Dlaczego facetom brak klasy?

13.08.07, 09:15
Dlaczego facetom tak trudno zakończyc znajomość "po ludzku", bez
uciekania i urywania z dnia na dzień kontaktu. Spotykam (spotykałam?)
się z kimś od ponad pól roku...nie tylko seks, ale też bliskość
emocjonalna,częste wyjazdy....ok, nie było obietnic, deklaracji,ale
wiedziałam,że jest obok,że zawsze mogę na niego liczyć...I nagle
koniec, bez żadnej rozmowy, cokolwiek, po prostu od tygodnia nie
dzwoni,a ja wariuję,bo tego sie nie spodziewałam...czy faceta nie
męczy potem sumienie?kurcze, tak się nie robi....
    • ja_adam Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 09:24
      zaproponuj mu cudowne rozstanie, zaplanuj, powiedz mu jak bys chciała sie
      rozstać z klasą.

      Brakiem klasy jest generalizowanie.
      • skoczek301 Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 09:37
        Zwykła rozmowa,jesteśmy dorośli,ale nie uciekanie jak tchórz,bo wg
        mnie to świadczy też o tchórzostwie.Ok,nie byłaby pewnie to
        przyjemna rozmowa,ale jestem za jasnym stawianiem sprawy.
    • lucilu Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 10:46
      To nie facetom brak klasy, tylko akurat temu jej brak. Zachował sie
      chamsko owszem.. ale nie wszyscy tacy są. Ja spotkałam wielu, korych
      szanuję do dziś. Życzę Ci tego:)
    • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 11:57
      Jeśli facetowi brak klasy, to nawet się nie proś o wyjaśnienia.
      Przerabiałam kiedyś taki scenariusz.
      Po dwóch tygodniach moich próśb, aby przynajmniej wyjaśnił, o co chodzi...
      1. uprzejmie i łaskawie zgodził sie na rozmowę
      2.usłyszałam listę tak absurdalnych zarzutów , że oniemiałam ze zdumienia
      3.Rzucił krzesłem w knajpce pełnej ludzi wykrzykując "mam już ku...wa dość tej
      rozmowy!"
      4. wyrzucił mnie pod domem z auta (służbowego) sycząc przez zęby "żegnam!"
      5. natychmiast napisał sms-a o niewinnej treści "nie jestem potworem"

      Na pewno chcesz coś takiego przeżyć?
      Wrażenia niezapomniane......
    • solaris_38 Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 16:54
      każda płeć ma coś czego druga może sie uczyć od niej

      rozstania najczęściej ludziom nie wychodzą

      NAWET kobietom
      choć zgodzę się (generalizując bez klasy :)) że trochę lepiej im to idzie

      • lsilanow Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:29
        to po co są rozstania?
        a i owszem, zadam zdecydowanie takie pytanie
        • solaris_38 Re: Dlaczego facetom brak klasy? 14.08.07, 00:29
          po to żeby ze sobą nie byc zdecydowanie odpowiem :)
    • m-i-l-v-a Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:07
      Szkoda- nie lubię pytań, które od razu sugerują odpowiedź, niekoniecznie prawdziwą.
      • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:15
        Jesteś pewna , że wiesz dlaczego brak im klasy?
        Powody są zapewne różne.....
        Bo ich źle wychowano
        Bo nie szanują kobiet
        Bo w przeszłości zadawali się lub nadal zadają z osobami lekkich obyczajów, dla
        których kultura osobista nie ma znaczenia
        Co jeszcze?
        • m-i-l-v-a Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:20
          Zle mnie zrozumiałas. W pytaniu jest sugestia, ze facetom w ogóle brakuje klasy,
          a ja tak nie myślę- chociaż takich również znam.
          • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:23
            A ja usiłuję na to pytanie odpowiedzieć "że w ogóle":)
            Myślę, że jest to jeden z ważnych problemów....kulturalne i subtelne kobiety vs
            chamowaci i prymitywni faceci.
            • m-i-l-v-a Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:34
              Nie wiem tylko,czy zauważyłaś, że w powodach braku klasy u mężczyzn dużą role,
              niestety negatywną, odgrywają same kobiety :matki- wychowanie (choć nie same
              uczestniczą w tym procesie, to jednak przeważnie odgrywają główną role), no i
              "osoby lekkich obyczajów"- to tez przeważnie kobiety.
              Wiem, ze wielu mężczyznom brak klasy, ale na pewno nie wszystkim. Razi mnie tu
              po prostu uogólnienie







              ;
              • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:37
                Myślę , że i Ty i ja ,i większość kobiet wolałaby aby tacy pozaklasowcy
                stanowili wyjątki.:)
                • m-i-l-v-a Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:42
                  Myślę, ze tak. Gdybym wolała, żeby było inaczej musiałabym sie pogodzić z
                  faktem, ze mój syn również taki będzie, bez względu na to jak się będę starać,
                  żeby było inaczej.
                  • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:46
                    Wiesz , tak do końca to chyba nigdy nie dowiemy się jacy są nasi synowie w tych
                    sprawach;)
                    Ja wiem np , że mój jest bardzo szarmancki wobec kobiet, ale jak zachowuje się
                    wobec swojej dziewczyny...?
                    • m-i-l-v-a Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:53
                      Myślę, ze jeżeli zachowają sie beznadziejnie , to się dowiemy.
                      Drażni mnie uogólnianie w każdym temacie , a najbardziej stawianie pytań, które
                      od razu sugerują, jaka ma być odpowiedz- dlatego mój protest. Poza tym znam paru
                      facetów z klasą
    • ala.l Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:52
      bo facet lubi zdobywac,ma to w genach..
      nie trzeba zbyt szybko dac sie zdobyc
      najpierw nalezy go soba zainteresowac..

      • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 22:56
        Ej ,nie wierz w to;)
        Są kobiety, które naprawdę trudno zdobyć a kończą tak samo w poniżającym żalu do
        siebie samej.....
        • ala.l Re: Dlaczego facetom brak klasy? 13.08.07, 23:14
          shangri.la napisała:

          > Ej ,nie wierz w to;)
          > Są kobiety, które naprawdę trudno zdobyć a kończą tak samo w poniżającym żalu d
          > o
          > siebie samej.....
          moze byla zbyt trudna:)))
          zreszta ja sie na tym nie znam..
          odemnie nikt nie odchodzil:)
          • skoczek301 Re: Dlaczego facetom brak klasy? 14.08.07, 09:01
            Jeżeli facet przez cały czas bycia razem zachowywał sie bez
            zarzutu,nie wykręcał mi żadnych numerów,potrafił rozmawiać,to bardzo
            dziwi i zaskakuje taki koniec. Ale widać świetnie maskował się, a to
            co pokazał na koniec świadczy o tym jaki jest rzeczywiscie.
          • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 14.08.07, 09:16
            Szkoda, że brak doświadczenia zwykle uruchamia pokłady cynizmu.
            Taki forumowy standarcik....
            • m-i-l-v-a Re: Dlaczego facetom brak klasy? 14.08.07, 16:20
              Shangri.la, mam wrażenie, ze niemówienie o doświadczeniach utożsamiasz z ich
              brakiem. Nie wszyscy ludzie lubią opowiadać o swoich klęskach życiowych,
              porażkach i tragediach, ale to nie znaczy, że ich nie przeżywali lub nie
              przeżywają. Ne wiem, która postawa jest lepsza, myślę, że jest to indywidualna
              sprawa każdego człowieka, jego prawo.
              Na pewno plusem Twoich wypowiedzi, w których- jak myślę- są wątki z Twojego
              osobistego życia jest to, że starasz się chronić innych przed takimi tarapatami,
              ostrzegasz, dajesz bardzo mądre, bo oparte i na wiedzy, i na doświadczeniu rady.
              Myślę jednak,ze niektóre doświadczenia mogą zniekształcać nieco obraz
              rzeczywistości.
              Sadze, że wielu osobom pomogłaś ( i to się liczy), dając swoje rady lub zwykłe
              słowa otuchy lub choćby uświadamiając, że nie tylko przeciw nim sprzysięgło sie
              całe zło tego świata. Pozdrawiam
              • shangri.la Re: Dlaczego facetom brak klasy? 14.08.07, 16:29
                Przeczytaj uważnie post Ali, a zrozumiesz, dlaczego w taki sposób skomentowałam
                Jej słowa:)

