13kotek13
14.10.07, 07:47
Jade do pracy. Wroce i zaczne spelniac swoje marzenia. Te, zwiazane z finansami.
Nikt nie mowil, ze bedzie kolorowo gdy zostane mama. I to samotna. Bez
wsparcia ojca dziecka. Rodzina niby wsparla, wzieli Nas pod swoj dach. Nic
poza tym. Psychicznie nigdy mnie nie zechcieli pocieszyc. Nigdy.
Sama walczylam z przeciwnosciami losu. Dla dziecka. Z mega klopotow wyszlam
cala, pojawily sie nowe, rozwiazalam problemy to i kolejne nadeszly....
Teraz czas na duza zmiane. Odzyskam utracona niezaleznosc. Finanse sa wazne,
nikt mi nie powie, ze pieniadze nie daja szczescia. W odpowiednim momencie i
odpowiedniej proporcji daja wielkie szczescie i radosc.
A ile radosci daje dziecko ? Nie da sie tego opisac. Az zal sciska mi serce,
ze bede musiala sie z moim malenstwem rozstac na te kilka tygodni. No, ale
jestem twarda i to wytrzymam.