rangifer
02.11.07, 12:08
Zauważyłam niedawno, że mój mężczyzna wycofuje się gdy zaczynam
wygłupiać się i np. smyrać go po udach, pupie.
Wczoraj wpadłam na szatański pomysł i chciałam zrobić mu malinkę na
newnętrznej stronie uda. Były wygłupy, śmiechy i chichy, ale
skończyło się na tym, że się wkurzył.
To nie tak,że boi się że mu coś odgryzę i takie tam. Wychodzi na to,
że nie odpowiada mu, że to ja zaczynam dominować. Bo on lubi użyć
troszkę siły w czasie seksu, ale dlaczego boi się, gdy ja chcę mieć
dobrą zabawę? Skąd się biorą w facetach takie uprzedzenia?
Od kilku miesięcy błagam go, by pozwolił mi zgolić sobie włosy na
klacie. Jest ich już mnóstwo /zaczynał od 3 sztuk:)/. Marudzę że
będzie super, że zrobię dla niego wszystko, byle mi tylko pozwolił.
Raz powiedział,że ok, ale jak pozwolę się zgwałcić, ale tak na
serio. Powiedział to tak, że dopiero trochę później doszedł do mnie
sens tych słów.
Skąd się to bierze? Jak sprawić, by się przełamał, bo przyznam,że
nudzi mnie taki monotonny seks, zawsze te same pozycje i chyba w tej
samej kolejności:/