cossa
14.07.03, 19:11
wczoraj obejrzalam program w tv katolickiej na temat
antykoncepcji i naturalnych metod planowania rodziny.
do kieszeni chowam moje podejcie do katolicyzmu.
zaskoczyla mnie jednak jedna rzecz.
w studio bylo dwoch lekarzy znajacych skutki min.
naturalnego planowania rodziny oraz reszta gosci -
generalnie za ta metoda.
pomijajac w jaki sposob kosciol katolicki radzi
malzenstwom planowac rodzine i dlaczego wlasnie w taki
a nie inny - zaskoczylo mnie podejscie do naturalnych
metod jako do ekologicznego, swiadomego,
bezinwazyjnego, nie-farmakologicznego (za farmakologia
w tym przypadku czesto ida skutki uboczne - podobno -
nie znam sie az tak bardzo na tym) sposobu na zycie w
zwiazku.
jakie macie zdanie na ten temat? czy nie jest to mimo
wszystko wbrew naturze? z jednej strony nienaturalnym
jest lykanie pigulek, a z drugiej strony nienaturalnym
wydaje sie byc stosunek w najmniej dogodnym okresie dla
kobiety. chyba, ze tez jestem tu niedoinformowana.
pozdrawiam
cossa
pees. czy ten temat nadaje sie na psychologie?:)