Nie rozumiem.

13.09.07, 17:59
Witajcie. Mam pewien kłopot, nie rozumiem, w czym rzecz. Mam 30 lat. Za sobą
dwa związki po 4 lata każdy, z każdego ja się wycofałam, powody byly różne, w
1 przypadku zdradziłam i chciałam być z tym mężczyzną. Z nim też bylam 4 lata,
znowu podjęłam decyzję o odejściu. Był młodszy ode mnie, różnica wieku z
czasem dawała coraz mocniej znać. Oboje chcieliśmy rozstania, ale to ja
podjęłam decyzję ostateczną. Kolejna miłość 10 miesięcy - on odszedł - wrócił
do poprzedniej partnerki. Mój ostatni związek ponad roczny też się rozpadł,
ale nie z mojej winy. Trafiłam na szantażystę emocjonalnego i na osobę, która
siłą wymuszała posłuszeństwo.
Jestem teraz sama. Mam 30 lat i czuję, że nie wierzę już w miłość, że na nią
nie zasługuję. Spotykałam się ostatnio z kimś, byle tylko wyjść z domu i
spędzić jakoś czas. Nie czułam nic poza sympatią. On się zakochał, ja nie. Po
kilku miesiącach zrezygnował z naszej znajomości. Myślę, że wyczuł mój brak
zaangażowania. Szczerze mówiąc irytował mnie. Czasami powiedział coś, co mnie
bardzo odrzucało. Wiem, że to brzmi beznadziejnie. Tak się też czuję. Coś ze
mną jest nie tak, nie potrafię utrzymać mężczyzny przy sobie. Żadnego. Jestem
dość wybuchowa, mam charakter choleryczki. Łatwo wpadam w złość, ale szybko mi
mija. To moje największe wady. Czy one decydują o tym, że nie mogę sobie
ułożyć życia ? Czuję się beznadziejnie. Jestem niespełniona. Boję się, że nie
spotkam nigdy odpowiedniej osoby. Nie mam wygórowanych wymagań. Chcę byśmy
mieli wspolne pasje, chcę szacunku i lojalności. Chcę poznać kogoś mądrego.
Rozglądam się dookoła siebie i nie widzę takiego mężczyzny.
Czy to we mnie problem ? Co jest nie tak? Jest mi bardzo smutno.
    • piesbaskervill Re: Nie rozumiem. 13.09.07, 18:03
      rany,następna szuka adoratora na fp,bo sama nie może usiedzieć w domu
      papuzki kupić nierozłączki i choroba minie.
    • bugmenot.com Re: Nie rozumiem. 13.09.07, 18:30
      prowadze agencje towarzyska. nei sugeruje ci nic ale jak chesz to
      moge cie zaprosis na obiad, poogladasz sobie ladna restauracje i
      reszta zalezy od ciebie. adres wyslalam na email.
      • piesbaskervill Re: Nie rozumiem. 13.09.07, 18:33
        przynajmniej naje się zanim wybuchnie,dobre i to
    • altinka Re: Nie rozumiem. 13.09.07, 18:46
      Problem pewnie w Tobie jest taki, że nie będziesz w związku, który
      zaczyna Cię dusić w cudzysłowiu. Dajesz sobie furtkę. Jesteś
      decyzyjna. I kierujesz się tym co czujesz i tym czego chcesz w
      związku, Ty. Wiele kobiet godzi się na związki dla związku. Z
      różnych względów.Głownie ekonomicznych no i dzieci. Chyba jesteś
      typem, który nie będzie się oszukiwał. Zobaczysz co życie
      przyniesie i jak do tej pory - na pewno podejmiesz decyzję. Związek,
      który frustruje, to dopiero jest smutek, wiesz na pewno.
    • kowianeczka Re: Nie rozumiem. 13.09.07, 19:04
      Este, zrob krok do tylu i spojrz na wlasne..aste:)

      Moim skromnym zdaniem zarowno Ty jak i inni sa w porzadku. Po prostu
      zle dobierasz sobie partnerow. Zrob bilans zyskow i strat, pozamykaj
      stare rozdzialy i rozejrzyj sie za nowym towarzystwem. Nie stawiaj
      sobie ani innym zbyt wygorowanych wymagan, a pewna jestem, ze za
      rok po dokonaniu zmian poznasz wielu fajnych i wartosciowych ludzi,
      dla ktorych Ty bedziesz interesujaca osoba i vice versa.

      Powodzenia!
      k.
      Ps smaze poki co nalesniczki:)
      • shangri.la Re: Forumowy bełkot:( n/t 13.09.07, 19:22

      • mathias_sammer Re: Nie rozumiem. 13.09.07, 21:01
        wypisalem sie na dzisiaj i na najbliszsze kilka dni. kowianeczko-
        wybacz, ale nie bede bral udzialu w tego typu watkach. jakby tu
        powiedziec...jestem na nie zwyczajnie..za stary.

        klaniam sie i dobranoc.
        m.s.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja