Re: czemu nie zdradzamy?

04.07.03, 18:58
:)
...
6) Bo atrakcyjność seksualna jest poniżej "stanów średnich" i wyczekiwana
okazja nie nadchodzi ;)

7) Bo dulszczyzna jest silniejsza od własnych potrzeb i pragnień

8) Bo braciszkowie partnera obiliby gębusię

9) Bo hipochondryczne lęki o zdrowie każą widzieć w każdej wydzielinie "hifa"

10) Bo partner obiecał na 30 rocznicę ślubu wycieczkę do Piły

itepe, itede

Doprawdy tyleż samo "pokręconych" powodów dochowywania wierności, jak zdrady.

Ta_
    • re_ne Re: czemu nie zdradzamy? 04.07.03, 19:05
      nie zrozum mnie zle, ale zaczynam Cie Ta_ nawet lubic... :)
      • ta_ Re: czemu nie zdradzamy? 04.07.03, 19:07
        11) ;)) Bo jak kto się zaprze to i polubić mnie zdoła :)

        Ta_
        • re_ne Re: czemu nie zdradzamy? 04.07.03, 19:11
          Ta_, zeby Ciebie polubic, wcale nie musze sie zapierac! :)) Wystarczy ze tez
          nie lubisz dulszczyzny, i nie jestes neurotyczka.
          ...to tak na poczatek :)
          • re_ne Re: czemu nie zdradzamy? 04.07.03, 19:26
            ...a jak bys tak jeszcze lubila sluchac jazzu..? o Jeeeeezu! to az bym chcial z
            Toba zatanczyc Ta_neczko.

            :))
    • ta_ Re: czemu nie zdradzamy? 04.07.03, 19:05
      Bardzo przepraszam, doprawdy nie wiem, dlaczego to poszło jako nowy wątek.
      Powyższy post był c.d. do postu z wątku alfiki "Czemu nie zdradzamy?"
      który zamieszczam poniżej.
      Przepraszam alfikę, nie miałam zamiaru rozbijać jej wątku :)


      Re: czemu nie zdradzamy? adres: 213.227.71.*
      Gość: a 04-07-2003 12:08 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      1) Bo libido słabiuśkie, jak deszczyk na pustyni
      2) Bo ukryte skłonności homoseksualne i lęk przed własną seksualnością nie
      pozwalają na rozwinięcie życia erotycznego ( ani wte ani wewte ;) )
      3) Bo stabilne i wysokie dochody (partnera !) pozwalają na komfortowe życie,
      które mogłoby się gwałtownie po zdradzie i jej ujawnieniu zmienić na gorsze
      4) Bo wszechogarniajace lenistwo góruje ponad jakąkolwiek aktywnością
      5) Bo dla skąpca zdrada , nie mówiąc o dłuższym romansie, wiąże się ze zbyt
      dużymi kosztami, nawet jeśli jest to wydatek na bilet tramwajowy na dojazd
      do miejsca schadzki

      Tak, bycie wiernym wielką jest cnotą w tym kontekście.

      • kobietapijanadupasprzedana Błąd strategiczny ... 04.07.03, 22:18
        ta_ napisała:

        > 1) Bo libido słabiuśkie, jak deszczyk na pustyni
        > 2) Bo ukryte skłonności homoseksualne i lęk przed własną seksualnością nie
        > pozwalają na rozwinięcie życia erotycznego ( ani wte ani wewte ;) )
        > 3) Bo stabilne i wysokie dochody (partnera !) pozwalają na komfortowe życie,
        > które mogłoby się gwałtownie po zdradzie i jej ujawnieniu zmienić na gorsze
        > 4) Bo wszechogarniajace lenistwo góruje ponad jakąkolwiek aktywnością
        > 5) Bo dla skąpca zdrada , nie mówiąc o dłuższym romansie, wiąże się ze zbyt
        > dużymi kosztami, nawet jeśli jest to wydatek na bilet tramwajowy na
        dojazd do miejsca schadzki


        6) Za mało wina, piwa i wódy.

        -

        kobietapijanadupasprzedana .
        • ta_ Re: Błąd strategiczny ... 04.07.03, 22:25
          Jesteś pewna, że dobrze cytujesz ?
          A może zbyt pijana, by zobaczyć błąd? ;)

          Ta_
          • kobietapijanadupasprzedana Re: Błąd strategiczny ... 04.07.03, 22:45
            ta_ napisał:

            > Jesteś pewna, że dobrze cytujesz ?
            > A może zbyt pijana, by zobaczyć błąd? ;)
            >
            > Ta_

            Bądż spokojny.

            :)
      • lallka2 Re: czemu nie zdradzamy? 05.07.03, 00:51


        ta_ napisała:

        >
        >
        > 1) Bo libido słabiuśkie, jak deszczyk na pustyni
        > 2) Bo ukryte skłonności homoseksualne i lęk przed własną seksualnością nie
        > pozwalają na rozwinięcie życia erotycznego ( ani wte ani wewte ;) )
        > 3) Bo stabilne i wysokie dochody (partnera !) pozwalają na komfortowe życie,
        > które mogłoby się gwałtownie po zdradzie i jej ujawnieniu zmienić na gorsze
        > 4) Bo wszechogarniajace lenistwo góruje ponad jakąkolwiek aktywnością
        > 5) Bo dla skąpca zdrada , nie mówiąc o dłuższym romansie, wiąże się ze zbyt
        > dużymi kosztami, nawet jeśli jest to wydatek na bilet tramwajowy na
        dojazd
        >
        pogratulowac wyobrazni!!! jeszcze!!! jeszcze!!!
        p.s.
        czy to nie jest czasem tak, ze widzi sie swiat podlug swojej wlasnej natury???
        > do miejsca schadzki
        >
        > Tak, bycie wiernym wielką jest cnotą w tym kontekście.
        >
        • ta_ Re: czemu nie zdradzamy? 05.07.03, 12:48
          Obieście pijane ;)

          To co obie cytujecie napisała ( napisał ?) niejaki "a" w wątku alfiki.
          To ja ją (go) cytowałam w swoim poście i to ja napisałam w tej konwencji cd.