                P.S. Za miłe słowa uznania dziękuję, umieszczę w swoim epitafium:)
    • glosatorr Re: Dlaczego facetom brak klasy? 14.08.07, 18:30
      Na początku chciałbym tylko napisać, że klasę albo się ma albo się jej nie ma.
      Tak więc można podzielić facetów na takich, którzy mają pewien poziom i którzy
      go nie mają. Ci co są na jakimś poziomie dzielą się na takich, którzy mają klasę
      i na takich co klasy nie mają.
      A z klasą, to albo człowiek się rodzi albo nabywa ją w procesie wychowawczym.
      Klasy człowieka nie nauczysz - możesz go co najwyżej wychować - jeśli jest
      odpowiednio młody :)



      skoczek301 napisała:

      > Dlaczego facetom tak trudno zakończyc znajomość "po ludzku", bez
      > uciekania i urywania z dnia na dzień kontaktu.

      Jak sobie odpowiedziałaś sama - bo facetom czasami brak klasy.

      > Spotykam (spotykałam?)
      > się z kimś od ponad pól roku...nie tylko seks, ale też bliskość
      > emocjonalna,częste wyjazdy....ok, nie było obietnic, deklaracji,ale


      No właśnie - takie małe ale, ale znaczące.
      Niczego nie obiecywałaś (on pewnie też nie) - nie deklarowałaś (on pewnie też
      nie) - dlatego na takim etapie znajomości, trzeba sobie zakładać, że nie znając
      się zbyt dobrze (a z tego co piszesz, Wasza znajomość była krótkotrwała) nie
      powinnas oczekiwać zbyt wiele.

      Dlatego Twoje zaskoczenie, chociaż zrozumiałe może wynikać z jednego - że
      chociaż niczego nie oczekiwałaś, nic nie deklarowałaś, to jednak tam pikawka
      zadrżała. U Ciebie zadrżała - u Pana nie zadrżała.
      Pan bez deklaracji i obietnic po prostu zmył się. Pewnie taki po prostu był -
      ale na tym etapie Twojej znajomości, to Ci wystarczyło, by pójść z nim do łóżka.
      Tak więc nie dziw się za bardzo, bo tak na pierwszy rzut oka - nie podchodziłaś
      do tej znajomości poważnie (on pewnie też nie) to i jej zakończenie jest niepoważne.

      > wiedziałam,że jest obok,że zawsze mogę na niego liczyć...

      Skąd wiedziałaś? Przecież nic sobie nie obiecywaliście, nie było żadnych
      deklaracji?!

      > I nagle
      > koniec, bez żadnej rozmowy, cokolwiek, po prostu od tygodnia nie
      > dzwoni,a ja wariuję,bo tego sie nie spodziewałam...

      No i wszystko jasne - dlatego rozsądne kobiety wiedzą, że może być różnie - i
      każdą znajomość zaczynają poważnie, od zapoznania się z Panem, poznaniem jego
      charakteru, określenia jego "klasy" by na wszelki wypadek, kiedy serducho
      mocniej zabije, nie narażać się na niepotrzebne smutki.
      Sorry, ale popełniłaś błąd - a na błędach należy się po prostu uczyć.

      >czy faceta nie
      > męczy potem sumienie?

      Jeśli nie było deklaracji, nie było obietnic a znajomość była luźna, to czemu
      miałyby męczyć? A jeśli nie miał klasy - to czemu się z nim zakumplowałaś?
      Trzeba było to przewidzieć, czyż nie?

      >kurcze, tak się nie robi....

      Owszem - ale dla większości facetów takie rozstanie jest DLA NICH - najlżejsze i
      najmniej kłopotliwe. Dlatego przez zaprzyjaźnieniem się trzeba poznać tego
      kogoś, kto trafia w naszą orbitę zainteresowań.
      Teraz pewnie nie popełnisz już dwa razy tego samego błędu, prawda?
      • shangri.la Re: Apologia sku...syństwa ...:( 14.08.07, 18:42
        Taki pan , co panią olewa nie jest panem bez klasy tylko panem , który nic nie
        obiecywał, chociaż tak ochoczo wskakiwał do pani łóżeczka.
        Pani popełniła błąd , że pani pozwoliła, bo trzeba było pana wygnać na balkon
        albo na wycieraczkę.

        Panie Glosatorr ,dziękujemy bardzo za wyjaśnienia.
        My nieoświecone , durne, ciemne kobiety jesteśmy bardzo wdzięczne za ten wykład
        i obiecujemy , że następnego wykopiemy na zbity pysk, zgodnie z pana instrukcją.
        • shangri.la Re: A co pan sadzi o ....? 14.08.07, 18:51
          ....odgryzaniu główek takim nicnieobiecującym osobnikom tuż PO?
          Przyroda czasem podpowiada ciekawe rozwiązania ,a my nie będziemy musiały pisać
          "użalających się" postów na forum tylko będziemy się chwaliły ilością męskich
          trupków w lodówce!;)))
          • glosatorr A ja sądzę, że 14.08.07, 20:29
            shangri.la napisała:

            > ....odgryzaniu główek takim nicnieobiecującym osobnikom tuż PO?

            Za co?
            Za błędy kobiety?
            Przecież świat wypełniają różni ludzie - głupi i mądrzy i tacy sobie, dobrzy,
            źli i trochę tacy i trochę bardziej dobrzy - nasz świat to tygiel przeróżnej
            maści ludzi.
            Tak więc mądre postępowanie w relacjach męsko damskich to takie postępowanie,
            które opiera się na jak najlepszym poznaniu drugiego człowieka.
            Ja domyślam się, że Ty masz jakieś traumatyczne wspomnienia, które mocno Cie
            nastawiają do lania po pysku i wieszania każdego, przez którego kobieta wylała łzy.
            Ale czy nie warto się zastanowić lepiej nad takim zjawiskiem, że przecież nawet
            takiego doskonale kamuflującego się ch....a ktoś wybiera? Czy kobieta jest
            bezbronna i takiemu zamaskowanemu może bezwiednie ulec?
            Byłbym bardzo ostrożny z tym rozgrzeszaniem kobiet, które szybciej wyczują
            poruszenia serca, a gdy już poczują, rozumu nie słuchają.
            A rozum często ostrzega i wyostrza zmysły, sygnalizuje, że coś nie gra i co
            wtedy? Standardowe myślenie kobiet to takie, że teraz jest tak cudownie, że nie
            można myśleć o takich rzeczach.
            Łatwiej ulec tej fascynacji niż powstrzymać ją nim rozum da przyzwolenie.

            > Przyroda czasem podpowiada ciekawe rozwiązania ,a my nie będziemy musiały pisać
            > "użalających się" postów na forum tylko będziemy się chwaliły ilością męskich
            > trupków w lodówce!;)))

            Droga pani - Pani tutaj jest w bojowym nastroju, bo w Pani jest wielkie poczucie
            krzywdy. Ale zastanawia mnie w tym wszystkim jedno - kiedy Pani poczuła, że coś
            Pani zagraża? Czy na długo przed zadanym ciosem? Czy kiedy cios już zadano? Czy
            na samym początku, kiedy Pani kogoś tam poznawała. I nie potrzebuję tutaj
            odpowiedzi - proszę sobie samej odpowiedzieć. Bo ja zauważyłem ciekawą
            prawidłowość - im więcej w kobiecie wrogości do facetów - tym więcej w niej
            niewiedzy na temat tychże samych facetów. Jakby w agresji wyładowywano niemoc
            wobec samej siebie i poczucie winy, że czegoś się nie zrobiło, by przed ciosem
            się uchronić.
            Naturalną reakcją wobec dupka - to obojętność. Bo takie nic - nie zasługuje
            wogóle na wspomnienie - a agresja? Wściekłość? Tu mi coś nie gra.
            Ja np. o mojej byłeś - nawet nie myślę - bo szkoda mi na nią czasu i wysiłku
            szarych komórek.
            A to, że kobiety tez ranią? To ja wiem, więc wiedząc postępuję tak, by mnie nie
            raniły. Takie postępowanie uważam za normalne. Ale ja może nie jestem normalny?
            Wcale bym się nie zdziwił ;)))
            • shangri.la Re: A ja sądzę, że 14.08.07, 21:10
              glosatorr napisał:
              Ale ja może nie jestem normalny?
              > Wcale bym się nie zdziwił ;)))

              Niewykluczone , że w tej kwestii ma pan rację.
              Zgodnie z sygnaturką znanego tutaj Prof Baskerville'a "....są tylko żle
              zdiagnozowani":)

              A osobiste wycieczki, proszę pana, są w złym stylu i jeśli chce pan tutaj
              uchodzić za wybitnego znawcę stosunków damsko męskich proszę dbać przynajmniej o
              formę , skoro treść nie ma nic wspólnego z prawdą.
              • glosatorr Re: A ja sądzę, że 14.08.07, 21:34
                shangri.la napisała:

                > glosatorr napisał:
                > Ale ja może nie jestem normalny?
                > > Wcale bym się nie zdziwił ;)))
                >
                > Niewykluczone , że w tej kwestii ma pan rację.

                Coraz bardziej mam takie przekonanie....

                > Zgodnie z sygnaturką znanego tutaj Prof Baskerville'a "....są tylko żle
                > zdiagnozowani":)

                No cóż - a kto się wogóle daje zdiagnozować?

                >
                > A osobiste wycieczki, proszę pana, są w złym stylu

                Nie robiłem żadnych personalnych wycieczek - odpowiadałem wyłacznie na Pani
                wypowiedź.

                >i jeśli chce pan tutaj
                > uchodzić za wybitnego znawcę

                Nie chcę tu uchodzić za żadnego znawcę.

                > stosunków damsko męskich proszę dbać przynajmniej
                > o
                > formę ,

                Moja forma jest nienaganna.

                > skoro treść nie ma nic wspólnego z prawdą.
                >
                Rozumiem, że Pani jest wystarczająco rozdrażniona, więc proszę o wybaczenie -
                gdyż nie wiedziałem, że za niwinną odpowiedź, ktoś może nagle i bez powodu
                zaatakować. Już się nie wypowiem w tym wątku - czy to Panią usatysfakcjonuje?
        • glosatorr Re: Apologia sku...syństwa ...:( 14.08.07, 20:19
          shangri.la napisała:

          > Taki pan , co panią olewa nie jest panem bez klasy tylko panem , który nic nie
          > obiecywał, chociaż tak ochoczo wskakiwał do pani łóżeczka.
          > Pani popełniła błąd , że pani pozwoliła, bo trzeba było pana wygnać na balkon
          > albo na wycieraczkę.
          >
          > Panie Glosatorr ,dziękujemy bardzo za wyjaśnienia.
          > My nieoświecone , durne, ciemne kobiety jesteśmy bardzo wdzięczne za ten wykład
          > i obiecujemy , że następnego wykopiemy na zbity pysk, zgodnie z pana instrukcją
          > .

          Proszę uprzejmie - zamiast wykopywać panów z łóżeczka, może Panie po prostu się
          upewnią, kogo do tego łóżeczka zapraszają?
          Będzie łatwiej i bez bólu
          • shangri.la Re: Facecik udający meżczyznę...:) 14.08.07, 23:27
            Dlaczego zablokowałeś mi dostęp do blogu i skasowałeś mój wpis?
            Kobiety się boisz?:)))
            Słabej, głupiej i naiwnej , jak ja?:)))
            Ja tylko napisałam , że jesteś dwulicowym gburem, który pisze co innego w blogu,
            a co innego na forum i że nienawidzisz kobiet,co jest oczywiste.
            Poza tym, nie pisałam o braku nadziei tylko BRAKU ZAUFANIA,to różnica:)

            P.S. Chciałam ci jeszcze dopisać , abyś zmienił ten demoniczny obrazek z
            Mefistem i Krwawą Mary, bo odstrasza:)
            A porady , jakich udzielasz zdezorientowanym nastolatkom są co najmniej
            niebezpieczne, o braku wiedzy nie wspominam.

            P.S. Wciąż szukasz pracy?;(
            • glosatorr Kobieta z problemem 15.08.07, 00:15
              shangri.la napisała:

              > Dlaczego zablokowałeś mi dostęp do blogu i skasowałeś mój wpis?

              Ponieważ usuwam i blokuję dostęp każdej osobie, która przychodzi obrażać a nie
              dyskutować. Ja nie napisałem niczego, co uzasadniałoby Twój obraźliwy wpis.
              Zresztą pokazujesz tutaj, jak traktujesz rozmówców i ja to widzę (i chyba nie
              tylko ja)

              > Kobiety się boisz?:)))

              Nie - ja się kobiet nie boję.

              > Słabej, głupiej i naiwnej , jak ja?:)))

              Ja tego nie powiedziałem - natomiast jeśli Ty tak o sobie piszesz, to co ja mam
              więcej napisać?

              > Ja tylko napisałam , że jesteś dwulicowym gburem,

              No właśnie za takie teksty pisane do mnie czy do kogokolwiek z piszących na moim
              blogu - usuwam wpisy. Robię to z kilku powodów - po pierwsze- to nie jest prawda
              po drugie, nie czytałaś mojego bloga.
              Moją odpowiedź na Twoje teksty pełne agresji i frustracji naprawdę potraktowałem
              na spokojnie, bez jakiejkolwiek podstawy do takiego typu zachowania jakie tu
              zaprezentowałaś. Tu możesz mi zarzucać co chcesz - mimo, że nie masz żadnych
              podstaw do takich sądów.
              Na moim blogu ja pilnuję aby nie obrażano kogokolwiek. I dlatego mój blog różni
              się zasadniczo od różnego rodzaju grup dyskusyjnych.

              > który pisze co innego w blogu

              Ja nie piszę czego innego tutaj ani na blogu.
              Piszę dokładnie to samo. A Ty sama pokazujesz swoimi tekstami, że mimo, iż
              Ciebie nie obraziłem, tylko zadałem pytania - to reagujesz jakbym Cię obrzucił
              stekiem wyzwisk. Ja Ciebie nie znam, nie oceniam ani nie wchodzę w to, co Ciebie
              gnębi. Ale napewno z mojego bloga nie zrobię bazaru ani powszechnego tumultu. A
              Ty chciałaś tam wrzeszczeć i robić bałagan. Sorry - ale niestety musiałem
              zareagować.

              > ,
              > a co innego na forum i że nienawidzisz kobiet,co jest oczywiste.

              Dla Ciebie może być to oczywiste - bo widzę, że dopisujesz do tego co piszę coś
              czemu na całym swoim blogu zaprzeczam.
              Po prostu wyrażam swoją opinię w temacie.
              A to, że z tą opinią się nie zgadzasz - nie oznacza, że masz podstawy do
              obrażania mnie. Bo w ani jednym moim zdaniu, nie ma nienawiści do kobiet.
              Natomiast postawiłem tezę (odważyłem się) napisać coś przeciwko Twojej tezie.
              I powtórzę jeszcze raz opinię, za którą z Twojej strony padła taka
              nieproporcjonalna reakcja emocjonalna:
              Karanie faceta za błędy (częste) popełniane przez kobietę, jest nielogiczne i
              niesprawiedliwe. Tak samo jak niesprawiedliwe i nielogiczne jest karanie kobiet
              za błędy popełnione przez ich mężczyzn. Tak więc mądre postępowanie w relacjach
              męsko damskich to takie postępowanie,które opiera się na jak najlepszym poznaniu
              drugiego człowieka.
              I w czym Cię obraziłem? Gdzie byłem dwulicowy? Że nie napisałem - macie drogie
              Panie rację, że wieszacie na facecie, który się nie odezwał po jakimś okresie -
              psy a nic sobie nie zarzucacie, że takiego pana dopuściłyście do siebie i
              zaufałyście mu?
              Poczucie sprawiedliwości - to widzenie win u siebie a nie tylko u innych. A
              faceci są jacy są i każdy widzi. Więc możesz mnie tutaj obrażać do woli - ja
              ufam, że kobiety rozsądne same będą wiedziały kto tu kogo obraża i kto jest
              dwulicowy.

              > Poza tym, nie pisałam o braku nadziei tylko BRAKU ZAUFANIA,to różnica:)
              >
              A czy to już jest ważne? Nie chcesz polemiki czy dyskusji ale chcesz pyskówki i
              ulżyć sobie na kimś, kto nie boi się wyrazić swojej opinii. Ja nie wdaję się w
              pyskówki.

              > P.S. Chciałam ci jeszcze dopisać , abyś zmienił ten demoniczny obrazek z
              > Mefistem i Krwawą Mary, bo odstrasza:)

              Nie rozumiesz nawet znaczenia mojego obrazka. Ale Ci wyjaśnię co oznacza ta
              symbolika.
              Kobieta w czerwieni, wyraża emocje, jakie kobieta w sobie trzyma i które
              działają na zasadzie krat - czyli powodują, że kobieta czuje się emocjami
              zniewolona. Mężczyzna nie patrzy w jej stronę - patrzy w stronę czytającego. Ma
              szczególny wyraz twarzy. Gdybyś była spokojna - zauważyłabyś, że kobieta rozrywa
              kraty i wychodzi zza nich - mając wiele dumy i siły, którą wyraża. W tym obrazku
              jest wiele emocji, o jakich piszę. Ktoś, ktoś patrzy emocjonalnie na świat, ma w
              sobie nieuporządkowane wnętrze - reaguje na ten obrazek właśnie tak jak Ty.
              I jesteś pierwszą osobą - z prawie 30 000 odwiedzających mnie, którzy nie
              zrozumieli przesłania tego obrazka i zażądali jego zmiany.
              Zasmucę Cię - nie zmienię go -za dużo wydałem kasy, aby ten obrazek wogóle powstał.

              > A porady , jakich udzielasz zdezorientowanym nastolatkom są

              I proszę zobacz, jak emocje negatywne, które Cie wypełniają przysłaniają Ci
              postrzeganie rzeczywistości.
              Na mojej stronie jest ankieta - dobra sonda, która pokazuje, jaki jest przekrój
              moich Czytelników. Mam też podgląd na tę stronę oraz otrzymuję listy prywatne.
              Więc Cię od razy uspokoję mówiąc jakie są fakty:
              do 16 roku życia - 8% (70)
              16-20 r.ż - 20% (178)
              21-25 r.ż - 27% (239)
              26-30 r.ż.- 15% (132)
              31-35 r.ż.- 12% (104)
              36-40 r.ż.- 6% (56)
              ponad 40 to 10% (91)
              razem w ankiecie oddano 870 głosów.
              Jeśli chodzi o rozkład płci - obecnie rozkłada się on po równo.
              I teraz zobacz sama - jak Twoje próby obrażenia mnie trzymają się faktów.



              > co najmniej
              > niebezpieczne, o braku wiedzy nie wspominam.
              >
              Aha - dziękuję, że zdążyłaś przeczytać w ciągu jednego dnia przeszło 800 stron
              bloga i wiarygodnie porównałaś to z istniejącym zasobem wiedzy. Przyjmuję to do
              wiadomości. Jeśli więc tak sądzisz i jesteś do tego przekonana, nic nie
              stracisz, nie mogąc wejść na mój blog i robić mi tam bałaganu :)

              > P.S. Wciąż szukasz pracy?;(

              Oooo mam pracę - a skąd wiadomość, że szukam?
              Czyżbyś miała dar widzenia rzeczy nieistniejących?
              To faktycznie, dobre miejsce sobie wybrałaś - może ktoś Ci tu pomoże?
              Miłego pobytu w sieci Ci życzę i wyluzowania też.:-)
              Dobranoc
              • shangri.la Re: facecik... 15.08.07, 08:58
                Za dużo słów, za mało treści. Brak umiejętności dyskusji i brak szacunku dla
                kobiet. Okrągłe zdania, w których czai się strach i niemoc.Źle skrywana pogarda
                i nienawiść do osoby, która śmiała mieć inne zdanie.Zero poczucia humoru, ale
                nadmiar pychy.
                Ilość, a nie jakość i najważniejsze.....brak miłości dla człowieka.
                Znam takich jak ty, kupki nieszczęścia i uosobienie zła, Mefisto.
    • synvilla Re: Egoizm. 14.08.07, 21:40
      Mysli jedynie o sobie i o swojej wygodzie.

      Uczucia innych go nie obchodza.
      • anulkaulka Re: Egoizm i brak wyobrażni. 14.08.07, 22:25
        "Prawdziwe zło na tym świecie wyrządzają tylko ludzie, którym brakuje wyobraźni"
        A. Rice
Pełna wersja