mona.blue 07.09.07, 07:47 ... są takimi s..... , że znęcają się nad swoimi żonami? Czy są to osoby z psychopatycznymi cechami osobowości? Dlaczego słabośc drugiej osoby zamiast wzbudzac w nich chęc pomocy wzbudza agresję? Czy to sadyzm? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jan_stereo Re: Dlaczego niektórzy mężczyźni... 07.09.07, 11:15 mona.blue napisała: > ... są takimi s..... , że znęcają się nad swoimi żonami? ja bym zapytal dlaczego ludzie generalnie znecaja sie nad soba. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Dlaczego niektórzy mężczyźni... 07.09.07, 16:07 jan_stereo napisał: > ja bym zapytal dlaczego ludzie generalnie znecaja sie nad soba. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Dlaczego niektórzy mężczyźni... 07.09.07, 11:21 A nad kim ma się znęcać. Ma żonę domu, jest najbliżej, to znęca się nad nią. Tym bardziej, że sam fakt, że jest ona jego żoną, wybrała go spośród trzech i pół miliarda mężczyzn i od niego pomimo znęcania nie odejdzie, jest równoznaczny z faktem, że daje mu na to przyzwolenie albo po prostu to lubi (masochizm albo "męczennictwo"). Odpowiedz Link Zgłoś
ewiku Re: Dlaczego niektórzy mężczyźni... 07.09.07, 11:28 znęcanie się to próba pokazania swojej władzy na zewnątrz bo w gruncie rzeczy taki człowiek jest słaby emocjonalnie i ucieka w przemoc fizyczną... a co do kobiet... hm, silnej kobiety taki facet unika, szuka słabej czyli takiej, która sama w siebie nie wierzy i zgodzi się na takie traktowanie byle nie być samotna... i to nie do faceta należy mieć pretensje tylko do kobiety, która sobie go wzięła... a poza tym, nie będzie kata jeżeli nie znajdzie ofiary... ---------------------------------------------- Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Dlaczego niektórzy mężczyźni... 07.09.07, 12:12 i to nie do faceta należy mieć pretensje tylko do kobiety, która sobie go wzięła... Czyli sama sobie winna? To nie takie proste. Po pierwsze została wychowana na ofiarę. Po drugie często wiążą ją silne zależności z tym mężczyzną. Najczęściej bez terapii nie da sobie rady. Odpowiedz Link Zgłoś
ewiku Re: Dlaczego niektórzy mężczyźni... 07.09.07, 12:43 to nie kwestia winy bo winni mogą być najwyżej rodzice... tu chodzi, jak sama napisałaś o postawę kobiety i jej rolę ofiary... dopóki nie wyjdzie z tej roli to nic sie nie zmieni... a co do terapii to potrzebowali by jej oboje ale tylko wtedy to ma sens, jeżeli tego chcą... ---------------------------------------------- Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Dlaczego niektórzy mężczyźni... 07.09.07, 12:46 Z tym się zgodzę. Co do terapii chodziło mi o terapię dla kobiet doświadczających przemocy w związku, sama taką własnie kończę i wiem, ile to daje. Ta terapia (nie tylko ona) uratowała moje życie. Odpowiedz Link Zgłoś