rolecra
31.08.07, 11:26
dlaczego czasami tak jest, że jedynym powodem dla którego sie kogoś
nie lubi jest to, że dobrze się mu w życiu układa?
dlaczego nie którzy uważają, że skoro ktoś ma wykształcenie wyższe
to zaraz zadziera nosa.
jak wytłumaczyć takiej osobie, że nie wszyscy rodzimy sie i
dostajemy równe szanse od życia. i nawet jeśli tak jest to przecież
nie skreśla nas to do razu, że pracą i uporem można osiągnąć wiele.
że wiele rzeczy zależy od nas samych.