zdzislaww
27.07.03, 02:55
Witam
Czytałem pańskie wypowiedzi i rady oraz odpowiedzi innych forumowiczów na
innych wątkach. Wszystko razem "kupy" się nie trzyma. Jest Pan psychologiem
i nie jest Pan przygotowany na rzecz prostą. Otóż postawił Pan diagnozę na
podstawie jednej wypowiedzi (pacjenta dajmy na to) , takich szukających rady
jest wielu. Tamtego nazwał Pan kłamcą. Wg jakiego Pana szablonu on nim
jest ? W ten sposób z góry Pan skazuje swoją misję tutaj na niepowodzenie,
bo potencjalny następny Pana pacjent będzie się obawiał, że zarzuci mu Pan
kłamstwo. W tym momencie staje się Pan człowiekiem nie godnym zaufania. To
chyba proste i łatwe być winno dla takiego b.dobrego psychologa-psychiatry
za jekiego się Pan sam uważa. Kumasz Pan? To już drugi Pana błąd jako
psychologa i tym samym kolejne podważenie wiarygodności. Nie mam Pana
zamiaru obrażać , ale sam Pan widzisz jakie to reakcje innych wywołuje i
odwołując się do Pana zdrowego rozsądku pozostaje w nadziei, że więcej Pana
tu nie "zobaczę" i wierze, że nikt nie skorzysta z pańskich rad.
Z całym szacunkiem
Zdzichu