Problemy z matką.

05.10.07, 15:20
Już pisałam o moich problemach z matką. Nadal one trwają.
W sumie nie wiem co mam zrobić, matka osoba starsza, skończyła 70
lat. Chce wszystko co jest własnością rodziny jej, jak i ojca
przepisać mojemu bratu w spadku.Nie mieszkam od lat w kraju, ale w
takiej sytuacji przepada mi np. jedno dodatkowe mieszkanie, w
niedalkiej odległości od morza. Czy jest jakaś prawna możliwość aby
podział majatku pomiędzy rodzeństwem przebiegał sprawiedliwe i
porówno na kazde dziecko? Czy jeżeli matka zatestamentuje wszystko
bratu, to już ja nic po rodzicach nie dostanę?
Za rady z góry dziękuję.
    • shangri.la Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:22
      Dostanie tzw zachówek, czyli takie małe nic.
      • w.e Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:25
        Jak wyglada to od strony prawnej, czy da sie zmienic testament
        matki po jej smierci.
        • shangri.la Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:27
          Obalenie testamentu jest teoretycznie możliwe , ale w praktyce ....cieżka i kosztowna sprawa.
          Polecałabym dogadać się bratem.
          • w.e Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:32
            Z bratem mam zly kontakt. Chciałabym wiedziec co na to prawo w
            Polsce.
            Moja matka to ciezki przypadek. To bardzo mila osoba, wybitnie
            elokwentna, jednak oceniając ją po czynach, to jest to potwór.
            Ja też mam dwoje dzieci i nigdy by mi do głowy nie przyszło dzielic
            cokolwiek pomiędzy nimi bez sprawiedliwości.
            • shangri.la Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:35
              Jeśli jesteś zdecydowana walczyć o swoje, bo oczywiście masz do tego prawo(!) musisz się skontaktować z prawnikiem.
              Ale nie wiem, czy w konsekwencji tych działań, wyjdziesz na swoje finansowo.
              Dla prawników taka sprawa to prawdziwa gratka , aby Cię oskubać i przeciągać sprawę w nieskończoność.
              • w.e Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:38
                Mogę wynająć tutejszych prawników są bardziej sprawni.
                • shangri.la Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:39
                  w.e napisała:

                  > Mogę wynająć tutejszych prawników są bardziej sprawni.

                  ...i proporcjonalnie pazerni:)
                  • w.e Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:43
                    W sumie najważniejsze jest co prawo mówi na temat. Czy jest choć
                    najmniejsza, szansa aby cokolwiek dostać z tego dla siebie.Tu
                    chodzi o 3 nieruchomości. Które ona pokryjomu zatestamentowała
                    bratu.Nie licząc się z nikim.
                    • shangri.la Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:45
                      Masz prawo do zachówku. Masz prawo kwestionować testament.
                      Powodzenia!;)
    • quba Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:24
      jak to "przepada mi"

      przeciez to nie twoje mieszkanie
      i sam tytul postu - problemy z matka

      wiesz uwazam ze to Ty masz problemy ze sobą
      • w.e Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:26
        Dlaczego uwazasz, ze mam problem ze sobą, dlaczegoz amiast udzielic
        mi konkretnej odpowedzi wypowiadasz atak pod moim adresem.
        • kozica111 Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:41
          Nie wiem czy jest warto wyrywac cos - co z intencji nie jest
          przeznaczone dla ciebie.Gdyby mama byla chora psychicznie to tak,
          ale skoro nie chce przepisac tego na ciebie...to wydzierac?

          Rozumiem, masz dzieci wiec moze dla nich.
          • w.e Re: Problemy z matką. 05.10.07, 15:47
            Ale dlaczego nie.Dlaczego mój brat zarówno za życia jak i po
            śmierci rodziców, ma wszystkie przwileje. Dostał od rodziców piękne
            mieszkanie, w ładnych okolicach, 2 samochody. Ja od nich nie
            dostałam w sumie nic. To kto ja jestem w tej rodzinie, za
            przeproszeniem, śmieć? To ja nie jestem ich dzieckiem? Mi się od
            nich nic nie należy? Nie jestem warta?
            • piesbaskervill Re: Problemy z matką. 05.10.07, 16:59
              przecież siedzisz za granicą,a brat zajmuje się matką,to może mu
              wszystko zapisać jak chce :)
            • brebre Re: Problemy z matką. 05.10.07, 20:40
              oj rozumiem. mam dośc podobnie a może gorzej. no i niestety , prawo
              do zachowku, prawo do podważenia testamentu, ale to : kiedy Ty
              jestes daleko a on tu z mamusią nie wiele Ci przyniesie poza
              nerwówką... zrób cos by zmieniła testament;/ moze cos zapisze Twoim
              dzieciom? inaczej słabo.
              • w.e Re: Problemy z matką. 05.10.07, 21:03
                Bede sie starala o ten zachowek z racji mi przyslugujacego prawa.
    • kryzolia Re: Problemy z matką. 05.10.07, 21:06
      czy to takie trudne pójść do prawnika i zasięgnąć rady? czytając to
      co piszesz to nawet nie wiadomo, czy to TY mieszkasz za granicą, czy
      matka,itd.
      W tej chwili Twoja matka żyje więc ma prawo zrobić ze swoim
      majatkiem co tylko chce. Natomiast należy CI sie juz dziś spadek po
      ojcu, jesli sprawa się nie przedawniła( i jeśli ojciec nie zyje).
      Matka nie ma prawa dysponować spadkiem po swoim mężu, gdyż to ona
      sama jest tylko spadkobiercą.
      Jesli chodzi o spadek po matce, nalezy CI sie po równo Tobie i
      bratu, ale to w przypadku śmierci matki a także jesli wczesniej nie
      przepisze swojego majatku bratu. ALe nawet wówczas zdaje się do 10
      lat od tego faktu nalezy CI się zachówek, czyli połowa.
      Tu trezba porady adwokata, bo nawet nie wiadomo jak naprawde wyglada
      sytuacja prawna o ktorej piszesz...
    • psychoguru Formalnie i psychologicznie 05.10.07, 21:14
      Foramalne wyjasnienie jest takie:

      Jezeli w testamencie nie byloby wzmianki o tobie
      to nalezalby ci sie zachówek. Bylaby to polowa
      naleznego ci spadku z tytulu pokrewienstwa.
      Okresla sie ja w kwocie pienieznej a wiec nie
      musi byc splacony w dobrach przez innego
      spadkobierce.

      Ale jezeli w testamencie jest stwierdzone w ten
      czy inny sposob ze zostalas wydziedziczona to
      absolutnie NIE masz prawa do niczego.

      W pewnym stopniu twoje roszczenia moga zalezec
      od formy testamentu ale nalezy sadzic ze w twoim
      przypadku chodzi wlasnie o wydziedziczenie.
      Prawo spadkowe stwierdza bardzo wyraznie ze nic
      sie wtedy nie nalezy i na ten temat mozesz
      otrzymac szczegolowy wyciag z tego prawa.

      Ale skoro to nie jest forum prawne tylko
      psychologia wiec mozna tez zapytac o aspekty
      psychologiczne tej sprawy.

      Jak piszesz twoje stosunki z rodzina byly bardzo
      zle (matka "potwor"). Na dodatek mieszkalas
      zagranica z dala od nich, prawdopodobnie w kraju
      o znacznie wyzszym standarcie zycia niz w Polsce
      gdzie ci sie byc moze bardzo dobrze powodzilo.
      Wiec mozemy zalozyc ze zylo ci sie przyjemnie i
      wesolo a rodzina byla olewana.

      Twoj poglad ze w takich warunkach "cos" ci sie
      nalezy jest niezrozumialy. Niestety przykro to
      pisac ale wyglada raczej na chec bezwzglednego
      wyrwania kasy czy nieruchomosci z motywow czysto
      materialnych a uzasadnienie typu "to moja matka"
      wyglada na bardzo naciagane. Do tego wszystkiego
      dochodzi tez prosty fakt ze autor testamentu
      moze zyc nie wiadomo jak dlugo i zrobic z
      majatkiem co mu sie podoba, na przyklad
      wydziedziczyc cala rodzine i przekazac majatek
      na cele charytatywne. Zbyt mocne liczenie na
      spadek jest wiec zawsze niezbyt rozsadne. Ajesli
      dobrze ci sie powodzi zagranica to po co jeszcze
      wyciagac kase od ludzi z biednej Polski.

      Jest tez symbol zmieniajacych sie czasow.
      Dotychczas slyszalo sie o biednej rodzinie w
      Polsce walczacej o wyrwanie kasy ze spadku po
      krewnym w Ameryce a teraz zaczyna sie zdarzac na
      odwrot?
      • brebre Re: Formalnie i psychologicznie 05.10.07, 21:26
        do wydziedziczenia w zapisie testamentowym ( znaczy braku tzw
        zachowku) potrzebne są konkretne bardzo ważne powody , nie
        wystarczy samo "widzimisię" spadkodawcy
      • w.e Re: W biednej Polsce. 05.10.07, 21:33
        Zyją ludzie, którzy mają forsę.
        Moja rodzina ma dwa mieszkania. Jedno w duzym miescie, drugie
        mieszkanie w poblizu morza. Domek letni nad jeziorem. I to są
        biedni ludzie? Dlaczego wszystko to ma dostać mój brat? W czym on
        jest lepszy? Ja jestem tą "niegrzeczną córką" mam czelność
        powiedzieć im to co myślę, bez ogródek. Na tm polega problem.
        Nie jestem wydziedziczona, jeszcze.
        • psychoguru Dokladne wyjasnienie 05.10.07, 22:44
          w.e napisała:

          > Zyją ludzie, którzy mają forsę.
          > Moja rodzina ma dwa mieszkania. Jedno w duzym
          >miescie, drugie mieszkanie w poblizu morza.
          >Domek letni nad jeziorem. I to są biedni
          >ludzie?

          Nie sa biedni. Chodzi o to ze ty mieszkasz
          zagranica, potocznie sie przez to zawsze
          rozumialo ze jestes zamozniejsza od nich. Wiec
          zbytnio nie potrzebujesz od nich spadku, rodzina
          w kraju moze go potrzebowac o wiele bardziej.
          Jesli tak jest to nawet mozna by myslec o
          wspanialomyslnym zrzeczeniu sie spadku dla nich.

          >Dlaczego wszystko to ma dostać mój brat? W czym
          >on jest lepszy? Ja jestem tą "niegrzeczną
          >córką" mam czelność powiedzieć im to co myślę,
          >bez ogródek. Na tm polega problem.

          Jezeli zyjesz z nimi bardzo zle i dlugo z dala
          od nich, oraz jesli wybralas przyjemne zycie
          zagranica bez zobowiazan a brat byl przy nich
          (oczywiscie nie znamy szczegolow) to jednak
          wyglada to niestety i jest przykre ze teraz
          zaczynasz przygotowania do skoku na kase bo
          matka moze kopnac w kalendarz. No bo jednak
          spadek zwiazany jest ze stosunkami rodzinnymi
          i ich jakoscia. Zeby to wrazenie usunac podaj
          jakies pozytywne przyklady np. troski o rodzicow
          czy w ogole jakie byly wasze kontakty. Na
          przyklad jesli sie by okazalo ze od lat tylko
          bardzo zdawkowy kontakt masz z nimi to co o tym
          sadzic teraz gdy kasa pachnie?

          >Nie jestem wydziedziczona, jeszcze.

          Od strony prawnej szczegoly prawa spadkowego sa
          zawile. Zeby przeciac spekulacje oto prawo:


          ZACHÓWEK

          Art. 991. § 1. Zstępnym, małżonkowi oraz
          rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do
          spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony
          jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli
          zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie
          wartości udziału spadkowego, który by mu
          przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych
          zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału
          (zachówek).
          § 2. Jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu
          zachówku bądź w postaci uczynionej przez
          spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania
          do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu
          przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy
          pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachówku albo
          jego uzupełnienia.

          Art. 992. Przy ustalaniu udziału spadkowego
          stanowiącego podstawę do obliczania zachówku
          uwzględnia się także spadkobierców niegodnych
          oraz spadkobierców, którzy spadek odrzucili,
          natomiast nie uwzględnia się spadkobierców,
          którzy zrzekli się dziedziczenia albo zostali
          wydziedziczeni.

          Art. 993. Przy obliczaniu zachówku nie
          uwzględnia się zapisów i poleceń, natomiast
          dolicza się do spadku, stosownie do przepisów
          poniższych, darowizny uczynione przez
          spadkodawcę.

          Art. 994. § 1. Przy obliczaniu zachówku nie
          dolicza się do spadku drobnych darowizn,
          zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani
          dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty,
          licząc wstecz od otwarcia spadku, darowizn na
          rzecz osób nie będących spadkobiercami albo
          uprawnionymi do zachówku.
          § 2. Przy obliczaniu zachówku należnego
          zstępnemu nie dolicza się do spadku darowizn
          uczynionych przez spadkodawcę w czasie, kiedy
          nie miał zstępnych. Nie dotyczy to jednak
          wypadku, gdy darowizna została uczyniona na
          mniej niż trzysta dni przed urodzeniem się
          zstępnego.
          § 3. Przy obliczaniu zachówku należnego
          małżonkowi nie dolicza się do spadku darowizn,
          które spadkodawca uczynił przed zawarciem z nim
          małżeństwa.

          Art. 995. Wartość przedmiotu darowizny oblicza
          się według stanu z chwili jej dokonania, a
          według cen z chwili ustalania zachówku.

          Art. 996. Darowiznę uczynioną przez spadkodawcę
          uprawnionemu do zachówku zalicza się na należny
          mu zachówek. Jeżeli uprawnionym do zachówku jest
          dalszy zstępny spadkodawcy, zalicza się na
          należny mu zachówek także darowiznę uczynioną
          przez spadkodawcę wstępnemu uprawnionego.

          Art. 997. Jeżeli uprawnionym do zachówku jest
          zstępny spadkodawcy, zalicza się na należny mu
          zachówek poniesione przez spadkodawcę koszty
          wychowania oraz wykształcenia ogólnego i
          zawodowego, o ile koszty te przekraczają
          przeciętna miarę przyjęta w danym środowisku.

          Art. 998. § 1. Jeżeli uprawniony do zachówku
          jest powołany do dziedziczenia, ponosi on
          odpowiedzialność za zapisy i polecenia tylko do
          wysokości nadwyżki przekraczającej wartość
          udziału spadkowego, który stanowi podstawę do
          obliczenia należnego uprawnionemu zachówku.
          § 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio w
          wypadku, gdy zapis na rzecz uprawnionego do
          zachówku został obciążony dalszym zapisem lub
          poleceniem albo uczyniony pod warunkiem lub z
          zastrzeżeniem terminu.

          Art. 999. Jeżeli spadkobierca obowiązany do
          zapłaty zachówku jest sam uprawniony do
          zachówku, jego odpowiedzialność ogranicza się do
          wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny
          zachówek.

          Art. 1000. § 1. Jeżeli uprawniony nie może
          otrzymać od spadkobiercy należnego mu zachówku,
          może on żądać od osoby, która otrzymała od
          spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy
          pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachówku.
          Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty
          powyższej sumy tylko w granicach wzbogacenia
          będącego skutkiem darowizny.
          § 2. Jeżeli obdarowany sam jest uprawniony do
          zachówku, ponosi on odpowiedzialność względem
          innych uprawnionych do zachówku tylko do
          wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny
          zachówek.
          § 3. Obdarowany może zwolnić się od obowiązku
          zapłaty sumy potrzebnej do uzupełnienia zachówku
          przez wydanie przedmiotu darowizny.

          Art. 1001. Spośród kilku obdarowanych obdarowany
          wcześniej ponosi odpowiedzialność stosownie do
          przepisów artykułu poprzedzającego tylko wtedy,
          gdy uprawniony do zachówku nie może uzyskać
          uzupełnienia zachówku od osoby, która została
          obdarowana później.

          Art. 1002. Roszczenie z tytułu zachówku
          przechodzi na spadkobiercę osoby uprawnionej do
          zachówku tylko wtedy, gdy spadkobierca ten
          należy do osób uprawnionych do zachówku po
          pierwszym spadkodawcy.

          Art. 1003. Spadkobiercy obowiązani do
          zaspokojenia roszczenia z tytułu zachówku mogą
          żądać stosunkowego zmniejszenia zapisów i
          poleceń.

          Art. 1004. § 1. Zmniejszenie zapisów i poleceń
          następuje w stosunku do ich wartości, chyba że z
          treści testamentu wynika wola spadkodawcy.
          § 2. W razie zmniejszenia zapisu obciążonego
          dalszym zapisem lub poleceniem, dalszy zapis lub
          polecenie podlega stosunkowemu zmniejszeniu.

          Art. 1005. § 1. Jeżeli spadkobierca obowiązany
          do zaspokojenia roszczenia z tytułu zachówku sam
          jest uprawniony do zachówku, może on żądać
          zmniejszenia zapisów i poleceń w takim stopniu,
          ażeby pozostał mu jego własny zachówek.
          § 2. Jeżeli zapisobierca sam jest uprawniony do
          zachówku, zapis uczyniony na jego rzecz podlega
          zmniejszeniu tylko do wysokości nadwyżki
          przekraczającej jego własny zachówek.

          Art. 1006. Jeżeli zmniejszeniu podlega zapis,
          którego przedmiot nie da się podzielić bez
          istotnej zmiany lub bez znacznego zmniejszenia
          wartości, zapisobierca może żądać całkowitego
          wykonania zapisu, uiszczając odpowiednią sumę
          pieniężną.

          Art. 1007. § 1. Roszczenia uprawnionego z tytułu
          zachówku oraz roszczenia spadkobierców o
          zmniejszenie zapisów i poleceń przedawniają się
          z upływem lat trzech od ogłoszenia testamentu.
          § 2. Roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do
          uzupełnienia zachówku z tytułu otrzymanej od
          spadkodawcy darowizny przedawnia się z upływem
          lat trzech od otwarcia spadku.

          Art. 1008. Spadkodawca może w testamencie
          pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachówku
          (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachówku:

          1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w
          sposób sprzeczny z zasadami współżycia
          społecznego;
          2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej
          z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa
          przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo
          rażącej obrazy czci;
          3) u
          • psychoguru Dokladne wyjasnienie c.d. 05.10.07, 22:56

            Najwazniejszy jest artykul 1008:

            Art. 1008. Spadkodawca może w testamencie
            pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachówku
            (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachówku:

            1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w
            sposób sprzeczny z zasadami współżycia
            społecznego;
            2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej
            z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa
            przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo
            rażącej obrazy czci;
            3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy
            obowiązków rodzinnych.

            Art. 1009. Przyczyna wydziedziczenia
            uprawnionego do zachówku powinna wynikać z
            treści testamentu.

            Art. 1010. § 1. Spadkodawca nie może
            wydziedziczyć uprawnionego do zachówku, jeżeli
            mu przebaczył.
            § 2. Jeżeli w chwili przebaczenia spadkodawca
            nie miał zdolności do czynności prawnych,
            przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z
            dostatecznym rozeznaniem.

            Art. 1011. Zstępni wydziedziczonego zstępnego są
            uprawnieni do zachówku, chociażby przeżył on
            spadkodawcę.


            W twoim przypadku podstawa do wydziedziczenia
            moglby byc artykul 1008 p.3. Wtedy zeby
            testament byl praktycznie nie podwazalny
            musialby miec klauzulę wydziedziczająca
            (np. "wydziedziczam"), imie i nazwisko danej
            osoby i (koniecznie!) przyczynę wydziedziczenia.
            Nie musi byc numeru artykułu w kodeksie
            (art.1008), ale musi byc wspomniany jakie
            zachowanie jest uznane za uporczywe uchylanie
            sie od obowiazkow rodzinnych i jak długo trwało.

            Jak widac "obowiazki rodzinne" nie sa dokladnie
            sprecyzowane. Ale w twoim przypadku to ze
            mieszkalas zagranica jest niekorzystne i jesli
            do tego byloby stwierdzone ze kontakty byly
            rzadkie i bylas sklocona to nie ma szans na
            podwazenie klauzuli o wydziedziczeniu.

            Sprawa wiec wyglada tak ze jesli ne wspomina sie
            o tobie w testamencie to moglabys walczyc o
            zachowek (co moze wymagac czasu i pieniedzy) a
            jesli testament zostanie sporzadzony z
            prawnikiem i bedzie mial prawidlowa kaluzule to
            nie dostaniesz nic.
            • synvilla Re:Dostanie z racji zachowka 06.10.07, 10:42
              O ile wniesie podanie o zachowek do sadu.Przed uplywem 3 lat.
              Wina za konflikty rodzinne jest trudna do ustalenia i moze wynikac
              tez ze strony rodzicow. To im moze brak dobrej woli. Dlatego prawo
              przewidzialo wszystkie takie sytuacje i aby ludzi w rodzinie nie
              pozbawiac im przyslugujacych praw, moralnie nalezy sie cos po
              wlasnych rodzicach, ustalilo - zachowek.
              I tu nie ma raczej wielkich dyskusji, gdzie kolwiek by nie mieszkal
              ma prawo do zachowka.A wydziedziczyc jest bardzo trudno.
              • psychoguru Re:Dostanie z racji zachowka 06.10.07, 14:57
                synvilla napisała:

                > O ile wniesie podanie o zachowek do sadu.Przed
                uplywem 3 lat.
                > Wina za konflikty rodzinne jest trudna do
                ustalenia i moze wynikac
                > tez ze strony rodzicow. To im moze brak dobrej
                woli. Dlatego prawo
                > przewidzialo wszystkie takie sytuacje i aby
                ludzi w rodzinie nie
                > pozbawiac im przyslugujacych praw, moralnie
                nalezy sie cos po
                > wlasnych rodzicach, ustalilo - zachowek.
                > I tu nie ma raczej wielkich dyskusji, gdzie
                kolwiek by nie mieszkal
                > ma prawo do zachowka.A wydziedziczyc jest
                bardzo trudno.

                Masz tu pewna racje. Wiadomo z procesow
                spadkowych o fortuny ze wynik zalezy tez od tego
                kto wynajmie ekipe lepszych prawnikow, czyli w
                koncu bedzie bardziej zawziety i bedzie mogl
                wylozyc wieksza kase na procesy.

                W opisanej sprawie jesli w testamencie
                znalazlaby sie formula wydziedziczenia to rzecz
                jasna mozliwe byloby podwazanie jej na drodze
                sadowej z powodu niewypelnienia warunkow art.
                1008 p.3. Fakt ze osoba mieszkala bardzo daleko
                od matki stanowilby jednak na pewno okolicznosc
                negatywna bo jesli reszta rodziny zgodnie
                stwierdzilaby ze powod nie interesowal sie matka
                bo byl z nia ostro sklocony a to wplywalo
                ujemnie na jakosc jej zycia to trudno byloby
                podwazyc wydziedziczenie. Powod musialby miec
                konkretne dowody i swiadkow ze stosunki rodzinne
                nie przekraczaly jednak norm, na przyklad ze
                swiadczyl jakas pomoc materialna czy chocby
                przesylal upominki. Musialyby byc bowiem jakies
                konkretne dowody. Ale w tej sprawie nie ma
                takiego majatku ze oplacaloby by sie
                wynajomwanie najlepszych prawnikow i dlugotrwala
                walka w sadach.

        • horpyna4 Re: W biednej Polsce. 06.10.07, 17:09
          Jeżeli matka i brat nie chcą, żebyś cokolwiek dostała, to matka może
          zrobić darowiznę bratu jeszcze za swojego życia. Ostatecznie jest to
          jej własność i może robić co chce. Jeżeli podaruje notarialnie cały
          swój majątek Twojemu bratu, to nie dostaniesz NIC, nie będzie spadku,
          ani zachowku. I będzie to ZGODNE Z PRAWEM.
          Znam takie przypadki, przeważnie osoba chcąca zagarnąć majątek udaje
          dobrą i podpuszcza spadkodawcę, żeby na nią przepisał jeszcze z
          życia, a ona potem się podzieli i nie będzie potrzebny proces... no
          i reszta dostaje figę.
    • juliaiga Re: Problemy z matką. 05.10.07, 21:25
      Musisz iść na forum prawne.Albo napisz do prawnika w Polsce(porada
      będzie pisemna,znajdziesz go w zumi),potraktujesz to jako poradę i
      mu zapłacisz.
      • olejowy.bogacz Re:jestes nienasycona 06.10.07, 18:44
        matka ma racje, ze cie wydziedziczyla. Takie jest jej prawo rybko.
        Prawnikow chcesz na nia napuscic, wyjechalas, wyobcowalas sie a brat
        jest jej bliski. Jej majatek jej prawo.
    • rolecra Re: Problemy z matką. 09.10.07, 10:30
      oczywiście rozumiem, że możesz czuć się pokrzywdzona faktem, że to
      bratu przypadnie "lwia część".
      po ojcu masz prawo do spadku (jeśli już nie żyje), po matce prawo do
      zachowku. i to wszystko.
      rodzice dorabiali sie zapewne sami, może też coś odziedziczyli,
      wygrali, zarobili itp. ale zrobili to sami bez twojej pomocy.
      i mają prawo zrobić z tym co chca.
      i tak naprawde, co zrobi matka ze swoim majątkiem jest tylko jej
      sprawą.
      a tobie nie pozostaje nic innego tylko sie z tym pogodzić.
    • renebenay Re: Problemy z matką. 09.10.07, 20:00
      Po ojcu Twoja matka ma prawo do polowy ich wspolnego majatku(50%),z kolei Ty i
      brat dziedziczycie kazde po 25%.Wydziedziczyc szczegolnie wlasne dzieci jest
      bardzo ciezka procedura bo trzeba udowodnic ze,syn czy corka dokonali rozmyslnie
      czynow zagrazajacy zdrowiu i zycia swoich rodzicow(barbarzynstwo)-normalnie
      rodzice nie maja prawa do wydziedziczenia swoich dzieci. Listem poleconym popros
      notariusza o wyjasnienie stanu prawnego Twojej czesci(25%)po ojcu i rowniez w
      jaki sposob mozesz ze swojej czesci korzystac.
      • horpyna4 Re: Problemy z matką. 09.10.07, 20:29
        To chyba nie tak - połowa wspólnego majątku rodziców i tak jest
        własnością matki, a po śmierci ojca jego połowa dzieli się równo
        między wdowę i dzieci. Tak więc po ojcu odziedziczyli po 1/6, jeżeli
        nie było testamentu stanowiącego inaczej. Matka ma teraz 2/3.
        • yossarian69 Re: Problemy z matką. 09.10.07, 21:46
          horpyna ma racje. w tej chwili posiadasz 1/6 wartosci majatku, jako spadek po
          ojcu, czy to sie podoba twojej matce czy nie.
    • 0ffka Re: Problemy z matką. 09.10.07, 21:22
      Chcesz rodzicielkę ubezswłasnowolnić?
      • w.e Re:Siekuje Wam wszytkim za rady, kochani:))) 09.10.07, 22:09
        jakos sobie poradze dalej sama.:)
Pełna wersja