ATAK

IP: *.d1.club-internet.fr 12.07.03, 16:12
Tak sobie mysle...Okresowo pojawiaja sie tu osoby z energia atakujace
czestych bywalcow w glupim stylu (glupim bo to samo pytanie mozna im
zadac) : nie masz zycia poza netem, net jest beznadziejny a ty nie posiadasz
zycia towarzyskiego (gdyby tak faktycznie bylo to po pierwsze czy to grzech
smiertelny po drugie nic tylko se w leb strzelic po takim podsumowaniu), idz
do kina, do pracy, do garow, na spacer itd
Dziwne ze nikomu z was nie przyszlo nigdy do glowy ze net jest
blogoslawienstwem dla ...ciezko chorych , inwalidow, ludzi z ograniczona
mozliwoscia poruszania sie.
Pisze o tym bo znam kilka osob w takiej sytuacji i mam nadzieje ze tam gdzie
pisza nigdy czegos takiego nie mieli okazji przeczytac....
    • Gość: tak Re: ATAK IP: *.net.pl / 192.168.1.* 12.07.03, 16:31
      Gość portalu: Malwina napisał(a):

      > Dziwne ze nikomu z was nie przyszlo nigdy do glowy ze net jest
      > blogoslawienstwem dla ...ciezko chorych , inwalidow, ludzi z ograniczona
      > mozliwoscia poruszania sie.
      > Pisze o tym bo znam kilka osob w takiej sytuacji i mam nadzieje ze tam gdzie
      > pisza nigdy czegos takiego nie mieli okazji przeczytac....

      Czasem nie przychodzi do głowy. Częściej generalizujemy. Mówiąc - idźcie na
      spacer, nie mamy na myśli osób obłożnie chorych, czy jakoś tak.
      Uwaga o "słabości" komputerowej jest właściwa w stosunku do mnie.

      Pozdrawiam
    • sdfsfdsf Re: ATAK 12.07.03, 16:31
      eee tam, lepiej zeby taki frustrat wirtualnie sie wyproznial niz mialby komus w
      realu dac w morde, przyznasz chyba, a rozsadny czlowiek nie traktuje
      wszystkiego co wypisuja ludzie na sieci ze smiertelna powaga, poza tym nie
      sadze zeby inwalidzi byli z definicji ludzmi slabymi psychicznie
    • Gość: MM Re: ATAK IP: *.solar.silesianet.pl 12.07.03, 16:34
      czesc Malwina,
      Od niedawna jestem samotna o gdyby nie internet wpadlabym w depresję typu:
      gdzie ja kogos poznam i kiedy...itp.
      Co prawda nie jest tak łatwo zdobyć przyjaciela/miłosc przez internet.
      Raz to udało mi sie ale schrzaniłam (albo to schrzanilismy oboje).
      Teraz moge wylewac Zale przez internet...
      • Gość: Malwina Re: ATAK IP: *.d1.club-internet.fr 12.07.03, 16:43
        ja sie wytaraskalam z depresji dzieki miedzy innymi net'owi - bylo to z piec
        lat temu i na innym forum. O rady nie prosilam bo zawsze mialam swiadomosc ze
        ja i tylko ja moge sobie pomoc no i sprawa byla powazna za powazna zeby to
        roztrzasac wirtualnie. Ale kontakt z ludzmi udalo mi sie utrzymac i to bylo
        najwazniejsze. Nie odzwyczailam sie od komunikowania :-)
        Od tego czasu przyzwyczailam sie i przywiazalam do net'u - jakos tak
        przyjaznie mi wyglada ...
        • jmx Re: ATAK 13.07.03, 02:30
          Czasem przychodzi do głowy, nie używam takich "argumentów", chociaż w stosunku
          do mnie zdarzało się i nie było przyjemne. A najczęściej słowa typu "co wy TU
          robicie, świat realny jest taki piękny, tyle rzeczy można zrobić zamiast
          ślęczeć przed monitorem" itp. słyszy się z ust ludzi, którzy sami są nieco "na
          bakier" z rzeczywistością pozakomputerową. Podobno " w innych najbardziej
          drażni nas to co sami robimy"...
          • Gość: Biedronka14 Re: ATAK IP: 24.112.114.* 13.07.03, 04:25
            Byla tu jedna dobrze nam wszystkim znana osobistosc ktora uzywala tego
            podejscia na granicy kapitulacji, a osobnik ten nam znany przebywal na necie od
            wschodu do zachodu, w wiekszosci nam wszystkim ublizajac. Wiecie o kogo
            chodzi. Zboj na potege ze sloma w kaloszach. Znany chwyt tonacego przed
            smiercia. Mimo wszystko istnieje ta ksztyna prawdy w stwierdzeniu 'co tu
            jeszcze robisz, zycia nie masz itp.' Moj siedmiomiesieczny romans z 'Gazeta'
            zaczal sie pod wplywem wystapienia deprechy z ktora nie moglam sie uporac,
            potrzebowalam anonimowego kontaktu z innymi i tak to juz zostalo. Zostalo,
            dlatego, ze ten nasz wirtualny swiatek to niepojeta ksieka wiadomosci, ludzkich
            zachowan, wirtualnych charkterow i temperamentow ktore mimo wszystko czujemy
            przez chlod naszych ekranow. Jestem pewna ze wielu z nas zaczynalo podobnie,
            Sentyment pozostaje. Co jak co, jest to swietne miejsce i na nude, i na rozwoj
            intelektualny jak i osobisty.

            Pozdrawiam wszystkich internautow.
            • Gość: Renka Re: ATAK IP: *.home.cgocable.net 13.07.03, 07:04
              Ja przychodze na forum juz ponad dwa lata i zawsze znajde na to czas, bo LUBIE.
              A tych, ktorzy atakuja...coz, ludzie maja swoje typy, czasem oni trafia, a
              czasem ich trafia.
              Przewaznie to zazdrosc o popularnosc starych bywalcow.Albo za mocno szpilka
              wbita w dupe i kluty chce sie zrewanzowac.
              :)
              • yagnieszka Re: ATAK 13.07.03, 17:13
                Ale to przeciez dziala w druga strone tak samo - jak przychodzi ktos nowy i
                mam inne poglady niz zasiedziala reszta to tez nastepuje ATAK. Frontalny,
                zmasowany, zaciety i bezwzgledny - mob mentality dziala jak nalezy. Na Forum
                Kobieta czesto pisza o TWA (Towarzystwie Wzajemnej Adoracji) - tu tez przeciez
                to swietnie funkcjonuje. To tak przeciez dziala zgranie w obie strony - "nowy"
                atakuje "starych" a "starzy" zwieraja szeregi i wszystko pozostaje zgodnie z
                regulaminem TWA. Normalka. Takie jest zycie wszedzie - w biurze, w przedziale
                kolejowym, na Forum, w klasie, nawet w rodzinie. Ty tego nie wiesz, Malwina?
                No nie zaskakuj mnie az tak bardzo, bo sie potkne wstajac z krzesla i bedzie
                duzy huk.
                • Gość: Malwina Re: ATAK IP: *.d1.club-internet.fr 13.07.03, 18:31
                  przeszliscie obok tematu...
                • Gość: Biedronka14 Re: ATAK IP: 24.112.114.* 13.07.03, 19:47
                  yagnieszka napisała:

                  > Ale to przeciez dziala w druga strone tak samo - jak przychodzi ktos nowy i
                  > mam inne poglady niz zasiedziala reszta to tez nastepuje ATAK. Frontalny,
                  > zmasowany, zaciety i bezwzgledny - mob mentality dziala jak nalezy. Na Forum
                  > Kobieta czesto pisza o TWA (Towarzystwie Wzajemnej Adoracji) - tu tez
                  przeciez
                  > to swietnie funkcjonuje. To tak przeciez dziala zgranie w obie strony -
                  "nowy"
                  > atakuje "starych" a "starzy" zwieraja szeregi i wszystko pozostaje zgodnie z
                  > regulaminem TWA. Normalka. Takie jest zycie wszedzie - w biurze, w przedziale
                  > kolejowym, na Forum, w klasie, nawet w rodzinie. Ty tego nie wiesz, Malwina?
                  > No nie zaskakuj mnie az tak bardzo, bo sie potkne wstajac z krzesla i bedzie
                  > duzy huk.






                  Podpisuje sie pod tym dwiema rekami. Uroki TWA tez mnie nie ominely, bylam
                  zszokowana. Pierwszy moj post, czlowiek rozpaczliwie szuka pomocy( deprecha i
                  te sprawy, dawno juz po niej dzieki Bogu) a tuciez ze jeden ze starych
                  bywalcow 'elitarnego kalibru' z prosba do mnie abym przenosila swoje zale na
                  Forum Depresja, bo tutaj to P.S.Y.C.H.O.L.O.G.I.A., wyzsza szkola jazdy, nie te
                  tematy itd.(uuulaaalaaaa) Jakis krotki czas temu jedna z jasnie osobistosci
                  tekoz ze elitarnego kolka namietnie toczyla walki na smierci i zycie z
                  osobistoscia 'Kwieto' o jakas Agnieszke z Wroclawia. ( Dobre )

                  Zastanawia mnie skad w ludziach ogolnie taka nieufnosc, podzialy, systematyczne
                  grupowanie tych podzialow i prosze nie tlumaczcie tych zaczowan evolucja
                  Darwina, konserwacja gatunku, przetrwaniem silniejszych.....bo tutaj
                  funkcjonujemy na plaszczyznie wirtualnej...............a moze jednak???????????
                • Gość: Biedronka14 Re: ATAK IP: 24.112.114.* 13.07.03, 19:47
                  yagnieszka napisała:

                  > Ale to przeciez dziala w druga strone tak samo - jak przychodzi ktos nowy i
                  > mam inne poglady niz zasiedziala reszta to tez nastepuje ATAK. Frontalny,
                  > zmasowany, zaciety i bezwzgledny - mob mentality dziala jak nalezy. Na Forum
                  > Kobieta czesto pisza o TWA (Towarzystwie Wzajemnej Adoracji) - tu tez
                  przeciez
                  > to swietnie funkcjonuje. To tak przeciez dziala zgranie w obie strony -
                  "nowy"
                  > atakuje "starych" a "starzy" zwieraja szeregi i wszystko pozostaje zgodnie z
                  > regulaminem TWA. Normalka. Takie jest zycie wszedzie - w biurze, w przedziale
                  > kolejowym, na Forum, w klasie, nawet w rodzinie. Ty tego nie wiesz, Malwina?
                  > No nie zaskakuj mnie az tak bardzo, bo sie potkne wstajac z krzesla i bedzie
                  > duzy huk.






                  Podpisuje sie pod tym dwiema rekami. Uroki TWA tez mnie nie ominely, bylam
                  zszokowana. Pierwszy moj post, czlowiek rozpaczliwie szuka pomocy( deprecha i
                  te sprawy, dawno juz po niej dzieki Bogu) a tuciez ze jeden ze starych
                  bywalcow 'elitarnego kalibru' z prosba do mnie abym przenosila swoje zale na
                  Forum Depresja, bo tutaj to P.S.Y.C.H.O.L.O.G.I.A., wyzsza szkola jazdy, nie te
                  tematy itd.(uuulaaalaaaa) Jakis krotki czas temu jedna z jasnie osobistosci
                  tekoz ze elitarnego kolka namietnie toczyla walki na smierci i zycie z
                  osobistoscia 'Kwieto' o jakas Agnieszke z Wroclawia. ( Dobre )

                  Zastanawia mnie skad w ludziach ogolnie taka nieufnosc, podzialy, systematyczne
                  grupowanie tych podzialow i prosze nie tlumaczcie tych zaczowan evolucja
                  Darwina, konserwacja gatunku, przetrwaniem silniejszych.....bo tutaj
                  funkcjonujemy na plaszczyznie wirtualnej...............a moze jednak???????????
                  • Gość: Biedronka14 ......... IP: 24.112.114.* 13.07.03, 19:52
                    Wybaczcie, komputerek mi szfankuje( stary dziadek-laska sie podpiera).
    • qw5 Re: ATAK 13.07.03, 19:38
      Ja też pewno przejdę koło tematu, ale chcę powiedzieć, że osobiście uważam i
      nie tylko ja ,iż w obojętnie jakiej formie ( forum, czaty czy inne ) kontakt z
      ludzmi przez net moze stanowić dużą wartość, niekoniecznie muszą to być osoby
      np niepełnosprawne, choć faktycznie dla wielu z nich może to być jedna z
      niewielu form kontaktu. I bardzo dobrze się stało, że zaistniała taka
      możliwość. Nie twierdzę, że jest to panaceum na wszystko (to uwaga do tego
      konktretnie forum)- myślę tutaj stricte o pomocy czy wsparciu psychologicznym -
      ponieważ w niektórych wypadkach potrzebny jest kontakt osobisty, ale nawet
      wtedy taka osoba otrzymuje ten sygnał; mamy co najmniej kilka różnych ludzkich
      najczęściej obiektywnych dla danych osób( bo anonimowych ) punktów widzenia,
      często naprawdę może i wartościowsżych od 1 opinii 1 psychologa choćby i
      najlepszego w całym miasteczku. Takie jest przynajmniej moje wrażenie kiedy
      czytam odpowiedzi na niektóre posty. Ogromnie wazne dla psychiki jest wiedziec,
      że nie jesteśmy sami, że ludzie mają podobne problemy, poznać ich nie tylko
      opinie ale i doświadczenia.
      Nie będę tu pisać ogólnie o dobrych stronach netu, jak przyjażnie, wspólnota
      zaiteresowań (np ile osób w moim otoczeniu interesuje się x-matyką ? ,a w necie
      znajdę ich co najmniej kilku często w róznych miejscach na świecie i do tego
      również możliwy jest kontakt z uznanymi autorytetami)
      Niemniej jednak jest i zła strona medalu, ponieważ jak wszystko co smakuje ;)
      niestety prowadzić może do pewnej formy uzależnienia, i tylko w tym apekcie
      osoby które może i złośliwie atakują innych bywalców forum mają rację, i moze i
      dobrze że czasem o tym przypominają ?
      Myślę sobie że ogromnie wazne jest aby jednak nie przekroczyc tej granicy,
      kiedy nagle spostrzeżemy, że po wyłączeniu komputera nie ma dookoła nic, albo
      że przez to odsunęliśmy sie od rodziny, znajomych, faktycznie zrezygnowaliśmy
      zupełnie z rzeczy które kiedyś były wazne, choć na pozór błahe, jak spacer czy
      zabawa z psem ( o dziecku nie wspominając :) Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Biedronka14 Re: ATAK IP: 24.112.114.* 13.07.03, 20:18
        Tak, chodzimy po cienkim lodzie. Apropos atakujacych i atakowanych to niektore
        zeczy trzeba przepuszczac przez palce(doslownie). Byc panem sobie, przyjac
        postawe Malwiny, brac co potrzebne, odrzucac odpadki, i interesowac sie jedynie
        tym co zasloguje naszego zainteresowania.
      • lagatta Re: ATAK 13.07.03, 21:20
        nie jestm niepełnosprawna jednak i dla mnie mozliwość porozumiewania się prze
        net jest bardzo pomocna .Od kilku miesięcy zostałam sama z synkiem .Kiedy więc
        on wieczorkiem zasypia ja kontaktuje sie ze światem ,znajomymi własnie dzięki
        netowi .To pozwala mi wiele kontaktów utrzymać ,porozmawiać z ludźmi,
        poczytać ,popisać ,pomysleć ,zastanowić się .Oczywiście pracuje ,studiuje ,żyje
        normalnym zyciem , kontaktuje sie z realnym światem dość dobrze :)A poza tym co
        to tak naprawde znaczy wirtualna rzezczywistość? Przecież za każdą klawiaturką
        siedzi realny człowiek .A szydercy ,złośliwcy ... każdy z nas może ich spotkać
        choćby w autobusie .Zgadzam sie natomiast ze zdaniem ,że trzeba sie kontrolować
        by klikanie nie stało sie sensem naszego życia .Czyz to troche nie tak jak z
        TV? Ilu ludzi jest od niej uzależnionych ,myslę ,że wielu .We wszystkim chyba
        trzeba zachwowac pewien umiar i tyle .
    • ziemiomorze Re: ATAK 13.07.03, 20:23
      Gość portalu: Malwina napisał(a):

      > Tak sobie mysle...Okresowo pojawiaja sie tu osoby z energia atakujace
      > czestych bywalcow w glupim stylu (glupim bo to samo pytanie mozna im
      > zadac) : nie masz zycia poza netem, net jest beznadziejny a ty nie posiadasz
      > zycia towarzyskiego (gdyby tak faktycznie bylo to po pierwsze czy to grzech
      > smiertelny po drugie nic tylko se w leb strzelic po takim podsumowaniu), idz
      > do kina, do pracy, do garow, na spacer itd

      Kazdy, kto probuje umniejszac, obnaza sie beznadziejnie: wlasna slabosc i
      wlasne kompleksy.
      Bo:
      u innych nas drazni dokladnie to, co nas drazni u siebie (a czasem jakos
      dziwnym trafem umyka to naszej uwadze)
      skoro czuje sie gorszy/a od innych (a nie znam sposobu, zeby sam/a z siebie
      stac sie lepszy/a) to innym trzeba dokopac, zeby czuli sie gorzej (wtedy ja, w
      koncu, moge czuc sie lepiej).
      Rozumiem, nie pochwalam - za tym wszystkim stoi strach i poczucie wlasnej malej
      wartosci; stad nalezy pokiwac ze zrozumieniem glowa i machnac reka.

      ziemiomorze
      • Gość: Biedronka14 Re: ATAK IP: 24.112.114.* 13.07.03, 20:46
        Obydwoje zgadzamy sie, tez z tym walcze z roznych osobistych powodow.
        • Gość: Malwina Re: ATAK IP: *.d1.club-internet.fr 13.07.03, 21:22
          ale czy pisanie na necie to takie uzaleznienie jak alkoholowe ? Komu to czyni
          krzywde ?
          w wypadku powyzej przeze mnie opisywanym ? lub gdy w depresji (chec chwilowego
          odsuniecia sie od realu aby pomyslec, nabrac dystansu) net pelni role spojnika
          spolecznego ?

          Doskonale pamietam forum niestety juz zamkniete ktore pomoglo mi w powstaniu z
          kolan i mam cos w rodzaju wdziecznosci do tamtych ludzi nawet jesli nic o tym
          nie wiedza. Odegrali w moim zyciu duza role. I dobrze ze nikt mnie stamtad nie
          wywalal pod pretekstem ze nie mam zycia meza obowiazkow rozrywek itd

          • ziemiomorze Re: ATAK 14.07.03, 00:08
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > ale czy pisanie na necie to takie uzaleznienie jak alkoholowe ? Komu to czyni
            > krzywde ?

            Pisanie na necie, tak jak hazard i np robienie zakupow, moze byc uzaleznieniem
            (w odroznieniu od uzaleznienia alkoholowego albo nikotynowego - uzaleznieniem
            psychicznym, ze wszystkimi jego negatywnymi skutkami).
            Czasem warto sie zastanowic, czy nie zamienia sie realu na cyber.

            > w wypadku powyzej przeze mnie opisywanym ? lub gdy w depresji (chec
            chwilowego
            > odsuniecia sie od realu aby pomyslec, nabrac dystansu) net pelni role
            spojnika
            > spolecznego ?

            Mysle, ze to jest ok, jesli pelni role srodka znieczulajacego, albo takiej
            wlasnie odskoczni od problemow w realu, ale to powinien byc przystanek po
            drodze a nie stacja docelowa.

            > Doskonale pamietam forum niestety juz zamkniete ktore pomoglo mi w powstaniu
            z
            > kolan i mam cos w rodzaju wdziecznosci do tamtych ludzi nawet jesli nic o tym
            > nie wiedza. Odegrali w moim zyciu duza role. I dobrze ze nikt mnie stamtad
            nie
            > wywalal pod pretekstem ze nie mam zycia meza obowiazkow rozrywek itd

            Jesli sie spotka kogos wartosciowego, to przestaje miec znaczenie, gdzie i w
            jakich okolicznosciach sie go spotkalo. Kontakt to kontakt, iskrzyc moze
            wszedzie.

            ziemiomorze
    • cossa Re: ATAK 13.07.03, 23:41
      nie dziwne, bo mi przyszlo to kiedys do glowy. i jak
      najbardziej sie z tym zgadzam ;) chyba nie bylo okazji by
      o tym mowic ;)
      chcialabym jednak, by w Polsce byl net bardziej dostepny.
      tu pozostaje jeszcze wiele do zyczenia.

      cossa

      Gość portalu: Malwina napisał(a):

      > Dziwne ze nikomu z was nie przyszlo nigdy do glowy ze
      net jest
      > blogoslawienstwem dla ...ciezko chorych , inwalidow,
      ludzi z ograniczona
      > mozliwoscia poruszania sie.
      • Gość: Malwina cossa, nocny marku IP: *.d1.club-internet.fr 14.07.03, 00:15
        siup do poczty
        • cossa Re: cossa, nocny marku 14.07.03, 16:13
          :)

          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > siup do poczty
    • alfika Re: ATAK 14.07.03, 10:01
      Jeszcze dorzucę swoje trzy grosze: dla mnie to kolejny sposób na
      zdyskredytowanie i rozmówców, i ich argumentów.
      Czasem zastanawiam się, czy to słabość wyłażąca spod agresji, czy tylko
      bezmyślna ignorancja - bo ktoś trafił przypadkowo, nie chce się angażować, ale
      musi zostawić ślad po sobie?
      Albo ma radę na wszystkie problemy świata - SPACER.

      Gorzej, jeśli to ma służyć "zbiciu" czyichś argumentów.
      Agresja, podobna do wyzwisk, do argumentów-nieargumentów ("a co ty wiesz o
      życiu", "a ile właściwie masz lat", "chyba nie umiesz czytać", "a bo twój facet
      xxx wątków temu cię rzucił - to co możesz wiedzieć o mrówkach faraonkach").

      A tak na marginesie - ja nie chcę być złym prorokiem, ale od czasu zaistnienia
      niemal w każdym wątku wyzwisk, wypowiedzi na forum też nieco się "wyluzowały" -
      w złym znaczeniu tego słowa.
      Częściej pojawiają się wypowiedzi nie z poziomu człowieka, który czegoś
      doświadcza, ale frustrata, który widzi literki, ale nie dostrzega za ekranem
      ludzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja