Zalety płynące z bycia introwertykiem

04.10.07, 13:06
Jakie według was, są korzyści bycia introwertykiem?Dla mnie to
są:umiejętność spojrzenia z dystansu na różne rzeczy,zdolność
obserwacji,wnikliwość umysłu,bardziej przemyślane
działania,umiejętnośc zajmowania się samym sobą,samowystarczalność
pod względem towarzystwa(mniejsze potrzeby jego
posiadania),rozsądek,takt,powściągliwość(introwertyk najpierw się
pięć razy zastanowi zanim coś powie.)
    • maria_antonieta Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 16:32
      W sumie nic dodac nic ujac....
    • altinka Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 16:46
      wildcat_x1 napisała:

      > Jakie według was, są korzyści bycia introwertykiem?Dla mnie to
      > są:umiejętność spojrzenia z dystansu na różne rzeczy,zdolność
      > obserwacji,wnikliwość umysłu,bardziej przemyślane
      > działania,umiejętnośc zajmowania się samym sobą,samowystarczalność
      > pod względem towarzystwa(mniejsze potrzeby jego
      > posiadania),rozsądek,takt,powściągliwość(introwertyk najpierw się
      > pięć razy zastanowi zanim coś powie.)

      Ja jestem egstrawertykiem i też tak mam. Tylko nie jestem pewna czy
      mój umysł jest aż tak bardzo wnikliwy, czy moje działania są aż tak
      bardzo przemyślane etc. Robisz sobie autoreklamę czy o co chodzi?
      • altinka Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 16:49
        "k"
      • aurelia_aurita Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 19:44
        a ja widzę to inaczej niż jako autoreklamę.
        w społeczeństwie, gdzie trzeba być skrajnym ekstrawertykiem, żeby być lubianym i
        akceptowanym, warto przypominać o istnieniu introwertyków i warto zwracać uwagę
        na zalety osób, które w taki sposób funkcjonują.
        zalety ekstrawertyków są oczywiste. introwertyków - często na pierwszy rzut oka
        nie widać.
    • clarissa3 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 18:13
      A jak z uczuciami? Zero? Fajnie tak bezbarwnie żyć?
      • ines113 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 19:07
        clarissa3 napisała:

        > A jak z uczuciami? Zero? Fajnie tak bezbarwnie żyć?

        A kto powiedzial, ze introwertyk nie ma uczuc? Wydaje mi sie, ze
        moze nawet glebiej odczuwac niz ekstrawertyk.
        Jedni i drudzy moga miec wady i zalety. Nie jest dobrze koncentrowac
        sie tylko na sobie samym i nie zauwazac potrzeb innych ludzi. Z
        drugiej strony znam ekstrawertykow, ktorych towarzystwo jest mi
        trudno zniesc. Chca sie bez przerwy spotykac, zeby siedziec bez
        sensu i gadac o niczym, godziny mijaja i mijaja, mnie juz glowa
        boli, a jak wyjde do kuchni, zeby troche w ciszy odpoczac, to sie od
        razu obrazaja i maja za zle, ze czlowiek potrzebuje troche ciszy od
        tego gadania bez sensu, jaka lodowka jest lepsza, komu popsul sie
        magnetofon itp. A juz o zyciu z nimi porozmawiac nie mozna, bo jak
        slysza jakis powazniejszy temat , to nie maja nic do powiedzenia.
        Ich jedyne tematy to polityka i samochody i beda sie klocic w
        kolko , zeby przekonac ze maja racje. Dla nich jestem dziwna, ze
        mnie to nie obchodzi. Tak samo potrafia dzwonic i milczec do
        sluchawki, bo nie maja nic do powiedzenia, ale boja sie zostac przez
        pare minut sami ze swoimi myslami, wiec szukaja towarzystwa na sile.
        Niektorzy nudza sie sami ze soba, nie maja prawdziwych pasji,
        zamiast pasji maja lek przed samotnoscia. I nazywaja siebie
        ekstrawertykami.
        Dziwie sie ludziom, ktorzy nie potrafia 10 minut siedziec z kims
        bliskim w milczeniu. Niektorym buzia sie nie zamyka od rana do nocy.
        Tacy juz sa, ale niestety mnie od tego glowa boli. Lubie rozmawiac i
        czasem tez o nieistotnych sprawach, ale nie non-stop. Potrzebuje tez
        troche ciszy, pobyc sama ze soba i to powinno byc uszanowane.
        W koncu nie wszyscy jestesmy tacy sami.
        • altinka Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 19:42
          ines113 napisała:


          > Nie jest dobrze koncentrowac sie tylko na sobie samym i nie
          zauwazac potrzeb innych ludzi.

          To bardziej egocentryzm niż ekstrawertyzm

          > Z drugiej strony znam ekstrawertykow, ktorych towarzystwo jest mi
          > trudno zniesc. Chca sie bez przerwy spotykac, zeby siedziec bez
          > sensu i gadac o niczym, godziny mijaja i mijaja, mnie juz glowa
          > boli, a jak wyjde do kuchni, zeby troche w ciszy odpoczac, to sie
          > od razu obrazaja i maja za zle, ze czlowiek potrzebuje troche
          ciszy od tego gadania bez sensu, jaka lodowka jest lepsza, komu
          popsul sie magnetofon itp.

          Ekstrawerycy nie to samo o czym piszesz

          > A juz o zyciu z nimi porozmawiac nie mozna, bo jak
          > slysza jakis powazniejszy temat , to nie maja nic do powiedzenia.
          > Ich jedyne tematy to polityka i samochody i beda sie klocic w
          > kolko , zeby przekonac ze maja racje.

          Czyli ekstrawertcy potrafią rozmawiać tylko o polityce i
          samochodach ... :)

          I biorąc jeszcze to, co napisałaś ...
          Ekstrawertycy to ludzie, którzy mają łatwość wyrażania swoich myśli
          i uczuć, łatwość nawiązywania kontaktów z innymi, mają silną
          potrzebę działania, uczestnictwa, aktywności. Ale to nie oznacza
          zamęczania kogoś, deprecjonowania, zawężonych horyzontów,
          podnoszenia swojej samooceny kosztem innych,
          potocznego "gadulstwa" ...
          • ines113 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 22:40
            altinka napisała:

            > ines113 napisała:
            >
            >
            > > Nie jest dobrze koncentrowac sie tylko na sobie samym i nie
            > zauwazac potrzeb innych ludzi.
            >
            > To bardziej egocentryzm niż ekstrawertyzm



            Tu byla mowa o introwertykach, bo to oni maja sklonnosci do
            zamykania sie w sobie a przynajmniej robienia takiego wrazenia.
            A reszta nie byla krytyka przeciw wszyskim ekstrawertykom, tylko
            przyklad jak moze sie wyrazac negatywnie (w oczach introwertyka,
            ktory potrzebuje spokoju) ich aktywnosc.
            >

            • clarissa3 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 22:59
              Introwertyk tak boi sie emocji że je od wszystkiego oddzielać będzie
              byleby ich nie czuć - ekstrawertyk odwrotnie, tapla się w nich z
              uwielbieniem ;-)
              Znam kilku bezwzględnych ekstrowertyków którzy z taką determinacją
              przeprowadzali swój misterny plan życia że powstało z tego ładnych
              kilka ofiar - oczywiście ekstrawertyków.
              • clarissa3 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 23:02
                sorry - oczywiście miało być: Znam kilku bezwzględnych
                introwertyków ..
                • ines113 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 23:57
                  Mysle, ze roznica miedzy jednym a drugim bierze sie stad, ze kazdy z
                  nich czerpie sile do zycia z czegos innego. Ekstrawertyk woli liczne
                  towarzystwo, pogaduchy, impreze itp. Introwertyk potrzebuje ciszy i
                  samotnosci, zeby sie zregenerowac i poczuc przyplyw energii. Czesto
                  ludzie nie potrafia mu tego wybaczyc, bo odnosza to do siebie
                  (mysla, ze to niechec do nich) i postrzegaja taka osobe jako chlodna
                  czy "bezwzgledna" . Wystarczy dac mu troche czasu dla siebie
                  spedzonego w samotnosci, a wroci do Ciebie cieplejszy niz bys sie
                  spodziewala. Pozdrawiam i zycze prawdziwych przyjazni z
                  introwertykami.
    • horpyna4 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 19:00
      Największa korzyść z bycia introwertykiem to taka, że introwertyk
      nie ujawnia swoich słabych punktów i dzięki temu nie daje się
      krzywdzić.
      Ekstrawertyka łatwo zadziobać.
      • altinka Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 19:25
        horpyna4 napisała:

        > Największa korzyść z bycia introwertykiem to taka, że introwertyk
        > nie ujawnia swoich słabych punktów i dzięki temu nie daje się
        > krzywdzić.
        > Ekstrawertyka łatwo zadziobać.

        To nie prawda. Są różni ekstrawertycy. Introwerycy nie ujawniają
        swoich słabych punktów? Ujawniają. Inaczej to wygląda ale ujawniają.
        • waldemarka a ja zazdroszczę introwertykom 06.10.07, 19:21
          sama chciałabym nim być. często nie ma wokół mnie ludzi, gdybym
          była introwertykiem nie cierpiałabym z tego powodu. jestem
          choplernie otwarta i nie raz mnie to zgubiło - gdybym miła naturę
          introwertyka dałoby sie tego uniknąć. W swojej sytuacji jako
          introwertyk czułabym się bardzo szczęśliwa.
    • yagiennka Cos nie tak 04.10.07, 21:24
      Introwertyk właśnie nie umie spojrzeć z dystansu, napisałas coś zupełnie
      przeciwnego. Introwertycy jak sama nazwa wskazuje są nakierowani do wewnątrz i
      na siebie, obawiają się ludzi i świata na zewnątrz więc jaki dystans.
      Z resztą się zgadzam.
    • solaris_38 faktum 04.10.07, 23:25
      więcej czasu na ocenę na pewno
      powściągliwość tez ma swoje zalety oprócz wad :) :) :)

      myślę że introwertyk jest refleksyjny pre- a ekstrawertyk post -factum

      w wyniku tego u introwertyka często nie dochodzi do owego faktum
      co tez ma plusy i minusy

      jednym słowem ekstra czy introwertyk są obustronnymi mieczem jednak badania
      wskazują ze ekstrawertycy są .. bardziej szczęśliwi

    • koala_tralalala Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 04.10.07, 23:51
      Niedawno wyczytalam, ze w spoleczenstwie jest 75% ekstrawertykow czy
      tez ludzi o przewadze tych cech, a tylko 25% introwertykow.
      • yagiennka Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 05.10.07, 22:31
        To czemu mamy takie smutne społeczeństwo?:)
        A ja mam pytanie, czy extra lub intro jest wrodzony czy się może zmienić w ciągu
        życia? Bo ja jestem dziwnym przypadkiem który był bardzo introwertycznym
        dzieckiem i jest całkiem ekstrawertycznym dorosłym ;) Dlatego wiem co czuje i
        jak zachowuje się introwertyk. I trochę mi się to kłóci z tym co czytałam, że te
        cechy są wrodzone. A na pewno mam extra bo w badaniach mi wyszło.
        • duchociastna.kaczka Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 06.10.07, 19:01
          Ja całe życie byłam ekstrawertykiem - osobą stadną, otwartą, jednak
          przez ostatnie półtora roku tak się zawiodłam na ludziach i dostałam
          takiego kopniaka, że zmieniłam się. Towarzystwo ludzi mnie męczy. Im
          mniej ludzie o mnie wiedzą tym bezpieczniej się czuje. Przestałam
          dążyć do ciągłych spotań, imprez, przestało mnie interesować co u
          kogo, kto, gdzie i z kim. Odkryłam na nowo wspaniały świat książek,
          wiedzy, malarstwa. Otoczyłam się grubym murem, dzięki czemu czuję
          się bezpieczna. Może tak jest lepiej? Nie wiem...
          • clarissa3 Re: Zalety płynące z bycia introwertykiem 06.10.07, 19:28
            to dlatego że ekstrawertyk wycofuje sie do środka - introwertyk w
            takim przypadku właśnie wychodzi na zewnątrz. Tak czytałam ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja