NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę

IP: *.pl 13.12.01, 01:24
Żyję już prawie 30 lat (oceniam, że to o jakieś 150 zbyt krótko) i mam
wrażenie, że nie zbliżyłem się nawet na krok do tej tajemnicy. Meandry kobiecej
psychiki są dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Naprawdę próbuję i nic(oczywiście
jest możliwość, że po prostu głupawy z natury jestem). Wnioski próbowałem
wyciągać z doświadczeń zarówno własnych jak i moich przyjaciół oraz rozmów z
pokaźnę liczbą moich znajomych płci przeciwnej. Może komuś się udało? Może
przestać próbować i pogodzić się z niewiedzą? A może jakaś kobieta postara mi
się fenomen natury wyjaśnić?
    • Gość: kobieta Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: *.cm-upc.chello.se 13.12.01, 05:02
      A tak prosto z mostu, to czego nie rozumiesz?...
      • Gość: renka Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: *.home.cgocable.net 13.12.01, 06:51
        Zeby zrozumiec kobiete, trzeba nia byc.Niektorzy mezczyzni tak sa nia
        zafascynowani, ze pozwalaja sobie na dziwaczne zachowanie w stosunku do
        kobiet.Nie rozumiejac ich , staja sie w stosunku do kobiet agresywni,
        atakujacy, zapominajac, ze maja do czynienia z kobieta. W wyniku tego znow sie
        oddalaja(bo sa porzuceni) od tego fascynujacego ich zjawiska i znow tesknia do
        zblizenia sie do jej i chociaz czesciowo jej zrozumienia.To wieczna
        zabawa.Kobiety to glowne bohaterki w tej zabawie.
    • Gość: czarek Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: 65.128.156.* 13.12.01, 06:59
      a jak spotkasz sfinksa mosci moscie to pozdrow ode mnie
    • Gość: ida Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: *.csk.pl 13.12.01, 07:50
      nie wiem na ile Cię to pocieszy czy uspokoi, ale ja jesten
      kobietą /przynajmniej tak mi się wydaje/ i też kobiet nie rozumiem
    • fnoll ale po co rozumiec? 13.12.01, 10:38
      no po co rozumiec "kobiete"? [i co to by niby mialo znaczyc?]

      ja nie rozumiem swojej zony, wystarcza mi w zupelnosci, ze rozumiem, co do mnie
      mowi, co znacza jej poszczegolne gesty itd. - a to znowu nie jest takie trudne

      porozmawiaj z bliska ci kobieta przez godzine i jesli stwierdzisz, ze wszystko
      z grubsza zrozumiales (no bo przeciez niemozliwe jest idealne odwzorowanie w
      sobie mysli drugiej osoby, bo umieszczamy je w innym "sosie") - to nie ma
      powodow do niepokoju

      a jesli rozumiesz jeszcze mowe jej ciala (nie tylko bodzce seksualne, ale takze
      ta informujaca o nastroju, emocjach, zdrowiu, zmeczeniu...) - to masz juz
      wszystko, czego ci trzeba jesli chodzi o wzajemne rozumienie :-)

      pzdr

      fnoll
      • Gość: alka_xx Re: ale po co rozumiec? IP: 10.10.10.* 13.12.01, 12:33
        Tak, brawo dla Fnolla, kobiety sie nie rozumie,a nawet nie usiluje!
        Kobiete sie obserwuje...Wtedy wystarczy troche meskiej logiki i ...jestes w domu!

      • Gość: bonobo Właśnie po to IP: 195.187.97.* 13.12.01, 15:46
        Oj, facet, co ty, żonę jak jakiegoś owada traktujesz? Dziobiesz długopisem i patrzysz, jak się rusza?
        Skrzydełka urywasz?

        Nie da się zrozumieć kobiety w taki sposób, w jaki mężczyźni są przyzwyczajeni do rozumienia świata.
        Przede wszystkim mężczyźni muszą rozumieć, żeby czuć się pewnie. Nie można przyjąć rzeczy, jakimi
        są, jeżeli nie ma dla nich wytłumaczenia. Życie mężczyzny to ciąg przyczynowo-skutkowy w czasie
        linearnym.
        Kobieta zaś nie ma potrzeby rozumienia, po prostu wie, że rzeczy mogą być takie, jakie są, albo inne,
        a podstawową płaszczyzną jest emocja towarzysząca działaniu, a nie - jego znaczenie dla połowy
        ludzkości. Poza tym, czas u kobiety biegnie inaczej - tylko one potrafią robić tricki z czasoprzestrzenią.
        Obie płcie nigdy się nie zrozumieją, bo jedna nie czuje nawet takiej potrzeby, a druga - i tak nie
        wiedziałaby, co z tą wiedzą zrobić. Wytłumaczcie mieszkańcowi Afryki środkowej, że Eskimosi
        rozróżniają około 100 rodzajów śniegu. Powodzenia!

        Czekam na gromy.

        • Gość: fnoll a wcale nie! IP: 195.150.224.* 14.12.01, 00:26
          zastanawia mnie, co masz na mysli piszac "traktowac jak owada" ;-)

          bo owady trakowac mozna roznie - mozna wyrywac im nozki i skrzydelka,
          rozdeptywac, spryskac chemia, ale mozna tez podstawiac pod listek po ktorym
          wedruje biedronka palec i w takim radosnym, dzieciecym podnieceniu (jak nazwac
          to uczucie?) czekac, az przejdzie na twoja dlon (a moze nie przejdzie?), a jak
          juz przejdzie to przygladac sie jak wedruje po dloni i patrzec co zrobi, gdy
          wespnie sie na sam szczyt palca - czy odleci?

          biedroneczko lec do nieba przynies nam kawalek chleba! :-)

          drugi czlowiek jest znacznie bardziej zlozony od biedronki (tak na pierwszy
          rzut oka) a w dodatku bedac z grubsza takim jak ja sam sprawia, ze
          komunikowanie z nim jest o wiele bardziej wciagajace niz przelotny flirt z
          biedronka - moge odbijac w sobie jego mysli i uczucia, zarazac sie nimi, ale
          nim to sie stanie wszystkie wysylane przez niego sygnaly przechodza przez moje
          zmysly, moge go obejrzec, dotknac, posluchac, powachac, a czasem nawet
          posmakowac!

          to mi calkowicie wystarcza - rozmowa na wszystkich kanalach, po co mi
          rozumienie?

          w rozumieniu zawarta jest zadza wladzy - bo rozumienie to umiejetnosc
          wyjasnienia, przewidywania i kontrolowania

          nie musze rozumiec osoby ktora kocham, bo nie chce nia rzadzic - wystarczy mi z
          nia byc, w nieustannej rozmowie

          pzdr

          fnoll
          • Gość: renka romantyczne owady IP: *.home.cgocable.net 14.12.01, 06:25
            Biedronka jest taka milutka i jak fnoll zauwazyl czasem mozemy porownac
            czlowieka do biedronki. My mielismy niedawno inwazje biedronek, setki ich
            pelzalo w zakamarkach domow. Ludzie pytali sie co robic. W odpowiedzi dostali
            od sluzb miejskich porade, aby uzyc na nie odkurzacza ...
            Dzis jeszcze pare z nich siedzi u mnie, w kwiatach, w lazience i wygrzewaja
            sie na oknie.
            W Polsce cieszyla mnie jedna biedronka, bylo to wydarzenie, jak usiadla na
            rece.., a tu setki..nie mam juz wiecej takich romantycznych skojarzen, bo bylo
            to czesciowo przykre , kiedy rozbiegaly sie po stole w kuchni i mozna je bylo
            znalezc w tosterze.
            • Gość: Asia Re: romantyczne owady-do Renki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.01, 19:20
              Czy ty zawsze musisz zmieniac temat i rozprawiac o tych swoich zwierzatkach
              kanadyjskich ?to juz staje sie przykre.
              • Gość: renka Re: romantyczne owady-do Renki IP: *.home.cgocable.net 14.12.01, 20:03
                Przykro mi ze moja przypowiesc o zachowaniu sie biedronek w Kanadzie tak cie
                zezlila. A ja tylko chcialam pokazac subtelna roznice w zachowaniu sie
                zwierzyny kanadyjskiej(ludzie -biedronki, na ktore to az z odkurzaczem
                trzeba ) i polskiej (ludzie -biedronki, takie slodkie i milutkie)...
                To byla abstrakcja nie do wylapania, przyznaje.
          • Gość: Agniecha Re: a wcale nie! IP: *.matrix.pl 14.12.01, 12:14
            Fnoll, czy Ty przypadkiem nie jestes kobietą? Bo wyglada na to, ze doskonale
            rozumiesz, o co w tym wszystkim chodzi.

            Gratuluje i pozdrawiam
            Aga
    • Gość: ira Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 12:32
      Kobietę nie trzeba starać się zrozumieć,trzeba nauczyć sie ją wyczuwać.
      Nastroję kobiety są bardzo zmienne i żaden męszczyzna nie podonża za nimi.
      Kochaj kobietę i udowadniaj jej to codzień.
      Powodzenia.
    • Gość: dana Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 12:58
      zła wiadomsc-zrozumiec kobiety jest absolutnie niemozliwe...
      dobra(a przynajmniej troche pocieszajaca co bardziej zdesperowanych...)-one
      same siebie nie rozumieja...
      ALE:trzeba probowac mimo wszystko!
      powodzenia!
    • Gość: Sławek Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: 213.186.93.* 13.12.01, 16:03
      Jest też nagroda dla mężczyzny który urodzi dziecko. Jednkowo łatwo je zdobyć.
      :-)))

      Pozdrawiam
    • Gość: fizia Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: 57.66.12.* 13.12.01, 16:08
      Ja tez nie rozumiem mezczyzn. Ale i kobiet tez nie. Jestesmy chyba wszyscy
      skazani na brak "rozumienia". Mysle, ze ciekawosc moze czasem zaspokoic
      rozmowa, a potem obserwowanie jej efektow - ale wtedy juz nic nie rozumiemy i
      wracamy do punktu wyjscia. Fajnie, co?
      • malwinamalwina Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę 13.12.01, 16:24
        gdyby tak mi sie chcialo jak mi sie nie chce to bym wam napisala ze kobieta to zadne misterium i tak ja
        trudno zrozumiec jak i sasiada z wasem, glupie te wywody i prowadza tylko do konfuzji
        -nieporozumienie trwa a ludzie sie mijaja
        albo myla
        albo traca czas na rozwiazywanie wydumanych problemow
        zamiast , nie kobiecie, bo kto to jest ? a swojej dziewczynie w oczy spojrzec
        Chyba ze musicie zrozumiec meandry mysli ekspedientki co cukier sprzedaje
        i sasiadki co to dywan trzepie...
        a tu juz nie konfuzja a Kofucjusz ;-)))
        • Gość: most Re: NAGRODA - dla mężczyzny, który zrozumie kobietę IP: *.pl 14.12.01, 01:12
          Wbrew temu co napisał Fnoll:
          "w rozumieniu zawarta jest zadza wladzy - bo rozumienie to umiejetnosc
          wyjasnienia, przewidywania i kontrolowania"
          nie sądzę, żeby do kontrolowania i władzy potrzebne było zrozumienie. Do tego
          potrzebna jest przewaga siły - psychicznej lub fizycznej. Uważam wręcz, że
          rozumienie potrzebne jest po to, żeby darować sobie głupie, w moim mniemaniu,
          gierki i inne sposoby udowadniania kto jest silniejszy itd.
          Uważam, że chęć poznania to nic zdrożnego, a słowa Alki
          "Kobiete sie obserwuje...Wtedy wystarczy troche meskiej logiki i ...jestes w
          domu!"
          to nic innego jak właśnie moja chęć poznania.

          Kobiety chciałbym rozumieć nie tak jak powiedzmy twierdzenia matematyczne,
          tylko tak jak rozumiem dobrą powieść, w której może nie odkryłem wszystkich
          niuansów i zamysłów autora, ale całość robi wielkie wrażenie i generalnie
          wiem "co autor chciał przez to powiedzieć". Kobiety wysyłają tyle różnych
          sygnałów, często kompletnie wykluczających się nawzajem, że gubię się jak
          Lepper na stanowisku wicemarszałka.

          Przy okazji gratuluję wszystkim panom, którzy wiedzę posiedli, bo widzę, że
          tacy występują na forum.

          Fnollowi natomiast gratuluję fragmentu o biedronce - świetny i świadczący o
          dużej wrażliwości, co jak wiadomo powszechnie uznawane jest za niebyt męskie -
          w moim mniemaniu świadczy o klasie.

          Pozdrawiam
    • mariposa A JA MYSLALAM, ZE JESTEM PROSTA JAK... 14.12.01, 01:28
      ...MOST ;-(((
    • nikt_inny kobiet się nie rozumie - kobiety się słucha 14.12.01, 12:34
    • mloda-85 Daj sobie spokój-jesteś facetem! 23.12.01, 23:19
      Witaj!Chciałabym napisać ci tylko tyle,żebyż zaprzestał poszukiwania odpowiedzi
      na pytanie:jak zrozumieć kobietę?Powiem szczerze,że sądzę,iż kobietę zrozumie
      tylko kobieta,a naprawdę nie wielu mężczyzn zdołało to zrobić.Jeśli sie tego
      jednak podejmiesz to:POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja