ida17
07.09.07, 10:40
Po 14 latach przerwy zaczęłam zastanawiać się nad studiami
zaocznymi.Dotąt paraliżował mnie lęk przed sytuacjami typowo
szkolnymi.Mam problemy z mówieniem w sytuacjach stresowych.W szkoke
bylam zwolniona z wypowiedzi ustnych.Od czasu zdania matury byłam
opiekunką do dzieci.Uwielbiam dzieci i ta praca była dla mnie super!
Wszyscy dookoła mówili mi że powinnam cos zrobić, skończyć jakieś
studia itd, a ja sie naprawdę boję. Boję się ,że w sytuacjach kiedy
będzie trzeba powiedzieć coś po prostu mnie zatka! Boję się
ćwiczeń , referatów itd. W normalnym życiu nie mam takich
problemów .Chodzi tylko o takie typowo szkolne sytuacje.
Brat namawia mnie na zaoczne studia pedagogiczne.Sam wykłada na
dziennych . A ja przeżywam teraz koszmar , bo nie wiem co zrobić.
Niby chcę ,ale boję się panicznie sytuacji kiedy będę miała te
blokady. A mam naprawdę.W takich sytuacjach czuję mętlik , nie mówię
tego , co chcę itd. Tak samo jest z czytaniem na głos..
Iść, czy sobie odpuścić? Dzsiaj nie spałam całą noc z tego powodu!
I czy w ogóle dałabym radę po 14 latach przerwy jakiejkolwiek
nauki. Chodziłam tylko na kurs włoskiego.