kasia_krzeminska
04.11.07, 22:36
..powiedzial dzis moj 4 letni synek,kiedy zobaczyl mnie placzaca w
pokoju..zapytal:"tatus na Ciebie krzyczal?"(myslac,ze moze sie
poklocilismy..)..a ja :"nie, nie wiem, dlaczego placze,smutno mi"..
no wlasnie,smutno mi ,boje sie wszystkiego a najbardziej
smierci,chociaz ne grozi mi chyba nic strasznego, no..moze cegla z
dachu;)..nie wiem, czy mam sie przeniesc na formu depresji, czy
poprostu czasem tak jest..jesli jest wiec posrod was, kto chcialaby
mnie troche wesprzec, pocwiczyc psychologiczne teksty..prosze,niech
sie odezwie, niech mi napisze,ze powinnam sie cieszyc tym co mam,nie
patrzec tak czarno w przyszlosc..ze to tylko jesien..dziekuje, jesli
ktos taki sie znajdzie..