faanaberiaa
01.11.07, 01:09
Mam strasznie rozchwiane emocje i nie wiem jak sobie z tym poradzić bo mnie to
strasznie meczy. Tzn. zawsze miałam tendencję do wpadania z dna rozpaczy na
szczyty szczęścia. Ale jakoś z codziennymi sprawami sobie radze. Ale od
jakiegoś czasu jestem w związku i z tym sobie już zupełnie nie radze. Moje
samopoczucie i radośc życia zaczęła zależec od tego czy on: zadzwoni, nie
zadzwoni, wyśle smsa, nie wyśle, spotkamy się, nie spotkamy się, powie coś
miłego, nie powie albo powie nie to co oczekiwałam. To chyba nie jest
zdrowe?:-/ Dlaczego tak się dzieje?? Chciałabym aby moje emocje były stabilne,
żebym nie czekała wciąż na jego telefony i oznaki zainteresowania, żebym
czasami o nim po prostu nie pamietała, żeby inne sprawy mi go przycmiły ale
nie wiem jak to zrobic.
Mam wiele zainteresowań ale nic nie pomaga :) Jakieś pomysły?