a ja jakoś nie znam żadnej

14.12.01, 18:15
hm. nie wiedziałem w co się wpędziłem.
wszystko tak szybko się toczyło aż
nagle spostrzegłem ze w moim swiecie
plec przeciwna praktycznie nie wystepuje.
a jak stara wiesc niesie najlepsza na zycie
to ta dobrze poznana, ale gdzie ją poznać.
w klubach sama bieda z nędzą intelektualną,
a tylko drugiego ciała ciężko szukać.
i co ciekawe nie jestem sam, moi kumple
zyją jak i ja.
a jeden z zalu kręci z kobietą która jest jego
jedyną znajomą... ot taka łatwizna.

ktos mi cos pomoze?
młodym i wrocław zwidzam na codzień.
    • Gość: Andrzej Re: a ja jakoś nie znam żadnej IP: *.unl.edu 14.12.01, 18:33
      miliarder napisał(a):

      > hm. nie wiedziałem w co się wpędziłem.
      > wszystko tak szybko się toczyło aż
      > nagle spostrzegłem ze w moim swiecie
      > plec przeciwna praktycznie nie wystepuje.
      > a jak stara wiesc niesie najlepsza na zycie
      > to ta dobrze poznana, ale gdzie ją poznać.
      > w klubach sama bieda z nędzą intelektualną,
      > a tylko drugiego ciała ciężko szukać.
      > i co ciekawe nie jestem sam, moi kumple
      > zyją jak i ja.
      > a jeden z zalu kręci z kobietą która jest jego
      > jedyną znajomą... ot taka łatwizna.
      >
      > ktos mi cos pomoze?
      > młodym i wrocław zwidzam na codzień.

      Hej braciszku, a coz to tak szybko sie krecilo, ze nie bylo czasu dojrzec jakowejs
      podwiki ? Juz nie wspomne, ze tego kwieto, o pardon, kwiatu to pol swiatu.
      A ten miliarder w adresie to przypadkiem nie przyczyna ?
      Napisz no cos wiecej, wtedy cos uradzim.
      Pozdr, Andrzej.
      • Gość: Olka Re: a ja jakoś nie znam żadnej IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.01, 18:38
        Ten miliarder to chyba zacheta ?!
        • Gość: renka Re: a ja jakoś nie znam żadnej IP: *.home.cgocable.net 14.12.01, 18:52
          Miliarder,caly rok ciulales, teraz pora przechulac..Sylwesterek..A jakie masz
          wymagania? Moze sie jakas wroclawianka znajdzie, albo i dojedzie jakas nimfa z
          daleka..
          • miliarder Re: a ja jakoś nie znam żadnej 15.12.01, 13:33
            wyścig szczurów ominąć próbowałem, ale nie udało się.
            "miliarder" to nie tak całkiem powaznie, tylko odrobinę.
            cóż. być i mieć próbowałem realizować.
            a wynikło to z tego ze poszedłem na studia do innego
            miasta niz wszyscy znajomi, jakos tak.
            a dodam: studiuję. dla pełnej świadomości mojej porażki.

Pełna wersja