liliana27
11.11.07, 08:45
,matka wyzywa mnie od najgorszych,k....,itp,nie akceptuje mnie swego
dziecka ktore nosila pod sercem,nie okazywala mi nigdy milosci,nie
rozmawiala ze mna nigdy na rozne tematy,nie mialam w niej
oparcia,wiecznie szuka pretekstu do klotni wyzwisk,wrzeszczy,dlatego
ze jestem normalna osoba,nie oddalilam sie od ludzi,mam swoja
rodzine,mysle pozytywnie,moje rodzenstwo jest takie samo,jak matka
osoba ktora nie daje sobie rady z samym soba,oddala sie od
ludzi,zachowuje sie jak niedorozwinieta osoba,smiem twierdzic ze
osoby niepelnosprawne sa madrzejsze od niego,normalnie toksyczne
srodowisko,malo tego siostra mojej matki ingeruje w moje zycie
osobiste,wariatka,wydziera sie,paranoja,
i do tego zagorzale katoliczki wlasnie do kosciolka
poszly...makabra...