          Należy czytać ze zrozumieniem, cytować uczciwie i ... mniej pić ;)

          Ta_

          P.S. Swoją drogą podzielam zdanie "a", że nie ma co czynić cnoty z wierności,
          gdy wynika ona tylko np z braku okazji lub odwagi.
      • alfika Re: wątek-bliźniak :) 07.07.03, 09:50
        ta_ napisała:

        > Bardzo przepraszam, doprawdy nie wiem, dlaczego to poszło jako nowy wątek.
        > Powyższy post był c.d. do postu z wątku alfiki "Czemu nie zdradzamy?"


        Pięknie horrorowato się robi, już poćwiartowano wątek :)))

        Wybaczam bez bólu, a pomysł wycieczki do Piły uszczęśliwia w pełni :)))


        Zaś niezdradzanie z powodu niemania i niemocy to tylko niemanie i niemoc, a nie
        niezdradzanie. Słabawa zasługa.
        Pozdrawiam!
    • lallka2 Re: czemu nie zdradzamy? 05.07.03, 00:44
      no to ruszaj ta_ na plac biskupi, nikt ci nie broni. powodzenia zycze, moze cos
      zlapiesz jak cie to tak bardzo gryzie.
      • ta_ szczególnie do lallki2 05.07.03, 12:50
        Słyszysz? Nożyce podzwaniają !

        Ta_
        • lallka2 Re: szczególnie do lallki2 05.07.03, 12:59
          nie slysze a widze, je prawie, gdy czytam posty niektorych osob z tego forum
          • ta_ Re: szczególnie do lallki2 05.07.03, 13:13
            Nie musisz - prawdopodobnie z powodów własnych frustracji i niezrozumienia
            tekstu czytanego, oraz poplątania cytatów dowolnie preparowanych - obrażać
            innych forumowiczów np. mnie

            Zastanów się także dlaczego aż tak bardzo żachnęłaś się na tezy postawione
            przez "a". To przyniesie tobie więcej korzyści niż preparowanie agresywnych i
            bezpodstawnych wycieczek osobistych w moim kierunku.

            Życze miłego dnia, u mnie piękne słoneczko :)))
            Ta_

            • lallka2 Re: szczególnie do lallki2 05.07.03, 13:54
              no tak ta_, masz oczywiscie racje. rozumiem, innym wolno mieszac kogos z
              blotem, a mi nawet nie mozna probowac tych ludzi bronic. no dalej, prosze o
              kolejne watki. poczytamy, posmiejemy sie i pozalamujemy rece. skad tyle
              nienawisci??
              • lallka2 Re: szczególnie do lallki2 05.07.03, 13:56
                marnujecie sie na tym forum. moze czas wyplynac na szersze wody. z taaaaaka
                wyobraznia. nigdy bym nawet nie przypuszczala.:)))
                • alfika Re: szczególnie do lallki2 07.07.03, 09:43
                  lallka2 napisała:

                  > marnujecie sie na tym forum. moze czas wyplynac na szersze wody. z taaaaaka
                  > wyobraznia. nigdy bym nawet nie przypuszczala.:)))



                  He he :)))
                  A co Ty, śliczna, tu robisz?!
                  • ta_ następny powód ;) 07.07.03, 11:39
                    Lallka2 co tu robi?
                    Sama się zastanawiam ;), bo przecież na zadany temat nie wypowiedziała się ani
                    razu :)))
                    Ot, klepie.

                    Pozdrawiam alfikę . Temat twój bardzo ciekawy : "dlaczego NIE zdradzamy"
                    Szkoda, że tak mało głosów.
                    Może wierni zaciekawili się powodami swojej wierności, zadumali się i co
                    poniektórzy mają zgagę ;) ???

                    Od razu dodam, by mnie nie zlinczowano. Wierność to piękna sprawa (i daleka
                    jestem od kpin z tego stanu) wówczas, gdy wynika z miłości, szacunku do
                    drugiego człowieka, lojalności, uczciwości. Nic w niej nadzwyczajnie pięknego i
                    godnego szacunku nie ma, gdy powody są równie niskie i pokrętne , jak w
                    zdradach.

                    Na marginesie, mam przekonanie, że zdradzający najboleśniej zdradza samego
                    siebie, robiąc sobie krzywdę największą , a to np: traci zaufanie do samego
                    siebie jeśli "poniosły" zmysły, traci o sobie dobre zdanie, jeśli takowe
                    posiadał.
                    O! i mam jeszcze jeden, jakże ważny powód zachęcający do wierności z grupy
                    powodów egoistycznych: nie zdradzać, by nie robić SOBIE krzywdy.

                    Ta_
Inne wątki na temat:
Pełna wersja