leny3
05.07.03, 17:39
Mam sklonnosci do radzenia sobie ze swiatem za pomoca wygorowanego mniemania
o sobie. Wiem ze oddala mnie to od ludzi i samego siebie. Czy ktos wie jak
sobie z tym radzic, jak otworzyc sie na ludzi, jak zaczac uczyc sie kochac.
Wiem ze to nie taka prosta sprawa i mozna by ksiege napisac, ale moze macie
jakies doswiadczenia, moze cos wam pomoglo, olsnilo, sprawilo, ze
spojrzeliscie inaczej... dzieki za odpowiedz