specjalista_pretensje
22.07.03, 15:46
narodzila sie nagle i bezuprzedzenia, bez ostrzegawczych sygnalow i bez
powodu. narodzila sie niechciana w sympatycznym i partnerskim zwiazku, ktory
dawal poczucie pewnosci. zakradla sie wrednie i rozgoscila na dobre. jak sie
jej teraz pozbyc bo zatruwa wszystko! czasem przysypia i wtedy swiat kolor
odzyskuje, ale paskuda nie spi zbyt dlugo, przeciaga sie i rusza do ataku,
jest jadowita - zostawia saczace sie rany, ktore sie nie goja.. zasklepia sie
na troche, ale ona lubi w nich gmerac.
co robic? ja nie wiem, ale moze jest ktos... rady odpusc sobie i wyluzuj nie
skutkuja.. niestety..