nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem!

IP: *.man.polbox.pl 16.07.03, 10:08
dzieciak ma rok i dziewięć mies, podobno to najgorszy wiek ale nie w tym
rzecz. Zaczęło się od tego, że mąż wyjechał na wakacje i zabrał dzieciaka nad
morze. Ja zostałam sama. Mam akurat długie jak diabli wakacje (jeszcze
studiuję). No i na moje nieszczęście zobaczyłam co to wolność. Spałam ile
chciałam, chodziłam sama na spacery, pare razy do kina, czytałam książkę, w
mieszkaniu było czyściusieńko bo nie miał kto bałaganić i brudzić.... A JAK
WRÓCILI.... ja po prostu przeżywam szok... pomaga mi matka, ale niezbyt
chętniwe, sama jest wiecznie zmęczona, a ja pod byle pretekstem wymykam się z
domu, nie wytrzymam już z tym chuliganem, rozwrzeszczanym, kopiącym, ja nie
mogę!!!! marzę o tym, żeby znależć na siłę jakąkolwiek pracę żeby tylko nie
musieć być w domu, matka pewnie wpadnie we wściekłośc....albo jeszcze
lepiej:...ja po prostu UCIEKNĘ gdzieś z tego domu, jak najdalej, wyprowadzę
się gdziekolwiek.... ja wiem co sobie myślicie, nie dorasłam do roli matki. I
ja teraz dopiero zdałam sobie z tego sprawę. Jak jeszcze chpodziłam na
zajęcia i przez pewien czas dodatkowo pracowałam to jeszcze jakoś tam było, a
te wakacje to przekleństwo.... Matka myśli też, że odpocznie od opieki nad
dzieckiem jak ja jestem w domu, a ja tak bardzo nie chcę już być w domu...
wiem, pewnie nikt tu mnie nie rozumie, są kobiety które przea wiele lat
czekają na macierzyństwo, a tu taka wyrodna matka... co mam zrobić? ja się
naprawdę męczę, już nie mogę...
    • Gość: Sonia Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 16.07.03, 10:19
      Witaj,
      Wydaje mi sie, ze wiekszosc matek ma czasem ochote wszystko rzucic i uciec. To
      wcale nie znaczy, ze jestes wyrodna matka, tylko, ze jestes czlowiekiem, ktory
      ma okreslone granice wytrzymalosci, swoje potrzeby, pragnienia.
      Zapewne zateskinilabys za swoim dzieckiem szybciej niz myslisz.
      A chwila "oddechu" i samotnosci kazdemu dobrze robi.
      Malo piszesz o mezu. Czy dzieckiem zajmujesz sie tylko Ty i Twoja mama?
      Gdzie podziewa sie tata?
      Moze trzeba drobnej reorganizacji "zadan domowych"?
      Pozdrawaim Cie i zycze odwagi i wytrwalosci.
      Sonia
      • Gość: bardzo zła Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.man.polbox.pl 16.07.03, 10:25
        mąż 9 godz spedza w pracy, w dodatku to typ pedanta i [piekielnie zazdrosny,
        chciałby mnie kontrolować, poza tym jest sporo starszy. ojej, teraz to dochodzę
        do wniosku, ze i od niego chętnie bym zwiała!!!
        • Gość: Sonia Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 16.07.03, 10:44
          Gość portalu: bardzo zła napisał(a):

          > mąż 9 godz spedza w pracy, w dodatku to typ pedanta i [piekielnie zazdrosny,
          > chciałby mnie kontrolować, poza tym jest sporo starszy. ojej, teraz to
          dochodzę
          >
          > do wniosku, ze i od niego chętnie bym zwiała!!!

          ojej, no to wyglada na to, ze nie mozesz liczyc na pomoc.
          Coz, mam nadzieje, ze to chwilowy kryzys - a takie przeciez zdarzaja sie
          kazdemu.
          Tak sobie mysle, ze czesto za bardzo koncentrujemy sie na "negatywach" i
          zapominamy o dobrych stronach w naszym zyciu - oczywiscie nie twierdze, ze tak
          jest w Twoim przypadku, nic o Tobie nie wiem.
          Warto sprobowac byc szczesliwym i cieszyc sie tym co mamy, o tak po prostu,
          bezwarunkowo.
          Zycze Ci przetrwania najgorszego i zeby wszystko ulozylo sie po Twojej mysli.
          Pozdrawiam
    • ann.k Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! 16.07.03, 10:44
      a to może właśnie czas najwyższy to zrobić? spakować się i wyjechać samotnie
      nad morze? albo w góry? zostawić męża, dziecko, dom i odetchnąć; oczywiście nie
      mówię, że juz tak na stałe, ale powiedzmy na tydzień czy dwa...
    • Gość: joa_boa Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.kosnet.pl / 10.106.5.* 16.07.03, 20:18
      Zastanawiam sie, czy twoje dziecko stało sie takie okropne przez wakacje. A
      wczesniej bylo OK? Czytajac twoj post i twój nick, mam poczucie, że
      rzeczywiście jesteś bardzo zła - na siebie, że znalazłaś się w tym "kotle" - w
      końcu chyba też z własnej woli. Tak bardzo dobrze znam to uczucie -
      wściekłości, złości, nienawiści - ale to nie twoje dziecko jest rzeczywistym
      źródłem tych uczuć. Ono jest jedynie pretekstem, "dobrym" powodem złości i
      rozczarowania. Rzeczywiste powody leżą gdzieś indziej i być może nawet wiesz
      gdzie. Przyjmij jednak radę od troche starszej, "wściekłej" (kiedyś) matki -
      nikt nie uwolni mnie od poczucia winy i wyrzutów sumienia z tego powodu, że na
      swoim synku wyładowywałam złość, frustrację i smutek wynikające z problemów
      małżeńskich i osobowościowych. I nikt nie cofnie tego czasu, jaki zmarnowałam
      wściekając sie i usiłując znleźć gdzieś "poza " - satysfakcję i radość. Fakt,
      że znajduje je teraz, gdy mam drugie dziecko i pięć lat terapii za soba.
    • yagnieszka Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! 16.07.03, 23:27
      Gość portalu: bardzo zła napisał(a):
      nie wytrzymam już z tym chuliganem, rozwrzeszczanym, kopiącym

      To moze go jednak wychowuj - jak nie bedzie chuliganil, nie bedzie wrzeszczal i
      kopal, na pewno bedzie wam milej ze soba. On nie jest taki Tobie na zlosc, jest
      taki, bo mu na to pozwalasz i nie proponujesz nic w zamian. Nikt nie jest
      slodki, kochany, rozkoszny i grzeczny sam z siebie - na to sa rodzice zeby
      uczyc dziecko bycia milym towarzyszem w domu i zagrodzie. Nie ma co uciekac
      tylko zakasac rekawy i wziac sie za wychowywanie ukochanego syneczka.
      • Gość: prousto Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 09:30
        yagnieszka napisała:

        > Gość portalu: bardzo zła napisał(a):
        > nie wytrzymam już z tym chuliganem, rozwrzeszczanym, kopiącym
        >
        > To moze go jednak wychowuj - jak nie bedzie chuliganil, nie bedzie wrzeszczal
        i
        >
        > kopal, na pewno bedzie wam milej ze soba. On nie jest taki Tobie na zlosc,
        jest
        >
        > taki, bo mu na to pozwalasz i nie proponujesz nic w zamian. Nikt nie jest
        > slodki, kochany, rozkoszny i grzeczny sam z siebie - na to sa rodzice zeby
        > uczyc dziecko bycia milym towarzyszem w domu i zagrodzie. Nie ma co uciekac
        > tylko zakasac rekawy i wziac sie za wychowywanie ukochanego syneczka.

        Autorka w kazdym slowie, w kazdym zdaniu ma absolutna racje. Nie zapominajmy o
        tym, ze uczucia jakie ofiarujemy dzieciom wroca do nas dokladnie w takim samym
        podarowanym ksztalcie .

        Pozdrawiam,
        Prousto

        -----------
        " W poszukiwaniu utraconej belki" cz1.
    • Gość: astinger Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: 213.231.15.* 17.07.03, 10:41
      Jeżli dzieciak kopie i chuligani to powiem ci jedno, ze psychologowie
      mawiaja;"Pokaż mi swoje dziecko a powiem ci jakim jestes rodzicem". Zastanów
      sie nad tym. Po drugie, równiez pytam co z tatą, chociaz, skoro zabrał go na
      wakacje i wrócił z nim bezpiecznie to chyba ani ten ojciec zni to dziecko nie
      sa takie złe???? Ja z tego rozumiem tylko tyle, że za wcześnie i w
      nieodpowiednim momencie dla siebie przyszło ci wychowywac juniora, ale to
      niestety tylko i wyłącznie twój problem.
    • Gość: mahoney Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.man.polbox.pl 17.07.03, 15:41
      heh nie ma rady musisz sie pozbyc dzieciaka , tak jest w psychologii trzeba
      zlikwidowac zrodlo problemow a wtedy one znikna , pozdr
      • tea_time Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! 17.07.03, 16:44
        "Bardzo zla", przypomnialas mi siebie sprzed lat wielu:) Wszystko bylo
        poukladane:studia, dziecko, przerwa 3 lata, zadnych obcych rak do dziecka:),
        przedszkole, powrot do pracy itd. Moja corka miala 10 miesiecy, kiedy wydarlam
        sie na nia tak strasznie, ze przerazilam sie sama soba. Wowczas zrozumialam, ze
        tak naprawde nie jestem zla na nia, ale na siebie i ze tak naprawde siedzenie w
        domu z dzieckiem non stop nie jest tym, czego potrzebuje, w czym sie spelniam,
        co jest dla mnie dobre, a nie bedac dobre dla mnie nie bylo tez dla dziecka.
        Nastepnego dnia poszlam na uniwerek, dowiedzialam sie o studiach podyplomowych
        i na nie w tym samym tygodniu zdalam. Naturalnie, ze nie bylo mnie przez caly
        czas w domu przy niej, ale nie bylo tez tak, ze bylam stale nieobecna,
        kumulacja zajec, eksternistyczny sposob zaliczania egzaminow, sprawil, ze
        wychodzilam 2-3 razy w tygodniu na kilka godzin. Ja odzylam, wrocil spokoj we
        mnie, moja coreczka natychmiast tez to odczula, a czas, ktory z nia spedzalam
        nabral jakosci i wartosci ( moim zdaniem). Synka urodzilam na drugim roku tych
        studiow, naturalnie juz ich nie przerwalam, juz wowczas pracowalam, w
        porownaniu z corka jest wcieleniem harmonii, opanowania, spokoju. Moze ma tak
        sam z siebie, ale mysle, ze fakt, iz mial wowczas szczesliwa, spelniona matke
        tez nie pozostal bez wplywu:) Suma sumarum: Twoje reakcje sa naturalne i
        chociaz dotycza dziecka, tak naprawde dotycza Ciebie, a dziecko w pewien sposob
        jest ofiara Twojego niezadowolenia z miejsca, w ktorym jestes i z zajecia,
        ktore wykonujesz. Wyjdz z domu, na kilka godzin, wyjazd jest dobrym pomyslem na
        poczatek, ale tak naprawde "zeby byc szczupla trzeba diete trzymac cale
        zycie":), pomysl o innym zrodle satysfakcji dla siebie, a odzyskasz radosc z
        przebywania z dzieckiem. Zycze powodzenia:) Tea
      • procesor Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! 18.07.03, 23:57
        Gość portalu: mahoney napisał(a):

        > heh nie ma rady musisz sie pozbyc dzieciaka , tak jest w psychologii trzeba
        > zlikwidowac zrodlo problemow a wtedy one znikna , pozdr



        Cholera Mahoney, przez ciebie oplułam monitor!!
        :)
    • keyser.soze Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! 17.07.03, 18:30
      Czy Twoja matka tez to samo czula jak chodzilo o ciebie? Jak ci nie wstyd! Moze
      lepiej dla dziecka zeby poszlo do sierocinca i zaoszczedzilo ci klopotu z
      wypastowana podloga. Kretynizm ludzki nie ma granic! Po cholere zadzieralas
      kiece jak nie bylas psychicznie przygotowana do tej odpowiedzialnosci?
      • Gość: kk Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.jci.com 17.07.03, 18:45
        o boze, keyser!

        jak ja sie ciesze ze nie jestes moim rodzicem.
        opieprzyc kobiete, obrazic i wytknac ze jest nie w porzadku... taaaa, to na
        pewno jej pomoze...
        • mahoney Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! 18.07.03, 01:19
          zgadzam sie z kkk ( wiesz ze jest taki magazyn komiksowy ) , keyser.cose jest
          glupi i nieodpowiedzialny , droga autorko pomomo mojego przesmiewczego wpisu
          jestem z toba i zgadzam sie z tym co pisze reszta oprocz wspomnianego keysera ,
          jeden wpis jest szczegolnie dobry , muisz zadbac tez o siebie , te studia , tak
          zebys poczula sie spelniona , pozdr
    • Gość: mrs2 Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.pop.e-wro.net.pl 17.07.03, 21:53
      nie wydaje mi sie aby jeden wyjazd meza z dzieckiem tak diametralnie zmienil
      tok myslenia i twojego zachowania w stosunku do dziecka i meza zniechecenie
      zlosc pesymizm m usial juz narastac wczesniej o wiwkszym lub mniejszym
      nasileniu wyjazd wakacyjny meza i dziecka sprawil ze jestes jeszcze bardziej
      niezadowolona a moze zrobiliscie blad moze wspolny wyjazd na wakacje z
      dzieckiem bylby lepszym wyjscie nie nic gorszego jak obwiniac dziecko o to ze
      jestes zmeczona niezdowolona itd.ono tego nierozumie a napewno kocha mamusie
      tak samo.wychowac dziecko jest trudno ciezko ale z tego co napisalas masz pomoc
      w mezu zadko sie zdarza aby mezowie jechali sami z malym dzieckiem na wakacje
      to juz jest powod aby byc zadowolona.a moze w twoim wypadu to przjsciowa
      frustracja kazda z nas takowa przezywa jak znam zycie minie....zycze szybkiego
      powrotu w dobry nastoj pozdr mrs2
      • Gość: Malwina Re: nie mogę już wytrzymać z moim dzieckiem! IP: *.w81-248.abo.wanadoo.fr 18.07.03, 11:01
        mam nadzieje ze ci nie wstyd ! bo tu wstyd nic nie ma do roboty. Niewiele jest
        kobiet ktore kiedys tam nie pekly z nadmiaru wszystkiego. Moze nawet i depresje
        ciagniesz i nie zdajesz sobie sprawy. Faktycznie, najlepsze rady juz padly :
        zajmij sie sobia. Jestes najwazniejsza tu osoba, to ty sie liczysz : bedziesz
        zrownowazona i szczesliwa to twoje dziecko tez bedzie.
        M.

        a propos ojca zacytuje (zapomnialam autora) : "rola OJCA (nie meza :-) polega
        na tym aby uszczesliwic swoja kobiete zeby z dzieci wariatow nie zrobila"
Pełna wersja