Gość: karina
IP: 81.210.121.*
29.07.03, 12:54
Boję się. Śledzi mnie. Wydzwania do pracy. Komórkę mam wciąż wyłączoną.
Wracam do domu okrężną drogą. Grozi mi. Spotykałam się z nim ze strachu. Już
nie moge dłużej wytrzymać. W pracy trzęsę się ze strachu gdy słyszę telefon.
Po ulicy przemykam niczym cień.
Setki razy myślałam o pójściu na policję. Tylko co mogą mi pomóc? Nie mam
żadnych dowodów. wezwą go na przesłuchanie, to dowie się, że byłam u nich.
Czy naprawdę musi mnie skrzywdzić? "Skoro ty mnie nie chcesz to cię tak
urządzę, że nikt już nie będzie ciebie chciał." "Zniszczyłaś mi zycie to i ja
zniszczę twoje".
Nie mogę zmienić pracy (choć szukam), nie mogę się przeprowadzić, nie mam
gdzie uciec, nawet na tydzień nie mogę wyjechać, a poza tym, ileż razy
wyjeżdżałam na tydzien czy dwa i zaczynało się od nowa... Jestem tylko
strachem.