwo i do
      widzenia. No ale zeby do tego dojsc powinnas
      zrobic terapie zeby wzmocnic swoja osobowosc.



      • nangaparbat3 taki z Ciebie guru jak ze mnie ksiadz biskup 18.10.07, 22:03
        za co chcesz go karać wystawianiem walizek? Że oglada porno? Moze wystarczy, jak
        sie wyspowiada?
        Że sobie pomarzył o holkach w Pradze, to pomarzył. Niczego jeszcze nie ZROBIł.
        Za sam zamiar nie karze sie nikogo. Z powodu samego zamiaru nie warto rozwalać
        związku. Chyba ze sie szuka pretekstu do rozstania, bo nie stać nas na
        samodzielną decyzje.
      • deatriss Re: Problem osobowosci 19.10.07, 22:29
        wspolczuje i zgadzam sie z psychoguru w 100%.dlaczego ty o sobie myslisz w
        takich kategoriach.facet ma takie fantazje i to jego problem.osobiscie za takie
        robienie mnie w bambuko gosciu by dluuugo tego zalowal.oj nie mialby lekko,a i
        panienek tez by mu sie odechcialo.w koncu kobiety sa nie tylko idealnymi
        ofiarami,ale tez perfekcyjnymi zolzami;)
    • vivian.darkbloom zerwij z nim 08.08.07, 12:03
      jesli facet już teraz ma ochotę Cię zdradzać (i to na dodatek z
      premedytacją, planując zdradę z wyprzedzeniem!) to nie ma sensu
      pozostawać w takim związku.

      • jasminowo Re: zerwij z nim 08.08.07, 18:58
        Naczytałam się... o tym, że KAŻDY facet ogląda porno (jednak nie
        każdy), że to czy tam to jest normalne... Niezależnie od definicji
        normy ważne jest to na co TY jesteś w stanie przystać. I jeżeli
        kochałaś go do chwili odkrycia tego co robił w sieci to pomyśl
        właśnie o tym uczuciu. I zamiast słuchać "mądrych" rad o pakowaniu
        walizek zastanów się czy nie warto wziąć go za rękę i powędrować do
        poradni lub psychologa albo seksuologa jak kto woli. Polecam Ci
        najnowszą książkę Lwa-Starowicza "Ona i on o seksie" zobaczysz, że
        można (jeżeli jest miłość) z wielkimi problemami sobie poradzić.
        Trzymam kciuki!!!
    • jan_stereo Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 08.08.07, 19:23
      Powinien chyba sie Ciebie nie obawiac i powiedziec wprost, ze chce pojechac do tego burdelu w Pradze,jak zaufanie to do konca. Pytanie jest czemu on Ci nie ufa w tych sprawach, przeciez nic bys mu za to zlego nie powiedziala, ze sie z Czeszkami chce kochac.
    • synvilla Re: Tak sobie mysle dzis pod koniec dnia. 08.08.07, 19:55
      Kopnij w 4 litery. To ze bedac z toba szuka burdelow w Pradze-
      swiadczy o nim wybitnie zle.
      Oszukuje cie, to jest falszywy facet. Co innego ogladac te gole
      dupy wystywaione na pokaz calego swiata, a co innego
      urzeczywistniac owe fantazje.

      On jest ohydny!!!!Idz sie przebadaj bo nie wiadomo jakie chorobstwo
      ci z tymi prostytutkami zdarzyl przywlec.Moze jaki cholerny papilon
      albo jakie inne gowno.
      • jan_stereo Re: Tak sobie mysle dzis pod koniec dnia. 08.08.07, 20:05
        synvilla napisała:

        > Kopnij w 4 litery. To ze bedac z toba szuka burdelow w Pradze-
        > swiadczy o nim wybitnie zle.

        A gdyby bedac z nia lubil ogladac filmy o milosci,radosci,przyjazni.. to tez by wybitnie zle swiadczylo o nim ?

        > Oszukuje cie, to jest falszywy facet. Co innego ogladac te gole
        > dupy wystywaione na pokaz calego swiata, a co innego
        > urzeczywistniac owe fantazje.

        To oszukuje dlatego, ze to skrywal przed nia czy dlatego, ze urzeczywistnia te fantazje ?
        • deatriss Re: Tak sobie mysle dzis pod koniec dnia. 20.10.07, 00:12
          jan_stereo napisał:

          > A gdyby bedac z nia lubil ogladac filmy o milosci,radosci,przyjazni.. to tez by
          > wybitnie zle swiadczylo o nim ?
          >
          > >
          nie i gdyby poprzestal na fantazjach to tez jest ok.ale planowanie rzeczywistej
          zdrady z premedytacja jest obrzydliwe i przede wszystkim pomijajac fajerweki
          seksualnych uniesien-jest pod wzgledem zdrowotnym wielce
          ryzykowne.bleeee...normalny czlowiek nie zje po kims z talerza,bo sie
          brzydzi,ale seks uprawiac lacznie z cala obrzydliwoscia fizjologii obcowania z
          obcym jest ok? to w kwesti techniki i fizjologii.aspekty moralne-psychiczne to
          juz wyzsza szkola jazdy zalezna od dotknietych problemem ludzi-jak sobie z tym
          poradza.nie nam juz wnikac.
    • koala_tralalala Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 09.08.07, 15:50
      Mdli mnie ostatnio jak mysle o facetach. Pornografie ogladaja chyba
      wszyscy. Trzy moje bliskie kolezanki sie rozwodza, bo faceci
      zafudowali sobie kochanki, niemal wszyscy panowie w pracy sugeruja
      ze sa gotowi na seks, niektorzy wrecz molestuja. Wszyscy sa zonaci,
      maja dzieci. Naprawde niedobrze sie robi.
      • shachar Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 09.08.07, 15:57
        seweryn krajewski na pewno nie oglada
    • ewiku męskie pojmowanie świata... 09.08.07, 17:05
      to, że facet ogląda porno jest absolutnie normalne i nie ma się czym
      gorączkować...(ci, co mówią, że ich to nie kręci po prostu kłamią)
      ale niebezpieczne dla związku może być szukanie kobiet poza domem...

      wymówkami ani obrażaniem się nic nie wskórasz, lepiej na spokojnie pogadaj czego
      mu w waszym łóżku brakuje bo może się to okazać całkiem przyjemne dla obu stron
      i temat sam rozwiąże...


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • agata288 Re: męskie pojmowanie świata... 18.10.07, 11:31

        a mnie nie było oststnio w domu przez tydzien...po powrocie
        włączyłam komputer a tam w "ulubionych" strona porno z krótkimi
        filmami.poszłam do niego i z usmiechem na twarzy zapytałam czy
        zabawiał sie jak mnie nie było :-)usmiechnął sie i
        zaprzeczył.wrocilam do komputera i obejrzałam pare zdjęc.
        i cholera tak sie nakręcilam ze poszlam go molestowac.oj!! juz dawno
        nie bylo tak udanego sexu.kilka dni temu nakręcilam go zebysmy razem
        obejrzeli film i sytuacja sie powtórzyla.
        kiedys kumpel powiedzial mi ze KAZDY facet to ogląda.i zadne gadanie
        baby tego nie zmieni.a ja doszlam do wniosku ze warto cos takiego
        wprowadzic do związku.
        ale jesli chodzi o szukanie burdelu w necie to mnie rowniez by to
        zanipokoiło/
        • astrotaurus Re: męskie pojmowanie świata... 18.10.07, 12:21
          agata288 napisała:

          " a mnie nie było oststnio w domu przez tydzien"


          Jeśli to co opisujesz nie było spowodowane tygodniową rozłąką tylko
          obejrzanymi filmikami, to mogę Ci tylko współczuć. Chociaż może nie
          ma czego, bo po prostu trafiasz wreszcie na swój świat i powinienem
          Ci pogratulować.
          Zapytaj jeszcze tego mądrego kumpla o jakieś gadżety niezbędne do
          bardziej udanego seksu, może jakieś trójkąty czy bogatsze
          kombinacje.... przecież ludzie to robią i jest to dla nich niezwykle
          rajcujące.

          Może za jakiś czas będziecie uprawiać seks w otoczeniu luster i
          czterech grających telewizorów z pornosami, albo pogadajcie już
          teraz, bo może wy nie jesteście sobie w ogóle potrzebni do udanego
          seksu...
          • deatriss astrotaurus 20.10.07, 00:23
            no rozbawiles mnie tymi swoimi wypocinami;P eeee...zazdroscisz
            normalnie.chcialbys miec taka zone,co to na eksperymenta chetna.no przyznaj
            szczerze?po co glupoty wypisywac.uwierz,ze procz zdradzanych i zaklamanych sa
            ludzie,ktorzy maja dobry seks tak normalnie jako dar losu czy niebios.
            • astrotaurus Re: astrotaurus 20.10.07, 14:57
              deatriss napisała:

              "no rozbawiles mnie tymi swoimi wypocinami;P "

              A ty mnie zasmucasz, bo ciekawej i miłej przeprawy z Tobą nie mam podstaw oczekiwać.



              "eeee...zazdroscisz normalnie.chcialbys miec taka zone,co to na eksperymenta
              chetna.no przyznaj szczerze?po co glupoty wypisywac."

              Czego zazdroszczę?! Żony co po tygodniu niewidzenia mnie podnieca się do
              telewizora??!!



              "uwierz,ze procz zdradzanych i zaklamanych sa ludzie,ktorzy maja dobry seks tak
              normalnie jako dar losu czy niebios."

              Ale tu seks "tak normalnie jako dar losu czy niebios " jest w pogardzie, tu się
              gloryfikuje seks jako dar pornosów.

              Następnym razem puknij się w głowę przed puknięciem w klawiaturę, żebyś
              wiedziała co, do kogo i po co mówisz.
          • agata288 Re: męskie pojmowanie świata... 21.10.07, 18:27

            wysuwasz niepotrzebne wnioski bo zanim włączyłam komputer to juz
            uprawialismy sex.
            a przez ten tydzien robilismy to przez telefon-oj...jaka ja zła i
            zepsuta.
            lubie eksperymenty w sypialni i co w tym złego
            ,...przed lustrem tez to robimy...i z wibratorem i innymi
            gadzetami...i co w tym złego>???
            jestesmy ze sobą 14 lat i cały czas jestesmy dla siebie bardzo
            podniecający.
            nawet seksuolodzy zalecają urozmaicenie.a ja uwielbiam
            eksperymenty.moze dzieki temu jestem nadal taka atrakcyjna dla męza
            i mowi mi ze w sypialni jestem jego ideałem??
            • agata288 Re: męskie pojmowanie świata... 21.10.07, 18:28

              a co do nowych kombinacji w łózku to od czasu do czasu
              studiujemy "kamasutrę".pozdrawiam
            • astrotaurus Re: męskie pojmowanie świata... 23.10.07, 09:31
              agata288 napisała:

              "wysuwasz niepotrzebne wnioski bo zanim włączyłam komputer to juz
              uprawialismy sex.""

              Na podstawie tego co pisałaś wcześniej miałem prawo tamte wnioski
              wysnuwać.
              Być może jako para ze "wspólnotą seksualną" ( :D ) nadajecie się
              żeby was oprawić w ramki i powiesić na ścianie.
              Obecny Twój post rzuca trochę inne światło na sprawę.

              Zwróć uwagę, że ja nie napisałem nic przeciw fantazjom i wzbogacaniu
              pożycia. Piszę przeciw dewiacjom.
              I nie chodzi mi o duperele, o potępanie związków sado-maso itp.
              Jeśli ludzie odnajdują siebie w jakimś-tam układzie seksuaalnym i
              inny im nijak nie pasuje - niech im będzie na zdrowie.

              Wiem natomiast, że często ludzie w zalewie pornosów i przygłupich
              porad w przeróżnych mediach wypaczają swoją wizję seksu i stają sie
              kalekami emocjonalnymi.
              I tego nie pochwalam.
      • astrotaurus Re: męskie pojmowanie świata... 18.10.07, 12:36
        ewiku napisała:
        " to, że facet ogląda porno jest absolutnie normalne i nie ma się
        czym gorączkować...(ci, co mówią, że ich to nie kręci po prostu
        kłamią)

        To wcale nie jest normalne, a już na pewno nie jest normalne w
        sytuacji opisanej przez autorkę wątku.
        Być może jest to normalne dla Ciebie, być może Ty masz szczęście
        znać tylko takich i uważasz, że to jest podstawa do wyciągania
        ogólnych wniosków.

        Ci co mówią że ich to nie kręci są właśnie normalni (jeśli mówią
        prawdę). Co innego czasem zobaczyć pornosa z jakiejś specyficznej
        okazji , a co innego szukać tego na co dzień i nie potrafić się bez
        tego obejść.


        "lepiej na spokojnie pogadaj czeg o mu w waszym łóżku brakuje bo
        może się to okazać całkiem przyjemne dla obu stron i temat sam
        rozwiąże..."

        Pornos, kamasutra czy co tam innego mogą , oczywiście, być pewną
        inspiracją w kierunku uczynienia współżycia bogatszym i pełniejszym.
        Częściej, niestety, jest to bezmyślne małpowanie najohydniejszych
        pornosów dla bezmózgiego pospólstwa. Małpowanie, które kontakt
        seksualny wyjaławia z jakiejkolwiek ludzkiej treści.
      • nangaparbat3 Re: męskie pojmowanie świata... 18.10.07, 22:06
        ewiku napisała:

        > wymówkami ani obrażaniem się nic nie wskórasz, lepiej na spokojnie pogadaj czeg
        > o
        > mu w waszym łóżku brakuje bo może się to okazać całkiem przyjemne dla obu stron
        > i temat sam rozwiąże...

        Może nie pytac, czego mu BRAKUJE, ale na co ma ochotę.
        >
        >
        > ----------------------------------------------
        > Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • naprawdetrzezwy No. Wybrałas sobie prymitywa. 18.10.07, 12:08
      Ale to był twój wybór.

      I nie wiesz pewnie co robić dalej?
      Chcesz odpowiedzi?
      Bo ona prosta, niczym konstrukcja cepa...
    • astrotaurus Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 12:45
      Jeżeli jesteś jakoś-tam nienormalna, to na pewno nie można tego
      stwierdzić na podstawie tego co piszesz w tym wątku. Jedynie to, co
      ładnie zauważyła psychoguru, że jedynym przejawem Twojej
      nienormalności jest oskarżanie siebie.

      Może Twój facet, skoro przeprasza, rzeczywiście robił to co robił z
      głupoty i dzięki Tobie zrozumie co jest w życiu ważne - może to co
      było nie jest powodem do skreślania go, ale dobrze nad tym pomyśl.
      • alina.walkowiak Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 21:08
        Pewnie powiecie, że jestem naiwna, ale muszę przyznać, że prawie żadnego z moich
        znajomych nie umiem sobie nawet wyobrazić w burdelu, o innych rzeczach nie
        wspominając. Czasem zastanawiam się, jak to się dzieje, że robi się taki interes
        na wszystkim, co ma związek z seksem. Kim są goście burdeli? Biznesmeni,
        kierowcy ciężarówek - tak sobie wyobrażam. Nie widzę tam jednak żadnego z mężów,
        facetów moich znajomych, ani tym bardziej własnego faceta. To dopiero naiwność! ;))
        • astrotaurus Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 21:32
          alina.walkowiak napisała:

          "To dopiero naiwność! ;))"

          Oj, możliwe, możliwe....

          Ale też nie da się wykluczyć, że masz normalnego męża i normalnych znajomych. ;)
        • nangaparbat3 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 22:10
          No właśnie. Przeciez nikt tam nie chadza, skad ich tyle? Moze utrzymują się z
          sekretnych dopłat Unii Europejskiej?
    • iwona334 Ceskie holki sa pikne :))) 18.10.07, 21:42
      a powazniej:
      Ogladanie stron porno przez mezczyzn jest chore?
      nie bredz.
      to samo zdrowie :)
    • andreas3233 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 23:46
      A tak naprawde: to nauczcie sie wykasowywac 'historie' i cos
      z 'ulubionych ' - jesli to takie straszne.
      Wykasowanie ww. z kompa wcale nie jest trudne.
    • makbrajd Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 18.10.07, 23:58
      (kochające kobiety też tak robią swym facetom gdy ich nie ma w
      pobliżu)

      a ty po prostu zapytaj się go czego mu brakuje w seksie z tobą
      z pewnością odrazu tego nie wydusi z siebie, ale wierz mi, że zrobi
      to jak mu pomożesz i wam się ułoży
      pod warunkiem, że on cię kocha i liczy na ciebie w tych klimatach no
      i ze ty go kochasz i zamiast odrzucenia i obrzydzenia
      jego "zboczeniami" spełnisz jego fantazje

      (taka ogólna uwaga - faceci w tych sprawach wykazują jednak większą
      otwartość i każdą prośbę swej ukochanje spelniają, kobiety mają z
      tym problem i często histeryzują "ty mnie nie kochasz", "jestes
      zboczony" "idź do jakiejś dziwki" itd)
      • arnie31 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 19.10.07, 14:57
        Nie musi mu nic brakować,po prostu zrutynił mu się,nie ma w tym
        twojej winy-facet woli baja-bongo-jest sygnał sprzedaży-co z tym
        zrobisz Twoja sprawa-Twoje życie.
        Ani nadmierna panika ani nadmierna pobłazliwośc nie wskazana.
      • nangaparbat3 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 19.10.07, 18:17
        makbrajd napisał:

        > (kochające kobiety też tak robią swym facetom gdy ich nie ma w
        > pobliżu)
        >
        > a ty po prostu zapytaj się go czego mu brakuje w seksie z tobą
        > z pewnością odrazu tego nie wydusi z siebie, ale wierz mi, że zrobi
        > to jak mu pomożesz i wam się ułoży
        > pod warunkiem, że on cię kocha i liczy na ciebie w tych klimatach no
        > i ze ty go kochasz i zamiast odrzucenia i obrzydzenia
        > jego "zboczeniami" spełnisz jego fantazje
        >
        > (taka ogólna uwaga - faceci w tych sprawach wykazują jednak większą
        > otwartość i każdą prośbę swej ukochanje spelniają, kobiety mają z
        > tym problem i często histeryzują "ty mnie nie kochasz", "jestes
        > zboczony" "idź do jakiejś dziwki" itd)
        >
        OK, ale czy naprawde pytanie ma brzmieć, czego mu BRAKUJE?
        Moze to niuans, ale mnie byloby przykro słyszeć, ze memu meżczyxnie czegoś
        brakuje, przyjemnie, ze ma na coś ze mna ochotę.
        O siebie sama tez warto zadbać :)
        • makbrajd Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 19.10.07, 19:36
          brakuje - skrót myślowy
          oczywiscie masz rację, że lepiej brzmi, ze ma na coś facet ochotę

          ale efekt może być taki sam "spadaj zboczeńcu" ;)
          • nangaparbat3 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 19.10.07, 22:07
            Albo: won zboczeńcze.
            Ale na to nie ma juz rady, jak by sie nie sformułowało pytania:)
            • kobie-tka1 Re: Strony porno.... Nic nie rozumiem...:(((( cho 22.10.07, 16:12
              no pewnie ze samo ogladanie tych stronek najczesciej jeszcze o niczym nie
              swiadczy. Ale przeciez on planowal wypad do burdelu, ludzie!to juz chyba nie
              kwalifikuje sie jako jedynie niegrzeczny wybryk, fantazja i kaprys tego
              podejrzanego facecika. I mam wrazenie, ze kobiety czesto obwiniaja siebie o cos
              za co niekoniecznie ponosza odpowiedzialnosc, i nie chodzi tu tylko i wylacznie
              o slabe jednostki. Nie wiem ale koles przekroczyl granice.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja