koleżanki faceta

14.08.07, 16:17
Co sądzicie o facecie, który wśród swoich znajomych ma prawie same
dziewczyny. Dzwonią do siebie, piszą maile; one zwierzają mu się ze
swoich problemów sercowych a on jest doskonałym słuchaczem i
powiernikiem. Potrafi gadać z koleżankami godzinami. A z innymi
facetami zawsze krótko i oficjalnie. Niby mówi, że ma kolegów ale
nie spotyka się z nimi prywatnie, nie dzwoni. Chyba, że czegoś
potrzebuje od nich ale to sie zdarza bardzo rzadko.
Facet jest żonaty. Zapewnia żone, że ją kocha i że to są tylko
koleżanki ale, jak się domyslacie, żona i tak z tego powodu czuje
się nieswojo.
Macie jakieś zdanie na ten temat?
    • brak.polskich.liter Niech zgadne - krypto-gej? n/t 14.08.07, 16:55
    • synvilla Re: koleżanki faceta 14.08.07, 17:02
      A czy on nie jest krągły z lekko przezedzoną czuprynką. Brzuszek mu
      wystaje spod różowej koszulki. Ma króciutkie nózki, a rączka gdy
      podaje na powitanie, jest...mokra?
      • nic.nie.widzialam Re: koleżanki faceta 14.08.07, 17:13
        może być i tak...
        ale znam jednego takiego pana z perspektywy koleżanki właśnie,
        cwaniak i podrywacz, zaczyna od udawania przyjaźni,
        żeby skończyc w łóżku,
        żony, jak sam twierdzi, nie zdradza i nie oszukuje ;-)
        podwójne życie i podwójna moralność
    • asidoo Re: koleżanki faceta 15.08.07, 12:34
      Nic o nim nie sądzę. Niech żona się wczuwa.
    • blackisblack Re: koleżanki faceta 15.08.07, 16:54
      koleżanki do tego i owego;D
    • zagubiona84 baby, ah te baby 20.08.07, 10:25
      ....
      właśnie zakończyłam związek z pewnym Artystą. Uff na szczęście.
      Wcześniej już pisałam, że z premedytacją przeczytałam jego gg i sms wysłane
      właśnie do jednej z "przyjaciółek". Wściekłam się, że przez kilka m-cy
      wierzyłam, że to tylko przyjaciółka. Może i tak jest - tylko dlaczego w takim
      bądź razie mówił do niej zdecydowanie milej i przyjemniej niż do mnie.
      Sama jestem kobietą i wiem do czego jesteśmy zdolne.
      Jest mi przykro, że właśnie ty trafiłaś na faceta, który do bliskiej znajomości
      z różnymi koleżankami podchodzi tak łatwą ręką, w szczególności gdy zdecydował
      się na związek.
    • kobieta24gold Re: koleżanki faceta 20.08.07, 15:10
      uważam że coś jest nie tak, ten facet jest typem kobieciarza, a żona powinna z
      nim porozmawiać, jak ją kocha to wysłucha i spróbuje razem z nią wprowadzić
      jakieś zmiany w swoim życiu.
      • zza_sciany Re: koleżanki faceta 20.08.07, 16:38
        wiec tak, moj do niedawna byly tez taki byl, na gg z 30 kontaktow kobiet, dlugie
        rozmowy, sms-y tez w nocy, wyjazdy rowerowe.
        Chcialam byc taka trendy-nowoczesna akceptujaca.
        Dymal co druga z nich.... takie to uczynne kolezanki byly!

        • shangri.la Re: koleżanki faceta 20.08.07, 16:45
          Kobiety chyba straciły szacunek do samych siebie pozwalając na takie "nicniezobowiązujace" relacje.
          Dlaczego? Bo w pewnym przedziale wiekowym jest nas zdecydowanie więcej? Być może....
          Ale chyba nie tylko dlatego.
          Walka o samców na śmierć i życie , zęby, pazury, każdy chwyt jest dobry aby zniszczyć realną lub potencjalną rywalkę do jakiegoś patałacha, który żyje w samouwielbieniu wnioskując , że jest rzeczywiście wart.
          Szanujcie się kobiety.
          • ukosny_lot_muchy Re: koleżanki faceta 20.08.07, 17:19
            shangri.la napisała:

            > Kobiety chyba straciły szacunek do samych siebie pozwalając na
            > takie "nicniezobowiązujace" relacje.

            Problem jest bardziej skomplikowany niż to się wydaje na pierwszy rzut oka i
            powstrzymywałbym się od tak jednoznacznych ocen. To prawda, w wielu wypadkach
            znajomości z innymi kobietami są potencjalnie niebezpieczne dla związku. Ale nie
            zawsze tak musi być. Wszystko zależy od mężczyzny, który, jeśli jest uczciwy
            wobec swojej kobiety, będzie jej wierny i żadne koleżanki temu nie przeszkodzą.
            A jeśli jest zwykłym palantem, no to wtedy i tak nie ma znaczenia, czy ma stałe
            znajomości, czy też pewnego dnia poczuje w biurze tyleż nagły, co nieodparty
            przypływ sympatii dla współpracowniczki - efekt będzie ten sam.
            Zawsze dziwiło mnie, dlaczego kobiety tak słabo ufają swoim partnerom, że muszą
            w zalążku ukręcać łby każdej ich bliższej znajomości z inną kobietą. Czy, oprócz
            ewidentnego atawizmu z czasów, gdy mężczyźni nie znali pojęcia wierności, nie
            jest też tak, że niszcząc domniemane rywalki, kobieta zwalnia się z konieczności
            starania się o związek i umacniania więzi z partnerem? Ergo czy nie chodzi po
            prostu o własną wygodę i lenistwo?
            • shangri.la Re: koleżanki faceta 20.08.07, 17:22
              Niestety, meżczyźni nadal nie znają pojęcia wierności i dlatego każdego z nich można uwieść.
              • pocoo Re: koleżanki faceta 20.08.07, 18:56
                Facetow babskie sprawy nie interesują bo sa dla nich przeważnie
                niezrozumiałe.Facet , który żyje sprawami kobiet jest gejem.
Pełna wersja