Gość: Ola IP: *.rtk.net.pl 28.06.03, 11:19 Dlaczego tak pózno zauważamy, że komuś dobrze nam znanemu zupełnie na nas nie zależy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Sergiusz Re: dlaczego tak późno zauważamy IP: 213.17.172.* 28.06.03, 12:13 Bo, póki to możliwe, nie chcemy tego zauważyć. MS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: dlaczego tak późno zauważamy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 16:04 Bo mamy wiare w drugiego czlowieka. nie zawsze wynika to z naszej slepoty- czasem z jego cwaniactwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Re: dlaczego tak późno zauważamy IP: *.chello.pl 29.06.03, 13:32 bo nam zalezy Odpowiedz Link Zgłoś
lallka Re: dlaczego tak późno zauważamy 29.06.03, 14:56 bo moze za bardzo ufamy slowom innych ludzi zamiast ufac swojej intuicji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygne Re: dlaczego tak późno zauważamy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.06.03, 15:34 lallka napisała: > bo moze za bardzo ufamy slowom innych ludzi zamiast ufac swojej intuicji Moze też byc odwrotnie. Widzimy kogos nie takim jak jest, tylko jakim chcemy go widzieć. Inaczej odbieramy zachowanie drugiego człowieka , niezgodnie z rzeczywistością, tylko kierujac się naszym wyobrażeniem o nim, mylnie interpretujac pewne fakty. Zwykle jest tak w uczuciach zgodnie z powiedzeniem - " miłośc jest ślepa" :)) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lallka Re: dlaczego tak późno zauważamy 29.06.03, 16:29 Gość portalu: cygne napisał(a): > lallka napisała: > > > bo moze za bardzo ufamy slowom innych ludzi zamiast ufac swojej intuicji > > Moze też byc odwrotnie. Widzimy kogos nie takim jak jest, tylko jakim chcemy go > > widzieć. Inaczej odbieramy zachowanie drugiego człowieka , niezgodnie z > rzeczywistością, tylko kierujac się naszym wyobrażeniem o nim, mylnie > interpretujac pewne fakty. Zwykle jest tak w uczuciach zgodnie z powiedzeniem - > " miłośc jest ślepa" :)) > > pozdr. nie mowilam o milosci tylko o "przyjazniach", znajomosciach. nadal wierze sobie cichutko, ze wiara gory przenosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygne Re: dlaczego tak późno zauważamy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.06.03, 17:49 lallka napisała: > nie mowilam o milosci tylko o "przyjazniach", znajomosciach. nadal wierze sobie > > cichutko, ze wiara gory przenosi. Oczywiście masz rację, moja opinia jest tylko jedną z wielu możliwych a tym względzie. ( nawiązując do tematu wątku) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: dlaczego tak późno zauważamy 29.06.03, 21:18 Gość portalu: Ola napisał(a): > Dlaczego tak pózno zauważamy, że komuś dobrze nam znanemu zupełnie na nas nie > zależy? Bo jest nam tak wygodniej... Pragniemy myśleć, że to, iż daje nam wyraźne sygnały, że nas nie chce, nie potrzebuje, nie interesujemy go jest pomyłką, złudzeniem, że mylimy się, że ma "zły dzień". Szukamy 1001 wymówek. Nie chcemy, by nas zabolało odrzucenie, brak akceptacji. Odczuwamy strach przed własnym smutkiem, żalem. Poprostu, nie chcemy przeżyć negatywnych emocji. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
esta_pen Re: dlaczego tak późno zauważamy 29.06.03, 22:24 white.falcon napisała: > Gość portalu: Ola napisał(a): > > > Dlaczego tak pózno zauważamy, że komuś dobrze nam znanemu zupełnie na nas > nie > > zależy? > > Bo jest nam tak wygodniej... Pragniemy myśleć, że to, iż daje nam wyraźne > sygnały, że nas nie chce, nie potrzebuje, nie interesujemy go jest pomyłką, > złudzeniem, że mylimy się, że ma "zły dzień". Szukamy 1001 wymówek. Nie chcemy, > > by nas zabolało odrzucenie, brak akceptacji. Odczuwamy strach przed własnym > smutkiem, żalem. Poprostu, nie chcemy przeżyć negatywnych emocji. > Pozdrv.:) tak własnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jezioro Re: dlaczego tak późno zauważamy IP: *.ld.euro-net.pl 29.06.03, 23:35 Gość portalu: Ola napisał(a): > Dlaczego tak pózno zauważamy, że komuś dobrze nam znanemu zupełnie na nas nie > zależy? Późno? Ja tego nie zauważyłam wcale. Trzy godziny temu skończyłam rozmowę telefoniczną z moim mężem, bardzo długą i całkiem sympatyczną, biorąc pod uwagę odległość i lata, podczas których nie widzieliśmy się. Na koniec pogawędki o dzieciach i pilnych sprawach do załatwienia mój przemiły rozmówca zapodaje mniej więcej taki tekst: "No i trzeba będzie wreszcie załatwić najważniejszą sprawę, czyli rozwód, bo wiesz, jak trzeba było wysyłać petycję, to ja nie miałem twojego zdjęcia i napisałem, że jestem rozwiedziony, a wiesz, Ameryce kłamać nie można". Ale nie o to mi chodzi... Przekazuje informację nastoletniej córce, bo ciekawa /informację, a nie żal, czy wściekłość/, a ona, tonem pełnym szyderstwa i pogardy, poucza mnie, że i tak nie byliśmy dobrym małżeństwem /nie pamięta nas mieszkających razem/, tata ma prawo do własnego życia i wydawania SWOICH pieniędzy według własnego uznania, a mnie też nikt nie broni wziąć kolejnej dodatkowej pracy, np. sprzątania, skoro inaczej nie umiem wykorzystać swojego wykształcenia. Nikt mi również nie broni znaleźć sobie kogoś na stałe - i tu otaksowała mnie pogardliwym spojrzeniem, dając do zrozumienia, że za słaby ze mnie sportowiec w takich zawodach. Do dziś nie uświadamiałam sobie, że moim dzieciom kompletnie na mnie nie zależy... Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: dlaczego tak późno zauważamy 30.06.03, 06:35 Gość portalu: jezioro napisał(a): > Nikt mi również nie broni znaleźć sobie kogoś na stałe - i tu otaksowała mnie pogardliwym spojrzeniem, dając do zrozumienia, że za słaby ze mnie sportowiec w takich zawodach. > > Do dziś nie uświadamiałam sobie, że moim dzieciom kompletnie na mnie nie > zależy... I to się nazywa nadinterpretacja! Uważaj, żeby nie skrzywdzić córki tymi podejrzeniami, że jej na Tobie nie zależy. Dzieciom zawsze zależy na rodzicach, tylko boją się, że to rodzicom na nich nie zależy i od razu próbują się bronić (a rozwód rodziców jest dla dziecka takim "dowodem", że ojcu czy matce bardziej zależy na "kimś obcym", niż na dziecku). Odpowiedz Link Zgłoś