Psychoanaliza na problemy z masturbacja ????

06.09.07, 14:43
Mam problem z nalogowa masturbacja meza do stron porno w komputerze.
Kilka razy juz przyrzekal mi ze przestanie, bo mnie to rani, gdyz
czesto wybiera kompulsywna masturbacje zamiast seksu ze mna. Za
kazdym razem przyrzeka ze pozbedzie sie nalogu, jednak problem
powraca.

Dzis bylismy u psychologa. Potwierdzil on moje podejrzenia, ze maz
MA PROBLEM - ponoc zatrzymal sie w swojej seksualnosci na etapie
okresu dojrzewania : egoistyczne podejscie do seksu, niedostrzeganie
moich potrzeb, wybieranie praktyk masturbacyjnych podczas gdy ma
swobodny dostep do seksu ze mna itp.

Pan psycholog zaproponowal mu terapie w formie psychoanalizy(?!)
ktora sam bedzie wykonywal, gdyz ma "orientacje freudowska".

Od dawna interesuje sie psychologia i wiem, ze wyglada to tak, ze
pan psychoanalityk rozlozy mi meza po freudowsku na drobne czesci, a
potem moj maz SAM bedzie musial je poskladac ;-))A gdzie tu terapia?
Powiedzmy, ze maz dowie sie kilku rzeczy o sobie i swojej
podswiadomosci, ale koniec koncow ze swoim problemem bedzie musial
borykac sie SAM.

Psychoanaliza nie rozwiaze przeciez problemu z jego masturbacja, nie
wyprowadzi go na prosta.

Nie podoba mi sie to.
Chyba trafilismy pod zly adres.

Co radzicie? Poszukac innego terapeuty nie zorientowanego na
psychoanalize? Czy moze pojsc na jeden seans i zobaczyc co z tego
wyniknie? I w ogole czy terapia psychoanalityczna jest dobrym
rozwiazaniem przy tego typu problemie?
Nie mam sie kogo poradzic. Pomozcie. Czy warto fundowac sobie
kosztowne i niebezpieczne majsterkowanie pod mezowskim sufitem ;-)?
Czy isc do zwyklego psychologa? Seksuologa?
    • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 14:58
      to nie masturbacja tylko promienny uśmiech i radość
      • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:12
        piesbaskervill napisał:

        > to nie masturbacja tylko promienny uśmiech i radość
        >


        ???
    • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:11
      a tak poważnie mówiąć,to dlaczego mąż cokolwiek ma ci obiecywać ?
      • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:17
        Poniewaz bardzo mnie to rani.
        Sytuacja jest specyficzna : ja, mloda, goraca, chetna do wszelkich
        igraszek o kazdej porze dnia i nocy. Nienatarczywie spragniona jego
        inicjatywy.
        I on, wybierajacy onanizm do panienek w kompie ZAMIAST seksu ze mna.

        Prosze nie bagatelizowac, tylko - w miare mozliwosci - odpowiedziec
        na postawione przeze mnie pytanie.
        • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:20
          to przykre,że mąż woli inne niż ciebie,współczuję,ale dlaczego karać
          go za to jakimś psychologiem :))
    • ja_adam Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:18
      Masturbacja jako taka nie jest problemem.

      Moim zdaniem nie chodzi o seks tylko o radzenie sobie z emocjami.
      Ma w sobie wiele energii dla której nie potrafi znaleźć ujścia.
      Masturbację traktuje jak "odreagowywacz"
      Zmiana stylu życia, rozwijanie pasji, sprawność fizyczna, klimat w domu, to
      wszystko powinno się przełożyć na "ochotki"

      Następna sprawa egoizm w seksie...
      Moim zdaniem egoizm wynika z braku poznania przyjemności wynikającej z dawania.
      Podniecona partnerka, rozgrzana do czerwoności bardziej pobudza mężczyznę niż
      najbardziej wulgarny seks. Egoizm może wynikać także z braku sił, po prostu.
      Seks z kobietą, z mężczyzną, po takim seksie trudno iść do pracy na nocną zmianę
      i tyrać 8 godzin na linii produkcyjnej.

      Zmiany.
      Czasami nie wiele trzeba zmienić by partner miał ochotę. CZasami wystarczy
      zmienić porę dnia. Seks poranny i popołudniowy wykluczy w dużej mierze ochotę na
      oglądanie jeszcze pornografii.
      Czasami wystarczy kupić np. żel usg by seks stał sie bardziej przyjemny. Czasami
      gdy ma ochotę być sam, by zrobić sobie dobrze, przyjdź do niego, pozwól mu sie
      dotykać, uczestnicz w jego akcie, zobaczysz że z łatwością przeniesie swoje
      potrzeby na Ciebie.

      Jest tak wiele mozliwości...

      Ważne, by kobieta się nie "podkładała". Są związki gdzie kobiety uczestniczą np
      w swingowaniu tylko po to by mężowie byli zadowoleni.
      To zły kierunek.
      • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:53

        Ech....nie takich odpowiedzi oczekiwalam ;-)


        ja_adam napisał:

        > Masturbacja jako taka nie jest problemem

        Wiem. Ale w TAKIM wydaniu jak u mojego meza jednak JEST problemem
        DLA ZWIAZKU. Rzadko ktora zona ktorej zalezy na seksie z mezem
        zniesie ze stoickim spokojem, ze jej maz WOLI onanizm.
        Ze jest to problem zdiagnozowal wlasnie dzis lekarz.

        > Zmiana stylu życia, rozwijanie pasji, sprawność fizyczna, klimat w
        domu, to
        > wszystko powinno się przełożyć na "ochotki"

        Moj maz ma wiele pasji, jest to wlasnie osobowosc dosc troche
        niedojrzala, napedzana przez pasje. On bez pasji zyc nie potrafii ;-
        ) Uprawia sport, bardzo dba o cialo, zyje bardzo aktywnie.

        klimat w domu, to
        > wszystko powinno się przełożyć na "ochotki"

        Klimat w domu jest bez zarzutu - mlode malzenstwo, faza zakochania,
        okazujemy sobie duzo miloscii czulosci, a ja Ksantypa nie jestem ;-)
        Byloby wrecz sielankowo, fdyby nie ten jego onanizm...:-(


        > Podniecona partnerka, rozgrzana do czerwoności bardziej pobudza
        mężczyznę niż

        Tak jest w NORMALNYCH warunkach. WIEKSZOSC mezczyzn ma takie
        podejscie. U nas jednak sytuacja wyglada inaczej. Maz, majac w domu
        atrakcyjna, chetna, naprawde spragniona seksu kobiete woli
        realizowac swoje potrzeby seksualne ptrzed ekranem komputera.

        > Zmiany.
        > Czasami nie wiele trzeba zmienić by partner miał ochotę. CZasami
        wystarczy
        > zmienić porę dnia. Seks poranny i popołudniowy wykluczy w dużej
        mierze ochotę n
        > a
        > oglądanie jeszcze pornografii.


        Wlasnie seks poranny nie wchodzi w gre, bo on pedzi przed komputer
        sobie ulzyc. I potem nie ma juz ochoty na seks przez reszte dnia.
        Ani wieczorem. Bo juz mial swoja dzienna dawke ;-)

        > Seks z kobietą, z mężczyzną, po takim seksie trudno iść do pracy
        na nocną zmian
        > ę
        > i tyrać 8 godzin na linii produkcyjnej.


        Maz ma prace ma lekka i przyjemna, umyslowa ;-)


        > Czasami wystarczy kupić np. żel usg by seks stał sie bardziej
        przyjemny


        A to dobre ;-)
        Nie mam najmniejszych problemow z nawilzeniem.


        > Jest tak wiele mozliwości...


        Probowalam wielu rzeczy. Naprawde inwencji mi nie brakuje. Ale on ma
        naprawde problem psychologiczny, vide moj pierwszy post w tym watku.

        Zakladajac ten watek nie oczekiwalam rad w zwiazku z naszym
        problemem, zreszta istota tego problemu nie jest bezposrednio
        zwiazana z tematyka tego forum.

        Prosze jedynie o odpowiedz czy terapia za pomoca psychoanalizy moze
        byc pomocna w zwalczeniu tego problemu ?
    • double3 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:37
      Mam wrazenie, ze to co dolega twojemu mezowi to uzaleznienie od
      masturbacji i porno stron w internecie. Leczenie tego psychoanalizą
      to porazka :-). Po pierwsze psychoanalizy nie prowafdzi psycholog,
      tylko psychoanalityk i trwa to wiele lat kilka razy w tygodniu. Czy
      was na to stać ? I materialnie i psychicznie? Jesli juz sie leczyc
      to u psychoterapeuty uzaleznien, ewentualnie u seksuologa.
      To co warto zrobic to poprzygladac się stronom www.slaa.pl/
      Tam znajdziesz odpowiedz i podpowiedz. Poadrawiam :-)
      • maureen2 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:40
        może najpierw spróbować prostszych środków,umyć się,ładnie ubrać się
        miło uśmiechać,czasami to wystarczy.
        • double3 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:44
          Maureen ale glupoty gadasz, facet jest uzalezniony a ty proponujesz
          jego zonie umyć się. Tak jakby zonie alkoholoka proponować - idz na
          studia ? Nawet jesli się zmieni w czysciutka Barbie, to bez leczenia
          jego UZALEZNIENIA nic się nie zmieni
          • maureen2 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:46
            kto to powiedział,że seks to uzależnienie,jedzenie też i sen też ?
            • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:59
              maureen2 napisała:

              > kto to powiedział,że seks to uzależnienie,jedzenie też i sen też ?


              ;-)
              Maureen2, moze juz podziekuje Ci za rady.
              • maureen2 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:05
                codzienne sypianie z żoną to też uzależnienie,nie sądzisz ?
                • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:07
                  Prosze Cie, maureen2, nie zasmiecaj mi watku. Nie bede ciagnela z
                  toba tej pseudodyskusji.
                  • maureen2 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:11
                    dzielę się tylko doświadczeniami na temat seksu,udanego,czego i
                    tobie życzę.
                    • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:17
                      Nie prosze w tym watku o "dzielenie sie doswiadczeniami z udanego
                      seksu" tylko o odpowiedz na KONKRETNE pytanie.
                      Zapewniam, ze tego typu rad jak te, ktorych Ty mi tu udzielasz,
                      bynajmniej nie potrzebuje.

                      Dziekuje wiec za udzial i EOT.
                      • maureen2 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:23
                        co to jest EOT, praca z oporem ? uznanie własnej winy bywa trudne i
                        wymaga czasu
                        • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:33
                          skrot "EOT" oznacza "End Of Topic", czyli "nie mam ochoty juz dluzej
                          ciagnac z Toba tej pseudodyskusji".

                          Poniewaz upierasz sie przy swoim, napisze raz jeszcze, ze to nie
                          brak higieny ani brak urody jest moim problemem. Takze nie jest nim
                          brak fajnych ciuchow czy ponuractwo. Nie wiem, skad to sobie
                          wykoncypowalas i tak przy tym obstajesz.

                          Bez odbioru.
                          • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:46
                            może zdaje ci się tylko,że to nie wygląd,czy brak ciuchów,może jed-
                            nak coś w tobie jest,co nie wywołuje wzwodu,np.brak gustu w ubiorze
                            makijażu,jakaś wulgarność w zachowaniu,nie wiem.
                            Poza tym dlaczego go podglądasz w tak intymnych sytuacjach,lubisz
                            patrzeć ?
                            • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:56
                              piesbaskervill napisał:

                              > może zdaje ci się tylko,że to nie wygląd,czy brak ciuchów,może jed-
                              > nak coś w tobie jest,co nie wywołuje wzwodu,np.brak gustu w ubiorze
                              > makijażu,jakaś wulgarność w zachowaniu,nie wiem.
                              > Poza tym dlaczego go podglądasz w tak intymnych sytuacjach,lubisz
                              > patrzeć ?
                              >


                              ;-))))
                              Nie skomentuje tych sugestii, co jedna, to bardziej "trafna" ;-))
                              I na koniec posądzenie, ze niby podgladam, ze lubie patrzec...
                              Rece opadaja... ;-)))))

                              Ludzie! Prosze, badzcie konstruktywni!
                              Nie prosze Was o pokątne i nietrafione analizy mojego domniemanego
                              problemu "dlaczego rzekomo nie podobam sie mezowi" ;-))))
                              Napisalam przeciez w poscie powyzej, ze psycholog juz zdiagnozowal
                              SKAD SIE BIERZE ten jego problem. To MAZ ma problemy ze swoja
                              seksualnoscia, a nie ja z moim wygladem zewnetrznym czy zachowaniem!

                              Prosze Was jedynie o odpowiedz na pytanie "czy uzaleznienie do
                              masturbacji da sie leczyc psychoanaliza"?
                              Tylko tyle, na litosc...
                              • ja_adam Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 17:08
                                Tak, myślę że psycholog w kwestii analitycznej może być pomocą.
                                Dzieki temu mozna sięgnąć do faktycznych problemów o których nikt z Was nie
                                zdaje sobie sprawy. Znając motywy, rozumiejąc swoje postępowanie, ich naturę
                                można lepiej kierować swoim zachowaniem.

                                Polecam artykuł w "Charakterach" - Czas na psychoterapię z sierpnia 2005
                                Art, Maria Król Fijewska. Pracuje w ośrodku "Intra"
                                • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 17:23
                                  Interesuje sie psychologia, wiec rozpracowalam go i wiem skad u
                                  niego te problemy.
                                  Dziesiejsza, wspolna wizyta u psychologa miala na celu tylko
                                  potwierdzic, czy mam racje czy moze sie myle.
                                  I potwierdzila ;-)

                                  Nie chodzi mi wiec tyle o pscyhoanalize ile o TERAPIE. Zeby mogl sie
                                  wyrwac ze szponow tego nalogu, ktory niszczy nasz zwiazek. On bardzo
                                  chce, jest gotowy na podjecie terapii. Ale czy ma byc to konkretnie
                                  psychoalaliza? My chcemy raczej terapii, porady w stylu "jak z tym
                                  nalogiem skutecznie walczyc"?

                                  Sama juz nie wiem.
                                  • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 17:41
                                    widzisz,ja na przykład lubię patrzeć gdy kobiety rozgrzewają się,
                                    mają wtedy taki promienny uśmiech,że nic więcej mi nie trzeba,żad-
                                    nej innej zachęty.
        • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:57
          maureen2 napisała:

          > może najpierw spróbować prostszych środków,umyć się,ładnie ubrać
          się
          > miło uśmiechać,czasami to wystarczy.


          Przepraszam, ale oslabiaja mnie takie rady ;-)))

          A skad przypuszczenie, ze jestem niedomyta, ze brzydko sie ubieram,
          i ze jestem ponurakiem?
          Widze ze z gory zakladasz, ze jestem jakims babozwierzem,
          kocmoluchem i mam pretensje do meza, ze woli porno?

          Ano jest dokladnie odwrotnie :-)
          • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 18:09
            trudno w to uwierzyć :))))
      • ja_adam Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 15:43
        Nawiasem
        Dla mężczyzny żenująca jest chwila gdy ma opowiadać o swojej masturbacji i już
        na tym etapie terapia jest...
      • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:04

        double3, dzieki za rade ad meritum
        Wlasnie takiej odpowiedzi oczekiwalam ;-)
    • jan_stereo Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:40
      A nie moglby sie maz nakrecac przed komputerem i konczyc juz z Toba,
      moze tak na raty by sie dalo go uzaleznic mocniej od seksu z Toba ?

      ps. statystycznemu psychoanalitykowi pewnie nawet juz nie staje,...
      to musza byc silne,chwilowe bodzce z dlugim skutkiem emocjonalnym, a
      nie jakies delikatne opowiesci,nie macie zycia zolwi.
      • glamourous Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:46
        jan_stereo napisał:

        > A nie moglby sie maz nakrecac przed komputerem i konczyc juz z
        Toba,
        > moze tak na raty by sie dalo go uzaleznic mocniej od seksu z Toba ?
        >

        Sugerowalam mu i takie rozwiazanie, kiwal glowa, ze czelu nie,
        ale...jakos sie nie kwapi. Woli sam - masturbacja przed kompem to
        jego "prywatny ogrodek" ;-)


        > ps. statystycznemu psychoanalitykowi pewnie nawet juz nie
        staje,...
        > to musza byc silne,chwilowe bodzce z dlugim skutkiem emocjonalnym,
        a
        > nie jakies delikatne opowiesci,nie macie zycia zolwi.


        Nie bardzo rozumiem ostatnie zdanie... O co chodzi z tymi zolwiami?
        • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 16:55
          w seksie trudno o silne bodżce,niektorym wystarczy pokiwać palusz-
          kiem albo usmiechnąć się "obleśnie" i już jest wzwód.
    • synvilla Re:A jak bylo 06.09.07, 17:08
      przed slubem?Stal sie taki, po czy juz byl przed?
      • glamourous Re:A jak bylo 06.09.07, 17:16
        Byl taki juz przed slubem. Tyle ze odkrylam to juz po slubie ;-/

        Wczesniej bylo tak : seks z zona dwa razy na tydzien, za to
        codziennie rano masturbacja prezed komputerem. Na inicjatywe zony,
        ze "moze by tak czesciej", wykrecal sie, ze nie ma ochoty, bo
        zmeczony itp.
        I owszem, byl zmeczony, ale glownie swoja masturbacyjna
        aktywnoscia ;-)
        • piesbaskervill Re:A jak bylo 06.09.07, 17:26
          czyli popęd ma,ale woli to robić sam,niż z żoną.
          A dlaczego pobraliście się,jakieś interesy,układy,bo chyba nie
          "pociąg" przynajmniej z jego strony ?
          • glamourous Re:A jak bylo 06.09.07, 17:33
            Nigdzie nie napisalam, ze go nie pociagam. Kocha mnie bardzo, ma
            tylko problemy ze swoja seksualnoscia. Zablokowal ja sobie na pewnym
            etapie.
            Myslalam ze na forum "psychologia" nie bedze musiala tlumaczyc
            wszystkiego kawe na lawe :-(
            • piesbaskervill Re:A jak bylo 06.09.07, 17:45
              droga galmur,ale od czasu do czasu zauważa twoją obecność,a to już
              coś
        • synvilla Re:A jak bylo 06.09.07, 17:39
          To jest problem.
          Oboje potrzebujecie terapii. Ty bo taki "chory" stan rzeczy odbiera
          Tobie poczucie wlasnej wartosci jako mlodej i atrakcyjnej kobiety.

          On- bo jego zachowanie jest pewnie polaczone z neuroza. Ktos kto
          tak czesto onanizuje sie sam, ma problem, ktory rozladowywuje w ten
          sposob.Organizm szuka balansu.

          Psychologiem nie jestem ale psychoanalize nalezy dobrac do typu
          osobowsci czlowieka.
          Jednym psychoanaliza pomaga zrozumiec mechanizmy, ktore nimi
          kieruja i je kontrolowac. Inni sa tak zamknieci na wolanie
          organizmu, ze zadna psychoanaliza im nie pomaga.Maja psychiczne
          blokady. Rozblokowac takich ludzi jest trudno. Bo na wierzch musza
          wyplynac wszystkie emcje "zablokowane" przed laty.

          Co jest za parawanem owej masturbacji to jest, jak narazie
          tajemnica. Sam fakt owej masturbacji moze byc obsesja neurotyczna
          inaczej- nerwica natrectw.
          Czytalam kiedys ksiazke, ze nerwice natrectw sa szybko, bo w
          przeciagu kilku max miesiecy uleczalne wlasnie poprzez dokladne
          analizy.

          Jezeli jest to typ czlowieka, ktory analizuje dokladnie wszytsko to
          analiza podnosi poziom jego swiadomosci. Co pozwala mu miec
          kontrole nad stanem rzeczy.
          Jednak obawiam sie, ze owa masturbacja jest przykrywka dla
          wiekszego problemu neurotycznego. I usuniecie takiego problemu moze
          okazac sie dlugotrwale, a nawet moga byc potrzebne...leki?
          Wszystko zalezy od tego co jest ta sila napedowa dla masturbacji.

          Tobie jest tez potrzebna terapia, abys byla silna w tej sytuacji w
          jakiej jestes.
    • ewiku nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:22
      czy mąż Ci powiedział szczerze! dlaczego woli kompa od Ciebie?

      często takie zachowanie a raczej taka podmiana żywej na ekranową partnerkę
      świadczy o lęku przed niepowodzeniem w seksie z żywą...
      czy masz takie rozmowy już za sobą? czy wiesz co nim kieruje?


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • glamourous Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:30
        Oczywiscie, ze mamy takie rozmowy za soba.
        Wynika z nich, ze jest to po prostu "zwykly" nawyk. Poniewaz dlugo
        mieszkal sam, wiec przyzwyczail sie do takiej formy zaspokajania
        swoich potrzeb. Starowiczowska "zasada pierwszych polaczen" ;-)
        czyli silnie zakodowane przyzwyczajenie.

        Wchodzac w zwiazek ze mna nie zrezygnowal z tej formy zaspokajania,
        ona zawsze istniala, a raczej wspolistniala obok naszego wspolzycia.
        Doszlo do tego, ze pomimo iz ja skarzylam sie na zbyt rzadki seks,
        on mial tak silnie zakodowany ten swoj nieszczesny onanizm, ze nie
        potrafil z niego zrezygnowac.
        • piesbaskervill Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:36
          wiesz,to jakas bajka literacka :))
          taka na osłodę partnerki :))
          • glamourous Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:47
            piesbaskervill napisał:

            > wiesz,to jakas bajka literacka :))
            > taka na osłodę partnerki :))
            >

            Strasznie obcesowy jestes.
            Mam swoje lata oraz doswiadczenie - i potrafie wyczuc czy facet mnie
            kocha i czy pragnie.
            Otoz pragnie mnie, przejmuje inicjatywe, kochamy sie regularnie.
            Reakcje na mnie ma jak najbardziej normalne, nie ma najmniejszych
            problemow ze wzwodem, wytryskiem czy czymkolwiek.

            Jego osobowosc wykazuje pewna seksualna niedojrzalosc. Nie bede tu
            wchodzila w szczegoly, ale to oczywiste. Poza tym uzaleznil sie od
            masturbacji do porno - po prostu. To przeciez czesto sie dzis
            zdarza : latwo dostepne i silne bodzce wzrokowe, zmieniajace sie jak
            w kalejdoskopie ciala kobiet... Wciagnelo go, i tyle. Tak jak
            niektorzy zaniedbuja partnerki, siedzac na czatach, albo grajac w
            gry komputerowe.
            • piesbaskervill Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:53
              a juz myślałem,że jest homoseksualistą :)
        • ewiku Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:38
          w takim razie znajdź terapeutę, który przekona Twojego męża, że seks z kobietą
          daje więcej satysfakcji niż masturbacja... o ile dla Twojego męża Wasze
          współżycie jest bardziej satysfakcjonujące niż samotne orgazmy...

          prywatnie jestem przekonana, że to nie przyzwyczajenie bo on przecież Ciebie
          często po prostu nie chce, prawda?...

          i jeszcze jedno, czy z równą gorliwością jak Ty zajmuje się tym tematem Twój
          mąż?... bo jeżeli nie to w pojedynkę nie wiele zdziałasz...:(((


          ----------------------------------------------
          Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
          • glamourous Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:50
            On uwaza, ze poradzi sobie sam. Ze to jak z rzuceniem palenia - ze
            silna wola w zupelnosci wystarczy.
            Na terapie chce isc, poniewaz bardzo mu na mnie zalezy i chce to
            zrobic, bo ufa mojej psychologicznej wiedzy o uzaleznieniach.

            Z tym jego "niechceniem" nie jest tak zle, jako ze wspolny seks z
            jego inicjatywy mamy kilka razy w tygndniu;-)
            • ewiku Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 17:59
              skoro nie jest tak źle to o co jeszcze masz do niego pretensję?
              ale tak naprawdę o co?


              ----------------------------------------------
              Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
              • ja_adam Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 18:19
                Z tym wątkiem ewiku jest chyba jak z tą masturbacja...
            • piesbaskervill Re: nic nie piszesz dlaczego... 06.09.07, 18:01
              no widzisz,glamur,już ci lepiej :)))
    • pjd1 :(( 06.09.07, 17:46
      przykre...

      ale nie wierzę w psychoanalizę...

      podstawowe pytanie jest jednak, czy ON chce coś z tym zrobić, czy też mu z tym
      dobrze....

      bo - jak się obawiam - to on nie widzi w tym problemu...

      a w takim razie Ty masz poważny problem "zostać czy odejść"...
    • saksalainen Zasięgnijcie drugiej opinii 06.09.07, 18:05
      Ja tez duzo czytałem o psychologii i tez nie wierze w psychoanalize - zreszta spotykam sie z pogladem (jezeli mowa jest o jakims konkretnym problemie) ze psychoanaliza, owszem, jest metoda terapeutyczna, czasem przydatna, ale w tym wypadku akurat nie - z tym ze nikt mi nie powiedział w jakich konkretnych wypadkach jest przydatna.

      Nie wiem czy lepiej poradzic sie innego psychologa czy seksuologa. W sumie najwazniejsze jest zeby to byl ktos do kogo Twoj maz ma zaufanie. Jezeli ma zaufanie do tego psychoanalityka... to moze sie okazac ze on moze mu pomóc. Ale w kazdym wypadku zasięgnijcie drugiej opinii.
      • piesbaskervill Re: Zasięgnijcie drugiej opinii 06.09.07, 18:16
        przypuszczam,że druga opinia jest zbędna,podobnie jak i pierwsza,
        nie sądzisz,że jest to nienormalne,że kobieta przyprowadza za rękę
        mężczyznę do psychologa,bo ten nie chce z nią sypiać i woli inne ?
        I nie wstydzi się tego ?
    • likeadrum Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 18:37
      może i go podniecasz, ale potrzebuje więcej niż jednej kobiety? W
      sensie potrzebuje różnorodności. I tak Ci się do tego nie
      przyzna..........
      • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 18:40
        he,he
    • lotunia Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 19:17
      wejdz sobie na poczte gazetową:) pozdrawiam
      • hatroha Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 06.09.07, 19:40
        hm
    • lucilu Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 08.09.07, 13:57
      A ja uważam, że psychoanaliza jest dobrym rozwiązaniem. Co z tego,
      ze Ty glamourous wiesz skąd sie bierze problem męża? To on musi do
      tego dojść. Musi przejść tą drogą sam, odkrywają rózne emocje itd.
      Musi poczuć, że chce to zmienić, bądz w jakimś stopniu zredukować.
      Psychoanaliza własnie mu na to pozwoli. Żadna terapia ani psycholog
      nie poda Ci na tacy rozwiązania typu: "muszą Państwo zrobić to i to
      i wtedy problem zniknie" nie ma takich złotych środków:) Istnieją
      różne propozycje radzenia sobie z tym problemem, ale one wyjdą
      własnie po drodze w psychoanalizie. I wcale nie jest tak, że
      psychoanalityk rozkłada człowieka na czynniki pierwsze(emocjonalnie)
      a on sam musi sie poskładać:) Psychoanalityk zawsze stoi obok,
      pomaga się rozłożyć a później złożyć do kupy.

      Ja też odnosze wrażenie, że Ty chcesz za męża rozwiązać ten problem.
      Problem dotyczy też Ciebie, bo jesteś żoną i dobrze, że rozmawiacie,
      ale To On musi sobie z tym poradzić, Ty możesz być tylko wsparciem:)
      Życzę powodzenia.
      • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 09.09.07, 00:19
        czasami robię defragmentację dysku,stoję sobie obok i patrzę,a tu
        raz komputer wcale się sam nie składa,no i problem jest
        • krajek-krajek Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 09.09.07, 00:50
          Wyrzuć komputer, ale masz problemy;]
    • narko_manka Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 09.09.07, 00:52
      Kogo obchodzi czy walisz sobie konia czy nie
      • zolza_mrrr Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 10.09.07, 12:01
        narko_manka napisała:

        > Kogo obchodzi czy walisz sobie konia czy nie

        Mogłabyś najpierw przeczytać czego dotyczy wątek, zamiast wypisywać
        głupoty sugerując się tematem postu... może lepiej idź się naćpać bo
        to co piszesz to czysta żenada.

        Zresztą czytam te wszystkie odpowiedzi i poza kilkoma rozsądnymi
        wypowiedziami, cała reszta nadaje się do kosza.
        Według mnie, psychoanaliza nie jest najlepszym rozwiązaniem,
        najlepiej udać się z tym problemem do seksuologa.
        Pozdrawiam
        • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 10.09.07, 12:10
          od dawna nie lubię zupy szczawiowej,zawsze wybieram pomidorową,wiem
          że to poważny problem,byłem na wizycie u zupologa i jest nadzieja,
          że po roku bedę mógł jesć zupę szczawiową.Nie wiem tylko po co.
          • zolza_mrrr Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 10.09.07, 15:23
            piesbaskervill napisał:
            >Nie wiem tylko po co...
            ...mam umysł, przeciez i tak z niego nie korzystam...
            • riki_i Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 10.09.07, 16:43
              Niektóre posty są żenujące. To forum ma się tak do psychologii jak
              facet z nickiem "seksuolog" na czacie erotycznym, do prawdziwego
              seksuologa.
              • piesbaskervill Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 10.09.07, 17:00
                stali bywalcy wiedzą o tym
    • solaris_38 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 11.09.07, 13:07
      raczej seksuolog i to najlepiej z taka pod-specjalizacją

      bo to bardzo trudne
      to rodzaj nałogu bardzo silnego jak kokaina
      wobec neigo jako obiekt seksualny jesteś za słabym bodźcem

      jednak trzeba z tym walczyć bo cechą nałogu jest to ze niszczy
      zawsze
      każdy nałóg w końcu niszczy ważne wartosci

      • maureen2 Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 11.09.07, 13:39
        internet ogłupia,ale w przypadku seksu to nie ma znaczenia
        • ja_adam Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 11.09.07, 13:42
          nawet dwie cegłówki potrafią ogłupić.

          Wszystko zależy od tego jak korzystamy z tego co nam życie na złotej tacy daje
    • elduende Re: Psychoanaliza na problemy z masturbacja ???? 18.09.07, 03:49
      polecam terapię metodą pracy z procesem. psychoanalizę odradzam. Jak sama
      piszesz, nie potrzeba Wam rozkminiania, tylko zmiany sytuacji. Oboje tego
      chcecie. Praca procesem daje konkrety :). czasem dziala zaskakujaco szybko.
      Osobiście polecam terapeutow z Akademii POP.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja