plan

12.11.07, 13:38
Czy wierzycie, że człowiek rodzi się po coś, że jest w tym jakiś
plan, a nie przypadek?
Prof. Bartoszewski usłyszał od spowiednika,że przetrwał obozową
gehennę, bo jest potrzebny i widocznie ma coś ważnego do zrobienia.
    • alina.walkowiak Re: plan 12.11.07, 15:27
      > Czy wierzycie, że człowiek rodzi się po coś, że jest w tym jakiś
      > plan, a nie przypadek?

      Nie, nie wierzę.
      • vega2000 Re: plan 12.11.07, 15:55
        Na pewno!
        NIC na świecie i w moim życiu nie dzieje się przez PRZYPADEK!
        i jest piękna książka bestseller!
        potwierdzająca moją tezę
        ,,życie świadome celu"-polecam
    • doric1 Re: plan 12.11.07, 15:58
      Ciekawe jaki cel ma mały człowieczek, który się rodzi a za 3 lata
      umiera na jakąś paskudną chorobę i wżyciu doznał tylko cierpienia..
      • e_w_a_g_5 Re: plan 12.11.07, 18:21
        doric1 napisała:

        > Ciekawe jaki cel ma mały człowieczek, który się rodzi a za 3 lata
        > umiera na jakąś paskudną chorobę i wżyciu doznał tylko cierpienia..

        mały człowieczek pojedynczo, pewnie nie. Ale plan rozciaga się
        na rodziców, którzy zostają
        • bene_gesserit Re: plan 13.11.07, 01:13
          A, ok - a wiec to dziecko rodzi sie i wyje z bolu przez trzy lata,
          zeby jego 'rodzice, ktorzy zostaja' mogli sie czegos nauczyc.
    • shangri.la Re: plan 12.11.07, 16:34
      Owszem, może nie każdy ma jakąś istotną rolę do odegrania w tym teatrze, a cześć
      jej nie dostrzega, ale COŚ WAŻNEGO do zrobienia jest z całą pewnością.
      • ryjek Re: plan 12.11.07, 18:18
        myślę że trzeba szukać tego swojego powołania,
        które nie zawsze chcemy akceptować, a które od jakiegoś czasu
        pokazuje nam naszą drogę ten plan co założycielka wątku poruszyła
    • alina.walkowiak Re: plan 12.11.07, 19:47
      Jedyne w co wierzę to w to, że sami jesteśmy kowalami swojego losu,. Nie wierzę
      w żadne "siły wyższe".

      Czekam, kiedy ten wątek zahaczy o wiarę ;))
      • mona.blue Re: plan 12.11.07, 21:33
        alina.walkowiak napisała:

        > Czekam, kiedy ten wątek zahaczy o wiarę ;))

        Już zahaczył :)

        Ja też wierzę w ten plan (który ma dla nas Stwórca), który każdy z
        nas może (jeżeli chce) realizować - nasze powołanie.

    • synvilla Re: plan 12.11.07, 21:48
      Zawsze rodzimy sie z planem.
    • dzika.brzoza Re: plan 12.11.07, 21:52
      Nie wierzę. Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie - moim zdaniem :)
    • nangaparbat3 kto planuje? 12.11.07, 23:25
      Co z dziewczynka, wychowywana w rodzinie pelnej przemocy, w wieku kilku lat
      zgwalcona i zamordowaną przez czterdziestoletniego sasiada?
      Kto to zaplanowal?
      Stwórca?
      • mona.blue Re: kto planuje? 13.11.07, 16:23
        Ten morderca nie realizował planu Bożego - zaprzeczył mu, dał się opętać złu.
        • nangaparbat3 Re: kto planuje? 13.11.07, 18:38
          A jak to sie ma do planu? Kto zaplanował, ze własnie ten człowiek da się opetac złu?
          • shangri.la Re: kto planuje? 13.11.07, 18:48
            nangaparbat3 napisała:

            > A jak to sie ma do planu? Kto zaplanował, ze własnie ten człowiek da się opetac
            > złu?

