Jestem zaniepokojona.przewrazliwiona?

17.10.07, 19:45
Spotykamy sie od niedawna, na razie było wszystko ok, dzwonił prawie
codziennie. Dzieli nas 120 km. Ostatnio przyznał się sam , że
spotkał sie ze swoją ex na kawie, ona zadzwoniła pochwalić sie
zawodowym sukcesem; jak sam powiedział pojechał bo był ciekawy jak
teraz wygląda; pojechał do niej prawie 150 km; wiem, że na noc
wrócił do siebie. Nie chcę dopytywać, być zazdrosną, wiem jednak ,
że była jego wielką miłością, odeszła od niego rok temu.
Zajmuję się pracą, własnymi zainteresowaniami, lubię siebie- to
jednak pojawił się niepokój( kiedyś z innym przerobiłam już coś
podobnego i nie skończyło się dobrze), tym bardziej że drugi dzień
nie dzwoni...
Zależy mi na nim, ale jeżeli odejdzie poradzę sobie.
    • shangri.la Re: Jestem zaniepokojona.przewrazliwiona? 17.10.07, 19:59
      Jesteś słusznie zaniepokojona i masz do tego pełne podstawy.
      Radzę, abyś była czujna.
    • asidoo Re: Jestem zaniepokojona.przewrazliwiona? 17.10.07, 21:09
      Nie dzwoń do niego pierwsza. Tylko byś pogorszyła sytuację. Facet pomyśli i
      ruszy w którąś stronę...
    • synvilla Re: Nie jestes przewrazliwiona. 17.10.07, 21:12
      To jest powod do niepokoju.
      Pojechal tak daleko do swojej bylej? To on jeszcze cos do niej
      czuje. Jeszcze calkiem z tamtej znajomosci nie wyszedl. Miej sie
      ostroznie z tym facetem.
      • izolatka Re: Nie jestes przewrazliwiona. 18.10.07, 20:27
        Zabolało mnie to, że rzucił wszystko i pojechał tyle kilometrów żeby się z nią
        spotkać. ja nie mam nic przeciwko kontaktom z ex (sama utrzymuję telefoniczny
        kontakt z byłym raz na czas)ale mnie nie chciałoby się jechać tak daleko, żeby
        zobaczyć byłego.
        Ja w tym czasie siedziałam całą sobotę w pracy.
        Zadzwonił wczoraj jak gdyby nigdy nic, ale trudno mi było z nim rozmawiać.
        Zasiał niepokój, dla mnie to nadużycie zaufania.
        Nie wiem co będzie dalej, jestem dziwnie spokojna cokolwiek będzie.

        Piszę o tym, bo sama przestałam wierzyć swoim odczuciom i intuicji.
        A ona mi mówi, ze nie przesadzam i czuję , że on nie uwolnił się od tamtego
        związku. A ja nie potrzebuję kłopotów.
        • synvilla Re: Nie jestes przewrazliwiona. 18.10.07, 21:08
          Co jest jedynie ciut pozytywne w tej sytuacji to fakt,ze jest z
          toba szczery. Nie spotkal ja po kryjomu, za twoimi plecami.

          Ale takie szwedajace sie byle dziewczyny, czy faceci psuja ludziom
          samopoczucie.

          Moze zamiast skrywac to co czujesz - porozmawiaj z nim. powiedz mu
          co myslisz o tym wypadzie do jego ex.
          Ex jest ex i niech sie nie paleta, dobrze by bylo gdyby owa ex tez
          o tym wiedziala i dala sobie z nim spokoj.
          W takie sielankowe zycie, ex jego, ex jej, kolejna milosc itp. to
          ja nie wierze. taka udawana... Tolerancja?Czy jaka inna cholera.
    • maureen2 Re: Jestem zaniepokojona.przewrazliwiona? 18.10.07, 20:37
      niechby sms-a chociaż wysłał
Inne wątki na temat:
Pełna wersja