dlaczego mężczyźni kochają zołzy ?

26.08.07, 18:04
Mam pytanie głównie do panów. Czy zgadzacie się ze stwierdzeniem że
mężczyżni kochają lekko zołzowate kobiety- czytaj niezależne, pewne
siebie ale przy tym baaardzo miłe i kobiece ? Wolą te niż płaczki,
awanturnice i niestabilne uczuciowo i emocjonalnie dziewczęta?
    • sankanda Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 18:24
      zolza tez moze byc niestabilna uczuciowo, rozplakac sie i miec
      dolki... przeciwienstwe zolzy jest kobieta- podnozek, oddana do
      ostatniego gara i ostatniego pylka kurzu, slodziutka , czyli
      uosobienie pojetej zle, w sposob bardzo ograniczony, kobiecosci. to
      w sumie zalezy od mezczyzny, niektorzy wola takie nie-zolzy, bo jest
      im z nimi wygodnie. ale sa zafascynowani zolzami...dlaczego ? nie
      wiem, moze dlatego, ze maja dosc bycia "glowa" rodziny i doceniaja
      kobiety inteligentne. Z kobieta inteligentna moze nie zyje sie w
      mieszkaniu przerobionym na bombonierke, ale przynajmniej sie nie
      nudzi na smierc...
      ciekawa jestem co na to powiedza panowie...
    • synvilla Re: Kurde, jak mozna, panie dzieju 26.08.07, 18:43
      calin-eczka napisała:

      > Mam pytanie głównie do panów. Czy zgadzacie się ze stwierdzeniem
      że
      > mężczyżni kochają lekko zołzowate kobiety- czytaj niezależne,
      pewne
      > siebie ale przy tym baaardzo miłe i kobiece ? Wolą te niż
      płaczki,
      > awanturnice i niestabilne uczuciowo i emocjonalnie dziewczęta?

      ............................

      nazywac kobiety niezalezne zolzami. Toc to uraGA ROZSADKOWI.
      • calin-eczka Re: Kurde, jak mozna, panie dzieju 26.08.07, 18:48
        > nazywac kobiety niezalezne zolzami. Toc to uraGA ROZSADKOWI.

        Tytuł mojego postu jest tytułem ksiązki - która dotyczy tego tematy
        i określenie "zołza" pochodzi właśnie z tamtąd
        • sankanda Re: Kurde, jak mozna, panie dzieju 26.08.07, 18:49
          a czytalas te ksiazke czy narazie tylko tytul ?
          • calin-eczka Re: Kurde, jak mozna, panie dzieju 26.08.07, 19:18
            Czytałam i polecam> Zołza w mniemaniu autorki to pozytywne
            określenie- nie nacechowane negatywnymi emocjami, nie jest to
            kobieta kłutliwa, wręcz przeciwnie, słodka i miła.
        • synvilla Re: Kurde, jak mozna, panie dzieju 26.08.07, 18:49
          To napisz do nich, co sobie mysla.Nazywac tak brzydko normalne
          kobiety.
      • zolza_mrrr Bo są urocze i przekorne ;) 26.08.07, 18:52
        synvilla napisała:
        > nazywac kobiety niezalezne zolzami. Toc to uraGA ROZSADKOWI.

        Jedyne co urąga rozsądkowi, to twoje oburzenie na tak urocze
        określenie ;)
        • synvilla Re: Nie znasz lepszych okreslen_ Bo jest ich wiele 26.08.07, 19:01
          "Zołza"- to okreslenie kobiety zlosliwej i klotliwej. I jak to
          idzie w parze z niby uroczym okresleniem? Do tego okresleniem takim
          jak kobiety samodzielnej i pewnej siebie? I gdzie tu rozsadek
          autora ksiazki?
          • sankanda Re: Nie znasz lepszych okreslen_ Bo jest ich wiel 26.08.07, 19:13
            rozsadek autora moze polegac na tym, ze zrobil kase piszac ksiazke
            dla ludzi pozbawionych rozsadku...
            • synvilla Re: Nie znasz lepszych okreslen_ Bo jest ich wiel 26.08.07, 19:20
              sankanda napisała:

              > rozsadek autora moze polegac na tym, ze zrobil kase piszac
              ksiazke
              > dla ludzi pozbawionych rozsadku...

              ...
              No wlasnie i to klucz do calej zabawy!>:)))
          • calin-eczka Re: Nie znasz lepszych okreslen_ Bo jest ich wiel 26.08.07, 19:20
            nie jest to złe określenie. Autorka ksiązki podaje podaje tam
            przepis na szczęsliwe związki z facetami, zołza jest baaardzo miła i
            nie jest w ogóle kłutliwa. Tytuł jest mylący (pewnie miał
            intrygować) cóż ja go nie wymyślałam
            • zolza_mrrr niezupełnie 26.08.07, 19:42
              calin-eczka napisała:
              >Autorka ksiązki podaje podaje tam przepis na szczęsliwe związki z
              facetami
              Taki przepis nie istnieje, ale książka jest ciekawa i zabawna,
              natomiast wszelkie rady i porady, trzeba zawsze traktować z
              przymróżeniem oka ;)
              • shangri.la Re: niezupełnie 26.08.07, 19:44
                zolza_mrrr napisała:

                > calin-eczka napisała:
                > >Autorka ksiązki podaje podaje tam przepis na szczęsliwe związki z
                > facetami
                > Taki przepis nie istnieje, ale książka jest ciekawa i zabawna,
                > natomiast wszelkie rady i porady, trzeba zawsze traktować z
                > przymróżeniem oka ;)



                Tak jak i forumowe porady:)
          • 13kotek13 zolza... 26.08.07, 19:34
            to wredna kobieta a nie niezalezna i mila, ktos pomylil pojecia...
          • zolza_mrrr haha 26.08.07, 19:36
            synvilla napisała:
            > "Zołza"- to okreslenie kobiety zlosliwej i klotliwej.
            Cóż, mnie to określenie bawi, ponieważ jest właśnie takie uroczo
            słodko-gorzkie, a wręcz powiedziałabym, pikantne...;) Natomiast
            fakt, że wywołuje niezmiennie tak różnorodne skojarzenia, bawi mnie
            jeszcze bardziej :D

            >I jak to idzie w parze z niby uroczym okresleniem? Do tego
            okresleniem takim
            > jak kobiety samodzielnej i pewnej siebie?
            Ponieważ to szalenie urocze i seksowne, gdy kobieta samodzielna i
            pewna siebie, ma również poczucie humoru...

            >I gdzie tu rozsadek autora ksiazki?
            Bardziej mnie interesuje, gdzie się podział twój rozsądek...
    • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:22
      Wielka szkoda, że ani jeden pan nie zabrał głosu w tym wątku:)
      • synvilla Re: Co wiecej bylo w tej ksiazce? 26.08.07, 19:23
        shangri.la napisała:

        > Wielka szkoda, że ani jeden pan nie zabrał głosu w tym wątku:)

        N&t
        • calin-eczka Re: Co wiecej bylo w tej ksiazce? 26.08.07, 19:40
          ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka/80069.html,dlaczego_mezczyzni_kochaja_zolzy


          przeczytajcie sobie posty forumowiczów wiele zrozumiecie
          • synvilla Re: Co wiecej bylo w tej ksiazce? 26.08.07, 19:47
            czyli to ksiazka ciut satyryczna o kobietach silnych! A nie
            zlosliwych.
            ____________________
            hem.bredband.net/waldon/
    • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:34
      calin-eczka napisała:

      > (...)
      > mężczyżni kochają lekko zołzowate kobiety- czytaj niezależne, pewne
      > siebie ale przy tym baaardzo miłe i kobiece ? Wolą te niż płaczki,
      > awanturnice i niestabilne uczuciowo i emocjonalnie dziewczęta?
      __________________________________________________

      Myślałem, że zołzy to właśnie awanturnice, kobiety niestabilne emocjonalnie, a
      Ty piszesz, że "zołzowate" kobiety są miłe, a "niezołzowate" są awanturnicze.
      Jak powiedział pewien Wielki-Mały Orator: "I żadne krzyki nas nie przekonają, że
      czarne jest czarne, a białe jest białe".
      • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:41
        takie pyskate baby odstraszaja ludzi no chyba ze masochista. Lubi
        jak go sie po duszy leje.
        • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:51
          No właśnie, może się zdarzyć jakiś odszczepieniec-masochista. Ale to chyba
          jednak margines.
          • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:53
            Nie czytalam tej ksiazki, ale tu chodzi o satryczne powrownanie
            zolzyz kobieta, ktora jest EMOCJONALNIE NIEZALEZNA. Za taka pania
            mezczyzni ganiaja, dusza mysliwego odzywa sie w facecie.
            • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:56
              Emocjonalnie niezależne są tylko panie zatrudnione w różowych domkach lub pod lataraniami:)
              • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:58
                A dlaczego tak uwazasz? I do tego mieszasz Bogu winne
                profeskonalistki.:)
              • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:59
                One właśnie są zależne, bo klient im mówi jak się mają zachowywać.
            • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:58
              A jaka pani jest "emocjonalnie zależna"?
              • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:59
                Ta ktora jestw tobie slepo zakochana.>))) I nie moze juz tego
                zgrabnie ukryc.
                • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:01
                  To taka przecież jest emocjonalnie niezależna, bo to, co czuje, jest niezależne
                  od tego, co inni jej czuć nakażą, np. rodzina albo koleżanki.
                  • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:07
                    markus.kembi napisał:

                    > To taka przecież jest emocjonalnie niezależna, bo to, co czuje, jest niezależne
                    > od tego, co inni jej czuć nakażą, np. rodzina albo koleżanki.

                    Brawo, trafiłeś w sedno:)
                    Miłość nie jest zależnością, ale dowodem wolności jednostki.
                  • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:07
                    Niezalezna jest wtedy- kiedy sie juz nie da owinac wokol twojego
                    palca.:)
                    • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:08
                      synvilla napisała:

                      > Niezalezna jest wtedy- kiedy sie juz nie da owinac wokol twojego
                      > palca.:)
                      >
                      >
                      Kobieta, która SIĘ DAJE owinąć jest po prostu głupia i nie ma to nic wspólnego z niezależnością:)
                      • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:11
                        Dlaczego zaraz glupia. A ty nie bylas nigdy GLUPIA?
                        • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:12
                          synvilla napisała:

                          > Dlaczego zaraz glupia. A ty nie bylas nigdy GLUPIA?

                          Nikt nigdy nie zdołał mnie sobie OWINAĆ ....wystarczy ?:)
                          • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:20
                            Nikt nigdy nie zdołał mnie sobie OWINAĆ ....wystarczy ?:)
                            ...
                            Bo moze nie bylo co owijac.
                            Droga do "nieglupoty" wiedzie zawsze poprzez krete sciezki pomylek
                            i bledow, niektorzy nazywaja je "glupota" inni
                            doswiadczeniem.Cennym.
                            I kazdy to robi tylko, ze jeden ma odwage sie przyznac,wyciagnac
                            wnioski i isc dalej, a drugi mydli ludziom oczy.I ten najwiecej
                            GLUPOT popelnia.
              • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:04
                markus.kembi napisał:

                > A jaka pani jest "emocjonalnie zależna"?

                Każda.
                Jeśli ktoś z Was twierdzi, że osiągnął stan "niezależności emocjonalnej" to znaczy, że mamy na forum cyborga.:)
                Emocje są cześcią naszego życia, istnienia i chociaż czasem tak bardzo nam komplikują relacje międzyludzkie, jednocześnie stanowia o naszym człowieczeństwie.
                Całe zycie jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu uzależnieni emocjonalnie od różnych osób , grup ludzi i nawet zamieszkując pustelnie nie uwolnimy się od niej, bo pozostaną z nami wspomniania uczuć, które przeżyliśmy i marzenia o tych, których życie nam oszczędziło.
                • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:10
                  Właśnie cyborg byłby zależny emocjonalnie - program sterowałby całkowicie tym,
                  co ma myśleć i czuć.

                  Ja osobę zależną emocjonalnie od innej osoby wyobrażam sobie tak - inna osoba,
                  taki jak gdyby "treser" mówi na przykład "rozpłacz się" i osoba od niego zależna
                  nagle wpada w rozpacz i zaczyna płakać.
                  • synvilla Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:13
                    Byles kiedys zakochany?
                    • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:15
                      Obawiam się, że sam nie znam na to pytanie odpowiedzi. A jeśli ja nie znam, to
                      nikt nie zna, więc od nikogo jej nie uzyskam.
                  • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:15
                    To było by zbyt oczywiste:)
                    Czasami treser mówi tylko "fatalnie ci w tej sukience" a ty masz ochotę się rozpłakać.
                    • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:17
                      No tak, teraz uświadomiłaś mi na czym polega ta "zależność emocjonalna". Kobieta
                      emocjonalnie zależna w takim momencie by się rozpłakała, a niezależna to taka,
                      której takie uwagi nie ruszają.
                      • shangri.la Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:19
                        markus.kembi napisał:

                        > No tak, teraz uświadomiłaś mi na czym polega ta "zależność emocjonalna". Kobiet
                        > a
                        > emocjonalnie zależna w takim momencie by się rozpłakała, a niezależna to taka,
                        > której takie uwagi nie ruszają.

                        Problem w tym, że KAŻDĄ RUSZĄ:)
                        W różnym stopniu oczywiście, ale nie ma takiego pojęcia jak "niezależność emocjonalna".
                        • markus.kembi Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 20:27
                          Ale Ty piszesz o stuprocentowej niezależności. A jeśli spojrzymy na to tak: piwo
                          bezalkoholowe ma więcej niż 0,0% alkoholu, kawą bezkofeinowa też nie jest
                          zupełnie bez kofeiny i tak samo osoba niezależna emocjonalnie nie jest zupełnie
                          niezależna od nikogo i niczego, tylko po prostu mało zależna.
            • calin-eczka definicja zołzy wg autorki 26.08.07, 19:58
              Dlaczego mężczyźni kochają zołzy - czas na superbabki.
              W żadnym wypadku nie chodzi tu jednak o kobiety o zgryźliwym,
              irytującym czy kłótliwym usposobieniu. Zołza, o której pisze
              autorka, nie jest jędzą ani wrednym babsztylem, ale niezależną,
              pewną siebie kobietą, która zazwyczaj wie, czego chce, umie postawić
              na swoim i nie daje się ponieść romantycznym mrzonkom. Zachowuje
              przy tym poczucie humoru i odrobinę dystansu, wszak mężczyzna jest
              tylko jedną z wielu jej pasji.
              Pełna porad, komicznych scen z życia autentycznych par, niezwykłych
              sytuacji typu „ona mówi/on myśli”, książka Sherry Argov podpowiada,
              jak zdobyć silną pozycję w związku oraz pomaga odnaleźć w sobie
              przekorę, która tak bardzo pociąga mężczyzn.
              • synvilla Re: definicja zołzy wg autorki 26.08.07, 20:00
                No wiec zgadzam sie przekora przyciaga.
    • altinka Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:44
      a czemu ty tak uogólniasz? a dlaczego kobiety kochają lowelasów,
      awanturników etc?
      • sankanda Re: dlaczego mężczyźni kochają zołzy ? 26.08.07, 19:55
        albo takich, co sie nie gola przez trzy dni i potem kluja ?
        masochistki ?
Pełna wersja