Pragnienie wyjątkowości

23.09.07, 15:37
Niepokoje i frustracje wynikają z pragnienia wyjątkowości.
cytat z Enegramu typ 4

Może nie tylko niepokoje i frustracje ale również zamknięcie na innych ludzi?

Czyż byś zbudował mur z wyjątkowości oddzielający Cię od ludzi?
Dziecinne.

Skoro postępujesz wyjątkowo, zachowujesz się tak. Wzbudzasz i ty w innych dystans.

Strach, wstyd ? Przed zdemaskowaniem?

Niechęć do ludzi chorych, pokrzywdzonych, okazujących odrobinę słabości, czy
nawet ton głosu który w wyobraźni można określić jako "wsiowy".
    • fale_morskie Re: Pragnienie wyjątkowości 23.09.07, 16:08
      Zawsze, odkąd pamiętam, ciągnęło mnie do ludzi chorych, szczególnie
      cierpiących psychicznie. Podoba mi się, jak ludzie okzaują słabość,
      a najbardziej rozczulają mnie płaczący faceci. Uwielbiam ludzi,
      mających inne pochodzenie, niż moje. Jedynie, głupoty w ludziach nie
      toleruję - głupoty emocjonalnej.
      Ale, od ludzi się odgradzam - aby, mnie więcej nie skrzywdzili.



      -
      I ja żegnałam nieraz kogoś i powracałam już nie taka,
      choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka.
    • altinka Re: Pragnienie wyjątkowości 23.09.07, 16:44
      ryd napisał:

      > Niepokoje i frustracje wynikają z pragnienia wyjątkowości.
      > Może nie tylko niepokoje i frustracje ale również zamknięcie na
      innych ludzi?

      No tak, zamykając się na ludzi, którzy nam "zagrażają" unikamy
      podważenia naszej samooceny co może wynikać z konfrontacji z
      innymi "lepszymi". W ten sposób wciąż można mieć constans, spokój.

      > Skoro postępujesz wyjątkowo, zachowujesz się tak. Wzbudzasz i ty w
      innych dystans.

      Zamykanie się na ludzi może spowodować, że inni będą się dystansować
      wobec ciebie. Bo sami nie wiedzą o co chodzi. To też są ludzie,
      którzy mają swoje niepokoje i którzy się frustrują.

      > Strach, wstyd ? Przed zdemaskowaniem?

      To się wiąże z samooceną. Oczywiście, otwarcie się na innych jest
      ryzykiem - bo nie wiadomo jak zostaniesz odebrany, jedno słowo może
      zburzyć twój spokój

      > Niechęć do ludzi chorych, pokrzywdzonych, okazujących odrobinę
      słabości, czy nawet ton głosu który w wyobraźni można określić
      jako "wsiowy".

      Bo zagrażają ci? Bo mógłbyś być taki jak oni i się boisz? A może
      dlatego że w jakiś sposób czujesz się taki i nie chcesz się z takimi
      identyfikować
      • ryd Re: Pragnienie wyjątkowości 23.09.07, 20:51
        > > Niechęć do ludzi chorych, pokrzywdzonych, okazujących odrobinę
        > słabości, czy nawet ton głosu który w wyobraźni można określić
        > jako "wsiowy".
        >
        > Bo zagrażają ci? Bo mógłbyś być taki jak oni i się boisz? A może
        > dlatego że w jakiś sposób czujesz się taki i nie chcesz się z takimi
        > identyfikować

        Własne wady które chciał bym wyprzeć? tak patrze ze wiele jest osób które
        reagują lekka alergią na tzw szeroko pojętą głupotę. Czy ta rekcja nie jest też
        wynikiem niepogodzenia się z swoja własną?
        • fale_morskie Re: Pragnienie wyjątkowości 23.09.07, 20:55
          ryd napisał:

          > > > Niechęć do ludzi chorych, pokrzywdzonych, okazujących odrobinę
          > > słabości, czy nawet ton głosu który w wyobraźni można określić
          > > jako "wsiowy".
          > >
          > > Bo zagrażają ci? Bo mógłbyś być taki jak oni i się boisz? A może
          > > dlatego że w jakiś sposób czujesz się taki i nie chcesz się z
          takimi
          > > identyfikować
          >
          > Własne wady które chciał bym wyprzeć? tak patrze ze wiele jest
          osób które
          > reagują lekka alergią na tzw szeroko pojętą głupotę. Czy ta rekcja
          nie jest też
          > wynikiem niepogodzenia się z swoja własną?

          Nie musi być. Taka prawdziwa głupota (nie chodzi o to, że w szkole
          nie umiał), to właśnie ocenianie po tym, czy ktoś jest chory, czy ma
          dużo pieniędzy, okłamywanie, itp. Jeśli się znało wielu takich, to
          potem się ma na nich alergię.
        • altinka Re: Pragnienie wyjątkowości 23.09.07, 21:05
          ryd napisał:

          > > > Niechęć do ludzi chorych, pokrzywdzonych, okazujących odrobinę
          > > słabości, czy nawet ton głosu który w wyobraźni można określić
          > > jako "wsiowy".

          Bo zagrażają ci? Bo mógłbyś być taki jak oni i się boisz? A może
          dlatego że w jakiś sposób czujesz się taki i nie chcesz się z takimi
          identyfikować

          > Własne wady które chciał bym wyprzeć? tak patrze ze wiele jest
          osób które reagują lekka alergią na tzw szeroko pojętą głupotę. Czy
          ta rekcja nie jest też wynikiem niepogodzenia się z swoja własną?

          nie wiem czy dobrze zrozumiałam - nazywasz ludzi jw. takim
          określeniem?
          ta reakcja-niechęć-może być wynikiem lęku
    • shangri.la Re: Pragnienie wyjątkowości 23.09.07, 16:54
      Tak naprawdę, chyba bardzo niewielu ludzi pragnie rzeczywstej wyjątkowości....malowanym ptakom znacznie trudniej żyć wsród wróbli;)
    • ciwapcici Ryd 23.09.07, 21:03
      mam ochote powiedzieć ,jesteś wyjątkowy:)
      • shangri.la Re: Ryd 23.09.07, 21:05
        ciwapcici napisała:

        > mam ochote powiedzieć ,jesteś wyjątkowy:)

        No tak, tu się akurat nie mylisz:)
        • ciwapcici Re: Ryd 23.09.07, 21:07
          To gzdzie ja się mylę???:))
          • shangri.la Re: Ryd 23.09.07, 21:12
            ciwapcici napisała:

            > To gzdzie ja się mylę???:))

            Sorry...nietrafnie to sformułowałam.
            Nie mylisz się co do wyjątkowaości osobnika zwanego Rydem...teraz OK?:)
            • ryd Re: Ryd 23.09.07, 21:26
              Tak samo i Wy jesteście wyjątkowi na sposób Shangilowy, Ciwapciciciowy.
              Kwaśniewski też ma wyjątkowe wystąpienia.
              • shangri.la Re: Ryd 23.09.07, 21:31
                To bardzo budujący akcent na koniec uroczego weekendu:)

                A ten pan ma tylko słabą tolerancję:)
              • ciwapcici Re: Ryd 23.09.07, 21:33
                Aleś nas porównał..absolutnie nie chce! z Kwaśniewskim.. no
                wiesz,ostatnie jego wystąpienie było zabawne,zostawmy jemu ..tylko
                jemu te pokazy,życie jest takie nudne:)
                • ryd Re: Ryd 23.09.07, 21:35
                  Wybieraj albo kaczka albo ocet.
    • szarylemur Re: Pragnienie wyjątkowości 24.09.07, 01:01
      ktorym testem sie poslugujesz? www.enneagram.pl/
      tym? nie wiem, moze to ja mam jakas polifrenie, ale mi tam za kazdym razem
      wychodzi co innego!
      za to w testach podanych przez markusa :www.enneagram.com.pl/,
      similarminds.com/personality_tests.html
      wyniki niezaleznie od nastrojow sa mniej wiecej podobne. te angielskie roznia
      sie wrecz niewielkimi procentami.

      niepokoje i frustracje, zamkniecie na innych maja zwiazek z pragnieniem
      wyjatkowosci w jakim sensie? czy aby nie jestem taki jak oni? czy aby nie jestem
      za bardzo nie taki jak oni? nikt mnie nie kocha nikt mnie nie lubi? ja nie
      jestem w stanie nikogo kochac czy lubic? nie, ja dzisiaj nic z tego nie rozumiem.
      co ma piernik do wiatraka?
      a moze PRAGNIENIE wyjatkowosci to taki stan zawieszenia pomiedzy korzysciami
      normalnosci a korzysciami wyjatkowosci? zjesc ciastko i je miec?
      i co ma do tego negatywny stosunek wobec slabszych? czy to jest czescia skladowa
      wyjatkowosci czy jej pragnienia?


      • ryd Re: Pragnienie wyjątkowości 24.09.07, 07:54
        szarylemur napisała:

        > ktorym testem sie poslugujesz?

        www.enneagram.com.pl/. Traktuje je jako ogólną wskazówkę odnośnie
        funkcjonowania siebie samego, nie jako wyrocznię. Mam bardzo różne wyniki ale
        stałą jest typ 4 + typ 1

        > niepokoje i frustracje, zamkniecie na innych maja zwiazek z >pragnieniem
        wyjatkowosci w jakim sensie?

        Zamknięcie na innych to mój dodatek do tego zdania z enegramu.
        Natomiast same niepokoje i frustracje wynikające z pragnienia... - chciał byś
        tego ale w swoim mniemaniu nie spełniasz wymagań wyjątkowości. Żyjesz w swojej
        głowie i cierpisz, wyjątkowość która masz w myślach znacznie różni się od
        rzeczywistości.

        Zamknięcie na innych? Hmm, ludzie to zagrożenie zwłaszcza tacy byle jacy. Byle
        jacy jak ja sam. Na zagrożenie byle jakimi ludźmi obrona: (jestem lepszy).
        Ludzie wyjątkowi też powodują zagrożenie bo są "lepsi" , moja wyimaginowana
        wyjątkowość może rozpaść się w pył.
        Zasłona dymna ego w której strach odgrywa największą rolę? Ponoć strach to twór ego.

        > i co ma do tego negatywny stosunek wobec slabszych? czy to jest czescia skladow
        > a
        > wyjatkowosci czy jej pragnienia?

        Do pragnienia raczej nie bardziej wyjątkowości i niespełniania jej standardów.
        To moja refleksja przy okazji. Wielu ludzi nie jest pogodzonych z pewnymi
        częściami siebie samych i ja też do nich należę.
        • szarylemur Re: farsa zycia 27.09.07, 04:57
          zastosuje moze tani chwyt, ale moze on pomoze?
          cytuje :"Dopóki Czwórka nie zauważy, że może być szczęśliwa tu, teraz, bez
          wstępnych oczyszczeń, a jedynie robiąc to, co lubi, i akceptując rzeczywistość
          taką, jaka jest, dopóty Fetor Niezadowolenia zatruwać będzie kawiarnie. Gdy
          jednak tragiczny Romantyk po raz pierwszy w życiu uśmiechnie się widząc jak
          "muchy napstrzyły na portret cesarza" - wówczas na spotkanie wyjdzie mu
          szczęście ukryte nie w tragedii, ale w farsie życia."
          www.taraka.pl/index.php?id=enneaprzewo.htm
          wiesz, ja juz zaczynam watpic w to ze naprawde jestes ta tragiczna romantyczna
          czworka, i zaczynam podejrzewac ze sie na bycie nia nakreciles po przeczytaniu
          opisu. pewnie sie myle tym razem ale zbieznosci sa zdumiewajace, jestes takim
          idealnym przykladem chyba...

          wiesz, ja tez cierpialam tragicznie, a kiedy ludzie nie chcieli mi wierzyc,
          stosownym czynem( a raczej czynem wysoce niestosownym :0) wstrzasalam ich
          pojmowaniem. ale po wielu takich szopkach doszlam do wniosku, ze moze jednak
          przesadzam z ta autoekspresja, a moze po prostu osiagnelam odpowiednia renome ;).
          mniej wiecej w tym momencie zaczelam widziec swoje cierpienia z troche innej
          perspektywy - patrzec na siebie z przymruzeniem oka.
          to chyba miller wlasnie pisal o " anegdotycznosci" swoich niedoli.

          pozdrawiam!
    • mahadeva Re: Pragnienie wyjątkowości 26.09.07, 21:56
      to moj przypadek, dzieki :)
    • solaris_38 mur z wyjątkowości 27.09.07, 09:56
      taki mur to pierwsza faza oddzielania sie od zbiorowości
      kiedy chcesz wyjść poza uznawane przez nich wartości
      które z natury (i dobrze) są bardzo konserwatywne

      to sie zaczyna już w dzieciństwie
      kiedy z pogardą odrzucasz świat
      jako nie dość dobry
      i nie spełniający twoich wyidealizowanych kryteriów

      potem automatycznie jestes jak wyszukiwarka potwierdzeń ze Inni są nie dość dobrzy


      ale kiedy jesteś już w bezpiecznej odległości .. (choć zbiorowa podświadomość
      działa właściwie zawsze!)
      możesz ten mur zburzyć
      albowiem uniemożliwia on miłość

      a miłość możesz mieć nawet do psa choć w rozwoju niby niżej
      to dlaczego dla załóżmy niższych i gorszych bliźnich nie

      wielu ludzi nie potrafi nawiazać kontaktu z bliźnimi a potrafi nawiązac z
      psem czy kotem
      sądzi zatem ze pies lepszy od człowieka (także tu dość często pogląd prezentowany)
      tymczasem to KONTAKT jest lepszy niż z człowiekiem
      ale nie ze pies lepszy

      dlaczego tak sie dzieje

      aby nawiązał sie dobry kontakt trzeba coś DAĆ
      tzreba mieć co

      psu - tak łatwo dać jedzenie i schronienie bo on sam go nie zdobędzie
      to dla neigo dar na wagę przetrwania
      dar od kogoś silniejszego i madrzejszego

      dla psa tak łatwo być panem bogiem i mądrym przewodnikiem i rodzicem

      ale już nawet dla dziecka ludzkiego niekoniecznie

      NIE MAMY CO DAWAć

      a kiedy nic lub za mało lub nie to dajemy - dlaczego mamy oczekiwać
      pozytywnych więzi i to takich jak z psem ???

      ok ale to dygresja

      zatem zbudowawszy mur bądź wieżę
      królewicz /królewna czeka tam na zbawiciela czyli osobę podobną do siebie
      "wyjątkową" i na odpowiednim poziomie
      niejeden dowcip krąży na ten tamat (np zdjęcie - za stołem siedzą kościotrupy
      i podpis panny młode czekające na oblubieńca"

      no i na tym etapie faktycznie większość królewskiego roku wymiera :) ;) :)

      ale niektórzy dobierają sobie jakąś rolę funkcje
      i schodzą między lud
      aby tam ZYć I PRACOWAĆ
      NP doktór Judym czy inna siłaczka

      wielu z pustyń i gór schodzi nauczać :)

      są i tacy co po prostu żyją wśród nas
      a ich wyjątkowość karmi wszystkich sąsiadów dobrem ciepłem zwykłego
      koleżeństwa troskliwości empatii godności, ciekawości i entuzjazmu i tym
      podobnych i niepodobnych


      jeśli za wyjątkowość uznamy jednak zwykła statystyczną mało prawdopodobność
      to wtedy wyjątkowy jest ten
      komu wyrosły rogi na ręce
      a nie ten kto buduje mur
      bo to powszechna droga idealistów i marzycieli



      • solaris_38 mur taniec śmierć i skakanie 27.09.07, 10:10
        schowany za murem
        z psem
        schodziłem jeno po pokarm wśród odrażające pospólstwo
        kiedyś złapałem grypę

        księżniczka nie przyjechała
        przestałem sie kąpać i czesać i golić

        aż przyszła śmierć
        i spytała

        czemu tak wcześnie mnie wzywasz

        nie mam siły
        nie boisz sie mnie

        bałem sie śmiertelnie

        ale i ona była zmęczona
        (bo i do niej nie przyszedł oblubieniec bo go w ogóle było)
        prześpię sie trochę
        rób co chcesz
        zaraz cię unicestwię

        ach jak na targu tańczyłem
        szalony mówili lecz uśmiechali się

        ich odrażąjącość tańczyła ze mną
        i była moim przyjacielem



        to nie jest wiersz tylko taka poetyzujaca impresja


        chciałabym zatańczyć na targu
        tańczę w domu
        i w miejscach wyznaczonych (dyskoteka)
        ale na ulicy ani w parku nie śmiem nawet gdy słońce i COŚ sie rusza w środku
        żeby zatańczyć
        przecież to nic złego nikomu by nie uczyniło
        kto by mi co złego zrobił
        ale ja bałabym się
        nawet podskoczyć
        tak dla samej siebie

        czego ?

        zresztą czasem podskoczę sobie
        ot tak aby sprobować wyjść poza
        duszącą granicę bezpiecznego schematu


      • szarylemur Re: mur z wyjątkowości 27.09.07, 14:12
        tyle ze ryd pisal wczesniej ze on by nie chcial nikogo takiego jak on sam. jest
        tak beznadziejsny ze nie znioslby zwiazku z kim s podobnym do siebie. chce tego,
        co niedostepne, zaklada najwyrazniej ze to musi byc wartosciowe. to, co juz
        zdobyte, ajeszcze gorzej - to co samo przylazlo, nie ma wartosci, bo skoro
        przyszlo samo do kogos tak " beznadziejnego" jak ryd, znaczy ze samo jest
        beznadziejne.

        ryd, pisales kiedys o jakims spektaklu, do ktorego ogladania sie zmusiles, choc
        nic nie rozumiales z niego i byl meczacy. mysle ze to bardzo dobry przyklad
        twojego nastawienia do swiata. wewnetrzne przekonanie o zbawczej mocy masochizmu.
        mam nadzieje ze nie czujesz sie, ryd, urazony tym postem.
        pozdrowienia dla solaris, dals mi duzo do myslenia :)
      • mahadeva Re: mur z wyjątkowości 27.09.07, 18:20
        ja jestem zdania, ze zawsze mozna znalezc jakis ideal :) lub kogos
        nim uczynic :) ja tam zawsze jakiegos mam :)
    • szarylemur Re: Pragnienie wyjątkowości 27.09.07, 16:48
      jeszcze raz z innej strony:
      zrozum, ze jestes wyjatkowy taki dokladnie jaki jestes!!!
      wyjatkowosc nie ma nic wspolnego z frustracja, niepokojem ani zamykaniem sie na
      innych. kazdy z nas jest wyjatkowy, a tylko mozemy oceniac czy bardziej czy
      mniej ta czyjas wyjatkowosc nam sie podoba.
      frustracja, niepokoj i alienacja to raczej pochodne dazenia do jakiegos idealu,
      niemoznosci jego osiagniecia.
      wyjatkowosc nie jest idealem, jest FAKTEM.
      czujesz ze inni ludzie sa szarzy, przecietni, pusci?
      ze nie zrozumieliby twoich rozterek, pragnien? ze sa nierealni, nie warci uwagi,
      sa jak siny szum?
      to zludzenie!
      kazdy z tych ludzi, ktorych mijasz na ulicy ma swoj wewnetrzny kosmos.kazdy z
      tych ludzi jest na swoj sposob interesujacy, choc niekoniecznie musi ci odpowiadac.
      zrozum, ze wszyscy jestesmy tak samo realni i wyjatkowi!


      • mmax20 Re: Pragnienie wyjątkowości 27.09.07, 17:26

        > zrozum, ze wszyscy jestesmy tak samo realni i wyjatkowi!

        to jest właśnie problem ryda
      • fale_morskie Re: Pragnienie wyjątkowości 27.09.07, 19:45
        Każdy człowiek jest inny i dlatego jest wyjątkowy, choć często,
        zamiast tę wyjątkowość pielęgnować, to woli stać się czyimś klonem :)
        Niestety, jest też tak, że większość ludzi nie rozumie cudzych
        problemów i marzeń :(
    • krytyk2 Re: Pragnienie wyjątkowości... 27.09.07, 21:34
      to pragnienie akceptacji
      Jak będę wyjątkowy-będę wreszcie akceptowany

      Zdobęde jako pierwszy 14 osmiotysięczników-zdobędę prawdziwą
      akceptację
    • mmax20 prawda o wyjątkowości 28.09.07, 08:33
      polega na tym, że
      nikogo nie interesuje to, co ty zrobisz z twoim życiem
      a ci, którzy wiedzą, co masz z nim zrobić, chcą cię jedynie
      wykorzystać
      • mmax20 ale 28.09.07, 08:51
        zdarza się, że ktoś ci powie: fajnie, że jesteś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja