miliarder
14.12.01, 18:15
hm. nie wiedziałem w co się wpędziłem.
wszystko tak szybko się toczyło aż
nagle spostrzegłem ze w moim swiecie
plec przeciwna praktycznie nie wystepuje.
a jak stara wiesc niesie najlepsza na zycie
to ta dobrze poznana, ale gdzie ją poznać.
w klubach sama bieda z nędzą intelektualną,
a tylko drugiego ciała ciężko szukać.
i co ciekawe nie jestem sam, moi kumple
zyją jak i ja.
a jeden z zalu kręci z kobietą która jest jego
jedyną znajomą... ot taka łatwizna.
ktos mi cos pomoze?
młodym i wrocław zwidzam na codzień.