Gość: blueann
IP: *.chello.pl
01.07.03, 10:58
Mój mąż od kilku miesięcy szuka pracy.
Staram się go wspierać, ale jest to coraz trudniejsze. Zamknął się w sobie.
Bardzo zaniedbał.
Wiem, że to bardzo trudne dla niego, ile mogłam to mu pomagałam, ale ja już
też tracę siły. Mogę znieść brak pieniędzy na wszystko, nawet jego wybuchy
złości. Ostatnio zauważyłam,że robi się coraz bardziej zaniedbany. Goli się
co kilka dni, a co gorsza myje też co kilka dni. Kłądzie się o drugiej w
nocy, śpi do południa. Teraz dzieci wyjechały na wakacje, więc jest jeszcze
gorzej.
Nie pomagają rozmowy, prośby. Wiem,że jest zfrustrowany, ale zawsze potrafił
walczyć o swoje sprawy. Mamy przyjaciół, którzy nam pomagają, usiłują
znależć pracę, umawiają się z nim wciągu dnia, dają jakieś prace zlecone. Ale
mąż zaczyna swoim zachowaniem zniechęcać do siebie wszystkich, nawet
znajomych, którzy chcą mu pomóc.
Ja również juz powoli tracę panowanie. Rodzice męża, którzy pomagają nam
finansowo są starszymi ludźmi, schorowanymi. Widzą jak marnieje w oczach, a
jednocześnie nie chce z nimi rozmawiac, krzyczy,że sam sobie poradzi.
Wiem,że w takiej sytuacji jak ja jest bardzo wiele osób, może macie za sobą
takie doświadczenie i mimo problemów poradziliście sobie z nimi. Nie chcę się
poddawać, tylko nie wiem jak. Bardzo proszę, może natchnęlibyście mnie
jakimiś pomysłami ,ja jestem uparta, łatwo się nie poddam, ale pomysły
narazie mi się skończyły.
Wiem,że recepty na to się nie znajdzie, ale małymi krokami mozna wyjść z
kryzysu.
Byłabym wdzięczna za wsparcie.
blueann