sebastian_
16.12.01, 23:59
Witam was kochani... To chyba ostatnie miejsce gdzie szukam pomocy... Swiat stal sie nie do zniesienia... po tej drugiej stronie musi byc lepiej... I dobrze gdy mnie tu nie bedzie.. Nikogo nie skrzywdze, nie zranie, nie zlame serca... Zanim odejde zadam pytanie: jak wam sie to udaje? Kroczyc poprzez krete sciezki codziennosci? Jak to robicie?