vampyrro 30.09.07, 14:34 niepozbieranymi,mającymi problemy,których nie potrafią rozwiązać, skarżącymi się,biadolącymi,po prostu czuję wtedy wstręt i trudno mi opanować grymas na twarzy na ich widok.Nie wiem skąd się to wzięło i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 14:47 Kiedyś spotkałem atrakcyjną zewnętrznie kobietę i w trakcie towarzys kiej rozmowy powiedziała,że nie może jeść ciastek,bo boi się utyć i jak ma przełknąć ciastko,to zaczyna dusić ją w gardle.Poczułem takie obrzydzenie,że od razu pożegnałem ją pod byle pretekstem. Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 19.03.08, 08:33 Może się rozprawiasz z własną przeszłoScią,w której byłes ofiarą cudzego neurotyzmu.Masz tak generalnie do wszystkich,czy tylko do niektórych rodzajów spraw? Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 15:23 jeżeli powiesz,że jesteś psychiatrą albo psychologiem,to uwierzę Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 19:26 przyznam się,jestem psychiatrą Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:14 Ale to takie dziwne jest,jesteś psychiatrą,nie wiesz skąd to się wzięło i masz z tym problem.Psychiatra by sobie z tym chyba poradził,no nie wiem ale chociażby powinien sobie z tym poradzić.I nawet powinien to jeszcze innym wyjaśnić dlaczego tak jest.A dziewczyna która nie chce ciastka-czy to jest nerwica?Bo ja znam neurotyków ale ci moi tak nie mają:)) Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:24 nerwica,dusi w gardle,ojejku,ciastka nie mogę,ręka już drętwieje,ooo Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:41 Piesbaskervill,ale to nie jest nerwica.Nerwica ma 4 objawy osiowe (teraz już nie pamiętam jakie ale jedna z nich to jest lęk) +"dodatki" w zależności co to jest za nerwica.No nie wiem ale mi to jakoś na nerwicę nie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:07 u neurotykow nie ma spontaniczności,wezmę ciastko-o kurcze,nie przełknę.oni z góry wiedzą czego unikać.neurotyk miałby to już zaplanowane,ktoś mu proponuje ciastko a on mówi-dziękuję i z góry zaplanowany tekst który każdemu wciska bo takich sytuacji miał już wiele Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:19 w jakim poradniku tak piszą ? Odpowiedz Link Zgłoś
juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:38 Podam Ci książki Dąbrowskiego-Kazimierz Dąbrowski "Zdrowie psychiczne","Nerwowość dzieci i młodzieży","O dezintegraci i integracji pozytywnej". Mi się wydaje że ten człowiek nie jest psychiatrą(ale uważam też że w zasadzie i tak nie ma to jakiegoś znaczenia-no bo jakie może mieć?).Jeszcze co mnie zastanawia że brzydzi się osobami z nerwicą a z innymi zaburzeniami sie nie brzydzi.A przecież psychiatria to nie tylko nerwice,te nerwice to będzie 1 setna tych wszystkich zachwiań a on się brzydzi tylko neurotyków? Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 15.02.08, 11:22 Tylko,że Twój problem jest identyczny:tak,jak oni stosujesz karę wobec samego siebie i uczestniczysz w forum znienawidzonych ludzi.Idż na psychoterapię i podnieś kwalifikacje zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
eriga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 19:57 nikt Ci nie karze pracować z tymi ludzmi. Zmień prace. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:34 sam masz nerwicę -idź do psychiatry ,wylecz sie a potem bierxz sie za leczenie ludzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:35 On nikogo nie leczy, bo zapewne strajkuje;) I całe szczęście..... Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:44 Ale za to dobrze wpasowuje się w polska rzeczywistośc,gdzie lekarz nie lubi pacjentów,piekarz pieczenia chleba,ślusarz metalu..;) Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:45 Niech więc jedzie do Londynu....tam na pewno zrobi karierę:) Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:08 wchodzę rano na oddział,dzień dobry, a tu sunie z ręką po ścianie nerwica,panie doktorze,ledwie doszłam,tak mnie dusi w gardle,niech pan zobaczy i ręce jakie zimne,a z tyłu nagle - całą noc nie spałam to chyba rak,bo moja ciotka tak miała przed śmercią,wchodzę dalej,a tu-panie doktorze znowu mam czerwone swędzące plamy na biuście,niech pan zobaczy i rozpina ubranie.Z trudem wyprostowuję grymas na twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:16 To jest na pewno psychiatryk? Pacjentki jakieś takie wszytkie napalone na pana doktora.....hih Odpowiedz Link Zgłoś
gamilakasia Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:26 Widocznie sam masz silną nerwice w dodatku głęboko zepchniętą do nieświadomosci, i jako projekcje widzisz ją u innych, denerwuje cię bo tych cech nie akceptujesz przedewszystkim u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:35 na szczęscie podchodzi do mnie starszy pan w hipomanii,pochyla się i szepce-panie doktorze,cyklon B,tylko cyklon B.A gdzie to można załatwić? Może Jurek z 6 coś będzie wiedział.To proszę z nim porozma wiać dyskretnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:33 vampyro, weź przykład z "młodej lekarki" i wyjmuj te oczy z oczodołów z mlaśnięciem a nastepnie beznamiętnie je wkładaj po usunięciu narośli..;) profesjonalistę cechuje dystans.. Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:38 dystans dystansem,ale te obrzydzenie i wstręt jest,nikt ci tego nie ujawni spoza maski profesjonalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:45 jestes chyba młodym lekarzem,bo na skutek powtarzalności tych samych zjawisk nasz system nerwowy uodparnia sie na nie.. niedługo nie bedziesz czuł smrodu wchodząc na korytarz ani obrzydzenia w kontakcie z neurotykami,wierz mi..:) Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:53 wstrętu nie da się nie czuć,podobnie jak zapachu Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:02 widać uczylismy sie na różnych podręcznikach...:) Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:06 a co ze wstrętem i obrzydzeniem ? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:04 vampyrro napisał: > a co ze wstrętem i obrzydzeniem ? mam tu prosty podzial-na odruchy fizjologiczne na widoki i zapachy/kal ,krew,itp/ i na odruchy psychiczne na../i tu włóz sobie wszystko co chcesz/ Nawert te pierwsze blekna przy wielokrotnej ekspozycji.Te drugie to sprawa naszej psychiki.Można brać to serio,można budować sobie dystans. A co ze współczuciem i opiekuńczością? we mnie wstręt i obrzydzenie budzą ludzie ,ktorzy cynicznie wykorzystują innych do realizacji wlasnych celów i nie zawahaja sie przed niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:09 Krew,kał,mocz,wymiociny,plwocina nie budzą we mnie żadnych emocji, a stykam się z nimi codziennie i oglądam je,bo to taka praca.Nigdy wcześniej też nie budziły żadnych emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
justine4 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:20 Moja Mama byla lekarzem (nie psychiatra) i ogladala i dotykala codziennie ludzi nieladnych i niezbyt czystych i nieladnie pachnacych ale nigdy przenigdy nie uzywala slow "Brzydze sie" itp. Szanowala tych ludzi ich problemy i ich cierpienie. Jesli naprawde jestes lekarzem to jest to ogromna pomylka Twojego zycia. Nie lubisz ludzi po prostu, nie lubisz tez pewnie siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:30 patetyczne to jakieś Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 15.02.08, 11:24 ..no i dlatego wszewdłeś na forum,zeby oddać skargi nerwicowcom? Jakies problemy z mamusią? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:14 To powinieneś zmienić zawód! Jak chcesz im pomagać, a może nie chcesz? To po co zostałeś psychiatrą? Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 12:33 że sie zarazisz? że przypominają Ci o Twoich lękach? Może podaj im dłoń, wysłuchaj i uspokój? Lęk rzecz ludzka. Odpowiedz Link Zgłoś
jasminowo Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 12:50 Niestety - jeżeli nie nabijasz się z tematu a czujesz tak jak piszesz - myślę, że albo pomyliłeś się z zawodem, albo się przeliczyłeś (zdarza się). Sa dwa wyjścia - albo zmienisz zawód, albo zaczniesz się leczyć. Jesteś odpowiedzialny za tych ludzi na oddziale, jeżeli jesteś dorosły uświadomisz to sobie i poddasz się terapii. Rozumiem, że możesz mieć takie odczucia, odczucia się ma - nie krytykuje ich ale można pracować nad sobą. Trzeba tylko chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:05 a jakie są twoje doświadczenia w pracy z takimi osobami ? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:18 piesbaskervill napisał: > a jakie są twoje doświadczenia w pracy z takimi osobami ? A czy to ma az takie znaczenie? Wydaje mi sie ,że autor stawia tezę ogólną-że kazdy kto pracuje z takimi ludxmi musi odczuwać takie uczucia. I teraz jest kwestia czy jest to prawda.Jeśli jest to prawda/bo zgodne z natura człowieka/to kazdy podejmujący taka pracę wybiera swiadomie poswiecenie sie /na podobieństwo wstapienia do klasztoru/. Jesli nie jest to prawda ogólna,to wszystkie powyższe rady właczających się do dyskusji sa jak najbardziej uzasadnione. Ogólnie nie jest chyba dla nas dobrze jesli znaczną częśc naszych codziennych obowiązkow zawodowych wykonujemy z obrzydzeniem.. Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:26 Przypuszczam,że jasminowo jest pacjentką z nerwicą i to co przeczyta ła wzburzyło ją.Prawda jest gorsza,nie znam psychiatry,ktory po wys łuchaniu z profesonalizmem tych skarg i biadoleń nie śmiał się z tego,czasami takie rozmowy to prawdziwy kabaret.Ja natomiast odczu- wam wstręt i nawet trudno mi to parodiować w żartach. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Zmień zawód 01.10.07, 13:46 Wkręciłeś sie w zawód który żeruje na nieszczęściu ludzi. System psychiatryczny nie powstał by ludziom pomagać ale by niewygodnych i 'popsutych' ludzi z widoku usuwać - i zarabiać na tym. Lekarstwa na podłe życie nie ma - żaden psychiatra nie pomoże, nie zmieni faktów, przeszłości. Każdy człowiek chce być wysłuchanym, czuć się ważnym, doświadczyć dobroci - albo będziesz potrafił to dać albo zmień zawód bo sie zameczysz i Ciebie ktoś tak potem będzie traktować. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:49 Prawda jest gorsza,nie znam psychiatry,ktory po wys > łuchaniu z profesonalizmem tych skarg i biadoleń nie śmiał się z > tego,czasami takie rozmowy to prawdziwy kabaret.Ja natomiast odczu- > wam wstręt i nawet trudno mi to parodiować w żartach. Jak sam widzisz do tego samego zjawiska mozna podejśc w różny sposób/y/.Mnie moje negatywne uczucia kojarza sie zawsze z jakims problemem we mnie samym.Jest mozliwe,ze lekam sie zobaczyc w znerwicowanej osobie samego siebie.Jest to zakorzenione w dziecinstwie,kiedy moja proba wy[plakania sie w ramionach matki czy ojca konczyla sie odpechnięciem z komentarzem "beksa"itp Wniosek na przyszlośc zostal sformulowany:"nie wolno mi okazywać slabości,dzielić sie problemami,musze dac sobie sam z tym rade" Przeniesienie obrzydzenia do siebie na ludzi o takich sanmmych cechach jak kiedys skrytykowane... Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 14:01 W moim przypadku nie ma to żadnego odniesienia do mojego dzieciństwa ani moich osobistych doświadczeń z ludżmi,odreagowywanie tego w żar tach,czy parodiach w czterech ścianach gabinetu też niekiedy nie wy- starcza,czasami nawet stosuje się zwykłe ucieczki i zamykanie się na klucz. Nie stosowałem takich metod,mam poprostu wstręt i obrzydzenie które coraz trudniej mi ukrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 18:06 vampyrro napisał: > W moim przypadku nie ma to żadnego odniesienia do mojego dzieciństwa > ani moich osobistych doświadczeń z ludżmi, być może tak jest jak mówisz a byc moze jestes tak bardzo zamkniety emocjonalnie ,ze wypierasz ze swiadomości nawet takie sugestie... Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 18:15 być może jest to też amatorski "wcisk"-poszukamy problemu w tobie aby wyjaśnić dlaczego cisną cię buty,masz problem z dzieciństwa ? Podejrzewam,że nie masz nic wspólnego z psychologią ani psychiatrią. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 22:07 a ja myslalem ,ze tu wystepuja sami amatorzy z psem baskerwilów na czele..jak na fachowca masz człeku za duzo agresji w sobie...;))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jasminowo Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 14:14 vampyrro napisał: > Przypuszczam,że jasminowo jest pacjentką z nerwicą i to co przeczyta > ła wzburzyło ją. :))) ufff... ulzyło mi - nie jestem :)) na myśl jednak, ze mogłabym będąc trafić na taką osobę - robi mi się przykro i żal Twoich pacjentów. Rozumiem Twoje uczucia i Ciebie też mi żal, że musisz pracować w miejscu, które powoduje Twoje obrzydzenie. Może jednak zdecydujesz się na zmianę pracy? Naprawdę musisz tam pracować? Fakt jednak, że stykam się z psychologami i psychiatrami zawodowo. Piszesz o psychiatrach jakby wszyscy mieli taki stosunek jak Ty. Łudzę się, że tak nie jest... Na marginesie - przypomniałam sobie wyraz twarzy mojej lekarki pierwszego kontaktu gdy zobaczyła moją ranę przed zabiegiem. Mieszanina niechęci z czymśtam... Nie obraziłam się bo jest dobrą lekarką. Ale gdyby chirurg, który miał mnie operować nie mógł tego zrobić dobrze z powodu obrzydzenia - wolałabym żeby robił coś co sprawia mu większą przyjemność - dla jego i mojego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 14:20 jesteś młoda,naiwna i ambitna,i masz nerwicę,ktorą ukrywasz Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 15:28 styka się codziennie z psychiatrami i psychologami w gabinecie zawo- dowo i dowiaduje się tak przy okazji jak radzić sobie z nerwicą,któ rą ukrywa przed otoczeniem,niestety zaspokojenie ambicji ma swoją ce nę i nie można ujawnić,że odbywa się to aż takim kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 18:22 bo się wyda,że nie radzi sobie ? Odpowiedz Link Zgłoś
jasminowo Re: bo sie ich panicznie boisz? 02.10.07, 07:53 piesbaskervill napisał: > jesteś młoda,naiwna i ambitna,i masz nerwicę,ktorą ukrywasz Cha cha cha :))) dzięki za rozbawienie o poranku :)) poważnie, fajnie jak ktoś jeszcze mi powie, że jestem młoda :))) Co do reszty - szkoda energii na tłumaczenie :))) Chociarz - ambitna - też mi się podoba :) Odpowiedz Link Zgłoś
piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 02.10.07, 09:23 masz rację,to zwykły cover dla drżenia głosu i rąk Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:13 Nie wiem jaką terapię mialbym przejść,wstrętu i obrzydzenia trudno pozbyć się. Odpowiedz Link Zgłoś
vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 20:00 Ten wstręt i obrzydzenie do osób z nerwicą ograniczył też krąg moich znajomych,staram się nie utrzymywać częstych kontaktów z nimi,a spo tkania stają się prawie formalne i ograniczone do ogólnych banałów poza konkretnymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo diagnoza 01.10.07, 20:21 wszystkie Twoje problemy wynikaja z braku logiki w Twym mysleniu, srednio rozgarniety uczen psychiatrii dedukuje sobie, ze po skonczeniu studiow zostanie psychiatra, do ktorego przybiegaja wylacznie piekne panie bez problemow,jako ze wszystkie juz same rozwiazaly zeby nie zabierac cennego czasu psychiatrze, ktorego przyszly pocieszyc. Jak widzisz, zmarnowales kupe lat, a wszystko przez bezmyslnosc, a byc moze (ku czemu ja sie sklaniam) to wzielo sie stad, ze wielu myli Studia Psychologiczne z Poradnia Psychiatryczna :") Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: diagnoza 01.10.07, 21:21 psycholog i poradnia psychiatryczna ma to samo,te same opowieści i ci sami ludzie i nie ma się gdzie schować,bo siedzą pod drzwiami:). Do słuchania bzdur trzeba mieć chęć i dużo czasu,z czasem wszystko nuży. Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: diagnoza 19.03.08, 08:41 ...delikatnie powiedziane.Oby tylko "nużyło",gorzej,jak ma sie obrzydzenie.Ale wiesz,co?Podobnie jak ta dziewczyna,co nie chciała jesc ciastek,można sobie polepszyć swoje obrony poprzez cierpienie fizyczne/np.duszenie się na widok ciastek/zamiast świadomie kontrolować swój apetyt.Ja nie wiem,czy nie wolałabym się dusić niż głodzić.Pewnie wolałabym też czuć obrzydzenie niz strach wobec ludzi. A propos-wiesz,oczywiście jakie emocje sie wypiera w naszej kulturze i w związku z tym,co sam wypierasz,nazywając to obrzydzeniem/. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 19.03.08, 23:02 zabijasz w sobie własne niepozbieranie i biadolenie nie pozwalasz sobie na skargi i niepozbieranie to trudna walka wojna i nagle na zewnątrz spotykasz uosobienie tych cech Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 20.03.08, 08:58 Solaris,napisz i mnie coś na pocieszenie.Naprawdę jestem zazdrosna o Twoje wspieranie innych.Oby inni ludzie byli podobni.Pozdrawiam basia Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 cafe 20.03.08, 11:37 a mnie wzrusza ze widzisz w tym wspieranie bo taka jest moja świadoma intencja ale nauczyłam sie już ze JEŚLI pojawi sie we mnie złość to ona a nie moja świadoma intencja będzie w przekazie mocniejsza a często ludzie mnie złoszczą lub przerażają lub wywołują poczucie niemocy i wtedy trudno być pozytywnym z taką emocją na dnie a nawet zobaczyć ta emocje nie jest łatwo kiedy człowiek skupiony jest na przekazach intelektualnych zazdrość jest formą adoracji pocieszyć cię :) ? przecież musisz mieć w sobie całe oceany empatii skoro tak to odbierasz i tyle widzisz ludzie są podobni bo każdy dostał piętno energii wśród której wzrastał i każdy an swój sposób musi sobie z tym poradzić inaczej jest poradzić sobie sie z posiadaniem talentów geniuszem urodą a inaczej z przeciętnością inaczej z brzydota brakiem inteligencji rodziny czy zdrowia być może te wyzwanie są wbrew pozorom porównywalne ale chyba pisze nei na temat zamiast pocieszenia zapraszam cię keidyś na wspólną kawę na wakacjach ale to już na priva może być kontynuowane Odpowiedz Link Zgłoś
szemtak Re: brzydzę się osobami z nerwicą 16.05.08, 20:10 ale po co o tym piszesz, czego potrzebujesz? "psychoterapia warszawa-www.pozacentrum.pl/" Odpowiedz Link Zgłoś
akwarysta84 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 16.05.08, 23:44 Życze ci bardzo malowniczej nerwicy. Potem na pewno ich zrozumiesz. Chociaż dobre to, że się brzydzisz. To znaczy ,że ci przeszkadzają. To co,rozstrzelać czy wyleczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.05.08, 02:07 W psychiatrii nie ma obowiązku ani własnej terapii ani superwizji.szkoda,bo jak widać strasznie duży masz opór w przyjmowaniu problemow pacjenta.Moze zmień specjalizację bo pękniesz. Odpowiedz Link Zgłoś