shangri.la
23.08.07, 15:10
„Nigdy nie umiałam zatrzymać w ramionach człowieka, którego kochałam.Za każdym razem, gdy już uwierzyłam, że spotkałam mężczyznę swojego życia, nagle waliło się wszystko i znowu byłam sama.(...) Wiedziałam o tym i dlatego poszukiwałam usilnie jakiejś rekompensaty od losu.Ale działo się tak również, bo zniechęcały mnie rozczarowania.Wystarczył czasami drobiazg, jakieś nieistotne kłamstwo, jedno słowo więcej i moja miłość gasła raptowanie.Rzucałam się w inne ramiona , w których spodziewałam się cudu.
Zawsze gorączkowo poszukiwałam wielkiej ,prawdziwej miłości, i może dlatego tylu było w moim życiu mężczyzn, że nie umiałam się pogodzić z kłamstwem i miernotą, które spotykałam w swoich przygodach.(....)Nie byłam święta. Nie wystarczyło by palców obu dłoni, aby wyliczyć moich kochanków(...)Ale niestrudzenie poszukiwałam mężczyzny, który byłby mi wierny przez całe życie, który by zapewnił mi opiekę”
Ty jesteś aż po kres miłością moją dziś
Ostatnia pierwszą jest, nie było przed nią nic
Potrzebny jesteś mi dziś ty i tylko ty
Ja ciebie tylko chcę, w tym jest miłości sens!
Edith Piaf