Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż

19.09.07, 17:24
do końca żałować,ze się czegoś nie zrobiło,lub zbyt łatwo odpuściło?
    • tenesee Re: Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż 19.09.07, 17:29
      też się nad tym zastanawiam, tyle że w moim przypadku nic już nie da się zrobić
      nigdy nie wiem i błądzę jak dziecko we mgle
    • mona.blue Re: Zdecydowanie tak :) 19.09.07, 18:18
    • rybaczka Re: Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż 19.09.07, 18:42
      zdecydowanie tak-tylko czasami opamietanie przychodzi za pozno i
      jest juz po fakcie... albo zjada mnie strach, ze sie zblaznie , ze
      nie wyjdzie, ze bedzie bolalo...ale ktos kiedys powiedzial, ze: "Na
      bledach czlowiek sie uczy.":))
    • synvilla Re: Blad bledowi nierowny. 19.09.07, 18:48
      O jakie bledy chodzi?
    • piesbaskervill Re: Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż 19.09.07, 20:14
      ja tam nie odpuszczam,mimo,że inni mówią,że to błąd :)
      • shangri.la Re: Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż 19.09.07, 20:43
        piesbaskervill napisał:

        > ja tam nie odpuszczam,mimo,że inni mówią,że to błąd :)

        Komu???? Hih
        • piesbaskervill Re: Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż 19.09.07, 23:03
          tym,którym trzeba :)
      • mona.blue Re: Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż 19.09.07, 23:15
        piesbaskervill napisał:

        > ja tam nie odpuszczam,mimo,że inni mówią,że to błąd :)

        To dobrze :)
    • 13kotek13 ... 19.09.07, 20:38
      Sztuką jest popełnić błąd i wyciągnąć z tego właściwe wnioski.
    • netka0511 Re: Czasem chyba lepiej popełnić błąd niż 21.09.07, 11:16
      Słyszałam kiedyś,że bardziej odczuwa się żal po czymś czego się nie
      odważyło zrobić niż po czymś co zrobilismy i okazało sie błędem.W
      pełni się z tym zgadzam,chociaż częściej w życiu praktykowałam opcję
      omijania ryzyka,ze strachu przed porażką.I uważam,że błędy są w
      życiu potrzebne.Doszłam do takiego wniosku czytając ostatnio list
      dziewczyny,szaleńczo zakochanej w o 19 lat starszym facecie,z którym
      matka nie pozwala się jej spotykać.Dosłownie nie wiem co bym miała
      jej poradzić,bo skąd możemy wiedzieć,czy naprawdę będzie z nim
      szczęsliwa?A nóż widelec...Zakochanie to ciężka choroba.Myślę,że ta
      dziewczyna powinna nie sugerując się zdaniem matki nadal tworzyć ten
      związek dla samej siebie.Bo juz lepiej żeby się sparzyła i trochę
      pocierpiała gdyby sie nie udał niż do końca życia myślała,że w głupi
      sposób staciła miłość swego życia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja