anna_bella 14.07.03, 11:11 Jak to zrobic po rozstaniu, ktore mialo miejsce pol roku temu??? Nie chce go kochac, to niemozliwa milosc, toksyczne trwanie, czekanie:( pomozcie! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Malwina Re: Jak uwolnic sie od mysli z nim zwiazanych? IP: *.d1.club-internet.fr 14.07.03, 12:53 zrob tzw zakotwiczenie : wywoluj szczegolna mysl pozytywna i przyjemna, jakis dopracowany zawsze ten sam obraz ktory koi twoje wnetrze za kazdym razem gdy mysli zjezdzaja na niepozadany tor. (poszukaj cos o sofrologii) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: Jak uwolnic sie od mysli z nim zwiazanych? IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 13:04 Gość portalu: Malwina napisał(a): > zrob tzw zakotwiczenie : wywoluj szczegolna mysl pozytywna i przyjemna, jakis > dopracowany zawsze ten sam obraz ktory koi twoje wnetrze za kazdym razem gdy > mysli zjezdzaja na niepozadany tor. (poszukaj cos o sofrologii) No i jeszcze banał, ale jeśli nikt do tej pory go nie napisał... Staraj się zmniejszyć częstotliwość tych myśli. Jak to się mówi - znajdź sobie sporo ciekawych zajęć. Zauważ innych mężczyzn wokół siebie. Zakręć się koło nich. Bo jak będziesz tylko jemu wierna to próżne rady. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Jak uwolnic sie od mysli z nim zwiazanych? 14.07.03, 13:17 Anna_bello, dorzucę jeszcze: alkoholik nie zerwie z nałogiem, póki w butelce wódki będzie widział ukojenie swoich smutków, źródło radości, uwolnienie od problemów. Dobrze w tej butelce wódki zobaczyć tylko butelkę wódki. a jeszcze lepiej źródło prawdziwego cierpienia. Tak samo z człowiekiem, od którego się uzależniamy. To nie zbawienie, miłość na całe życie wymarzona, jedyne szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
nafka Re: Jak uwolnic sie od mysli z nim zwiazanych? 14.07.03, 13:46 anna_bella napisała: > Jak to zrobic po rozstaniu, ktore mialo miejsce pol roku temu??? Nie chce go > kochac, to niemozliwa milosc, toksyczne trwanie, czekanie:( > > pomozcie! Z ust mi wyjęłaś te słowa, to także mój kłopot i dziś łzy dopadły mnie wyjątkowo okrutnie... To,że nie jesteś jedyna w takiej sytuacji pewnie cię trochę pocieszy. Moja druga wiadomość jest jednak mniej miła - ja męczę się tak już 2 lata(!). Napisz do mnie, jesli chcesz sie wygadać lub gdy znajdziesz jakis sposob na. Odpowiedz Link Zgłoś