Gość: adam295
IP: 192.168.0.*
17.12.01, 07:38
Witam was kochani... To chyba ostatnie miejsce gdzie szukam pomocy... Swiat stal sie nie do zniesienia... po tej drugiej stronie musi byc lepiej... I dobrze gdy mnie tu nie bedzie.. Nikogo nie skrzywdze, nie zranie, nie zlame serca... Zanim odejde zadam pytanie: jak wam sie to udaje? Kroczyc poprzez krete sciezki codziennosci? Jak to robicie?