Do której kobiety podejsc?

07.10.07, 22:15
Zdarzaja mi sie podobne sytuacje dosc czesto. Bylem w klubie.
Zauwazylem dziewczyne, ktora na 99% byla mna zainteresowana.
Podszedlem, potanczylem z nia, pozniej rozmwalismy. Niby wszystko
ok, ale ona podobala mi sie troche. Dlaczego nie podszedlem do tej
która b. mi sie podobala? Podczas rozmowy z ta, do której
podszedlem, zauwazylem, ze ta "bardziej atrakcyjna" zerka na mnie.
Dlaczego dopiero teraz? Nie lubie tej swojej niesmialosci, nie lubie
tego, ze boje sie "porazki" polegajacej na tylko na tym, ze dostane
kosza.
Kiedys bylem na imprezie z kolega kolegi, który zagadywal do kazdej
dziewczyny, która mu sie podobala. On nie byl zbyt atrakcyjny,
chociaz wygadany byl. Zazdroscilem mu tej pewnosci siebie.
Jest jakis sposób na to zeby sie zmienic?



















    • salatka-warzywna Re: Do której kobiety podejsc? 07.10.07, 22:21
      > która b. mi sie podobala? Podczas rozmowy z ta, do której
      > podszedlem, zauwazylem, ze ta "bardziej atrakcyjna" zerka na mnie.
      > Dlaczego dopiero teraz?

      no jak to dlaczego? bo zwróciłeś uwagę na jej koleżankę. tak często jest.
    • mahadeva Re: Do której kobiety podejsc? 07.10.07, 22:24
      ja tak nie mam :) chetnie pogadam z kazdym kolega :) ale podobaja mi
      sie bardzo nieliczni - bardzo nieliczni nadaja sie na meza/seks :)
      Ty widze masz inaczej - podoba Ci sie wiele kobiet :)
      a czy to nie jest instynkt? zdarzaly mi sie obupolne milosci od
      pierwszego wejrzenia :) gdy widze odpowiedniego goscia (najdajacego
      sie na meza :)) - to instynkt mnie bardzo pcha do niego :) dlatego
      nie wierze w cos takiego jak niesmialosc... moze nie wszystkie panny
      Ci sie po prostu wystaczajaco podobaja, zeby tracic czas na rozmowe
      z nimi :)
      • kryzolia Re: Do której kobiety podejsc? 07.10.07, 22:38
        Mahadeva, wiekszość Twoich wypowioedzi zawiera słowo:seks.
        TO przykre...
        • mahadeva Re: Do której kobiety podejsc? 07.10.07, 22:45
          z tego co wiem tylko to interesuje facetow :) a ta sfera zawsze u
          mnie szwankowala - nie mialam z kim :)
          dla wszystkich kobiet najwazniesze jest miec meza - dla facetow -
          miec zone :)
          mnie nikt nie chce za zone :) ale do seksu owszem :) stad tak go
          duzo :)
    • mona.blue Re: Do której kobiety podejsc? 07.10.07, 22:36
      Ja też tak miałam, w stosunku do mężczyzn oczywiście. Ale to bez
      sensu ;)
    • bszalacha Re: Do której kobiety podejsc? 10.10.07, 11:02
      Łatwo Ci załapać się,gdy dziewczyna podejmuje inicjatywę.To bardzo
      wygodne,aczkolwiek niekoniecznie zgodne z Twoim gustem.Mam
      kolegę,który naprawdę jest urodziwy,za to jego żona...koszmar.Nigdy
      nie odwazył się poderwać kogoś,kto mu się naprawdę podoba,jest
      sfrustrowany,dokucza jej na kazdym zakręcie,ale
      znów/idiota/czeka,żeby z rąk ropuchy wybawiła go królewna.
      /tak czeka już wiele lat bo zona przegania królewny bardzo
      skutecznie/.
    • synvilla Re: Nie pomyslales,ze dziewczyny 11.10.07, 20:43
      ktore ci sie bardzo podobaja moga byc tez niesmiale?
      Moze przezywaja w srodku to samo co ty, sa niesmiale, wstydza sie?

      Po co sie oszukiwac? Oczywiscie ze lepiej dostac kosza od tej,
      ktora sie podoba niz od tej, ktora sie tylko troche podoba. Nawet
      jezeli od tej pierwszej bedzie bardziej bolalo, to jednak bylo to
      szczere wobec siebie samego. Co jest wazne. A moze za ktoryms razem
      ta, ktora sie bardzo podoba bedzie czula podobnie jak TY. I to jest
      to o to chodzi w te klocki. Aby lego pasowalo do siebie.;=))))
Pełna wersja