czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją kocha??

11.11.07, 21:11
czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją kocha??
    • jan_stereo Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 11.11.07, 22:54
      vega2000 napisała:

      > czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją kocha??

      To dosc malo by to stwierdzic, tak samo gdybys sie zapytala; czy mezczyzna nie zdradzajacy zony jeszcze ja kocha, to nie dalo by sie odpowiedziec jednoznacznie.Mnie zastanawia skad to pytanie i wcale nie nawiazuje tu do faktu samej zdrady.
      • vega2000 Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 09:48
        zadała mi pytanie młoda dziewczyna
        poznała Go i okazało się że ma żonę
        spotyka się z nią, ale dalej jest z żoną , tamta chyba nic nie wie?
        A ja potrzebowałam zrobić sondę,
        czy faktycznie dobrze myślę,
        zanim jej odpowiem -nie chciałam wylewać jej kubła zimnej wody na
        głowę. Myślę, że taki zdradzający nie kocha żadnej z nich, tylko
        siebie, bo inaczej czemu nie odchodzi od żony?- z wygody, mając
        wikt, opierunek, dach nad głową, nie musi płacić alimentów.
        Bawi się jej kosztem... !
        • promyk.rosy Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 13:36
          Dlaczego on nie odchodzi od żony? Powody mogą być różne - dzieci, zależności
          materialne i finansowe, strach przed samotnością, przed podejmowaniem trudnych i
          niepopularnych decyzji, przed oceną środowiska, wreszcie zwykła wygoda i pewne
          domowe ciepełko, którego nie chce stracić.
        • jesiennapani Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 13.11.07, 17:51
          > zadała mi pytanie młoda dziewczyna
          > poznała Go i okazało się że ma żonę

          moze warto zadac pytanie w innej formie
          czy on ja - te dziewczyne -kocha?
          odpowiedz prosta -
          gdyby ja kochal i szanowal
          zaproponowalby spotkania,
          dopiero wtedy, gdy bylby
          stanu wolnego.

          Ona zas gdyby siebie szanowala
          nie zwiazalaby sie z zonatym mezczyzna
          • black_diamond_bee Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 14.11.07, 20:37
            o, to, to
            zgadzam się

            szacunek to podstawa
    • tugenna Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 11.11.07, 23:14
      vega2000 napisała:

      > czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją kocha??


      jeszcze bardziej
    • synvilla Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 12:53

      • synvilla Re: Fakty z filmu. 12.11.07, 13:08
        W filmach można czasami odnależć cząstkę a czasami i wiecej prawdy
        o życiu.
        W pewnym filmie jest taka scena:
        Kobieta sama wchodzi mezczyznie do łóżka, on jednak nie potrafi nic
        z siebie wydobyć,żadnego gestu, zadnych chęci na seks. I mówi do
        niej:" Jest coś ważnego co musze wytłumaczyć, ja jestem w kimś
        innym bardzo zakochany. Kocham ją bardzo."

        Nic miedzy nimi się nie wydarzyło. Natomiast dnia następnego ta
        sama kobieta omal ze nie została zgwałcona przez kilku desterterow
        uciekajacych przed armia polnocy podczas wojny domowej w Ameryce w
        latach 1863 (czy jakos tam) I coz tego wynika jaki wniosek? Otóż
        brak miłosci robi z człowieka zwierzę. Gorzej niż zwierzę, bo jakie
        zmusza do parania się?
        To miłość czyni człowieka człowiekiem.

        czy taki zdradzajaćy mezczyzna kocha swoją zonę? Nie. Jest jak ów
        dezerter zagubiony w swiecie bez miłości.Szukajacy jedynie
        przyjemnosci chwilowych kosztem naiwnych kobiet, ktore sa latwą
        zdobycza dla takiego koszmarka.
        • anu-lla Re: Fakty z filmu. 12.11.07, 13:54
          Jest w tym sporo racji. ale napisz prosze dlaczego czasem ten mąż
          wybiera tzw "domowe ciepełko" od tej drugiej kobiety, ktorej mówi ze
          kocha...????????????????????????????
          tamta tez dała by mu takie domowe ognisko!!
          • synvilla Re: Fakty z filmu. 12.11.07, 14:07
            Co go trzyma przy "ciepelku"`?

            Roznie moze byc, trudno wytlumaczyc jednorazowo. jednych trzyma
            fakt poczucia bezkarnosci, przy takiej zonie moze "latac" na boki i
            zaspakajac swoje instynkty. Innych poczucie winy trzyma przy zonie
            bo uwaza,ze skrzywdzilby ja niemilosienie. Innych... trzyma dobrze
            upieczony jablecznik.=)
            A jeszcze innych fakt, ze dobry seks z kochanka, to jeszcze nie
            caly swiat.
            • anu-lla Re: Fakty z filmu. 12.11.07, 14:16
              fakt........
            • anu-lla Re: Fakty z filmu. 12.11.07, 14:24
              a co oznaczaja twoje słowo "taka żona" ??? czyli jaka????
              z góry dziekuje za odpowiedź
              • synvilla Re: Fakty z filmu. 12.11.07, 14:52
                anu-lla napisała:

                > a co oznaczaja twoje słowo "taka żona" ??? czyli jaka????
                > z góry dziekuje za odpowiedź

                .....................................
                sa kobiety ktore przymykaja oko na zdrady meza.
                Przykladowo zona Toma Jonsa.
                Zlala na kwasne jablko po 45 latach malzenstwa i wygnala z domu.
                • anu-lla Re: Fakty z filmu. 12.11.07, 15:06
                  Masz racje. A co powiesz na przypadek, kiedy to mąż strasznie boi
                  sie ze zdrada sie wyda?? To chyba wtedy nie jest TOm JOnes???
                  bo Tom sie zony widocznie nie bał
        • aroden NIE. 12.11.07, 15:15
          synvilla napisała:
          To miłość czyni człowieka człowiekiem.

          NIE.
          Milosc czyni czlowieka wprawdzie szczesliwym, czyli wprawia
          go w stan najwyzszego pozadania...

          "ALE czlowieka czlowiekiem" czyni KULTURA (ta szeroko rozumiana)

          • synvilla Re: NIE. 12.11.07, 15:20
            A co to kultura?:=)
            • aroden Co to Kultura? 13.11.07, 18:49
              KULTURA - To wazne dzialanie czlowiecze...
              A co to jest?
              Znajdziesz to, dziewcze, w ksiazkach :)))
              • synvilla Re: Spodziewlama sie czegos 13.11.07, 21:39
                wiecej po tobie.:=)
                dziewcze...
        • pjd1 Re: Fakty z filmu. 14.11.07, 06:24
          fakty?
          to Hollywoodzkie bajki

          facet może kochać dwie kobiety na raz...

          - przeczytaj na odmianę choćby Odyseję...
    • green_land Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 13:14
      Baaardzo prawdopodobne.
      Inna rzecz, to "jakość" tej miłości...
    • light.t Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 13:55
      Na pewno. Inaczej odszedlby od niej.
      No dobrze, moze nie jest to milosc w krystalicznej postaci, ale z
      pewnoscia mozna mowic o emocjonalnym zaangazowniu. I to zazwyczaj
      silniejszym od tego, ktore laczy go z kochanka.
      • anu-lla Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 14:06
        mysle ze moze to jest ta NAJPRAWDZIWSZA ODPOWIEDZ : zaangażowanie
        emocjonalne....bo z kochanką takiego by nie miał..
        • smooczek Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 16:11
          Nawet gdyby przysięgął i sam w to wierzył, że kocha żonę, to ja
          dziekuję za taką "miłość". Jedna wielka mistyfikacja
    • kobieta.z.ikra Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 12.11.07, 16:38
      vega2000 napisała:

      > czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją kocha??

      Najprawdopodobniej nigdy nie kochal ( jeszcze) byl zakochany, zafascynowany,
      ulegal namiętnościom, ale to nie mialo wiele wspolnego z miloscią. Wszystko
      przed nim:)

    • shangri.la Re: Mistyfikacja 12.11.07, 16:39
      Mężczyzna lub kobieta zdradzająca partnera, bez względu na fakt zalegalizowania
      związku, to jedna wielka mistyfikacja człowieka.
      • light.t Re: Mistyfikacja 13.11.07, 20:39
        shangri.la napisała:

        > Mężczyzna lub kobieta zdradzająca partnera, bez względu na fakt zalegalizowania
        > związku, to jedna wielka mistyfikacja człowieka.

        Mistyfikacja (z gr. mystikós tajemny od mýstēs wtajemniczony) - celowe
        wprowadzanie w błąd, tworzenie pozorów lub aranżowanie fałszywych instytucji,
        sytuacji.

        Wylumacz mi wiec prosze kontekst w jakim uzylas tego slowa we frazie
        "mistyfikacja czlowieka".
        • shangri.la Re: Mistyfikacja 14.11.07, 06:30
          Człowiek pełen fałszu i obłudy....to oczywiste.
          Wprowadza w błąd żonę , kochankę , rodzinę i siebie samego.
    • angel-ika70 Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 13.11.07, 16:55
      to zależy od typa...są tacy którzy dopiero jak się wyda i jak ją
      (żonę) stracą to dochodzą do wniosku że ją kochają, że kochanka to
      tylko zauroczenie, sex i nic wiecej.
    • asidoo Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 13.11.07, 17:52
      On wie, czy kocha.
    • solaris_38 potrzeba łatwych reguł 14.11.07, 13:28
      jedno kochają a inni nie

      zdrada nie jest nierozerwalnie związana z brakiem miłości u znacznej części ludzi
      choć u niektórych tak
      inni zaś w ogóle nie potrafią kochać i jedynie stwarzają pozory
      zonom kochankom
      ale w środku nie ma miłości
      a niektórzy rozpustnicy potrafią kochać że hej !

      • dzika.brzoza Re: potrzeba łatwych reguł 14.11.07, 22:34
        Co za różnica? Chyba tylko dla tych jego kobiet to może być istotne.
        Ludzie są tak pokręceni - niektórzy kochają Matkę Swoich Dzieci, ale
        bzykają wszystko dookoła co się rusza i nie ucieka na drzewo. A jak
        ucieknie to też dorwą. I w żaden sposób nie umniejsza to ich
        nobliwego uczucia do szlachetnej małżonki od robienia obiadków i
        podawania kapci.
    • dobry-maz Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 14.11.07, 16:12
      myślę że prędzej kochają żonę niż kochankę bo wiadomo że taka co się
      zgodziła na taki układ nie będzie dobrą żoną , nie ma pewności że
      nas też nie zdradzi z innym. Ja bym nie ryzykował napewno.
    • black_diamond_bee Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 14.11.07, 20:36
      pytanie...
    • dzika.brzoza Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 14.11.07, 22:22
      a kogo to obchodzi ? :)
    • veroy Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 14.11.07, 23:05
      moim zdaniem ten mężczyzna kocha żonę i jest mu z nią bardzo dobrze
      a zdrada wynika z faktu, że dostarcza mu więcej przyjemności niż
      nieprzyjemności związane z ewentualnym wyjściem prawdy na jaw/
      ewentualnie prawdodpodobieństwo wyjścia prawdy na jaw jest znikome.

      Ten facet kocha i nie chce żony stracić, ale chce zarazem "mieć z
      życia więcej" a skoro nadarzyła się sposobność - korzysta.
      Prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że robi w jakimś sensie źle, ale
      on sam czuje się z tego w pełni usprawiedliwiony ,paradoksalnie
      właśnie ze względu na miłość do żony - on ją zdradza tylko
      fizycznie, psychicznie to dla niego nic takiego i ze względu na te
      prywatne odczucie sytuacji nie ma zbytnich wyrzutów sumienia.


      • dzika.brzoza Re: czy mężczyzna zdradzający żonę, jeszcze ją ko 14.11.07, 23:10
        ciekawa koncepcja - zdrada wytłumaczona i usprawiedliwiona miłością
        do żony... Pojemne pojęcie, ta miłość we tym przypadku.
        'miłość ci wszystko wybaaaaaaaczy" jak to kiedyś śpiewali
        szczególnie miłość własna ;D
Pełna wersja