alienor_rose
12.10.07, 14:05
Hejka, pisałam juz jakiś czas temu na forum gazety,więc postanowi-
łam zajrzeć tu jeszcze raz.
Otóż,moje poprzednie problemy wydały się minać,bo przyjęli mnie na
studia, milo spędziłam wakacje itp.Poprzedni koszmar związany z poczu
ciem lęku i samotności wydawał sie minąć i taką tez miałam nadzieję-
na studia patrzyłam z poczuciem nowej,innej drogi podczas której znaj
dę ludzi o podobnych zainteresowaniach i już nie będzie siedzenia sa-
memu z książką.Niestety, ostatnie dni pokazały jak bardzo jestem w
błędzie-zamiast tego widzę jak odstaję od grupy,jak wszyscy tyle gada
ją i się śmieją, a ja nie...pasuję.Czuję się strasznie,bo jestem nieś
miała do tego stopnia,że blokuje mi mowę i dlatego w nowym towarzyst-
wie wychodzę na nudnego mruka:(Boli mnie to tym bardziej,iż przecież
staram się być sympatyczna,mam tylko własny świat i pasje i niestety,
nikt mnie nie rozumie.Bardzo się boję kazdego dnia, takie wstrętne
uczucie paraliżu mnie niszczy i ta okropna nieśmiałość,stan
lęku.Dlatego ostatnio uświadomiłam sobie, że nie ma miejsca dla mnie
na tym świecie, bo zawsze mam poczucie bycia niepotrzebnym 5 kołem u
wozu.Najgorsze jest to,że moją miłoscią jest dziennikarstwo a ja
powoli tracę wiarę, że kiedykolwiek spełnie swoje marzenie w tej
paranoicznej nieśmiałosci...