oranzeria_kitty
07.11.07, 22:33
Tak sie zastanawiam jak czytam watki o manipulacji itp jak to jest...
Ile z tych rzeczy dzieje sie naprawde a ile tylko w glowach 'ofiar'
manipulacji.
Czesto wyjatkowo spotykam sie z wypowiedziami: on/ona mnie
przesladuje, chce mnie wykorzystac.
W duzej mierze takie sytuacje maja miejsce w necie, w kontaktach w
sieci.
Ze zrodel pisanych wiem, ze osoby uzaleznione od internetu czesto
popadaja w manie przesladowcza.
Czy wobec tego owa manipulacja to cos, co sie naprawde odbywa i
uderza w ofiare, czy czesc wydarzen jest wyolbrzymianych przez
ofiare?
Ile juz historii czytalam o tym, ze manipulant " znajdzie mnie
wszedzie"
Czy faktycznie tylu paranoikow funkcjonuje (szczegolnie w sieci) ?
Czy to tylko niebezpieczna gra wyobrazni?
Czy jest mozliwe utrzymywanie kontaktu z ta sama osoba przez lata w
roznych naszych i jej "wcieleniach" poslugujac sie pewnym
wypracowanym wczesniej kodem ?
Jesli tak, to po co?
Niniejszym pytam Was o opinie bo temat choc czesto poruszany to i
ciekawy ;)