            To stary ewangeliczny problem Judasza.
            Dlaczego Judasz okazał się Judaszem? Czy gdyby nie Judasz, to może ktoś inny
            okazałby się równie chytry, sprzedajny i podły? Itp
            Filozofowie o tym rozprawiają, ale niemal każdy ma w życiu swojego Judasza i
            musi sobie odpowiedzieć na podobne pytania.
          • mona.blue Re: kto planuje? 13.11.07, 21:58
            nangaparbat3 napisała:

            > A jak to sie ma do planu? Kto zaplanował, ze własnie ten człowiek
            da się opetac
            > złu?

            Nikt nie zaplanował, że właśnie ten człowiek da się opętać złu.
            Ten plan to nie jest to co rozumiemy potocznie przez przeznaczenie -
            mój los został z góry zaplanowany i ja już nic nie mogę na to
            poradzić.
            Plan Boga jest dobry, a my mamy wolną wolę go przyjąć lub odrzucić.
            To co zrobił ten człowiek, to pogwałacenie planu, który miał dla
            niego Bóg - wybranie zła zamiast dobra.
            • nangaparbat3 Re: kto planuje? 13.11.07, 22:51
              mona.blue napisała:

              > nangaparbat3 napisała:
              >
              > > A jak to sie ma do planu? Kto zaplanował, ze własnie ten człowiek
              > da się opetac
              > > złu?
              >
              > Nikt nie zaplanował, że właśnie ten człowiek da się opętać złu.
              > Ten plan to nie jest to co rozumiemy potocznie przez przeznaczenie -
              > mój los został z góry zaplanowany i ja już nic nie mogę na to
              > poradzić.
              > Plan Boga jest dobry, a my mamy wolną wolę go przyjąć lub odrzucić.
              > To co zrobił ten człowiek, to pogwałacenie planu, który miał dla
              > niego Bóg - wybranie zła zamiast dobra.

              Akurat.
              Zbrodnie popełniaja najczęsciej ludzie, którzy sami zostali kiedys ofiarami
              innych złych ludzi, najcześciej w dzieciństwie. Kto zaplanował, zeby jakiegoś
              chlopca wlasny ojciec gwałcił i bił? Żeby ten chłopiec przeżył i musial
              powtarzać to, co jemu zrobiono?
              To nie jest proste.
              Ani to, ze są ludzie, którzy naprawdę nie odrozniają dobra od zła, i bynajmniej
              nie ze zlej woli - tacy są.
              Przeczytaj sobie ksiege Jonasza, Bóg sie nad takimi litował - moze warto by sie
              nad tym zastanowić?
              Zbyt szybko, zbyt łatwo odpowiadasz na pytania, na ktore o wiele madrzejsi od
              nas odpowiedziec nie umieli i nie umieja - od wieków.
              Zwlaszcza polecam Koheleta.
              • shangri.la Re: Kohelet jest uniwersalny:) 14.11.07, 06:28
                Można nim podsumować każdy z wątków:)
                • nangaparbat3 Re: Kohelet jest uniwersalny:) 14.11.07, 08:09
                  shangri.la napisała:

                  > Można nim podsumować każdy z wątków:)

                  To prawda.
                  I tyle w nim wątpliwosci - jesli jest jakis dowod na świetość Biblii, to wg mnie
                  ten, ze Koheleta z niej nie usunieto.
                  Prawdziwa wiara akceptuje watpliwość i zwątpienie, bo sie ich nie boi.
              • mona.blue Re: kto planuje? 14.11.07, 14:47
                nangaparbat3 napisała:

                > Akurat.
                > Zbrodnie popełniaja najczęsciej ludzie, którzy sami zostali kiedys ofiarami
                > innych złych ludzi, najcześciej w dzieciństwie. Kto zaplanował, zeby jakiegoś
                > chlopca wlasny ojciec gwałcił i bił? Żeby ten chłopiec przeżył i musial
                > powtarzać to, co jemu zrobiono?
                > To nie jest proste.
                > Ani to, ze są ludzie, którzy naprawdę nie odrozniają dobra od zła, i bynajmniej
                > nie ze zlej woli - tacy są.
                > Przeczytaj sobie ksiege Jonasza, Bóg sie nad takimi litował - moze warto by sie
                > nad tym zastanowić?
                > Zbyt szybko, zbyt łatwo odpowiadasz na pytania, na ktore o wiele madrzejsi od
                > nas odpowiedziec nie umieli i nie umieja - od wieków.
                > Zwlaszcza polecam Koheleta.
                >
                Masz rację, że nie ma łatwych odpowiedzi na ten problem. Sama ostatnio
                zastanawiam się nad tajemnicą cierpienia.
                Ale mam przekonanie, że każdy może, ma szansę (ma daną łaskę?)żeby wybrać dobro
                albo zło.
                • nangaparbat3 Re: kto planuje? 15.11.07, 22:43
                  A ja w to wątpie.
                  W każdym razie jestem głeboko przekonana, ze ci, ktorzy wybierają to co
                  powszechnie przyjeto za dobro, nie powinni poczytywać sobie tego za zasługę.
            • braat1 Re: kto planuje? 14.11.07, 07:55
              > Nikt nie zaplanował, że właśnie ten człowiek da się opętać złu.
              > Ten plan to nie jest to co rozumiemy potocznie przez
              przeznaczenie -
              > mój los został z góry zaplanowany i ja już nic nie mogę na to
              > poradzić.
              > Plan Boga jest dobry, a my mamy wolną wolę go przyjąć lub
              odrzucić.
              > To co zrobił ten człowiek, to pogwałacenie planu, który miał dla
              > niego Bóg - wybranie zła zamiast dobra.


              No dobra, ale ten czlowiek (morderca) nie tylko zaprzepascil
              swoj "plan" ale tez plany innych (zamordowanych) osob. I co one sa
              sobie winne? Co z ich planami?
              • mona.blue Re: kto planuje? 14.11.07, 14:49
                braat1 napisał:

                > No dobra, ale ten czlowiek (morderca) nie tylko zaprzepascil
                > swoj "plan" ale tez plany innych (zamordowanych) osob. I co one sa
                > sobie winne? Co z ich planami?

                Na to nie niestety nie znajduję odpowiedzi.
                • braat1 Re: kto planuje? 14.11.07, 15:16
                  > Na to nie niestety nie znajduję odpowiedzi.

                  Odpowiedzi moze byc kilka:
                  1. Bog nie panuje nad wszystkim.
                  2. Bog nie jest miloscia i nic go nie obchodzi cierpienie niewinnych.
                  3. Nie ma zadnego planu.
                  • shangri.la Re: kto planuje? 14.11.07, 15:32
                    To nie sa prawdłowe odpowiedzi, chociaż z punktu widzenia jednostki i jej losów
                    takie uproszczenia są wygodne i często je stosujemy , aby zracjonalizować
                    wszechobecne zło.
                    Zapomniałeś/łaś o jego roli....
                    • braat1 Re: kto planuje? 14.11.07, 17:45
                      > Zapomniałeś/łaś o jego roli....

                      Nic nie zapomnialem. Faktem jest ze zlo istnieje. Nawet jesli np. Ty
                      bylabys nieskonczenie dobra, to i tak zlo mogloby ciebie dotknac.
                      Wiec widze takie odpowiedzi:
                      1. Bog nie jest taki wszechmocny i nie moze zapobiec calemu zlu.
                      2. Bog nie jest taki milosierny i np. chcial ciebie skrzywdzic.
                      3. Boga nikt nie zrozumie i to ze pozwala krzywdzic niewinne osoby,
                      tak naprawde jest dla naszego dobra. Tylko wytlumacz to np. Twojej
                      matce, mezowi, dzieciom (nie mow ze nie masz,bo miec mozesz :)), gdy
                      jestes smiertelnie chora i za miesiac umrzesz. Wytlumacz im, ze tak
                      chcial nieskonczenie milosierny Bog.
                      • shangri.la Re: kto planuje? 14.11.07, 17:51
                        Sorry, ale ten przykład jest trochę nietrafiony, bo umrzeć musi każdy z nas:)
                        Bóg jest wszechmnocny i nawet kiedy toniesz podsyła Ci łódkę, ale ludzie często
                        wolą brnąć dalej zło, niż opamiętać się w porę aż pewnego dnia jest już na pomoc
                        za póżno.
                        Nie Bóg Cię krzywdzi, tylko zło, czasem zmaterializowane w drugim człowieku, a
                        czasem bezosobowe , ale równie bezwględne.
                        • braat1 Re: kto planuje? 14.11.07, 17:55
                          > Sorry, ale ten przykład jest trochę nietrafiony, bo umrzeć musi
                          każdy z nas:)
                          > Bóg jest wszechmnocny i nawet kiedy toniesz podsyła Ci łódkę, ale
                          ludzie często
                          > wolą brnąć dalej zło, niż opamiętać się w porę aż pewnego dnia
                          jest już na pomo
                          > c
                          > za póżno.
                          > Nie Bóg Cię krzywdzi, tylko zło, czasem zmaterializowane w drugim
                          człowieku, a
                          > czasem bezosobowe , ale równie bezwględne.
                          >

                          Oczywiscie, ze tak. To nie Bog nas krzywdzi. Ale jednak pozwala na
                          to zlo. Co mi sie troche kloci z milosierdziem lub wszechmoca.
                          • shangri.la Re: kto planuje? 14.11.07, 17:58
                            Miłosierdzie boskie jest gotowe Ci wybaczyć każde zło, jakiego się dopuściłeś
                            wobec innych ludzi i otworzyć przed największym nikczemnikiem bramy nieba, jeśli
                            tylko oddajac ostatnie tchnienie szczerze bedzie żałował tego , co zrobił.
                          • mona.blue Re: kto planuje? 14.11.07, 21:38
                            braat1 napisał:

                            > Oczywiscie, ze tak. To nie Bog nas krzywdzi. Ale jednak pozwala na
                            > to zlo. Co mi sie troche kloci z milosierdziem lub wszechmoca.

                            Bóg dał człowiekowi wolną wolę, jeżeli człowiek wybiera zło to Bóg
                            niejako sam się ograniczył (naszą wolną wolą) - inaczej bylibyśmy
                            tylko automatami (aniołami?).

                            Poza tym istnieje zło osobowe - szatan, i walka z nim zostanie
                            wygrana dopiero, gdy nastąpi koniec świata.

                            • shangri.la Re: kto planuje? 15.11.07, 07:42
                              Do "automatów" porównałabym raczej ludzkie cyborgi, dewiantów, psycholi i innych
                              manipulanów pozbawionych zdolności przeżywania uczuć wyższych.
                              Sługi ciemności wszelkiej maści.
              • szarylemur alleluja i do przodu 14.11.07, 17:17
                no, moglibysmy pokusic sie o jakas kolejna teodycee, sprobowac usprawiedliwic
                koniecznosc istnienia zla w swiecie jakims planem dla nas niepojetym i w ten
                sposb uratowac obraz boga milosiernego.
                co zatem winne sa osoby zamordowane? ano nic, tylko tyle ze wpisuja sie w
                doskonaly plan. sa pionkami, a moze szybciej dostepuja zbawienia.
                i wszytsko pieknie slicznie, oprocz tego ze potrzeba kogos kto stanie z taka
                osoba twarza w twarz i powie jej : hej, to ze zginiesz to dla ciebie lepiej,
                tylko jeszcze tego nie rozumiesz, cwicz wiare i zaufaj panu.
                i mamy sporo takich poslancow swietej prawdy. i potrzebujemy ich.
                jednakze zdecydowanie latwiej pogodzic sie z koniecznoscia istnienia zla wtedy
                gdy to zlo dotyka najsilniej innych, a nie nas.
                • shangri.la Re: alleluja i do przodu 14.11.07, 17:32
                  Nie należy się "godzić" na zło, ale nie sposób samotnie walczyć z czymś realnym,
                  co przynosi ból, rozpacz i cierpienie.
                  Jeśli jednak rozejrzysz się wokół, zauważysz zło, z którym MOżESZ walczyć.
                  Mozesz, z racji swojego wykształcenia, zawodu, zainteresowań, pozycji w
                  społeczeństwie, pełnionych funkcji itp
                  I wystarczyło by, aby każdy tak postąpił, a lepiej by było nam wszystkim na
                  świecie.
                  Skorumpowani urzędnicy, przekupni sędziowie, pracownicy zaniedbujący swoje
                  obowiązki, pracodawcy wykorzystujący pracowników, rodzice nie interesujący się
                  własnymi dziećmi....jest tyle dobrego do zrobienia.
    • bene_gesserit Re: plan 13.11.07, 01:15
      Mnostwo ludzi w to wierzy. Wiara, ze 'wszystko dzieje sei po cos, a
      calosc jest planem Stworcy/Wyzszych Istot/Łotewer' wiele w zyciu
      ulatwia. A w zyciu ulatwienia to wazna rzecz, czego dowodem jest
      znakomita wiekszosc wypowiedzi powyzej.
    • szarylemur Re: plan 13.11.07, 03:52
      Prof. Bartoszewski usłyszał od spowiednika,że przetrwał obozową
      > gehennę, bo jest potrzebny i widocznie ma coś ważnego do zrobienia. '
      no, dobrze, a co uslyszeliby od spowiednika ci, ktorzy nie przezyli obozowej
      gehenny? ze sa juz niepotrzebni i widocznie juz w zdjeto ich z roli?
      jesli plan istnieje, to uwazam ze nie odpowiada on naszym oczekiwaniom wobec
      milosiernej, sprawiedliwej doskonalosci. lub moze po prostu tej doskonalosci nie
      dostrzegamy = nie zostala ona skrojona na nasza ludzka miare.
      • nangaparbat3 Re: plan 13.11.07, 22:52
        szarylemur napisała:


        > jesli plan istnieje, to uwazam ze nie odpowiada on naszym oczekiwaniom wobec
        > milosiernej, sprawiedliwej doskonalosci. lub moze po prostu tej doskonalosci ni
        > e
        > dostrzegamy = nie zostala ona skrojona na nasza ludzka miare.

        I z tym sie mogę zgodzić.
    • atio a ja uważam, że to bzdura n/t. 13.11.07, 07:01

    • jan_stereo Re: plan 13.11.07, 18:54
      wszystkiegodobrego napisała:

      > Czy wierzycie, że człowiek rodzi się po coś, że jest w tym jakiś
      > plan, a nie przypadek?

      Naturalnie,czlowiek sie rodzi bo zostal poczety przez dwoje innych
      osobnikow, tu nie ma przypadku, a co do planu, to zalezy czy rodzice
      planowali rodzine czy nie...

      > Prof. Bartoszewski usłyszał od spowiednika,że przetrwał obozową
      > gehennę, bo jest potrzebny i widocznie ma coś ważnego do
      >zrobienia.

      A byli tez tacy co przetrwali obozowa gehenne i zaraz po niej zmarli
      choc niewiele juz zrobic zdazyli. Widac, w ich przypadku,ze mieli
      oni przetrwac aby nastepnie zginac, to tez jest jakis cel widac.

      • mlody-xxl Re: plan 14.11.07, 18:21
        Jaki Pan, taki Plan...
        • szarylemur Re: plan 14.11.07, 18:50
          hyyyyyyyyyyyyy
          :)))))))))
          • uljaa bliżej mi do prawdy o... 14.11.07, 22:14
            człowieku - samotność człowieka, wobec zła- to problem, przykre! ale na
            dzisiejsze czasy, bardzo aktualne, Pan prof. Bartoszewski wspiera moje więzi z
            tym, co jest ważne z przeszłości,co nas kształtuje, pamięć i humanizm, wzmacnia
            mnie -swoją postawą, aktywnością humanistycznych horyzontów,tolerancją i żywym
            przypomnieniem, tego, do czego prowadzi agresja,

            bliżej mi, a tak bardzo chce zapomnieć, hm.. wybaczyć nie mogę
    • veroy Re: plan 14.11.07, 21:57
      zdaje mi się ,że każdy chciałby ,by to by była prawda. By rodził się
      z jakimś odgórnym planem i po COŚ, najlepiej wyjątkowego ,innego,
      lepszego niż to, dla czego zostali stworzeni inni. i żeby to jeszcze
      bylo z góry narzucone przez siłę wyższą i nie wymagające żadnego
      wysiłku z jego strony - o tak !

      moim zdaniem jedyne, co dostajemy odgórnie to predyspozycje. reszta
      zależy od nas samych, od naszych chęci i pracy.
      • dzika.brzoza Re: plan 14.11.07, 22:21
        Zgadzam się, veroy. Wiele zależy od nas i bardzo wiele też możemy
        popsuć. Np. wiarą w swoją wyjątkowość.
        • shangri.la Re: plan 15.11.07, 08:06
          No tak, przykłady wierzacych w swoją wyjątkowość polityków znamy z historii i
          nie tylko:)
          A poważnie,egocentryzm to prosta droga do totalitaryzmu w każdej postaci.
      • mona.blue Re: plan 14.11.07, 22:21
        Ten plan możemy wypełnić lub nie, a to niewątpliwie zależy od
        naszych chęci i pracy (również danej nam łaski) :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja