Objawy fobii spolecznej

16.10.07, 16:39
Bedzie powaznie, a jak powaznie to nudno dlatego wszystkich szydercow, kpiarzy, clownow i dowcipnisiow prosze o nie zabieranie glosu w tej dyskusji.

Za wikipedia.
"Charakterystycznym objawem fobii społecznej jest nieuzasadniony lęk przed telefononowaniem, tak dzwonieniem do kogoś jak i odbieraniem telefonów"
Dotyczylo to takze mnie, ale jakos sobie z tym poradzilem. Mysle, ze zmusilo mnie do tego zycie.

"przechodzenie koło człowieka, mijanie grupy ludzi na ulicy, żeby poczuć lęk. Bywa, że w mocno nasilonej fobii społecznej nawet sprawdzanie obecności w szkole wywołuje lęk"
Niestety z tym juz jest gorzej i wystepuje u mnie dalej, jednakze nie z taka intensywnoscia jak kiedys. Po prostu, gdy przechodze kolo skupowiska ludzi pojawia sie niepokoj i czasami czuje jakby cos lekko sciskalo mi gardlo(objaw stresu?).

"Fobicy praktycznie rezygnują z normalnego życia towarzyskiego, a nawet ograniczają wychodzenie z domu do niezbędnego minimum, bo, poza najbliższymi krewnymi, zwyczajne kontakty z innymi autentycznie stresują ich"
Smutna prawda :( To mnie najbardziej boli i nie wiem jak sobie z tym poradzic. Tzn przeczuwam co nalezy robic, ale sama fobia mnie blokuje przed dzialaniem.

"Często występują objawy somatyczne jak nagłe czerwienienie się, pocenie się, łzawienie, drżenie, usztywnienie mięśni, czasem mrowienia, kołatanie serca, trudności w oddychaniu, nudności lub parcie na pęcherz. Mogą wystąpić zaburzenia chodu, jeżeli fobik mija akurat (grupę) ludzi, lub/i koordynacji ruchowej"
Nie wiem czy nie pocieszam sie na sile, ale mnie dotycza nastepujace objawy:
- pocenie
- kolatanie serca
- usztywnienie i chyba najbardziej odczuwalne trudnosci w oddychaniu tzn uczucie jakby cos sciskalo mi krtan
Do tego dochodzi takze zamykanie sie w sobie przy wiekszej ilosci osob. Gdy ktos mnie o cos spyta lub prosi o opinie ja zazwyczaj gadam jakies bzdury, czasami cos odszczekne, a przez to mam wrazenie, ze jestem postrzegany jako gbur. A prawda jest taka, ze przez glowe mknie mi milion mysli, nie moge sie skupic i mowie banalne rzeczy, o ktore w zyciu bym siebie nie posadzal.

Pokrotce opisalem swoje problemy i objawy im towarzyszace.

Prosze o jakies porady i odpowiedzi na moje pytania. Jak sobie z tym radzic? Jakie podjac dzialanie prewencyjne wobec fobii(zamykanie sie w domu i alkohol odpadaja:))? Czy sa jakies inne sposoby niz leki i grupy wsparcia?
Czy mozna sobie z tym poradzic samemu, walczac z samym soba, ze swoimi slabosciami?
Zauwazylem, ze dobrym sposobem jest stawanie twarza w twarz ze stresujacymi sytuacjami. Po prostu zmuszanie do znalezienia sie w niekomfortowej sytuacji, ale to cholernie duzo kosztuje nerwow i zdrowia, chociaz pomaga.
Chcialbym zaczac zyc, a nie wegetowac. Mam plany dotyczace wlasnej osoby, ale brak mi odwagi by wprowadzic je w zycie(po prostu sie boje ze sie nie uda, ze nie dam rady).Chcialbym poznawac ludzi, prowadzic bogate zycie towarzyskie, a w przyszlosci spelniac sie zawodowo, a moze nawet kiedys znalezc swoja "druga polowe".

Zapraszam do dyskusji i dziekuje za odpowiedzi.
Aha czy Wy naprawde nie stresujecie sie posrod ludzi? Nie niepokoja Was spojrzenia lub komentarze osob postronnych? Innymi slowy macie wszystko w dupie:)?

Pozdrawiam.
    • bene_gesserit Re: Objawy fobii spolecznej 16.10.07, 17:53
      Hej,

      Mysle, ze twoja obserwacja, polegajaca na tym, ze najlepiej z fobii
      leczy konfrontacja, jest bardzo celna. Im wiecej razy probujemy
      postapic w pewien sposob, tym bardziej nam sie on utrwala - a w
      twojej sytuacji masz szanse uswiadomic sobie, ze strach ma czasem
      wielkie oczy. Jednym slowem - im bardziej uciekasz, tym bardziej
      uciekasz, a im bardziej starasz sie stawic czola, tym bardziej ci to
      wychodzi.

      Pomoca oprocz terapeutow (lekow akurat nie polecam) moze byc madre
      wsparcie bliskich.

      Jesli nie czujesz sie swobodnie w wiekszym gronie, postaraj sie
      wypatrzec kogos, kto ma podobny jak ty problem i zagadac do
      niego/niej. W kazdej grupie jest pare niesmialszych osob. I im tez
      moga przez glowe galopowac cale tabuny ciekawych mysli i przyjma z
      wdziecznoscia twoja uwage i zainteresowanie.

      Nie wydaje mi sie, aby to mozna bylo 'wyleczyc samemu', tak samo jak
      nie mozna wyleczyc samemu zlamanej nogi. Mozna jako-tako te noge
      poskladac, ona sie moze jakostam zrosnie, ale bedziesz chodzil
      utykajac. Chyba, ze zdecydujesz sie na bol interwencji specjalisty.
      I wtedy bedziesz mogl tanczyc :)

      Ja od dluzszego czasu 'mam w dupie' :)
      Intersuja mnie jedynie rzetelne informacje zwrotne nt mojej osoby
      (np w sytuacjach zawodowych) i zdanie moich bliskich. Ale to wynik
      gruntownej pracy podczas wielu form terapeutcznych.
    • solaris_38 Re: Objawy fobii spolecznej 16.10.07, 20:30
      fobie nie ustępują pod wpływem rad

      to wymaga terapii

      i warto ją przeprowadzić

      jak nie u jednego to u następnego

      ponoć programowanie neurolingwistyczne NLP ma dobre rezultaty ale podobno
      • pani.herbatka Re: Objawy fobii spolecznej 16.10.07, 21:57
        echoes, ja mam taką znajomą. Nie nigdzie wychodzić, nie odbiera
        telefonów od nikogo poza rodziną- nawet od znajomych, a jak znajdzie
        się w grupie ludzi staje się strasznie spięta. Będąc w tłumie
        nerwowo się rozgląda, boi się ciemności, dyskotek, nowych osób i
        tłumów. Ma 30 lat i nie poszła jeszcze do pracy. czy to też fobia
        społeczna?
    • dorota711 Re: Objawy fobii spolecznej 20.10.07, 01:17
      Niestety mnie również dotyczą opisane przez Ciebie objawy :/
      Może opiszę cały problem:
      - Na lekcjach prawie cały czas milczałam, nawet zapytana potrafiłam z siebie
      wydusić kilka słów. Za to z form pisemnych (klasówki, wypracowania) aż do matury
      miałam 4-5.
      - Nawet wśród bliskich znajomych aż do wieku 19-20 lat nie zabierałam głosu
      jeśli grupa liczyła więcej niż 3 czasem 3 osoby! Po prostu czułam jakąś blokadę
      i do głowy nie przychodziły mi żadne sensowne myśli (stres)
      - Do tej pory nie lubię przechodzić koło grupy osób, szczególnie facetów. Mam
      pewną wadę zgryzu, która widoczna jest, kiedy mówię. Moim zdaniem nie jest
      bardzo duża (kiedyś była bardziej widoczna). Czasem jednak słyszę niewybredne
      komentarze na mój temat, szczególnie na ulicy, w metrze, niestety niektórzy
      (ludźmi ich nie nazwę) potrafią być sku... Mimo tego, że staram się nie
      przejmować każdy komentarz wytrąca mnie z równowagi na kilka dni i do tej pory
      pamiętam wszystkie :( Myślę, że to główny powód mojego lęku społecznego.
      - nienawidzę dzwonić do ludzi (poza 3-4 osobami), zdecydowanie wolę kontakt osobisty
      - boję się podjąć pracy (na szczęście na razie nie muszę)
      - w sytuacjach stresujących (załatwienie czegoś w dziekanacie, rozmowa przez
      telefon itd.) zacinam się i po prostu nie potrafię wypowiedzieć jakiegoś
      słowa...ale z tego umiem wybrnąć...po prostu natychmiast sięgam po synonim :)
      - wiele razy (bardzo często) zdarza mi się zmienić drogę, bo na horyzoncie widzę
      grupę ludzi.
      - w sytuacjach "bezpiecznych" - wśród znajomych, w swojej grupie na uczelni,
      wśród rodziny obecnie (mam 22 lata) chętnie zabieram głos nawet w większym gronie.

      Nikt (no może poza tatą - moim najlepszym przyjacielem nie wie o tych lękach,
      ale nawet on je bagatelizuje, no bo jak można bać się grupy ludzi :(((
      Co mogę zrobić? Zaznaczam, że nie mam żadnej kasy na specjalistę.
    • piesbaskervill Re: Objawy fobii spolecznej 20.10.07, 09:48
      skoro zostałem zaproszony do dyskusji panelowej to stwierdzam,że
      nie mam fobii społecznej,ludzie mnie nie stresują,ani nie robią na
      mnie wrażenia,poza kobietami eleganckimi i inteligentnymi,wtedy od
      czuwam lekką mobilizację,miły dreszczyk.
    • malgorzata99 Re: Objawy fobii spolecznej 26.10.07, 04:31
      Zyjac w taki sposob tracisz bardzo wiele w zyciu,ale nigdy nie jest
      za pozno aby to zmienic.W Ameryce w tym wypadku stosuje sie srodki
      antydepresyjne/np.Paxil,Zoloft,Prosac/ najlepiej to polaczyc z
      terapia,ale same srodki tez bardzo pomagaja.Idz do
      lekarza,pogadaj,popros o recepte,zobaczysz ze odzyjesz i spojzysz na
      wszystko innaczej.
Pełna wersja