Znów o duszy

16.10.07, 23:26
W wielu podaniach ludowych przewija się motyw "sprzedania duszy diabłu" -
chodziło mniej więcej o to, że człowiek, któremu coś się nie udaje, dla
którego coś jest nieosiągalne, a czego ów człowiek pragnie, w zamian za
urzeczywistnienie swojego marzenia sprzedaje duszę diabłu. Wyjaśnienia
dodatkowe: diabły to duszki ludowe, ale utożsamiane są przez niektórych z
demonami, a dusza sprzedawana ma być "pośmiertnie". Handel duszą niczym
workiem kartofli, albo co gorsza fantastyczna wizja pośmiertnych mąk wśród
ogni piekielnych - taka bajka wydaje się być z pozoru miałka, naiwna, ale
gdyby się nad tym chwilę zastanowić...

Potraktujmy to jako przenośnię. Dusza to wrażliwość, dobro, zasady moralne.
Mówi się "dusza człowiek", a na przeciwnym biegunie jest człowiek "bezduszny".
Dusza to sumienie, które nie daje spokoju człowiekowi gdy wyrządzi komuś coś
złego, sumienie, które na zło potrafi się z czasem uodpornić. A więc człowiek
w pogoni za pieniędzmi, władzą, marzeniami może stopniowo zacząć tracić swoją
duszę - będzie zdolny zrealizować swoje marzenia, ale aby taką zdolność
uzyskać, a przynajmniej zwiększyć, musi podporządkować temu celowi absolutnie
wszystko. A jeśli dla kogoś jedynym celem jest zarabianie pieniędzy dla samego
ich posiadania, można powiedzieć, że rzeczywiście sprzedał swoją duszę jak
worek kartofli.
    • zlotyswit Re: Znów o duszy 17.10.07, 00:01
      ciekawy temat

      Gdy przeczytałem twój post odniosłem wrażenie że zubożyłeś trochę pojęcie duszy,
      ale to nic przecież nie każdy ma wrażliwość duchownego albo wiedzę naukową, ale
      od czego mamy internet :)

      co o duszy wie internet (przejrzałem pobieżnie):
      wikipedia:
      pl.wikipedia.org/wiki/Dusza
      pwn:
      sjp.pwn.pl/lista.php?co=dusza
      punkt widzenia:
      religijny:
      www.geocities.com/zbawienie_i_wiara/dusza_czlowieka.html
      naukowy:
      www.geocities.com/Athens/Forum/5921/books/bettel/index.html
      Z tym że piszesz żeby potraktować duszę jako przenośnię, chcesz się skupić na
      duszy czy na problemie który opisałeś?
      Potraktuje to na obydwa sposoby:
      Jeżeli ktoś poświęcił życie dla dóbr materialnych to traci dusze (wg św jana od
      krzyża:
      "Żądze cielesne nie maja dostępu do tego co duchowe, ale ciągną do tego co
      doczesne i co światowe. Jeśli dusza skłania się do żądz cielesnych wtedy nabiera
      ich charakteru i cała jest cielesna, doczesna a co za tym idzie, śmiertelna."
      Trochę za bardzo ułatwiłeś ocenę tej sytuacji tym "zarabianiem pieniędzy dla
      samego ich posiadania" Myślę że rzadko się taki skąpiec zdarza :) Samo
      zarabianie dla osiągnięcia tych cech które wymieniłeś (pieniądze, władza,
      spełnienie marzeń) uważam za jak najbardziej chwalebne ale jednocześnie
      wymagające największych poświęceń, może i nawet związanych z duszą a nawet z
      utratą własnego życia na rzecz ambicji (np pracoholizm)

      A co do samej duszy to muszę się zastanowić czy aby wierze naprawdę w jej
      istnienie :)

      --
      To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
      • zlotyswit Re: Znów o duszy 17.10.07, 00:03
        zapomniałem dodać link z cytatami:):
        www.cytaty.info/dusza
    • shangri.la Re: Znów o duszy 17.10.07, 07:08
      To nie tylko opowiadania ludowe, ale również klasyka rodzimej (A. Mickiewicz) i światowej literatury (Goethe).;)

      Temat ciekawy, ale raczej nie forumowy, ze względu na przewagę ateistów i agnostyków w tym miejscu ( takie odnoszę wrażenie) a trudno rozmawiać o duszy z kimś, kto nie wierzy w jej istnienie a zło uważa za zajwisko relatywne (powszechna opinia tutaj)
      Jeśli ten temat naprawdę Cię interesuje polecam odpowiednie strony internetowe oraz spotkanie ( są takie organizowane) z diecezjalnym egzorcystą.
    • szarylemur Re: Znów o duszy 17.10.07, 17:31
      a mnie tak zastanawia, markus, czy ty sobie nie dorabiasz jakiejs wznioslej
      ideologii to twoich porazek w kontaktach z pracujacymi dawnymi przyjaciolmi...
      kiedys moja przyjaciolka ciezko sie na mnie obrazila za to, ze zamiast
      dotrzymywac jej towarzystwa w niedoli ( przechodzila wowaczas okres skrajnego
      malkontenctwa, depresji i zawisci ), biegam z moimi innymi znajomymi, uganiam
      sie za niewiadomo czym. wypisywala mi ciezkie teksty o zdradzonej przyjazni.
      podczas gdy ja zwyczajnie znalazlam wokol siebie cos porywajacego i nie mialam
      sily ani ochoty marnowac swojej energii na rozumienie jej zawistnych sykow.
      widzisz, to chyba zupelnie naturalne, ze sie zmieniamy, tak samo relacje
      ewoluuja, czasem okazuje sie ze nam z kims zupelnie nie po drodze, tez bywa. ale
      najczesciej przyjazn da sie uratowac, i to nawet na tyle, ze znow zaczyna
      kwitnac. ale potrzeba obustronnego przyzwolenia na wolnosc,indywidualizm, no i
      jeszcze do tego duzo empatii.
      z kolei jakis czas po tym zakrecie z przyjaciolka ja znalzalam sie na zakrecie.
      ja nadal studiowalam, jezdzilam, zylam sobie z renty, a wiec raczej ascytycznie
      lecz i swobodnie. a moi znajomi juz wszyscy niemal pracowali, gadali o nowych
      komorkach, autach, domach. tu nie mogli pojsc, bo rano do roboty, tam pojsc nie
      mogli, bo zmeczeni po robocie, albo bilet na impreze byl na liscie daleko za
      rata na pralke. patrzyli na mnie jak na .... czarna owce, cholernego nieroba, a
      ja na nich jak na opetanych przez diabla materialistow, nudziarzy. snulam
      gorzkie, zjadliwe przemyslenia o tym jak ewoluuje istota zbuntowana, jak szalony
      nastolatek sprzedaje dusze systemowi banalu.
      coz, renta sie skonczyla, wiec trzeba bylo jakas robote znalezc. i zaczelam ich
      rozumiec, znow znalezlismy sie na podobnym poziomie.
      poszerzaj horyzonty, markus, zamiast ostrzyc zeby jadowe :)
      wiem, wiem, pitole ...
      • zlotyswit Re: Znów o duszy 17.10.07, 23:37
        System banału działa zawsze kiedy student bierze się za zarabianie :)
        Ważne jest by ludzi łączyły wspólne zainteresowania/zdażenia i dobra wiera :)
    • maureen2 Re: Znów o duszy 17.10.07, 17:44
      jest to poprawne myslenie
    • zlotyswit Re: Znów o duszy 17.10.07, 23:39
      O duszy:
      Doszedłem do wniosku że dusza jest albo mitem równie wielkim jak bóg albo równie
      oczywistym jak myślenie :)
    • mahadeva Re: Znów o duszy 18.10.07, 01:53
      ja musze powiedziec, ze zaprzadaje siebie, swoja godnosc i cala
      osobe tylko dla jednej rzeczy - paradoksalnie wymaganej przez
      spoleczenstwo - dla zwiazkow :/ stad od kilku lat przezywam straszne
      udreki moralne
    • mona.blue Re: Znów o duszy 18.10.07, 14:24
      Chyba niestety tak.
    • shangri.la Re: Znów o duszy 21.10.07, 11:42
      Zgodnie z moimi przypuszczeniami temat został spłycony i porzucony, a porusza przecież bardzo ważny temat.
      Ile problemów, opisywanych w tym miejscu, można by było rozwiązać samemu, gdyby każdy uświadomił sobie rolę zła w swoim życiu oraz przyzwolenia na zło, które zarówno jego samego , jak i inne osoby sprowadza na manowce.
      Dylemat zaczyna się wówczas, kiedy nie jesteś w stanie sprostać ideałom, kiedy pozwalasz , aby zło wkroczyło w twoje życie i przejęło nad nim kontrolę.
      • eviva7 Re: Znów o duszy 21.10.07, 18:19
        Ludzie nie znają lub nie doceniają działania w ich życiu prawa przyczyny i
        skutku,zwanego też prawem karmy.
    • zlotyswit Re: Znów o duszy 22.10.07, 00:47
      shangri.la:
      Dzięki za wprowadzenie tematu na głęboką wodę ;)
      Ale chyba trochę za daleko się posunęłaś w swojej demagogii. tracisz grunt pod
      nogami a o kapok tutaj ciężko :)
      W temacie o duszy mówisz o złu, nie tłumacząc nikomu co według ciebie jest złem.
      Nigdy nie uchwycisz w karby definicji i schematu tego zjawiska jak i zjawiska
      duszy. Nie tylko dlatego że granice miedzy złem a dobrem są płynne a między
      duszą a świadomością nigdy nie rozpoznane, ale przede wszystkim dlatego że twoja
      wrażliwość jest dość ograniczona by opisać choć ogólnie to zjawisko (mimo że
      twoje umiejętność żonglerki pojęciami ogólnymi jest w twoim wykonaniu
      mistrzowskie :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja