co mam dalej robic?

31.08.07, 14:10
Moj mąż jest na codzień dobry i kochający, stara się pomagać, choć
wiele rzeczy mu nie wychodzi, ja widzę jego starania i jest dobrze,
ale czasami się kłócimy, najczęściej o głupstwa, ale raz na jakiś
czas wychodzi z tego wielka awantura, on wtedy nie jest sobą, ma
dziwny wyraz twarzy, mówi straszne rzeczy, szarpie mnie, popycha,
parę razy wyglądało to groźnie, ale nigdy nic poważnego się nie
stało - takie zdarzenia miały miejsce bardzo rzadko i jak się nad
tym zastanowić to rzeczywiście uczciwie mówiąc go prowokowałam,
byłam naprawdę upierdliwa i czepiałam się go o wszystko, każdy kij
ma dwa końce... potem przepraszaliśmy się i wszystko było dobrze. Do
czasu, ostatnio byłam trochę marudna (wiecie PMS i te sprawy) i
trułam mu przez kilka dni głowę swoim samopoczuciem, że zbliża się
wyjazd a ja będę się źle czuła itd... I wtedy znów się wściekł,
zaatakował mnie znienacka, uderzył pięścią w udo i chciał wyjść, ja
nie chciałam żeby tak wyszedł w środku nocy,a on zaczął dzwonić do
mojej matki, prosiłam żeby tego nie robił bo nie chciałam żeby mama
się denerwowała nocnymi telefonami, on mnie nie słuchał i w
desperacji wytrąciłam mu ten telefon z ręki i wtedy nim we mnie
rzucił, trafił mi prosto w twarz, rozciął mi skórę, polała się krew,
teraz mam całe oko fioletowe... Jak zobaczył co zrobił to się
przestraszył, zaczął mnie opatrywać, teraz biega po sklepach i
aptekach i kupuje co potrzebuje bo ja nie moge wyjść z domu,stara
się naprawić błąd, a ja już nie wiem co robić...ślad już powoli
znika, ale im bardziej dochodzę do siebie tym bardziej się czuję
zagubiona :(
    • maureen2 Re: co mam dalej robic? 31.08.07, 14:17
      wiesz to już było na fp,poszukaj odpowiedzi we wcześniejszych wąt-
      kach albo na innym forum,może bezpieczeństwo kobiet
      • fale_morskie Re: co mam dalej robic? 31.08.07, 15:11
        Przede wszystkim - nie prowokuj go. To nie jest osoba, która daje
        sobie w kaszę dmuchać.
        Warto byłoby się dowiedzieć, czemu taki jest. On może, osobiście,
        odbierać Twoje ataki, jako brak sympatii, poczucie wyższości, itp. W
        każdym razie, wychodzi z założenia: "Ja jestem w porządku, więc inni
        też mają być".
        • incog Re: co mam dalej robic? 01.09.07, 13:53
          Mysle, ze to nie damski bokser z natury. Po prostu Ty bylas agreywna
          i on tez. Kazde z Was zrobilo to na swoj sposob. Jego zachowanie
          bylo reakcja na Twoje. Gdy juz wiesz, ze potrafi tak "wyjsc z
          siebie" wloz troche serca w lagodzenie wlasnej i jego agresji.

          Proba telefonu do matki swiadczy o tym, ze przekroczylas pewna
          bariere jego wytrzymalosci, ze sytuacja go przerosla, ze szukal
          pomocy... z zewnatrz.

          Zznaczam, ze jestem kobieta, zona od wielu, wielu lat...

          Co dalej,... staraj sie mu wybaczyc i nie tryumfuj przy kazdej
          okazji, ze tak haniebnie zachowal sie. Bo znow wzbudzisz agresjie w
          miejsce poczucia winy, ktore on w tej chwili czuje..
          • iris28 Re: co mam dalej robic? 10.09.07, 10:43
            Mysle, ze to nie damski bokser z natury. Po prostu Ty bylas
            agreywna
            > i on tez. Kazde z Was zrobilo to na swoj sposob

            No jeżeli narzekanie z powodu złego samopoczucia nazywasz agresją...

            Wiesz jakoś trudno zapomnieć, wybaczyć bo blizna prawdopodobnie
            zostanie mi na twarzy do końca życia :(
            • synvilla Re: Jest roznica pomiedzy agresja 10.09.07, 11:10
              mezczyzny, a agresja kobiety.
              Fakt ze stalo sie to cos ie stalo swiadczyz e osoba juz nie
              wytrzymuje. On tak samo jak ty zle sie czuje.

              Okresl to jako wypadek w "pracy". I staraj sie zmienic swoje
              zachowanie.Poprzez pomoc w szukaniu skutecznego leku na PMS.
              Pms jest powaznym schorzeniem dla kobiet.Ogromna ilosc kobiet to ma.
              Skutecznych lekow jest malo.
              Podaje sie w PMS lekkie leki antydepresyjne, ewentualnie duze
              dawki witaminy B6.100mg.
              Daj mu moze do poczytania na temat PMs, niech zrozumie ze to nie
              ty, a "choroba" robi cie taka.Ze zle sie czujesz, wtedy
              wyolbrzymisz kazdy aspekt zycia do ogromnych rozmiarow.

              W sumie malo wiemy na temat naszego ciala. Ma ono jaks "pamiec" i u
              kobiety ta "pamiec ciala" zaczyna dzialac w okresie
              przedmiesiaczkowym. Wtedy to rozluzniaja sie wszelkie bariery
              blokujace napiecia stresowe.Przemeczenie, lekka depresja, wychodza
              wtedy na wierzch.
Pełna wersja