brzydzę się osobami z nerwicą

30.09.07, 14:34
niepozbieranymi,mającymi problemy,których nie potrafią rozwiązać,
skarżącymi się,biadolącymi,po prostu czuję wtedy wstręt i trudno mi
opanować grymas na twarzy na ich widok.Nie wiem skąd się to wzięło
i dlaczego.
    • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 14:47
      Kiedyś spotkałem atrakcyjną zewnętrznie kobietę i w trakcie towarzys
      kiej rozmowy powiedziała,że nie może jeść ciastek,bo boi się utyć i
      jak ma przełknąć ciastko,to zaczyna dusić ją w gardle.Poczułem takie
      obrzydzenie,że od razu pożegnałem ją pod byle pretekstem.
      • bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 19.03.08, 08:33
        Może się rozprawiasz z własną przeszłoScią,w której byłes ofiarą
        cudzego neurotyzmu.Masz tak generalnie do wszystkich,czy tylko do
        niektórych rodzajów spraw?
    • piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 15:23
      jeżeli powiesz,że jesteś psychiatrą albo psychologiem,to uwierzę
      • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 19:26
        przyznam się,jestem psychiatrą
        • juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:14
          Ale to takie dziwne jest,jesteś psychiatrą,nie wiesz skąd to się
          wzięło i masz z tym problem.Psychiatra by sobie z tym chyba
          poradził,no nie wiem ale chociażby powinien sobie z tym poradzić.I
          nawet powinien to jeszcze innym wyjaśnić dlaczego tak jest.A
          dziewczyna która nie chce ciastka-czy to jest nerwica?Bo ja znam
          neurotyków ale ci moi tak nie mają:))
          • piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:24
            nerwica,dusi w gardle,ojejku,ciastka nie mogę,ręka już drętwieje,ooo
            • juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:41
              Piesbaskervill,ale to nie jest nerwica.Nerwica ma 4 objawy osiowe
              (teraz już nie pamiętam jakie ale jedna z nich to jest lęk)
              +"dodatki" w zależności co to jest za nerwica.No nie wiem ale mi to
              jakoś na nerwicę nie wygląda.
              • piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:43
                i co z tego ?
                • juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:07
                  u neurotykow nie ma spontaniczności,wezmę ciastko-o kurcze,nie
                  przełknę.oni z góry wiedzą czego unikać.neurotyk miałby to już
                  zaplanowane,ktoś mu proponuje ciastko a on mówi-dziękuję i z góry
                  zaplanowany tekst który każdemu wciska bo takich sytuacji miał już
                  wiele
                  • piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:19
                    w jakim poradniku tak piszą ?
                    • juliaiga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:38
                      Podam Ci książki Dąbrowskiego-Kazimierz Dąbrowski "Zdrowie
                      psychiczne","Nerwowość dzieci i młodzieży","O dezintegraci i
                      integracji pozytywnej".
                      Mi się wydaje że ten człowiek nie jest psychiatrą(ale uważam też że
                      w zasadzie i tak nie ma to jakiegoś znaczenia-no bo jakie może
                      mieć?).Jeszcze co mnie zastanawia że brzydzi się osobami z nerwicą a
                      z innymi zaburzeniami sie nie brzydzi.A przecież psychiatria to nie
                      tylko nerwice,te nerwice to będzie 1 setna tych wszystkich zachwiań
                      a on się brzydzi tylko neurotyków?
        • bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 15.02.08, 11:22
          Tylko,że Twój problem jest identyczny:tak,jak oni stosujesz karę
          wobec samego siebie i uczestniczysz w forum znienawidzonych
          ludzi.Idż na psychoterapię i podnieś kwalifikacje zawodowe.
    • eriga Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 19:57
      nikt Ci nie karze pracować z tymi ludzmi. Zmień prace.
    • krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:34
      sam masz nerwicę -idź do psychiatry ,wylecz sie a potem bierxz sie
      za leczenie ludzi:)
      • shangri.la Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:35
        On nikogo nie leczy, bo zapewne strajkuje;)
        I całe szczęście.....
        • krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:44
          Ale za to dobrze wpasowuje się w polska rzeczywistośc,gdzie lekarz
          nie lubi pacjentów,piekarz pieczenia chleba,ślusarz metalu..;)
          • shangri.la Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 20:45
            Niech więc jedzie do Londynu....tam na pewno zrobi karierę:)
          • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:08
            wchodzę rano na oddział,dzień dobry, a tu sunie z ręką po ścianie
            nerwica,panie doktorze,ledwie doszłam,tak mnie dusi w gardle,niech
            pan zobaczy i ręce jakie zimne,a z tyłu nagle - całą noc nie spałam
            to chyba rak,bo moja ciotka tak miała przed śmercią,wchodzę dalej,a
            tu-panie doktorze znowu mam czerwone swędzące plamy na biuście,niech
            pan zobaczy i rozpina ubranie.Z trudem wyprostowuję grymas na twarzy.
            • shangri.la Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:16
              To jest na pewno psychiatryk? Pacjentki jakieś takie wszytkie napalone na pana doktora.....hih
              • gamilakasia Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:26
                Widocznie sam masz silną nerwice w dodatku głęboko zepchniętą do nieświadomosci,
                i jako projekcje widzisz ją u innych, denerwuje cię bo tych cech nie akceptujesz
                przedewszystkim u siebie.
                • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:35
                  na szczęscie podchodzi do mnie starszy pan w hipomanii,pochyla się
                  i szepce-panie doktorze,cyklon B,tylko cyklon B.A gdzie to można
                  załatwić? Może Jurek z 6 coś będzie wiedział.To proszę z nim porozma
                  wiać dyskretnie.
            • krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:33
              vampyro, weź przykład z "młodej lekarki" i wyjmuj te oczy z
              oczodołów z mlaśnięciem a nastepnie beznamiętnie je wkładaj po
              usunięciu narośli..;)
              profesjonalistę cechuje dystans..
              • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:38
                dystans dystansem,ale te obrzydzenie i wstręt jest,nikt ci tego nie
                ujawni spoza maski profesjonalizmu.
                • krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:45
                  jestes chyba młodym lekarzem,bo na skutek powtarzalności tych samych
                  zjawisk nasz system nerwowy uodparnia sie na nie..
                  niedługo nie bedziesz czuł smrodu wchodząc na korytarz ani
                  obrzydzenia w kontakcie z neurotykami,wierz mi..:)
                  • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 21:53
                    wstrętu nie da się nie czuć,podobnie jak zapachu
                    • krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:02
                      widać uczylismy sie na różnych podręcznikach...:)
                      • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.09.07, 22:06
                        a co ze wstrętem i obrzydzeniem ?
                        • krytyk2 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:04
                          vampyrro napisał:

                          > a co ze wstrętem i obrzydzeniem ?

                          mam tu prosty podzial-na odruchy fizjologiczne na widoki i
                          zapachy/kal ,krew,itp/ i na odruchy psychiczne na../i tu włóz sobie
                          wszystko co chcesz/
                          Nawert te pierwsze blekna przy wielokrotnej ekspozycji.Te drugie to
                          sprawa naszej psychiki.Można brać to serio,można budować sobie
                          dystans.
                          A co ze współczuciem i opiekuńczością?

                          we mnie wstręt i obrzydzenie budzą ludzie ,ktorzy cynicznie
                          wykorzystują innych do realizacji wlasnych celów i nie zawahaja sie
                          przed niczym.
                          • vampyrro Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:09
                            Krew,kał,mocz,wymiociny,plwocina nie budzą we mnie żadnych emocji,
                            a stykam się z nimi codziennie i oglądam je,bo to taka praca.Nigdy
                            wcześniej też nie budziły żadnych emocji.
                            • justine4 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:20
                              Moja Mama byla lekarzem (nie psychiatra) i ogladala i dotykala
                              codziennie ludzi nieladnych i niezbyt czystych i nieladnie
                              pachnacych ale nigdy przenigdy nie uzywala slow "Brzydze sie" itp.
                              Szanowala tych ludzi ich problemy i ich cierpienie.

                              Jesli naprawde jestes lekarzem to jest to ogromna pomylka Twojego
                              zycia.

                              Nie lubisz ludzi po prostu, nie lubisz tez pewnie siebie...
                              • piesbaskervill Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:30
                                patetyczne to jakieś
            • bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 15.02.08, 11:24
              ..no i dlatego wszewdłeś na forum,zeby oddać skargi nerwicowcom?
              Jakies problemy z mamusią?
    • mona.blue Re: brzydzę się osobami z nerwicą 01.10.07, 12:14
      To powinieneś zmienić zawód! Jak chcesz im pomagać, a może nie
      chcesz? To po co zostałeś psychiatrą?
    • clarissa3 bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 12:33
      że sie zarazisz? że przypominają Ci o Twoich lękach? Może podaj im
      dłoń, wysłuchaj i uspokój? Lęk rzecz ludzka.
      • jasminowo Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 12:50
        Niestety - jeżeli nie nabijasz się z tematu a czujesz tak jak
        piszesz - myślę, że albo pomyliłeś się z zawodem, albo się
        przeliczyłeś (zdarza się). Sa dwa wyjścia - albo zmienisz zawód,
        albo zaczniesz się leczyć. Jesteś odpowiedzialny za tych ludzi na
        oddziale, jeżeli jesteś dorosły uświadomisz to sobie i poddasz się
        terapii. Rozumiem, że możesz mieć takie odczucia, odczucia się ma -
        nie krytykuje ich ale można pracować nad sobą. Trzeba tylko chcieć.
        • piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:05
          a jakie są twoje doświadczenia w pracy z takimi osobami ?
          • krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:18
            piesbaskervill napisał:

            > a jakie są twoje doświadczenia w pracy z takimi osobami ?

            A czy to ma az takie znaczenie?
            Wydaje mi sie ,że autor stawia tezę ogólną-że kazdy kto pracuje z
            takimi ludxmi musi odczuwać takie uczucia.
            I teraz jest kwestia czy jest to prawda.Jeśli jest to prawda/bo
            zgodne z natura człowieka/to kazdy podejmujący taka pracę wybiera
            swiadomie poswiecenie sie /na podobieństwo wstapienia do klasztoru/.
            Jesli nie jest to prawda ogólna,to wszystkie powyższe rady
            właczających się do dyskusji sa jak najbardziej uzasadnione.
            Ogólnie nie jest chyba dla nas dobrze jesli znaczną częśc naszych
            codziennych obowiązkow zawodowych wykonujemy z obrzydzeniem..
            • vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:26
              Przypuszczam,że jasminowo jest pacjentką z nerwicą i to co przeczyta
              ła wzburzyło ją.Prawda jest gorsza,nie znam psychiatry,ktory po wys
              łuchaniu z profesonalizmem tych skarg i biadoleń nie śmiał się z
              tego,czasami takie rozmowy to prawdziwy kabaret.Ja natomiast odczu-
              wam wstręt i nawet trudno mi to parodiować w żartach.
              • clarissa3 Zmień zawód 01.10.07, 13:46
                Wkręciłeś sie w zawód który żeruje na nieszczęściu ludzi. System
                psychiatryczny nie powstał by ludziom pomagać ale by niewygodnych
                i 'popsutych' ludzi z widoku usuwać - i zarabiać na tym. Lekarstwa
                na podłe życie nie ma - żaden psychiatra nie pomoże, nie zmieni
                faktów, przeszłości. Każdy człowiek chce być wysłuchanym, czuć się
                ważnym, doświadczyć dobroci - albo będziesz potrafił to dać albo
                zmień zawód bo sie zameczysz i Ciebie ktoś tak potem będzie
                traktować.
              • krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:49
                Prawda jest gorsza,nie znam psychiatry,ktory po wys
                > łuchaniu z profesonalizmem tych skarg i biadoleń nie śmiał się z
                > tego,czasami takie rozmowy to prawdziwy kabaret.Ja natomiast odczu-
                > wam wstręt i nawet trudno mi to parodiować w żartach.

                Jak sam widzisz do tego samego zjawiska mozna podejśc w różny
                sposób/y/.Mnie moje negatywne uczucia kojarza sie zawsze z jakims
                problemem we mnie samym.Jest mozliwe,ze lekam sie zobaczyc w
                znerwicowanej osobie samego siebie.Jest to zakorzenione w
                dziecinstwie,kiedy moja proba wy[plakania sie w ramionach matki czy
                ojca konczyla sie odpechnięciem z komentarzem "beksa"itp
                Wniosek na przyszlośc zostal sformulowany:"nie wolno mi okazywać
                slabości,dzielić sie problemami,musze dac sobie sam z tym rade"
                Przeniesienie obrzydzenia do siebie na ludzi o takich sanmmych
                cechach jak kiedys skrytykowane...
                • vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 14:01
                  W moim przypadku nie ma to żadnego odniesienia do mojego dzieciństwa
                  ani moich osobistych doświadczeń z ludżmi,odreagowywanie tego w żar
                  tach,czy parodiach w czterech ścianach gabinetu też niekiedy nie wy-
                  starcza,czasami nawet stosuje się zwykłe ucieczki i zamykanie się na
                  klucz. Nie stosowałem takich metod,mam poprostu wstręt i obrzydzenie
                  które coraz trudniej mi ukrywać.
                  • krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 18:06
                    vampyrro napisał:

                    > W moim przypadku nie ma to żadnego odniesienia do mojego
                    dzieciństwa
                    > ani moich osobistych doświadczeń z ludżmi,

                    być może tak jest jak mówisz a byc moze jestes tak bardzo zamkniety
                    emocjonalnie ,ze wypierasz ze swiadomości nawet takie sugestie...
                    • piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 18:15
                      być może jest to też amatorski "wcisk"-poszukamy problemu w tobie
                      aby wyjaśnić dlaczego cisną cię buty,masz problem z dzieciństwa ?
                      Podejrzewam,że nie masz nic wspólnego z psychologią ani psychiatrią.
                      • krytyk2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 22:07
                        a ja myslalem ,ze tu wystepuja sami amatorzy z psem baskerwilów na
                        czele..jak na fachowca masz człeku za duzo agresji w
                        sobie...;)))))))))))
              • jasminowo Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 14:14
                vampyrro napisał:

                > Przypuszczam,że jasminowo jest pacjentką z nerwicą i to co
                przeczyta
                > ła wzburzyło ją.

                :))) ufff... ulzyło mi - nie jestem :)) na myśl jednak, ze mogłabym
                będąc trafić na taką osobę - robi mi się przykro i żal Twoich
                pacjentów.

                Rozumiem Twoje uczucia i Ciebie też mi żal, że musisz pracować w
                miejscu, które powoduje Twoje obrzydzenie. Może jednak zdecydujesz
                się na zmianę pracy? Naprawdę musisz tam pracować?

                Fakt jednak, że stykam się z psychologami i psychiatrami zawodowo.
                Piszesz o psychiatrach jakby wszyscy mieli taki stosunek jak Ty.
                Łudzę się, że tak nie jest...
                Na marginesie - przypomniałam sobie wyraz twarzy mojej lekarki
                pierwszego kontaktu gdy zobaczyła moją ranę przed zabiegiem.
                Mieszanina niechęci z czymśtam... Nie obraziłam się bo jest dobrą
                lekarką. Ale gdyby chirurg, który miał mnie operować nie mógł tego
                zrobić dobrze z powodu obrzydzenia - wolałabym żeby robił coś co
                sprawia mu większą przyjemność - dla jego i mojego dobra.
                • piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 14:20
                  jesteś młoda,naiwna i ambitna,i masz nerwicę,ktorą ukrywasz
                  • maureen2 Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 15:28
                    styka się codziennie z psychiatrami i psychologami w gabinecie zawo-
                    dowo i dowiaduje się tak przy okazji jak radzić sobie z nerwicą,któ
                    rą ukrywa przed otoczeniem,niestety zaspokojenie ambicji ma swoją ce
                    nę i nie można ujawnić,że odbywa się to aż takim kosztem.
                    • piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 18:22
                      bo się wyda,że nie radzi sobie ?
                  • jasminowo Re: bo sie ich panicznie boisz? 02.10.07, 07:53
                    piesbaskervill napisał:

                    > jesteś młoda,naiwna i ambitna,i masz nerwicę,ktorą ukrywasz


                    Cha cha cha :))) dzięki za rozbawienie o poranku :)) poważnie,
                    fajnie jak ktoś jeszcze mi powie, że jestem młoda :)))
                    Co do reszty - szkoda energii na tłumaczenie :)))
                    Chociarz - ambitna - też mi się podoba :)
                    • piesbaskervill Re: bo sie ich panicznie boisz? 02.10.07, 09:23
                      masz rację,to zwykły cover dla drżenia głosu i rąk
        • vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 13:13
          Nie wiem jaką terapię mialbym przejść,wstrętu i obrzydzenia trudno
          pozbyć się.
          • vampyrro Re: bo sie ich panicznie boisz? 01.10.07, 20:00
            Ten wstręt i obrzydzenie do osób z nerwicą ograniczył też krąg moich
            znajomych,staram się nie utrzymywać częstych kontaktów z nimi,a spo
            tkania stają się prawie formalne i ograniczone do ogólnych banałów
            poza konkretnymi sprawami.
    • jan_stereo diagnoza 01.10.07, 20:21
      wszystkie Twoje problemy wynikaja z braku logiki w Twym mysleniu, srednio rozgarniety uczen psychiatrii dedukuje sobie, ze po skonczeniu studiow zostanie psychiatra, do ktorego przybiegaja wylacznie piekne panie bez problemow,jako ze wszystkie juz same rozwiazaly zeby nie zabierac cennego czasu psychiatrze, ktorego przyszly pocieszyc. Jak widzisz, zmarnowales kupe lat, a wszystko przez bezmyslnosc, a byc moze (ku czemu ja sie sklaniam) to wzielo sie stad, ze wielu myli Studia Psychologiczne z Poradnia Psychiatryczna :")
      • maureen2 Re: diagnoza 01.10.07, 21:21
        psycholog i poradnia psychiatryczna ma to samo,te same opowieści i
        ci sami ludzie i nie ma się gdzie schować,bo siedzą pod drzwiami:).
        Do słuchania bzdur trzeba mieć chęć i dużo czasu,z czasem wszystko
        nuży.
        • bszalacha Re: diagnoza 19.03.08, 08:41
          ...delikatnie powiedziane.Oby tylko "nużyło",gorzej,jak ma sie
          obrzydzenie.Ale wiesz,co?Podobnie jak ta dziewczyna,co nie chciała
          jesc ciastek,można sobie polepszyć swoje obrony poprzez cierpienie
          fizyczne/np.duszenie się na widok ciastek/zamiast świadomie
          kontrolować swój apetyt.Ja nie wiem,czy nie wolałabym się dusić niż
          głodzić.Pewnie wolałabym też czuć obrzydzenie niz strach wobec ludzi.
          A propos-wiesz,oczywiście jakie emocje sie wypiera w naszej kulturze
          i w związku z tym,co sam wypierasz,nazywając to obrzydzeniem/.
    • solaris_38 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 19.03.08, 23:02
      zabijasz w sobie
      własne niepozbieranie i biadolenie

      nie pozwalasz sobie na skargi i niepozbieranie
      to trudna walka
      wojna


      i nagle na zewnątrz spotykasz uosobienie tych cech

      • bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 20.03.08, 08:58
        Solaris,napisz i mnie coś na pocieszenie.Naprawdę jestem zazdrosna o
        Twoje wspieranie innych.Oby inni ludzie byli podobni.Pozdrawiam basia
        • solaris_38 cafe 20.03.08, 11:37
          a mnie wzrusza ze widzisz w tym wspieranie

          bo taka jest moja świadoma intencja
          ale nauczyłam sie już ze JEŚLI pojawi sie we mnie złość to ona a nie moja
          świadoma intencja będzie w przekazie mocniejsza

          a często ludzie mnie złoszczą lub przerażają lub wywołują poczucie niemocy
          i wtedy trudno być pozytywnym z taką emocją na dnie

          a nawet zobaczyć ta emocje nie jest łatwo kiedy człowiek skupiony jest na
          przekazach intelektualnych

          zazdrość jest formą adoracji

          pocieszyć cię :) ? przecież musisz mieć w sobie całe oceany empatii skoro tak to
          odbierasz i tyle widzisz

          ludzie są podobni
          bo każdy dostał piętno energii wśród której wzrastał
          i każdy an swój sposób musi sobie z tym poradzić

          inaczej jest poradzić sobie sie z posiadaniem talentów geniuszem urodą a
          inaczej z przeciętnością inaczej z brzydota brakiem inteligencji rodziny czy
          zdrowia

          być może te wyzwanie są wbrew pozorom porównywalne

          ale chyba pisze nei na temat

          zamiast pocieszenia zapraszam cię keidyś na wspólną kawę na wakacjach
          ale to już na priva może być kontynuowane

          • bszalacha Re: cafe 26.03.08, 18:09
            Jasne,że pójdę z ZTobą nakawę .Pozdrawiam
            • solaris_38 :) nt 26.03.08, 20:09
    • szemtak Re: brzydzę się osobami z nerwicą 16.05.08, 20:10
      ale po co o tym piszesz, czego potrzebujesz?

      "psychoterapia warszawa-www.pozacentrum.pl/"
      • bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.05.08, 01:51
        Kryptoreklama
    • akwarysta84 Re: brzydzę się osobami z nerwicą 16.05.08, 23:44
      Życze ci bardzo malowniczej nerwicy. Potem na pewno ich zrozumiesz.

      Chociaż dobre to, że się brzydzisz. To znaczy ,że ci przeszkadzają.
      To co,rozstrzelać czy wyleczyć?
      • bszalacha Re: brzydzę się osobami z nerwicą 30.05.08, 02:07
        W psychiatrii nie ma obowiązku ani własnej terapii ani
        superwizji.szkoda,bo jak widać strasznie duży masz opór w
        przyjmowaniu problemow pacjenta.Moze zmień specjalizację bo pękniesz.
Pełna wersja