Dodaj do ulubionych

Mój facet nie chce mieć dzieci...

10.10.07, 22:34
Kilka dni temu mój mężczyzna oświadczył mi kategorycznie,że nie chce mieć dzieci.
Jesteśmy razem dopiero od kilku miesięcy, ja uważam że trochę za wcześnie na
snucie tak dalekosiężnych planów,ale on pierwszy zaczął tę trudną rozmowę.
Na początku nieco idiotycznie uzasadnił swój wybór:"nie chcę ich mieć bo
jestem za wygodny,nie chcę bo jestem już na nie za stary".
Dzisiaj objaśnił sprawę nieco wiarygodniej:"nie chcę...bo się boję,że będą
cierpiały jak nam coś nie wyjdzie,jak znów rozwali się kolejny związek".
Dodał,że czuje się na to jeszcze niedojrzały i niegotowy.
Stwierdził,że szuka kobiety na całe życie,chce żebym to była ja i
poprosił,żebym się nad tym wszystkim zastanowiła bo nie ma prawa zmuszać mnie
do czegokolwiek. No i teraz się porządnie zastanawiam...zależy mi na nim,chcę
z nim być,ale jeśli mówił to wszystko serio...to ogromna cena,którą trzeba
byłoby zapłacić.
Facet ma 38 lat,jest dobrych kilka lat po rozwodzie i kilku związkach. Z żoną
nie miał dzieci. Ja mam 29 lat i za sobą kilka przykrych rozczarowań. Czy ktoś
z Was był świadkiem zmiany takiej decyzji-facet zarzekał się że nie chce
dzieci, potem nagle ich zapragnął?
Czy to w ogóle jest możliwe? Ja bardzo chcę mieć kiedyś rodzinę i tkwię w tym
z nadzieją że on wzbrania się przed tym asekuracyjnie,w razie gdyby nam coś
nie wyszło,itp. Gorzej jeśli dokładnie wie czego chce i będzie się tego
niezmiennie trzymał...Co o tym myślicie? Czy dać temu wszystkiemu czas i
zobaczyć jak się będzie układało? Unikać tematu?
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Mój facet nie chce mieć dzieci... 10.10.07, 22:43
      Faktycznie powinnas wpierw zobaczyc jak sie Wam uklada, bo na co Wam dzieci jesli okaze sie za kilka miesiecy ze ten zwiazek to jedna wielka pomylka. Natomiast jesli rozkwitniecie jak kwiatki na wiosne, to wowczas byc moze pewne zahamowania znikna rowniez i po jego stronie...To jest swego rodzaju 'ryzyk fizyk'.
    • psychoguru Uczciwie stawia sprawe 10.10.07, 23:14

      Wiek, historia zycia i stanowcze deklaracje tego
      faceta juz w poczatkowej fazie zwiazku swiadcza
      bardzo dobrze o jego podejsciu i uczciwym
      stawianiu sprawy. Przyjmij jego deklaracje
      powaznie. Twoja wlasciwa odpowiedz powinna
      byc: "nasze plany zyciowe diametralnie sie
      roznia i wobec tego nie ma sensu kontynuowac".

      Byloby o wiele gorzej dla ciebie gdyby cie
      oszukiwal ze niby moze sie rozmnazac ale pozniej
      zwlekal i lawirowal zeby nic z tego nie wyszlo.
    • zlotyswit Re: Mój facet nie chce mieć dzieci... 10.10.07, 23:23
      Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego chcesz dzieci ?
      Powiedziałaś mu to ?
      Czy to tylko kaprys ?
      Przecież te jego argumenty są śmieszne od razu zakłada że wam coś nie wyjdzie,
      tak chcecie planować waszą przyszłość?
      Ja chce mieć dzieci i mam mocne argumenty ku temu i jeśli nie mógł bym ich mieć
      to była by dla mnie katastrofa.
    • synvilla Re: Glos odpowiedzialnosci 11.10.07, 20:08
      Mysle ze masz okazje do serio zastanowienia sie gdzie ta lodka z
      wami plynie. W ktora strone.
      Bywaja sytuacje, ze mezczyna zmienia zdanie na temat dzieci. Pod
      wplywem uczucia do kobiety i wiary ze ten zwiazek sie nie rozwali.
      Jestescie zbyt krotko razem, aby takowa pewnosc miec. Racja jest po
      jego stronie. Nalezy sie uszanowac jego opinie i jezeli ci na nim
      zalezy poczekaj moze pod wplywem zycia razem zmieni kiedys decyzje
      bo uwierzy w was.
    • marianka_pod_choinke Re: Mój facet nie chce mieć dzieci... 12.10.07, 23:21
      Nie pisze tego, aby Ci robic nadzieje, lecz poniewaz szukasz
      odpowiedzi na konkretne pytanie. Sluchaj- roznie byc moze. Bylam w
      podobnej sytuacji, tyle ze facet mial syna, poznalam go jak mialam
      27 lat, on 39. Podobne deklaracje, z podobnych wzgledow. Tyle ze
      chyba dowiedzialam sie po jakichs 2 latach jak go przycisnelam do
      muru.Nie odpuszczalam, bo nie umialam odejsc- uczucie bylo
      silniejsze. Niedawno Minelo 10 lat jak sie poznalismy. Dzisiaj
      nasza coreczka konczy 22 miesiace. I tato swiata za nia nie widzi.

      A zyje nam sie roznie-strasznie wyeksploatowalam sie psychicznie
      przez te lata i latwo sie zloszcze. Roznica wieku chyba zaczyna
      dawac znac o sobie.
          • pani.misiowa Re: Mój facet nie chce mieć dzieci... 13.10.07, 20:15
            nie rozmawiali, chlopak dowiedzial sie dopiero po slubie, wczesniej
            bylo to dla niego oczywiste

            mam znajoma, ktora nie chce miec dzieci (mowila zawsze o tym bardzo
            obcesowo, wrecz sugerujac, ze posiadanie dzieci jest nienormalne), i
            byla bardzo rozczarowana i rozzalona, gdy po 3 mcach znajomosci
            zostawil ja chlopak, bo ten chcial miec liczna gromadke
            wtedy tez jej powiedzialam, ze przynajmniej chlopak zaoszczedzil jej
            i sobie czasu na zwiazek bez przyszlosci
    • yagiennka No więc 13.10.07, 19:00
      Tak jak już niektórzy zauwazyli dobrze ze facet uczciwie stawia sprawe to mu na
      plus. Ale jego powody na "niemienie" dzieci sa idiotyczne, dla mnie to bardziej
      strach niż świadoma decyzja. Może się nie pogodził z przeszłością.
      Możesz podjąć ryzyko i poczekac, skoro jesteście krótko razem to może być
      różnie. Gdy wasz związek okrzepnie i on będzie ci ufał to zechce mieć dzieci.
      Facet zwykle chce mieć dzieci z kobietą, którą kocha, nawet jak wcześniej o tym
      nie myślał lub wydawało mu się inaczej. Mozesz też mu uczciwie powiedzieć, że ty
      nie widzisz przyszłości dla takiego zwiazku i chcesz odejsć, bo macie różne
      priorytety. Moze być tak, ze się przestraszy utraty ciebie i zmieni zdanie. A
      moze nie zmieni.
      Coś musisz wymyślic, co wolisz, poczekać i być może stracić zcas (a może nie)
      czy zrezygnowac i szukac kogoś innego (teraz będzie ci łatwiej niż później).
    • green_land Re: Mój facet nie chce mieć dzieci... 13.10.07, 21:21
      Wiesz, ja myślę, że on bardzo chciałby miec dzieci, ale strach przed
      kolejnym rozejściem i burzami z tym związanymi jest silniejszy.
      Wydaje mi się, że gdyby okazało się, że jesteś w ciąży, byłby
      najszczęśliwszym ojcem na świecie:)
      Powiedz Mu, że jest dobrym materiałem na ojca, bo rzadko się zdarza
      tak odpowiedzialny facet. Powiedz, że szkoda by było, by nie spełnił
      się w tej roli, bo nie spróbował. Może sam jest z takiej rozbitej
      rodziny, albo ktoś z jego znajomych/rodziny?
      Daj mu trochę czasu, ma przykre doświadczenia i siedzi to w nim
      zadrą. A Ty na pewno wiesz, co zrobić, by uwierzył, że jego dziecko
      może być szczęśliwe:) tylko musi spróbować.
      Poza tym nie zawsze rozwody i rozstania to bitwa na śmierć i życie,
      można normalnie:)

      Trzymam bardzo mocno kciuki!
      Ps. Masz mądrego faceta, który uczciwie stawia sprawę. To rzadkie. I
      naprawdę myślę, że bardzo chce miec dzieci...

    • psychoguru Happy end to bajka 14.10.07, 13:22

      Przytaczanie przykladow na to ze facetowi sie
      zmieni nie jest niestety realistyczne. Wszystko
      sie zdarza tylko pytanie w jakim odsetku. Ten
      poztywny odsetek dla takich facetow jak opisany
      jest niski. A w obecnych czasach tacy faceci
      ktorym zony truja o dzieciach potrafia pojsc na
      zabieg podwiazania nasieniowodow zeby miec
      spokoj.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka