nanette
02.07.03, 17:02
Nie potrafie zrozumiec dlaczego tak powszechne jest przekonanie o swietych
powinnościach kobiety:
-powinna wyjsc za maz i koniecznie miec dzieci,
-powinna pracowac zawodowo, bo rozwija sie wtedy intelektualnie, jest zdrowa
psychicznie i niezalezna finansowo,
-powinna dobrze wychowywac dzieci poswięcac im duzo czasu,
-powinna dbac o dom - prac, prasowac, sprzatac, pamietac co i kiedy kupic,
zapelniac lodowke jedzeniem, zachowywac spokoj i stwarzac mila atmosfere,
-powinna umiec dobrze gotowac, szyc, haftowac (mlodsze pokolenie
niekoniecznie)i robic to zawsze radosnie i ochoczo,
-powinna byc kobieca (cokolwiek to znaczy),
-powinna wspierac meza i podzielac jego zainteresowania,
-powinna dbac o siebie, dobrze wyglądac i zawsze miec ochote na seks,
-powinna czytac ksiązki, interesowac się sztuką, spotykac z przyjaciolmi
swoimi i meza,
-powinna pomagac starym, schorowanym rodzicom,
-jako dobra zona i matka powinna zawsze w porę zauwazyc, ze maz lub dzieci
maja jakis problem i pomoc im ten problem rozwiązac,
-jako dobry pracownik powinna bez oporow zostawac dluzej w pacy, zawsze
terminowo i nienagannie wywiazywac sie z obowiązkow, nie chorowac, nie rodzic
dzieci, a jezeli juz, to po porodzie natychmiast wrocic do pracy i ,bron
Boze, ngdy nie brac zwolnien na chore dziecko, byc mila i uprzejma dla szefa,
-jako szef powinna być wspolczujaca i wyrozumiala dla przedstawicielek
swojej plci – inaczej zostanie oskarzona o brak solidarnosci,
-powinna jeszcze dbac o utrzymywanie kontaktow z dalsza rodzina, pamietac o
wszystkich uroczystosciach i rocznicach, interesować się losem sąsiadow,
-powinna tez nie byc bezradna istotka i umiec naprawic kran, zelazko itp.
Kto przy zdrowych zmysłach może oczekiwać, że jedna osoba jest w stanie tym
wszystkim powinnosciom sprostac? (Panowie, zgadzam sie - Wy tez jestescie
obarczeni Wasza lista powinnosci, ale to odrebny temat).
Pewnie zaraz pojawia sie takie kobiety i na dodatek oznajmia, ze nie sa
cyborgami :) Może nawet są szczęśliwe i radzą sobie ze wszystkim w sposob
dla nich zadowalający. Ale czy to powod, by twierdzic, ze wszystkie pozostale
sa gorsze?
No wlaśnie - dlaczego w tym kraju do wszystkiego przyklada się szablony i
jesli ktos do szablonu nie przystaje od razu jest gorszy, dziwny, głupi. I
dlaczego to mezczyzni czesciej moga liczyc na wyrozumialosc (nie potrafi
wyprac i wyprasowac koszul? Nie umie ugotowac zadnej potrawy? No to co -
przeciez to mezczyzna! Skonczyl 30, i sie nie zeni? Jeszcze mlody, musi sie
wyszumiec). Wiecej im sie wybacza (pijanstwo, niewiernosc, niechec do
zajmowania sie dzieckiem). Skad biora sie te wszystkie stwierdzenia w
odniesieniu do kobiet: nie wyszla za maz, bo pewnie nikt jej nie chcial. Co
jakis czas ma innego faceta - dziwka. Nie ma dzieci - pewnie bezplodna. Nie
chce, nie lubi zajmowac sie gospodarstwem domowym - matka ja zle wychowala.
Nie pracuje - glupia kura. Wiecej czasu poswieca pracy niz rodzinie - wyrodna
matka. A jesli nie zona i nie matka, to j.w. plus karierowiczka... itd.
No, dlaczego tak jest?!