linuska
12.11.07, 01:59
Nie mogę się zebrać od 2 lat. Nie wiem, brak mi silnej woli by się douczyć do
egza. Miała już 100 podan do dziekana itp.
Teraz nie wiem czy nawet jak isę zbiorę to zdołam w tym roku kalendarzowym to
skończyć.
Nie mam jakoś sił, próbowałam już rozmawiać z terapeutą, brałam nawet leki
antydepresyjne w kryzysie w lato. Niby trochę podciągnęłam magisterkę do
przodu, ale jej nie skończyłam.
Nie byłam an uczelni od czerwca-mamy listopad!!!
Boję się coraz bardziej. Jednocześnie moja praca jest prestiżowa, dobrze
płatna i wymaga przynajmniej ukończenia tych studiów. Nie chcę jej stracic, bo
nie będę miala za co żyć.
Nie mam nikogo kto by mnie jakoś "pilnował", sma jestem nieodpowiedzialna i
rozlazła.
Czy ktoś z Was tak miał i wyszedł z tego?